Zabawny pomysl. Nigdy bym na to nie wpadla zeby z rana szukac kontaktu z filancem. Raczej bylo zawsze odwrotnie.igła pisze:Może to śmieszny pomysł ale może gdyby udało sie spotkać jakiegoś filanca z rana przed wyjściem na Baranie Rogi to poprostu iść do niego, uczciwie pogadać o co nam chodzi, wynegocjować jakiś przyzwoity mandat, niech go wypisze i iść z takim glejtem na Baranie Rogi.
Moge tylko powiedziec ze cale 10 dni w pelni sezonu grasowalam w kiezmarskiej. Tu jest wiecej na ten temat. Takze zdjecia z drogi na baranie Rogi. Boze, juz nawet mi sie rymuje.
viewtopic.php?t=4157
Pozdrawiam
uszba




