Prawdziwi turyści

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

mefistofeles pisze:Po zapachu...
w tym jest dużo racji :))
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

a tak odbiegając od tematu to dla mnie nie ma turysty nieprawdziwego. najbardziej mnie śmieszą osobnicy na szlaku z doczepionym karabinkiem do plecaka, zresztą nie tylko mnie starzy przewodnicy i instruktorzy wspinaczki też mają na takich swoje określenia, ale to nic w porównaniu z tym kiedy widzę u siebie w mieście które leży zdecydowanie na terenie nizinnym osobnika z karabinkiem uczepionym plecaka no żenada :P
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tacy prawdziwi turyści z karabinkami i innym drogim szpejem często "występują" w schroniskach :)
Ale co w tym złego. W końcu to swoisty folklor a folklor w górach to rzecz naturalna. :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

demonizujecie te karabinki (pewnie Iwona mnie tu poprze ;) ). Pewna moja kumpela też nosiła karabinek (zakręcany) przy plecaku,a wykorzystywała go m.in. do przypinania plecaka podczas jazdy pociągiem.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Karabinek to tylko część, czasem o niczym nie świadcząca (którą najlepiej potem schować w plecaku a nie nosić dyndającą przy trokach). Reszta czyli wypasiony, firmowy szpej, wygląd, zachowanie i to co mówi składa się na całość. Albo gość wie co się z tym szpejem robi albo to pozer pozujący na wielkiego taternika. Ale po chwili daje się tą różnice wyczuć i usłyszeć.
I nie ma w tym nic złego. To poprostu czasem bywa zabawne. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:demonizujecie te karabinki (pewnie Iwona mnie tu poprze ;)
:) kiedyś dostałam na urodziny niebieski karabińczyk-bo karabinkiem tego maleństwa nazwać nie można ;) -taki "na szczęście" i nosiłam przy plecaku w roli maskotki,amuletu...co w tym złego :think: Jeśli zaś chodzi o prawdziwy szpej to po pierwsze mam go niewiele (tyle ile trzeba :P ) a noszę go (a raczej nosiłam w Dolomitach-bo w Tatarch to nie był mi potrzebny) tak,jak mi wygodnie,poręcznie-czyli np. nie zdejmowałam uprzęży po zejściu z ferraty i szłam w niej nieraz aż do schronu,czy samochodu bo....doskonale podtrzymywała zjeżdżające spodnie :P Podobną funkcję pełnił też repsznur...i co,szpanwałam :? :think: nie sądzę..zwyczajnie trzeba było improwizować :D
Druga sprawa...wiele osób zaczynających zabawę z Tatrami zwyczajnie jest pod wrażeniem owych karabinków,czekanów,lin i stąd czasem obwiesza się taki delikwent jak choinka,wychodząc w Tatry...jest to jednak w większości przypadków etap przejściowy...wyrasta się z niego ;) W Tatrach też musi być wesoło,no nie? :D
martuskas21

-#1
Posty: 6
Rejestracja: ndz 04 wrz, 2005

Post autor: martuskas21 »

A mnie drażnią te tłumy dojeżdżające "dorożkami" dp Morskiego :-/ Nie mam tu na myśli staruszków czy tym podobnych,ale np.młodych,zdrowych w sile wieku facetów i różowych plastikowych panienek!przecież to jest ŻENUJĄCE gdy takie osoby wjeżdżają pod górę męcząc te biedne koniki!gdy tak sobie maszeruję,zmęczona ale szczęśliwa i widzę te tłumy na dorożkach szczerzące zębiska do mnie to naprawde mam ochotę pokazać im środkowy palec!!(chociaż z reguły jestem osobą kulturalną)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

martuskas21 pisze:A mnie drażnią te tłumy dojeżdżające "dorożkami" dp Morskiego
Nas również drażniły ostatnio te stonkowozy, bo musieliśmy (niestety) często korzystać z asfalu na moko. Wozy były obsiadnięte przez młode laski, czasem byczków facetów oraz matrony i fulla dzieci.
:x

No ale jak widzę parę 80-latków z uśmiechem i szczęściem na twarzy wpatrujących się w grań Żabiego z fiakierskiego wozu, to jakoś przestaję się złościć.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Mariusz pisze:obsiadnięte przez młode laski, czasem byczków facetów
Mnie wkurza, że oni patrząc na nas nie płoną ze wstydu, ale się śmieją jacy to oni są cwani... :-(
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

martuskas21 pisze:A mnie drażnią te tłumy dojeżdżające "dorożkami" dp Morskiego :-/ Nie mam tu na myśli staruszków czy tym podobnych,ale np.młodych,zdrowych w sile wieku facetów i różowych plastikowych panienek!przecież to jest ŻENUJĄCE gdy takie osoby wjeżdżają pod górę męcząc te biedne koniki!gdy tak sobie maszeruję,zmęczona ale szczęśliwa i widzę te tłumy na dorożkach szczerzące zębiska do mnie to naprawde mam ochotę pokazać im środkowy palec!!(chociaż z reguły jestem osobą kulturalną)
Idę w tym roku ze Sztrbskiego przez Rysy ,jest w miarę pusto ,piękna wycieczka i oczywiście pierwszą rzeczą na Włosienicy jest wpakowanie się na furę ,cóż dla mnie za atrakcja deptać asfalt w tłumie wycieczkowiczów????.Podobnie zresztą robiłem na innych trasach - Zakopane-Krzyżne-Szpiglasowa-Mok , Zakopane-Skrajny G-Zawrat-Świstówka i.t.p.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:Mnie wkurza, że oni patrząc na nas nie płoną ze wstydu, ale się śmieją jacy to oni są cwani...
Eeejjj...no a po co się wkurzać w górach???? :think: Niech sobie jadą..byle nie byli za głośno..
Kazimierz Jan Zboczek VII

-#1
Posty: 34
Rejestracja: śr 13 kwie, 2005

Fajnie

Post autor: Kazimierz Jan Zboczek VII »

No, fajnie jest, bdzie fajniej
Kogoś drażni lub wkurza na szlaku to, że widzi sobie niepodobnych
Ktoś inny sobie podobnym mówi dzień dobry
Ktoś uparcie dzieli nas na grupy i podgrupy, bo chyba nas zbyt dużo, żeby się zmieścić w jednej wspólnej grupie ludzi...
Ktoś trafnie zauważył, że mogą ewoluować nam turyści-mutanty
Ja zaś widzę na drugim biegunie stonki (pardon, TW-A - musze kogoś przeprosić) przerastającą "prawdziwych turystów" grupę (odmianę) nadturystów... oj, oj!
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

smyk pisze:często TW-A to ludzie sympatyczni, towarzyscy, łaknący wrazeń, serdeczni, mądrzy i tylko mniej doświadczeni niż "elity tatrzańskich szlaków"?
Kazimierz Jan Zboczek VII pisze:Ja zaś widzę na drugim biegunie stonki (pardon, TW-A - musze kogoś przeprosić) przerastającą "prawdziwych turystów" grupę (odmianę) nadturystów...
coś w tym jest, coś w tym jest... :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:coś w tym jest, coś w tym jest...
dokładnie. Zastanawiam się tylko skąd to się bierze i jakie są tego przyczyny :think:
nuda? rutyna? zarozumialstwo? ..a może zwyczajnie ktoś taki nigdy nie przestał być "stonką" i uważa się,za kogoś lepszego,bo był na Lodowym,5 razy na Rysach....Dla mnie prawdziwy turysta do przede wszystkim dobry człowiek-tak,są jeszcze tacy na tym świecie,wierzę w to (choć podobno jestem dyletanką nabijającą ilość postów na forum).
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:choć podobno jestem dyletanką nabijającą ilość postów na forum
Heh... to ja też... chociaż ostatnio nie mam czasu za bardzo bywać na forum i pisać tak jak niedawno :(
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

praawdziwego turystę poznać po naszywkach forumowych na plecaku :D
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Iwona pisze:podobno jestem dyletanką nabijającą ilość postów na forum
Krążą też słuchy, że to również ciebie miał pewien dziarski staruszek na myśli, pisząc "...nie zdziwmy wtedy, że forum stanie się nudne, że ograniczy się do rozmówek p. I z p.M i p. C."
:D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:że ograniczy się do rozmówek p. I z p.M i p. C."
:D nooo zobacz...a tego nie doczytałam :))

To też jest ewidentnie o mnie:

"Tu leży Iwona,
Szanujcie tą ciszę,
Bo jak się obudzi,
To posta napisze.

Płodna ta wielce niewiasta dobija tam właśnie do 5000 postów " -autor-ten sam...

Swoją drogą to się zastanawiam, za cóż mnie tak ów "prawdziwy turysta" sobie upodobał,że nawet na innych forach żyć beze mnie nie może :think: :))
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

A teraz pogadajmy co wpływa na przepoczwarzenie się stonki w turyste, może zachłysnięcie sie pięknem natury, moze oddzielenie codziennosci od bytowania w górach, moze zrozumienie że życie to mgnienie, a gory są wieczne, a może wstręt do klapek...? no co ?
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Sylwester pisze:A teraz pogadajmy co wpływa na przepoczwarzenie się stonki w turyste
Chęć zobaczenia świata.
ODPOWIEDZ