Orla Perć

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Wydaje mi się, że na odcinku Zawrat - Kozie Wierchy też jest takie miejsce, gdzie trzeba dosłownie przeskoczyć nad rozpadliną w skale. Jest dosyć wąsko, a wokół przepaści - adrenalinka rośnie. Niezapomniane wrażenie.

Przedostatni raz byłem na Orlej ze swoim starym górskim kumplem (i starym wygą tatrzańskim), jednak po przeskoczeniu tej rozpadliny strasznie sie zdenerwował i powiedział, że wcale nie ma zamiaru wracać kiedykolwiek na tą p...... Orlą Perć. Cóż - chyba się facet zestarzał.

Z kolei ostatni raz (czerwiec 2003) wędrowałem tam z kolegą, który wszedł pierwszy raz na grań. Na wysokości Żlebu Kulczyńskiego musieliśmy zarządzić odwrót na dół, bo miał już serdecznie dosyć "honornej perci" oraz nieprzyjemnych chmur ją otaczających...

:)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Ostatnio na Orlą Perć wchodziłem żlebem Kulczyńskiego. Piękne wejście, Czarne Ściany z lewej strony a potem ten słynny komin 5 kondygnacyjny. Bardzo dzika okolica i w zanadrzu po prawej stronie czai się Kozi Wierch na który z tej strony nawet dość łatwo wejść. Z Koziego Wierchu bardzo łatwe zejście do Doliny 5 Stawów ale np.dalsza wędrówka do Koziej Przełęczy dostarcza wielu wrażeń.
Siemka :)
Jerzy
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz napisał:
<byłem na Orlej ze swoim starym górskim kumplem (i starym wygą tatrzańskim), jednak po przeskoczeniu tej rozpadliny strasznie sie zdenerwował i powiedział, że wcale nie ma zamiaru wracać kiedykolwiek na tą p...... Orlą Perć. Cóż - chyba się facet zestarzał.>


Mam nadzieję, że jak ja to będę robił (kiedyś) to będą mówić:
facet zgłupiał na starość.

Cały czas czuwamy, czytamy - dziękujemy.

Pozdrawiamy Wiola i Czesiek
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja w czerwcu tego roku na pewno przejdę z połowę Orlej Perci (jak to rytualnie robię co roku) - wówczas na pewno zdam relację z tego jakie są warunki i gdzie leżą połacie śniegu.

P.S. A tak w ogóle to musimy wysłać jakąś ekspedycję przedstawicieli forum w Wysokie Tatry, bo tak gadamy siedząc w domkach, a przydała by się relacja korespondenta z terenu.
:D
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

[quote="marcys"]Bardzo lubię Orlą Perć, choć nienawidzę przewalających się tłumów.


niestety marcys ale prawda jest taka że każdy z nas należy do tego tłumu. Każdy członek przewalającego się tłumu myśli dokładnie tak samo, bardzo lubi Orlą Perć i chciałby być prawie sam na szlaku. Musimy zaakceptować ten stan rzeczy albo jeździć w Słowackie Tatry. Ciekawy jestem czy po stronie słowackiej są podobne do Orlej Perci szlaki które mają duży stopień trudności i odległości przejścia.
Pozdrawiam
Jurek
Lackowa

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 08 gru, 2003
Lokalizacja: Gorlice

Post autor: Lackowa »

Jurek w Tatrach Słowackich Zachodnich jest odcinek przypominający Orlą Perć ale nie jest aż tak trudny technicznie.
Jest to odcinek od Palenicy (1574m) przez Brestowa(1934), Saletyński Wierch(2050), Bankówka(2178), Trzy Kopy(2150), Rohacz Płaczliwy(2126), Rohacz Ostry(2084) a kończy się na Jamnickiej Przełęczy(1909) pod Wołowcem.
Trudne odcinki to Trzy Kopy ale najlepszy jest Rohacz Ostry z 2 kominkami i skalnym koniem długości 10m. Rohacz Płaczliwy nie jest już tak trudny ale też jest kominek do przejścia.
Cały szlak znakowany jest na czerwono i jest to grań Tatr Zachodnikch.
Pozdrawiam Lackowa
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

O proszę! Nie wiedziałem, że czerwony szlak z Palenicy na Wołowiec obfituje w trudności podobne do Orlej Perci... Chętnie się tam wybiorę. Ale ten szlak jest chyba dosyć długi... Jak to rozegrać technicznie - gdzie nocować?
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

Lackowa "załatwiłeś" mi sobotnie popołudnie!
Słyszałem o tym słowackim szlaku ,ale bardzo mało!
Pisz błagam coś więcej!
no normalnie jestem cały dziki; jak narkoman na głodzie
sebastian
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

o?
Ostatnio zmieniony czw 30 wrz, 2004 przez Czesiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Lackowa

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 08 gru, 2003
Lokalizacja: Gorlice

Post autor: Lackowa »

Napewno byliscie na Wołowcu i pierwszy szczyt za Jamnicką przełęczą to Rohacz Ostry.
Trasa jest do przejscia w 1 dzień i od Palenicy do Jamnickiej idzie się około 8,30 godz. Można ją oczywiście podzielić na 2 odcinki kończąc dzień na Smutnej przełęczy i nocować w Ziarskiej chacie albo w namiocie na grani.
Polecam przewodnik Nyki "Tatry Słowackie" tam jest dokładny opis trasy.
Lackowa

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pn 08 gru, 2003
Lokalizacja: Gorlice

Post autor: Lackowa »

Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No hej Wszystkim :)

Mam małe pytanko.Nigdy jeszcze nie szłam trasą Murowaniec-Krzyżne-Dol.Pięciu Stawów.Wybieram się tam latem z mamą a ona nie za bardzo nadaje się na jakoweś sztuczne ułatwienia w postaci np łańcuchów.Czy na tej trasie coś takiego mnie czeka,wydaje mi się że nie, ale wolę się upewnić :D

Iwona
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Z Murowańca na Krzyżne idzie się spacerowo, może pod samą przełęczą robi się na chwilę stromo, ale żadnych łańcuchów sobie nie przypominam (jeśli są to incydentalnie). Zejście z Krzyżnego to też żaden hardcore...
Możesz mamę brać spokojnie starogardczanko.
:D
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Odcinek Krzyżne-Piątka jest dość mocno zdewastowany(zwłaszcza w górnej części) i przez to może być momentami uciążliwy,ale za to jakie widoki :D
Mamie z pewnością spodoba się.Moja Mamma była zachwycona i deklaruje,że jeszcze tam wróci :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mariusz napisał:
Z Murowańca na Krzyżne idzie się spacerowo, może pod samą przełęczą robi się na chwilę stromo, ale żadnych łańcuchów sobie nie przypominam (jeśli są to incydentalnie). Zejście z Krzyżnego to też żaden hardcore...

W ubiegłym roku doszliśmy z Wierch Porońca przez Rusinową Polanę, Gęsią Szyję tylko do Czerwonego Stawu. Pogoda była fatalna więc zawróciliśmy. Kilka osób też z nami wróciło, ale kilka poszło dalej - jak daleko nie wiemy. Obraliśmy więc kirunek: Murowaniec, Kasprowy i aż do Kuźnic. To była trasa - zmęczeni ale szczęśliwi. :D :D :D :D cała czwórka.
Ostatnio zmieniony czw 30 wrz, 2004 przez Czesiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Cześć wszystkim!
Tę trasę zaliczałem 2 razy i wiem napewno że na całej długości nie ma żadnych łańcuchów i innych klamer. Zejście z Krzyżnego do 5 Stawów jest rzeczywiście trochę zdewastowane i lekko strome na początku(przepiękne widoki) ale nic trudnego nie spotkasz. Jedynym mankamentem jest długość trasy(chyba że nocka w schronisku) którą trzeba dokładnie obliczyć i zaplanować. Z moich obliczeń wynika że od Kuźnic do Palenicy Białczańskiej ta trasa liczy conajmniej 8 godzin marszu plus dojazd do Kuźnic oraz dojazd do kwatery z Palenicy Białczańskiej.

Pozdrawiam
Jurek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Serdecznie wszystkim dziękuję za rozwianie wątpliwości :D Na pewno zabiorę mamę na Krzyżne :) Tak wogóle to odkąd zabrałam ją w Taterki pierwszy raz (pewnej zimy) to teraz ciągle wypytuje się kiedy jedziemy :D .Jest z tym tylko malutki problem,bo wtedy ja nie mogę pobuszować po szczytach z moimi ulubionymi łańcuchami :placze: .Jeszcze rok temu, jak było nas więcej,mogłam ich wysłać na lekkie trasy a sama na Rysy :D Jednak sprawianie radości innym daje dużo satysfakcji,więc pochodzę z mamusią po szlakach bez łańcuchów,klamer,drabinek :placze: :D Fajna jest też trasa z Kalatówek na Sarnią Skałę.Może podsuniecie mi trochę propozycji, co kilka głów to nie jedna :gwizd:

Pozdrawiam ze słonecznego dziś Kociewia.
Iwona
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Kopieniec,Gęsia Szyja,Przeł.Iwaniacka,Pol.Stoły,Tomanowa Przełęcz,Grześ-Wołowiec,Trzydniowiański... :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dzięki Ana, biorę te trasy pod uwagę. :D

Jak wygląda zejście z Koziej Przełęczy do Piątki? Byłam na Koziej ale wracaliśmy w kierunku Murowańca.Z tego, co czytałam w "Nyce" zejście w drugą srtronę obfituje w sztuczne ułatwienia.No i masz babo placek, na Zawrat żle z tej strony a na Koziej Przełęczy z tamtej.Chyba wejdę z mamą na Kozią Przełęcz i tam "przefruniemy" z mamą na Zawrat :))

Hej, Hej
Iwona
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Do sztucznych ułatwień można się przekonać. Ja proponuję w ramach rozgrzewki pójść do Wąwozu Kraków i tam można w łatwym terenie zobaczyć jak wyglądają ubezpieczenia. A potem iść na zawrat. Ubezpieczeń jest tam niewiele i jeśli pójdziesz od strony Gąsienicowej, to wtedy masz je w drodze pod górę, czyli łatwiej. Jeśli potem macie ochotę na Kozią, to oczywiście w drugą stroną od Piątki do Murowańca.

Ze szlaków bez ubezpieczeń, to o ile nie poplątałem można wejść na Skrajny Granat żółtym (chyba nie ma żadnych aż do szczytu) i na Zadni Granat (zielonym), ale w obu przypadkach trzeba zejść tą samą drogą. Z piątki można za to wejść na Kozi Wierch i też zejść tą samą drogą.

pozdrawiam
Marcys
ODPOWIEDZ