Nocleg

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Stereo pisze:Jest tam mnóstwo atrakcji na czele z właścicielką (starsza pani)- 24h/dobę nagrzaną góralką
LOL :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

24h/dobę nagrzaną góralką
Tzw. gaździna termoforowa. :]
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Tzw. gaździna termoforowa. :]
:)) :)) :))
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Stereo pisze:24h/dobę nagrzaną góralką happy Rozrywka murowana, bo babcia szalona jest
Stereo pisze:bo ktoś tu jeszcze posądzi mnie o krypto reklame razz
Prędzej o nekrofilię :P
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Zygmunt Skibicki pisze:Już "Dom Turysty" (200 metrów od Krupówek!) jest lepszy pod warunkiem, że nie mieszka się w pokoju nad dyskoteką.
Jak sobie pomyśle o domu turysty to mi się od razu chce pisać doniesienie do inspekcji sanitarnej...Toż tam się z pisuarów leje na podłoge, a pod prysznicami grzyb odłazi z tynkiem :x Nigdy więcej!
Awatar użytkownika
Stereo

-#1
Posty: 8
Rejestracja: pn 05 mar, 2007
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Stereo »

gb pisze:Zapewne całkiem niedługo zostanie tam utworzony skansen "turystyka górska PRL"... jeszcze będą brać dodatkowo za bilety, nie tylko za nocleg happy
Zgadzam się! Górole doskonale wiedzą jak grosz wycisnąć ;) cwaniaki jak mało kto 8)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Domu Turysty od wiosny nie będzie. Na początek remont dachu.
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

horolezec pisze:
Zygmunt Skibicki pisze:Już "Dom Turysty" (200 metrów od Krupówek!) jest lepszy pod warunkiem, że nie mieszka się w pokoju nad dyskoteką.
Jak sobie pomyśle o domu turysty to mi się od razu chce pisać doniesienie do inspekcji sanitarnej...Toż tam się z pisuarów leje na podłoge, a pod prysznicami grzyb odłazi z tynkiem :x Nigdy więcej!
Z Domu Turysty korzystaliśmy regularnie do 1998 lub 1999 roku.
Teraz zaglądamy tam jedynie podczas wizyt w słynnej tatrzańskiej księgarni, przy okazji korzystając ze wspominanych toalet. Te wizyty to nasze nowe zakopiańskie hobby.
Że się leje i ogólnie nie jest za czysto to jeszcze nic. W latach 90-tych lało się i cuchniało mniej, bo toalety miały niechlujnego gospodarza, ale miały. Zresztą to była średnia krajowa norma i nikt na takie duperele nie zwracał uwagi. Jednak z każdym rokiem ten niechlujny gospodarz podupada coraz bardziej i swoje gospodarstwo dogląda tak, jakby je zupełnie porzucił. Te same od kilkunastu lat krany i prysznice, z każdym rokiem są coraz bardziej zdeformowane, pordzewiałe i obskurne. Te co się zepsuły albo zdjęto i pozostała po nich egzystencjalna pustka albo dogorywają bezużyteczne i zapomniane. W niejakich bidetach do mycia butów żadnych kranów nie ma od lat. Lustra ciemne i brudne, powykrzywiana podłoga, po glazurze i terakocie pozostała w zasadzie nazwa.
Każda tam wizyta to nadzieja, a nuż pojawił się nowy kran, może chociaż wstawili nowe kurki. Nic z tych rzeczy. Rzeczy umierają pozostawione własnemu losowi.
W pokojach nie bywamy, ale idąc korytarzem wystarczy rzut oka na otwarte drzwi, aby stwierdzić, że i tam od lat te same archaiczne meble i żelazne, piętrowe łoża.
Paradoksem jest, że recepcja tej biedy z nędzą prezentuje się (po przeprowadzonej około 2000 roku modernizacji) jak w solidnym, co najmniej 3 gwiazdkowym hotelu.
Nas to zasadniczo guzik obchodzi. Wieloosobowe pokoje i obrzydliwe toalety to żadna atrakcja dla małżeństwa ze sporym - już niestety - stażem. Jednak niepojętym jest, że nie obchodzi to nikogo. :(
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

W pierwszych latach po otwarciu był to naprawdę przyzwoity obiekt, choć niekoniecznie aby w nim spać. Natomiast był nieoceniony aby po kilku dniach na górze (czyli Murowańcu itp) pójść się tam porządnie wykąpać bo w tamtych czasach ciepłą wodę w Murowańcu itp można było mieć ale jedynie w ramach pijackich wizji po nadużyciu pewnych płynów. Schodzili się tam też w celu umycia ludzie z kwater prywatnych. Na kwaterach niby były boliery ale one miały taką przedziwną właściwość, że po dwóch, trzech minutach leciała z nich już tylko zimna woda. Niezła była też w DT czytelnia Empikowska, która była "ratunkiem" w okresach deszczowych i w której była, o dziwo, niezła kawa. Piszę "o dziwo" bo reszta gastronomii w DT, poczynając od tej najtańszej do tej najdroższej była zawsze podła w stopniu zasadniczo przekraczającym podłość gastronomii w PRL.
Obecnie zachodzę tam wyłącznie w tym samym celu co Jagiellończycy.

PS.
Na samym początku za skorzystanie z łaźni się płaciło, zresztą niewielką kwotę. Podobno to przynosiło straty PTTK. Problem rozwiązano w sposób typowo polski (i pttk-owski) - zabroniono wstępu dla osób niezameldowanych, z czego bardzo ucieszyli się ciecie sterczący przy wejściu - wchodziło się za paczkę papierosów lub coś w tym stylu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Jednak niepojętym jest, że nie obchodzi to nikogo. sad
Jeszcze jeden powód aby z PTTK "wyjąć" majątek górski i dać go w posagu organizacji typu DAV lub OEAV. Tylko jak to prawnie zrobić? Może by tak przeforsować w Sejmie uznanie PTTK za organizację przestępczą?
;) :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Dom Turysty bywa przydatny. Nie raz przyjeżdżałem do Zakopca po 23:00 i to było jedyne miejsce, gdzie można było iść w ciemno i tanio przeczekać na Krupówkach noc. Wewnątrz rzeczywiście jest obleśnie - ale da się wytrzymać. Chyba najgorszy mankament to licealne bydło chlające i rzygające w pokojach sąsiednich (licealiści - bez urazy).
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Janek pisze:
Jagiellonia w Tatrach pisze:Jednak niepojętym jest, że nie obchodzi to nikogo. sad
Może by tak przeforsować w Sejmie uznanie PTTK za organizację przestępczą?
;) :D
hahahaha
Właściciel (najemca) kibli w Domu Turysty na pewno współpracował.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze:Kilka razy zdarzyło mi się spożyć obiad w tamecznej restauracji.
Zycie Ci zbrzydło? Jest tyle sympatyczniejszych możliwości przejścia na drugi świat. Toż to kompromitacja taki nekrolog - "zszedł po spożyciu nieogolonej kaszanki"
:P
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Mariusz pisze:Chyba najgorszy mankament to licealne bydło chlające i rzygające w pokojach sąsiednich (licealiści - bez urazy).
Odbywają się tam również wesela.
Do licealistów dorzuciłbym jeszcze studentów i byłych studentów :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

tomek.l pisze:Do licealistów dorzuciłbym jeszcze studentów i byłych studentów
Student nie rzyga bo nie ma czym (brak kasy na żarcie). Ale chlać chla, a i po stołach/krzesłach/łóżkach poskakać lubi o 1:00 w nocy.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

nawet Greka nie ma na Krupówkach koło Fuji ,choć przecież nie był tradycyjny i przedwojenny :( ?
A takie dobre żarcie ,jagnięcina w warzywach po bałkańsku - palce lizać
Awatar użytkownika
Stereo

-#1
Posty: 8
Rejestracja: pn 05 mar, 2007
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Stereo »

To ten dom turysty to musi być niezła melina... :think: Metalowe łóżka hahaha. Nie byłem tam nigdy i po tym co tutaj przeczytałem nie będę go nawet brał pod uwage i omijał szerokim łukiem, no chyba że coś mnie przyciśnie i kibelka nie będzie w pobliżu :D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Od 6 lat zatrzymujemy się z żoną w smokowieckim pensjonacie. Wszystko jest ,miejsca tyle ,że u nas góral wcisnął by 10 osób ,śniadanie od 6.00 z prowiantem na drogę ,cisza ,spokój (chyba ,że przyjadą akurat Polacy ,ale nawet i ci jakoś kulturalnieją ).
Mamy swoje lata i nie nęcą nas noclegownie ,zbiorowe sale i wyrwane (wspólne) krany.Zresztą jakiś czas temu w ogóle Zakopane przestało nas urzekać - zniknęły elementy otoczenia ,będące od lat, przyjazne ,do których się wracało ,pojawiły się obce ,nieznane ,wrogie.,niepasujące.
Na Słowacji natomiast cieszymy się ostatnimi latami minionego - też zaczyna się zmianiać na gorsze ,ale jakoś wolniej i mozna mieć nadzieję ,że i w tym roku spotkamy to samo ,co w zeszłym
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Właściwie mógłbym napisać to samo co Dagomar tylko miejsce postoju nieco inne. A Zakopane? Niech się nim Bóg opiekuje choć chyba zrezygnował, bo przypadek chorobowy nie rokuje nadziei. :D
Jestem gorszego sortu...
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

dagomar pisze:zatrzymujemy się z żoną w smokowieckim pensjonacie
czy mozna wiedzieć, jaki koszt?
ODPOWIEDZ