dagomar pisze:Jeżeli ktoś się rozmarzył ,to przepraszam niniejszym za żart z nowym (starym) szlakiem ,informacja moja była zmyślona i najprawdopodobniej : trzeba się będzie przepychać między koparkami
oj dowcipas jesteś
trzeba będzie na Rysy granice na Łysej przekraczać i dalej Ciężką chodzić... ale tak już kiedyś było
Niestety obawiam się, że asfalt zostanie albo raczej zostanie podmieniony na nowy. Jeśli tak to ma wyglądać to niech chociaż ułożą jakąś fajną kostkę a nie ten cuchnący jęzor
Z drugiej strony może to i dobrze, iż jest miejsce w Tatrach bardzo urokliwe a do tego łatwo dostępne dla wszystkich? Choć jak ostatnio znajoma niemka przyjechała to ledwo te 10 km pod schronisko wyczłapała
Jeszcze xx lat temu autobusy iorazsamochody podjeżdżały prawie pod samo schronisko więc i tak widać postęp.
Tak, można było podjechać bliziutko. Tam gdzie teraz konie. Wedle mnie... ja nawet uważam, że dobrze, że one tam są Niektóre osoby starsze, które mają problemy ze zdrowiem, szybko się męczą, chcą zobaczyć góry i tylko to im ułatwia, bo np. stanie w kolejce na Kasprowy i te tłumy, to już w ogóle odpada. Może jak kiedyś w młodości chodzili, a teraz nie mogą, to to jest jedyny sposób na zobaczenie ukochanych szczytów i Moka. Ale to chyba "troche" zjechałam z tematu
a wiesz że zastanawiałem się, czy ten turysta, którego spotkałem w krytycznym stanie pod chłopkiem, nie chciał przypadkiem by ostatnim widokiem jaki zobaczy był widok tatrzańskiego szlaku, w odniesieniu do postu Agaar ma to sens, choć brutalnie ostateczny- czyli co ...nie orajmy asfaltu do Moka!
Właśnie pomyślałam o przyszłości... bo moja babcia z powodu chorego serca miałaby teraz problemy dojść do Moka od końca przystanku do koni I chociaż by chciała, to nie da rady Sylwester, być może temu turyście właśnie o to chodziło...
Sylwester pisze:...nie orajmy asfaltu do Moka!
To chyba najlepsze rozwiązanie. W końcu to jedyna droga gdzie można DOJECHAĆ do Tatr Wysokich. Nie wiadomo co oni tam zrobią za te pieniądze, ale uważam, że będą myśleć o sobie i pieniądzach, które tam robią... Czyli asfalt pozostanie.
Orajmy. Zawsze pozostaną zdjęcia. Asfalt to nie jest naturalna skała wystepująca w Tatrach. To w ogóle nie jest skała.
Ci co chodzili w młodości po górach nie koniecznie muszą być zadowoleni z tego, że ich stare szlaki ktoś pokrył asfaltem.
Kostka czy asfalt co za różnica. To nadal będzie nie szlak tylko szosa.
A jeśli chodzi o to, że asfalt umożliwia dostęp starszym turystom do gór to nie do końca cała prawda. Nie róbcie ze wszystkich starszych turystów niedołężnych starców którzy bez asfaltu i wozów z konikami nie dadzą sobie rady. Każdy na pewno widział wielu starszych turystów bez problemu śmigających po górach.
A ja właśnie myślę o przyszłości i przy tym pozostanę! Teraz chciałabym widzieć tam inny szlak zamiast jezdni, nie ukrywam tego, ale co będzie potem? Ajjj...