Nie zeby od razu grupa trzymajac wladze,ale...zawsze razniej w kilka osob (dwoje to juz kilka? ) niz samemu. Przebylam kilkaset kilometrow w strone gor i razem z Lackowa znaczy Sławkiem podreptalam pod gore. On ma blisko - wiec drepta czesciej - ja wykorzystalam wolny piatek w pracy i na 3 dni wybylam.
Pogoda dopisala - krokusy - jak juz pisalismy - tez
A moze bysmy sie kiedys wieksza grupa gdzies wybrali?
Witam
Kasiu zazdroszcze ci bardzo zawsze chciałem zobaczyć krokusy w Chochołowskiej :uff: niestety ja nigdy nie mogłem sie wybrac o tej porze roku,ale może kiedyś mi się uda .Co do pomysłu o zbiorowym łazikowaniu forumowiczów po górkach to pomysł jest super :brawo: można by było zorganizować jakiś parodniowy zlocik ja jestem za.
...były w Chochołowskiej. Nieiwle ich już zostało. Ogromna rzesza została zadeptana przez "żądnych pięknych zdjęć spacerowiczów". Te co zostały - jeszcze dają fiolet dla oczu, chociaż ustępują już żółci innych kwiatow.
Przy dolinkowych strumykach oczywiscie kroluja juz kaczence...
plagiat nie może być!
fota musi być zrobiona z datownikiem plus oryginalny plik przesłany do Mariusza celem sprawdzenia czy nie nastąpiło oszustwo czaso - przestrzeni