EVEREST WZIĘTY

Pasma górskie w Polsce i na świecie.
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

mefistofeles pisze:Kosmiczną kondycje i jakieś umiejętności miec nadal trzeba.
I uważasz, że ma je Martyna Wojciechowska? Ty może tak uważasz. Ja w to wątpię. I dzielę się tutaj tymi wątpliwościami.
mefistofeles pisze:Ty pewnie byś nie dał rady
Masz rację - nie mam wolnych kilkudziesięciu tysięcy dolarów, a moja gazeta to nie TVN i na pewno by mnie tam nie wysłali.
dawid12345

-#1
Posty: 33
Rejestracja: czw 18 maja, 2006

Post autor: dawid12345 »

Iwona pisze:
grumblers pisze:
A'propos wejścia na własnych nogach:
15 maja 47-letni alpinista nowozelandzki Mark Inglis został pierwszym czlowiekiem z amputowanymi kończynami dolnymi, któremu udało się wejść na Everest.
Obrazek

Więcej można poczytać tu:
http://www.legsoneverest.com/diary.htm

niezle az brak mi słow , niezle zaparcie i wiara w siebie
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Tak czytając wypowiedzi Grumblersa nie da się nie zauważyć, że czai się tam duża dawka zawiści.
Góry są takie same dla dziennikarzy, milionerów jak i szarych himalaistów. Na szczyt nikt nikogo nie wniesie na plecach. Zejść też trzeba samemu. Jeden rodzi się pucybutem, inny dostaje od życia wszystko. Czy ten drugi nie ma prawa do chodzenia po górach ?
Jeżeli brakuje Ci tylko kasy na ten banał, to się rozbierz dla Playboya albo zgłoś się do Chelsea (100 funtów tygodniowo). Możesz też opatentować wynalazek, czy napisać Kod da Vinci nr 2. A jak nie masz urody i talentu to zakładaj biznes i do roboty.
Do siedemdziesiątki zaoszczędzisz na Everest i wtedy możesz udowodnić całemu światu, że jest to góra dla każdego.
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Pokraczne rozumowanie. Ale nie będę polemizował.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ja Martynie gratuluje. Podziwiam za wytrwałość.
Uważam, że to, co pisze Grumblers, to zwykła zazdrość :think:
Ja również zazdroszczę, ale z tego powodu jej nie potępiam.
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

A dlaczego nie ?
Wytłumacz czym jest gorsze wejście na Everest dziennikarki od prawdziwego himalaisty.
Czy góra gór jest zarezerwowana tylko dla wspinaczy ?
A może TVN roztoczył parasol ochronny nad Martyną i opłacił Himalaje aby te nie zsyłały na Martynę lawin ?
Albo czy komercyjna wyprawa gwarantuje sukces a zorganizowana przez zdobywców gór już nie ?
Góry są dla wszystkich: kalek, biednych i bogatych i każdy ma jednakowe moralne prawo je zdobywać.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

udało się Martynie i tylko można jej pogratulować...natomiast czy ona nazywałaby się MArtyna Kowlaska a nie Martyna Wojciechowska...i pracowałaby w warzywniaku a nie w TVN zrobiłoby jakąs różnice..?????? a tak to się spekuluje, że taka panienka jak ona to nie mogłaby czegoś takiego osiągnąć bez pomocy innych..że zostala wniesiona itp....myśle, że zamiast tego wszystkiego należą jej się słowa uznania... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Pogratulować Grumblers, pogratulować. Właściwie wszystkie możliwe głupoty co były na forum w Onecie napisałeś, no może poza tym, że rozbierała się dla Playboy'a za co powinna gorzeć w piekle a w dodatku nie ma dzieci a jak wiadomo każda porządna kobieta w wieku 31 lat powinna mieć ich conajmniej trójkę (no i oczywiście moherowy beret)
No faktycznie, w Playboy'u było odkryte wszystko, jeśli nie liczyć pokryć smarem samochodowym, bliżej mi nieznanym. Takie rozbieranie ma jednak długie tradycję, niejaka Lady Godiva chciała w ten sposób ugłaskać surowego męża, który gnębił poddanych.
Niejaka Brigitte Bardot też nie robiła tajemnic a teraz na starość jest szacowną damą, obrończynią przyrody, gdyby mieszkała w Polsce to by pewnie teraz działała w Pracowni Na Rzecz Wszelkich Istot.
Kogo gorszą nagie piersi lub pupa niech się zastanowi nad sobą. Nie ulega jednak kwestii, że ani Rutkiewicz ani Czerwińska się dla Playboy'a nie rozbierały.
Atoli!
Ladies and Gentlemens,
Panie i Panowie,
Grażdanki i Grażdanie,
Mołodycie i Małodcy
czyli jak to się mówi:
Droga Młodzieży.
Ja tam jestem zwykły głupawy inżynier i przywykłem pewne rzeczy przeliczać - oto wynik moich dociekań:
Było na Evereście 2250 luda, szlag tam trafił 184 - 8.18% tych co wleźli i wrócili.
Polaków było 19-u (Pawłowskiego liczę za 1 choć był trzy razy), zginęło 6 - jesteśmy zatem dobrzy - krajowy wspólczynnik 31,6%. Jeden i drugi wskaźnik wysoki - gdyby coś podobnego było w samochodach to by się nam planeta wyludniała.
Powiedzieliście, że dla szpanu i pieniędzy tam głupia Martyna polazła, narażając zgrabny tyłek na odmrożenia. Nie mówię, że nie. Ale znam bezpieczniejsze metody szpanowania i zarabiania pieniędzy.
A ta jest cokolwiek trefna. Może na przykładzie - prezes firmy Porsche zaprosił 100 pań i panów, powiedzmy, że z 321gory.pl i pokazał 100 sztuk najnowszych cacek swojej firmy i powiedział, że to jest wasze ale on ostrzega bo ze statystyk wynika, że 8 osób w najbliższym czasie powędruje z tych autek do Bozi, a skoro państwo są Polakami to aż 32 osoby. No to ja na takie dictum grzecznie mówię do widzenia i wychodzę - nie chcę tego Porschaka. Ktoś podnosi kwestię szumu robionego wokół wyprawy i podaje za przykład Miotka. Nie wiem kto Miotka sponsorował, może nikt, może Miotk latami oszczędzał pieniądze myjąc auta na skrzyżowaniu. Ale - czy faceci od Falvitu daliby choć 5 złotych gdyby tego szumu nie było.
Inny przykład - kilka lat temu była wyprawa na K2 - z samym, k****, Wielickim na czele. Już nie pamiętam kto to sponsorował ale reklamy były prawie większe od namiotów na których je umieszczono. Wielki szum w telewizji, prawie co dzień sprawozdanie i tylko te reklamy wciąż musiałem oglądać aż się na wymioty zbierało. No i co - wpierw z tego bełkotu zaczęło wynikać, że kolesie się jakby żrą jak psy, potem było już wiadomo, że się żrą, a potem niektórzy zaczęli mówić do widzenia i trzaskać nie tyle drzwiami co płachtami namiotów nim sobie poszli do domu. W efekcie była totalna dupa, nikt na K2 nie wlazł a cały szereg moich znajomych, którzy o alpinizmie nie mieli pojęcia powiedziało mi, że się nie spodziewali, że ci alpiniści to taka żulia. Słowem totalna antypropaganda w wykonaniu największych tuzów polskiego himalaizmu.
W tym przypadku cisza, tylko jeden uciekł (Magrel) nie wiadomo dlaczego.
Powiedzmy sobie otwarcie - nie ma himalaizmu bez zasilania z boku, dawne czasy, w których Hajdukiewicz z Skoczylasem aby się wkupić Szwajcarom do Dhalaugiri kupowali walonki w nowotarskiej spółdzielni dawno minęły (a i tak bez doktora Godlewskiego z Szwajcarii, który dał im kopertę z zielonymi się nie obeszło i zostaliby w chacie, w dodatku bez walonek - a na szczyt i tak nie weszli).
W tej szmatławej dyskusji na Onecie jakiś facet o nicku "alpinista" pisze, że on zna conajmniej 150 osób w Polsce, którzy się kwalifikują do wejścia na Everest. Nie wiem, może ma rację - ja wiem jednak, że gdyby np. Bill Gates ogłosił, że funduje kasę na Everest każdemu Polakowi co uważa, że się nadaje do wejścia, to by się zgłosiło nie 150 ale 1500 albo i 15 000 z tym, że 99% już w Katmandu miałoby problemy np. z aklimatyzacją i po wydaniu kasy na tamtejszych bazarach odleciało do kraju. No bo niby co - każdy ma prawo mieć kłopoty z aklimatyzacją a Gates nie zbiedniej.

Po przejrzeniu tego plugastwa w Onecie zajrzałem z ciekawości na Brytana, podejrzewając, że gdzie jak gdzie ale tam się przejadą po Martynie z całym właściwym Brytanowi bogactwem języka. No i zaskoczenie - prawie same gratulacje a uwagi delikatniutkie.
Słowem Grumblers - do roboty - zarobisz te 25 ttys. dolców (tyle mniej więcej to kosztuje, to pojedziesz.

Mnie w tym wszystkim zastanawia co innego - 2250 osób, od każdego rząd nepalski liczy 10 tysięcy dolarów - czyli w cenach bieżących król Nepalu zainkasował od samych zdobywców 22.5 miliona dolarów. A przecież na zdobywcę naogół przypada jeszcze trochę luda, a zarobki miejscowej ludności (choćby Szerpów). Nie ma co gadać, Everest jest tym dla Nepalu co Kilimanjaro dla Tanzanii, czyli poważnym źródłem wpływów (podobno w Tanzanii to 20% dochodu narodowego). No i nie ma się co dziwić, że się potem czyta w relacji, że np. obóz III to nie jest tylko obóz danej ekspedycji jak to drzewiej bywało, tylko miejsce, w którym namioty rozbijają wszyscy.
Ale to nie zmienia faktu, że lodospad Khumbu jest lodospadem i można tam wpaść do szczeliny jak 50 lat temu.
Mnoży się też ilość komentarzy, że Martynę na szczyt koledzy wciągnęli na postronku. Głupota totalna. Na tych wysokościach człowiek ledwie rusza nogami i ma trudności z uniesieniem własnej dupy, nikt tam na pewno nikogo nie wciąga. Owszem, był taki przypadek, z Sandy Pittman - ale ten wciągacz przepłacił to życiem.
Jakieś paniusie z Onetu wyraziły satysfakcję, że na zdjęciach z ostatnich dni Martyna wyraźnie zbrzydła i wygląda na 40 lat. Szanowne panie - życzę wam poczwórnej warstwy cellulitu - wszędzie, na kaprawych buziulkach też.
W sumie to wszystko jest ilustracją przysłowia o polskim piekle i człowiekowi chce się rzygać z obrzydzenia.
O tym, że Martyna jest najmłodszą kobietą, która kiedykolwiek weszła na Everest (31 lat, kolejna - 35 lat) jakoś się zapomina.
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

ruda pisze:myśle, że zamiast tego wszystkiego należą jej się słowa uznania...
jakby ktos nie zauważył to nawet ja wielki NIE dla Martyny to zrobiłem bo fakt dokonała czegoś niecodziennego.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

grumblers pisze:I uważasz, że ma je Martyna Wojciechowska? Ty może tak uważasz. Ja w to wątpię.
domyslam sie grumblers, ze znasz Martyne osobiscie :)
grumblers pisze:nie będę polemizował
bo nie masz argumentow
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Proponuje aby kolega Grumblers, który tak rozpacza, że jego pracodawca napewno nie zasponsoruje mu Everestu był tak uprzejmy i przedstawił swoje dotychczasowe osiągnięcia alpinistyczne w warunkach zimowych gdzieś w bliższych górach (Tatrach też), do których dojazd jest mniej kosztowny. Jeżeli będą dostatecznie duże to spróbuję Grumblersowi coś załatwić. 8)
Iwona30

-#4
Posty: 268
Rejestracja: pt 14 kwie, 2006
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Iwona30 »

Martynko-nie jestes moją idolką,ale gratuluje KOBIETKO!!!
Do diabła z ta całą męską szowinistyczna zawiscią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dzielna dziewczynka :D 8)
Gość

Post autor: Gość »

Iwona30 pisze:Do diabła z ta całą męską szowinistyczna zawiscią!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wreszcie nie jestem tu sama! Masz rację - mężczyźni to dranie. Ale powiem Ci w tajemnicy i nie mów przypadkiem tego nikomu - kobiety są jeszcze gorsze, szczególnie jak się jednej z nich coś uda. :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek,klarissa - teraz to już chyba na serio schizofrenia :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie, tylko w zależności od potrzeb. A "Doktor Jekyll i Mister Hyde" to już klasyka. :P
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Hannibal pisze:grumblers -
Ale trzeba raczej iść z takim jak Kamiński. :think:
Ale jaka wewnetrzna siła musi byc w takim człowieku że umiał się przełamać i nie poddał się
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:Proponuje aby kolega Grumblers, który tak rozpacza, że jego pracodawca napewno nie zasponsoruje mu Everestu był tak uprzejmy i przedstawił swoje dotychczasowe osiągnięcia alpinistyczne w warunkach zimowych gdzieś w bliższych górach (Tatrach też), do których dojazd jest mniej kosztowny. Jeżeli będą dostatecznie duże to spróbuję Grumblersowi coś załatwić
dobry pomysl
zaden sponsor nie bedzie wyrzucal pieniadzy w bloto tylko zainwestuje w cos co ma chocby najmniejsze szanse na realizacje, a nie w posmiewisko (wbrew pozorom dzis juz nie kazda reklama jest dobra)
domyslam sie ze tym kierowali sie sponsorzy wyprawy z Martyna Wojciechowska i tym mogliby sie zainteresowac potencjalni sponsorzy grumblersa zapoznawszy sie z jego dokonaniami :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Alien pisze:sponsorzy grumblersa zapoznawszy sie z jego dokonaniami
to mnie też bardzo interesuje. Nie,żeby złośliwie...zwyczajnie ciekawi mnie na jakiej podstawie kolega twierdzi,że on też dałby radę na Evereście, jak znosi aklimatyzację na min. 4-5 tyś npm. :think:
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Iwona pisze:
Alien pisze:sponsorzy grumblersa zapoznawszy sie z jego dokonaniami
to mnie też bardzo interesuje. Nie,żeby złośliwie...zwyczajnie ciekawi mnie na jakiej podstawie kolega twierdzi,że on też dałby radę na Evereście, jak znosi aklimatyzację na min. 4-5 tyś npm. :think:
Czy ja coś takiego napisałem? Nie przypominam sobie. Natomiast po raz kolejny powtórzę: Wasze rozumowanie moich postów jest pokraczne.
Po prostu odbieracie mi możliwość wyrażania własnej opinii.

Krytykuję, chociaż nie jestem Himalaistą - przyznaję. Tak jak nie każdy krytyk literacki jest pisarzem lub poetą i nie każdy krytyk filmowy jest reżyserem czy scenarzystą.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

ty grumblers najwyrazniej nie odrozniasz krytyki stylu wejscia na Everest z krytyka wizerunku medialnego Martyny Wojciechowskiej, ktory ci najwyrazniej nie odpowiada
wszystko to pomieszales i wyszla ci papka bez wyrazu
ODPOWIEDZ