baranie rogi

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

igła pisze:Może to śmieszny pomysł ale może gdyby udało sie spotkać jakiegoś filanca z rana przed wyjściem na Baranie Rogi to poprostu iść do niego, uczciwie pogadać o co nam chodzi, wynegocjować jakiś przyzwoity mandat, niech go wypisze i iść z takim glejtem na Baranie Rogi.
Zabawny pomysl. Nigdy bym na to nie wpadla zeby z rana szukac kontaktu z filancem. Raczej bylo zawsze odwrotnie.

Moge tylko powiedziec ze cale 10 dni w pelni sezonu grasowalam w kiezmarskiej. Tu jest wiecej na ten temat. Takze zdjecia z drogi na baranie Rogi. Boze, juz nawet mi sie rymuje.

viewtopic.php?t=4157


Pozdrawiam
uszba
igła

-#4
Posty: 336
Rejestracja: czw 13 wrz, 2007

Post autor: igła »

Dzięki za podpowiedzi. Ujęła mnie prosta rada <świstera>
Nie zawracaj sobie głowy pierdołami tylko napieraj
więc jak tylko wyjazd dojdzie do skutku i pogoda dopisze to napieram na Baranie rogi i nie tylko bo jak jeszcze uda się wziąć po siebie Huncowskiego i Kieżmarskiego to plan będzie zrobiony z nawiązką a ewentualna pokuta nie będzie zbyt gorzka.

<uszba> - dzięki za link do "uszba podlicza..." Twoja relacja naprawdę nieźle wzmaga apetyt na Kieżmarską. Coś pięknego. Chylę czoła i pozdrawiam.

Igła
Ostatnio zmieniony pt 04 kwie, 2008 przez igła, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ja doradzałbym filozoficzne podejście do sprawy. Dwa przykłady:

Syn, student, pisze do ojca - "Wiesz, tata, nie wiem co robić, Mariolka zaszła w ciążę. Ślub kosztuje, zabieg kosztuje, co robić. Poradź a najlepiej przyślij pieniądze"
Ojciec - "Nie uważałeś jak robiłeś to rób teraz jak uważasz"


Młody Żyd pyta się rabina - "Rebbe, czy lepiej jest mieć żonę czy też jej nie mieć?"
Rabin - "Cokolwiek uczynisz będziesz żałować"

Twój dylemat jest podobny - cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.

PS.
A napiera się najlepiej na drzwi a także ...(cenzura obyczajowa)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

igła pisze: Coś pięknego. Chylę czoła i pozdrawiam.
:O :O :O Ja też.


Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

uszba pisze:Moge tylko powiedziec ze cale 10 dni w pelni sezonu grasowalam w kiezmarskiej. Tu jest wiecej na ten temat. Takze zdjecia z drogi na baranie Rogi.
Prawdziwie przepiękne i takie "alpejskie" okolice. Dodasz jeszcze zdjęcia z Kołowego i Złotej Drabiny? (Na Kołowy mam wielką chęć w tym roku.) Pozdrawiam! :)
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

igła pisze:<uszba> - dzięki za link do "uszba podlicza..." Twoja relacja naprawdę nieźle wzmaga apetyt na Kieżmarską. Coś pięknego. Chylę czoła i pozdrawiam.
Dziekuje za mile slowa. Kiezmarska to jest naprawde TO. Z praktycznych informacji dodam ze caly pobyt - 10 dni kosztowal mnie 550 zl, z wyzywieniem. Sniadanie i wieczorem obfita kolacja. to suoer komforcik, kiedy przychodzis lekko sciorany a tu mila Slowaczka przynosi Ci pod nos wielkiego kotleta i dzban herbaty. Albo piwo, jak kto chce.

"Kuracja" to moje ulubione, coroczne wydarzenie gorskie. Z moimi 48 - oma laty, bylam najmlodszym uczestnikiem. Kuracja udowadnia, ze jak sie chce to wszystko jeszcze jest mozliwe.
W tym roku czeka juz na mnie lozeczko w popradzkim Plesie. Najpierw miala byc terinka ale Popradzkie wkrotce podniesie znacznie ceny i byc w przyszlosci nie wszystkich kuracjuszy bedzie na ten pobyt stac. dlatego zmienilismy plany i bedziemy wizytowac otoczenie popradzkiego plesa a terinka w przyszlym roku.


Rafał pisze:Dodasz jeszcze zdjęcia z Kołowego i Złotej Drabiny
Jasne. uzupelnie relacje, bo dopiero teraz zauwazylam ze nie jest dokonczona.


pozdrawiam
uszba
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Janek pisze: Twój dylemat jest podobny - cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.
Nie strasz, bo jak wiadomo strach ma wielkie oczy :) Idź , zobaczysz , posmakujesz, może Ci się spodoba , albo nie :) Zawsze warto spróbować , bo życie takie krótkie i będzie się miało co opowiadać w towarzystwie 8)
ODPOWIEDZ