ja tez jestem latolubny ale ta e(L)ka nie bardzo mi sie podobaJanek pisze:krzysgd napisał(a):
bom turysta wybitnie LATOLUBNY
II połowa czerwca 2005
Re: II połowa czerwca 2005
Może trochę spóźnione info z mojej strony (ostatnimi czasy nie nadążałem z lekturą forum), ale planuję wyjazd w Tatry na 12 - 18 czerwca. Mam zamiar rozpocząć wędrowanie od Zachodnich i kontynuować w kierunku wschodnim (bo jak wiadomo tam musi być jakaś cywilizacjaMariusz pisze:W tym wątku czekam na ew. info, jak ktoś się będzie decydował jechać w Tatry w okolicach II połowy czerwca b.r.
Lojalnie uprzedzam, iż bywam upierdliwy, wcześnie rano wyruszam w trasę i chodzę w tempie średnio-wolnym.
hihi ok
zaczynam bodajze od chaty przy zielonym plesie, bedziemy tez w terince, zbojnickiej, nie podaje chronologicznie, bo niestety mapy i ustalanie szlakow nie jest moja specjalnoscia 
supcio byloby gdzies sie minac
moze wrzuce fotki do albumu na forum? i Ty bedziesz mogl wypatrywac, bo moje oczka beda tak oszolomione dawno nie widzianymi Tatrami, ze nie wiem czy dostrzega naszywke!
supcio byloby gdzies sie minac
moze wrzuce fotki do albumu na forum? i Ty bedziesz mogl wypatrywac, bo moje oczka beda tak oszolomione dawno nie widzianymi Tatrami, ze nie wiem czy dostrzega naszywke!
Jeśli w przyszłym tygodniu pogoda (a raczej jej brak) się utrzyma, to zacznę poważnie rozmyślać nad opóźnieniem nieco swojego wyjazdu. Liczyłem się z tym, że parę razy nieźle zmoknę, ale chciałoby się też trochę oczęta widokami nacieszyć... a tu marneee szanseee 
Pierwotnie miałem w planach wizytację schronisk po polskiej stronie, ale zafrapowałeś mnie Mariuszu tą Słowacją. Sam bym się na to nie pisał, jako że znam tamtą stronę bardzo słabo, ale w jakimś elitarnym towarzystwie to kto wie
Dlatego mam pytanie o jakieś szczegóły dotyczące Twojego wyjazdu. Pytam niezobowiązująco, gdyż i tak nie wiem jeszcze jak mi się plany wyjazdowe ułożą (a różnie z tym być może), nie chcę się też narzucać ze swoim towarzystwem. Chętnie dowiedziałbym się po prostu jakie trasy masz w swoich planach i w których schronach zamierzasz pomieszkiwać, bo nawet to poszerzyłoby moje horyzonty i pomogło mi w zaplanowaniu czegoś na bliższą lub dalszą przyszłość. Z góry dzienks 
P.S. Jeśli chodzi o Słowację to moja podstawowa obawa wiąże się z tym, że plecak w drodze powrotnej będzie dużo cięższy (i delikatniejszy) niż w tamtą stronę
Pierwotnie miałem w planach wizytację schronisk po polskiej stronie, ale zafrapowałeś mnie Mariuszu tą Słowacją. Sam bym się na to nie pisał, jako że znam tamtą stronę bardzo słabo, ale w jakimś elitarnym towarzystwie to kto wie
P.S. Jeśli chodzi o Słowację to moja podstawowa obawa wiąże się z tym, że plecak w drodze powrotnej będzie dużo cięższy (i delikatniejszy) niż w tamtą stronę
Jancar, po primo to się tym śniegiem tak bardzo nie przejmuj! Zawsze można go odgarnąć rękawem z ławy przed Murowańcem, usiąść sobie wygodnie nad talerzem żurka, tudzież kufelkiem Okocimia (bo takie tam ostatnio serwowali) i przeczekać te parę dni (tygodni) niepogody, konwersując np. o twojej zbyt rzadkiej obecności na forum. 
Odnośnie moich planów, muszę cię trochę rozczarować, ale są one na wodzie pisane. Pewne jest tylko to, że od soboty rano (18 czerwca) ruszam na tatrzański szlak. Rozważamy zarówno Słowację, jak i Polskę. Co do Słowacji, bierzemy pod uwagę wszystkie 3 warianty, tj. startowanie na jednodniowe wycieczki z Polski, startowanie na jednodniowe wycieczki z jakiejś mieściny słowackiej i wreszcie rajd po słowackich schroniskach. Jak to się ostatecznie ułoży, zależy od kondycji, od mojej lewej stopy (kontuzja), od ilości opadów śniegu oraz godzin otwarcia knajpy "U Sony'ego" w Novej Lesnej.
Ale nie ma problemu, żebyśmy się jakoś zgadali na wspólny szlak gdzieś tam lub też wspólne piwko gdzieś indziej. Wymieńmy się komórkami na priv i będziemy w razie co w kontakcie.

Odnośnie moich planów, muszę cię trochę rozczarować, ale są one na wodzie pisane. Pewne jest tylko to, że od soboty rano (18 czerwca) ruszam na tatrzański szlak. Rozważamy zarówno Słowację, jak i Polskę. Co do Słowacji, bierzemy pod uwagę wszystkie 3 warianty, tj. startowanie na jednodniowe wycieczki z Polski, startowanie na jednodniowe wycieczki z jakiejś mieściny słowackiej i wreszcie rajd po słowackich schroniskach. Jak to się ostatecznie ułoży, zależy od kondycji, od mojej lewej stopy (kontuzja), od ilości opadów śniegu oraz godzin otwarcia knajpy "U Sony'ego" w Novej Lesnej.
Ale nie ma problemu, żebyśmy się jakoś zgadali na wspólny szlak gdzieś tam lub też wspólne piwko gdzieś indziej. Wymieńmy się komórkami na priv i będziemy w razie co w kontakcie.
Mariusz pisze:ekedzku wyślij mi fotki na maila, to pozmniejszam je do odpowiedniego rozmiaru - chyba że sama sobie z tym poradzisz.
poprobuje dzielnie do jutra, jak nie wyjdzie czekaj na maila
a ze sniezkiem jakos sobie poradzimy, widze, ze sporo osob sie wybiera, wiec szybko go 'rozdepczemy'






