kto sie wspina lub zamierza?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Agaar pisze:co to za panel jest w Wa-wie? Jakiś taki w miare?
http://www.osir-wola.pl/index.php?a=23
czwarte zdjęcie ;)
Agaar pisze:Ja to muszę szczerze powiedzieć, że średnio lubię się wspinać na sztucznej ściance.
ja póki co nie mam porównania. Ale na sztucznej ściance mi się podobało :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:Ale na sztucznej ściance mi się podobało
Olka - ok. , podobało Ci się. Ale pamiętaj - to tylko atrapa treningowa, to ma bardzo mało wspólnego z prawdziwą skałką lub górską ścianą. Traktuj to na luzie, ot zabawka na rozruszanie kości.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze:Traktuj to na luzie, ot zabawka na rozruszanie kości.
i tak traktuje...
i tak w wakacje mam zamiar jechać do Jury Krakowsko-Częstochowskiej żeby się nauczyć wspinać na prawdziwych skałach a nie na atrapach :)
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

ruda pisze:
Janek pisze:Traktuj to na luzie, ot zabawka na rozruszanie kości.
i tak traktuje...
i tak w wakacje mam zamiar jechać do Jury Krakowsko-Częstochowskiej żeby się nauczyć wspinać na prawdziwych skałach a nie na atrapach :)
Ja co prawda rekonesans już zrobiłem, tzn. przelazłem Jurę narazie po płaskim (wspomniane skałki Rzędkowickie - raj na ziemi), ale planuje zobaczyć Jurę z góry. Wstępnie pierwsza połowa lipca i prawdopodobnie jakiś z organizowanych kursów (dostałem namiary od Agaar:) więc może zawiśniemy gdzieś po sąsiedzku :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:i tak w wakacje mam zamiar jechać do Jury Krakowsko-Częstochowskiej żeby się nauczyć wspinać na prawdziwych skałach a nie na atrapach smile
I to jest kolejna "pułapka" na drodze do prawdziwej wspinaczki, czyli w Alpach, Tatrach itd. Wielu się do "skał" ogranicza.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

ale żeś dojebał
a gdzie się mają uczyć? na panelu? no ja cię proszę.
czy może od razu wypuścić na Dru?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomtom pisze:ale żeś dojebał
a gdzie się mają uczyć? na panelu? no ja cię proszę.
czy może od razu wypuścić na Dru?
Nie, nie na Dru, a nawet na Staniszewskiego na Granatach. Ale zbyt długie pozostawanie w Skałach raczej oddala od Tatr czy Alp (podkreślam - zbyt długie). Chyba się zgodzimy, że VI czy V na wędce na skałkach to nie to samo co VI, V w Tatrach z dolną asekuracją. Co ja mówię - nie porównywałbym tego nawet z III czy IV w Tatrach.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

No zaraz, po kolei
Wędka to nie wspinanie, to coś jak badminton przy grillu albo gimnastyka - ktoś lubi biegać, ktoś grywa w kosza, a ktoś ładuje na wędę na panelu albo i bulderuje.
Przepaść między wędką a wspinaniem z dołem jest dużo większa IMVHO niż przejście w dużą ścianę dla osobnika już zaznajomionego z kwestią własnej asekuracji. Naprawdę mało jest takich, co przyjdą na panel, wezmą szpej i przeoseują jakieś VI.I+ tak dla zabawy, natomiast dużo więcej osobników młócących z wędką po VI.3, którzy po pobraniu liny i ekspresów powoli i z telegrafem przewloką się przez VI.
Janek pisze:Chyba się zgodzimy, że VI czy V na wędce na skałkach to nie to samo co VI, V w Tatrach z dolną asekuracją. Co ja mówię - nie porównywałbym tego nawet z III czy IV w Tatrach.
Ja nie wiem, zrobiłem w życiu półtora wyciągu w Tatrach to się nie znam :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Obawiam się, że dopiero teraz zrobiliśmy Rudej w głowie nie tyle szum medialny co wspinaczkowy. To jest trochę jak tuwimowska holajza, która ryksztosowała bo lofowało w pufrze.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ejj..spokojnie..ja narazie tylko raz byłam na panelu a wy tu snujecie plany o Tatrach czy Alpach. Sorry ja nie mam aż tak dalekosięznych planów!!
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:a wy tu snujecie plany o Tatrach czy Alpach. Sorry ja nie mam aż tak dalekosięznych planów!!
Dbamy o Ciebie. Powinnaś to docenić. Znasz humoreskę o holajzie? Kiedyś była w każdym podręczniku do "polaka"
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Janek pisze:I to jest kolejna "pułapka" na drodze do prawdziwej wspinaczki,
Żadna tam pułapka
Taka jest droga. Kurs skałkowy - w skałkach. Kurs taternicki itd
No i w skałkach też można robić drogi z dolną asekuracją przecież. A jak się uprzesz to i kilkuwyciągowe :)
Ktoś chce to pozostaje w skałkach albo jak chce to przenosi się w góry.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Żadna tam pułapka
Widzisz, ja jestem konserwatysta i uważam tak jak Tomtom czyli:
tomtom pisze:Wędka to nie wspinanie, to coś jak badminton przy grillu albo gimnastyka - ktoś lubi biegać, ktoś grywa w kosza, a ktoś ładuje na wędę na panelu albo i bulderuje.
Dodałbym jeszcze palanta, klipę, pingponga i bilard. Też sport. Ale jakby taki dla skautów piwnych!
:P
Boże, zaraz się pojawi KubaR i mnie zamorduje! Kuba, już nie będę!!! :P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

tomek.l pisze:No i w skałkach też można robić drogi z dolną asekuracją przecież
emocje w górach przy wspinaniu są mniej związane z tym, ze trzeba się wspinać z dolna asekuracja i można zaliczyć lot, lecz moim zdaniem z tym, czy podczas takowego lotu wytrzymają przeloty, a przede wszystkim stanowisko. W skałkach to raczej nieco inaczej to wygląda, nawet przy dolnej asekuracji.
tomek.l pisze:Ktoś chce to pozostaje w skałkach albo jak chce to przenosi się w góry
i chyba to jest najbardziej istotne....nie każdy chce się wspinać sportowo...
Janek pisze:Widzisz, ja jestem konserwatysta i uważam tak jak Tomtom czyli:

tomtom napisał(a):
Wędka to nie wspinanie, to coś jak badminton przy grillu albo gimnastyka - ktoś lubi biegać, ktoś grywa w kosza, a ktoś ładuje na wędę na panelu albo i bulderuje.
no to jak zespół robi w górach drogę 10-wyciągową na zmianę w prowadzeniach....to czy dany wspinacz zrobił, (czyli się wspinał) całą drogę, czy tylko pół drogi ?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

chief pisze:to czy dany wspinacz zrobił, (czyli się wspinał) całą drogę, czy tylko pół drogi ?
Wspinał się wspinał (ten drugi) - czyżbyś podejrzewał, że pomaganie liną było zwyczajem powszechnym? No i samo wybijanie haków - masz pojęcie jaka to czasami była ciężka robota. A możliwość "wyrwania" tego pierwszego ze stanowiska? Na ścianie nie ma lepszych i gorszych - to jest robota zespołowa - oczywiście może być tak, że ten lepszy technicznie prowadzi na trudniejszych wyciągach, ale ujawnianie tego w takim kontekście ("wiesz, musiałem prowadzić, ten Staszek to słabizna") zawsze było traktowane jako gruby nietakt i zwyczajne chamstwo.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

Janek pisze:Wspinał się wspinał (ten drugi)
no właśnie....ten na wędkę tez się wspina, lecz jest to wspinanie inne niż z dolna asekuracja w skałkach....a to jest inne niż z dolna asekuracja w górach na drodze obitej...a to jest inne niż z dolna asekuracja, gdzie stan i przeloty trzeba sobie założyć samemu.....jednym słowem WSPINANIE jest bardzo ogólnym pojęciem, bo wchodząc na drzewo tez się po nim wspinasz.....
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Janek pisze:Widzisz, ja jestem konserwatysta i uważam tak jak Tomtom czyli:
Przeca piszę, że można to robić z dolną. Nie wszędzie ale można. Nie można twierdzić, że jak skałki to tylko wędka.
chief pisze:emocje w górach przy wspinaniu są mniej związane z tym, ze trzeba się wspinać z dolna asekuracja i można zaliczyć lot, lecz moim zdaniem z tym, czy podczas takowego lotu wytrzymają przeloty, a przede wszystkim stanowisko. W skałkach to raczej nieco inaczej to wygląda, nawet przy dolnej asekuracji.
Ja nie piszę, że skałki to to samo co góry. Pisze tylko, że to też i dolna asekuracja, choć oparta na stałych punktach. Nie tylko wędka.
I, że warto zaczynać na skałkach. I to nie żadna pułapka
Z resztą kurs skałkowy to podstawa. Bez glejtu ze skałkowego na taternickim sobie można ...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomek.l pisze:No i w skałkach też można robić drogi z dolną asekuracją przecież. A jak się uprzesz to i kilkuwyciągowe
Jasne, pierwszy dzień jest tylko na wędkę, później to jest wręcz zakazane.
Na Kuli robiliśmy drogę dwuwyciągową.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ssib

-#1
Posty: 6
Rejestracja: pn 11 cze, 2007
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post autor: ssib »

ja sie wspinam
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ssib pisze:ja sie wspinam
Witam na forum i zapraszam tutaj viewtopic.php?t=1011&start=0 :)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ