Granice rozsądku

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Kert pisze:zawsze narażasz życie ratownika...
Kertw takim razie od dzisiaj nie jeździsz w wysokie góry...bo każde Twoje wyjście np na OP moze skonczyc sie interwencja TOPR...podobnie ze wszystkimi zimowymi,wczesno wiosennymi i jesiennymi wypadami...aa w lecie też sobie daruj wyjazdy-wypadki wtedy tez sie zdarzaja!!
Olav pisze:100% poważnie proponuję skok na spadochronie, albo (tutaj ryzyko ostro wzrasta) motor...
Olavwłaśnie napisałes o moich dwoch marzeniach...
motor...mmm...marzy mi sie taki ścigacz...np kawasaki :D
Ostatnio zmieniony wt 08 mar, 2005 przez Asik, łącznie zmieniany 1 raz.
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: Adamires »

Olav pisze:
aj71 pisze:
Asik pisze:Lubię to uczucie które powoduje adrenalina...
nie mówię że w takich sytuacjach nie zakręci mi się łza...
ale TO uczucie przeważa,czuję się wtedy fantastycznie!
100% poważnie proponuję skok na spadochronie, albo (tutaj ryzyko ostro wzrasta) motor...
Mialem przyjemnosc skakac ze spadachronem i musze napisac,ze adrenalina nie za bardzo mi urosla. Ciekawosc - jak to bedzie - byla wieksza. Skakalem 7x,a mowia ze: "po 10 skoku dopiero zdajesz sobie sprawe co robisz".
Cos w tym jest.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Adamires pisze:Mialem przyjemnosc skakac ze spadachronem i musze napisac,ze adrenalina nie za bardzo mi urosla. Ciekawosc - jak to bedzie - byla wieksza.
moze rzeczywiscie tak jest,jak skocze obiecuje ze napiszę jak było :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Asik pisze:w takim razie od dzisiaj nie jeździsz w wysokie góry...bo każde Twoje wyjście np na OP moze skonczyc sie interwencja TOPR...podobnie ze wszystkimi zimowymi,wczesno wiosennymi i jesiennymi wypadami...aa w lecie też sobie daruj wyjazdy-wypadki wtedy tez sie zdarzaja!!
aleś się przyczepiła, ale dzisiaj "święto" to OK - masz darowane ;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Kert pisze:aleś się przyczepiła, ale dzisiaj "święto" to OK - masz darowane
ojej jakiś łaskawy...a jutro?? :P
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Asik pisze:ojej jakiś łaskawy...a jutro?? :P
przekonasz się ;)

a poważniej to dobrze mieć świadomość , że drogę którą się pokonuje w tych samych warunkach może będzie musiał pokonać ratownik... i to tylko tyle
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Kert pisze:a poważniej to dobrze mieć świadomość , że drogę którą się pokonuje w tych samych warunkach może będzie musiał pokonać ratownik... i to tylko tyle
hmm...a na czym ma polegaz to pocieszenie? :?
leżąc pod sniegiem to bedzie dla mnie zerowe pocieszenie,ale moze czegos nie zrozumiałam bo ja czasami nie kumata jestem...
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Asik pisze:marzy mi sie taki ścigacz...np kawasaki
Kawasaki....hmmm....wiesz jak to slowo na mnie dziala??? Kawasaki NINJA ZX12R to jedno z moich najwiekszych mażen!!!!! Te 203KM i v-max 360km/h, mniam!!!!!!
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

I to jest właśnie "syndrom masy" - idę bo wszyscy idą. Trzeba w góry wybierać się ze sprawdzoną ekipą. Innego wyjścia nie widzę.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Tomek K pisze:Trzeba w góry wybierać się ze sprawdzoną ekipą
Chyba ze jesteś w stanie powiedzieć "pier**le nie ide - sa zle warunki i ch*j!!!", bo dla "syndromu masy" narażać sie nie bedziesz...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Olav pisze:Chyba ze jesteś w stanie powiedzieć "pier**le nie ide
Miałem kiedyś podobną sytuacje. Długo organizowaliśmy z bratem wyjazd w góry. Mieliśmy robić "Staszla" na Granatach. W nocy przed wspinaczką we śnie miałem sen, że mi się spadło . Żałowałem, że nie posłuchałem tego snu (bo się sprawdził) i wiedziałem, że gdybym miał jeszcze jedną szansę to bym nie poszedł. No i się wtedy obudziłem i powiedziałem bratu "pier**le nie idę" bo stwierdziłem, że to jest właśnie ta szansa. W"Betlejemce" był to temat dnia. Każdy się zastanawiał co by na moim miejscu zrobił. Najważniejsze, że się odważyłem a brat to zrozumiał.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Tomek K pisze:Najważniejsze, że się odważyłem a brat to zrozumiał.
ja chyba bym spróbowała gdybym JA miała taki sen...przeciwstawic sie snu,bo to tylko sen,my kreujemy rzeczywistość,to od nas i naszego postepowania ,decyzji zależy co sie z Nami dzieje...nie sen,my!! ale gdyby ktorys z moich znajomych miał taki sen i po nim obawy ze mógłby sie spełnic,zrozumialabym i pewnie byśmy zostali :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Eee, sny się nie sprawdzają. Śniło mi się dzisiaj, że się budzę i ten cały śnieg za oknem spłynął, totalna odwilż. Obudziłem się a za oknem śnieżyca. Czyli też jakby sen we śnie.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

a nie myslisz czasami intensywnie o tym sniegu,o wiosnie kt przyjdzie gdy tylko nadejdzie odwilż?? :)
pewnie ze mozna wierzyc w sny,ale sa one spowodowane naszymi myslami,przezyciami z dnia,tym o czym myslimy bezposrednio przed snem...nie mówie że nigdy nie przerazil mnie jakis sen,ze nie wywołał płaczu,krzyku....ale kierowac sie tym w życiu?? hmm...nie wiem...może moje podejscie do tego wynika z mojej przekory?? :)
co nie oznacza że nie szanuje Twojego zdania na ten temat :)
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Asik pisze:ja chyba bym spróbowała gdybym JA miała taki sen...
Ja też miałem wątpliwości. Ale tylko ja wiem jaką ulgę poczułem ja się obudziłem. Nie wiem czy mnie zrozumiałaś. Cały ten ciąg: we śnie sen o wypadku, wspinaczka, wypadek, żałowanie tego, że nie posłuchałem snu i wielka chęć otrzymania jeszcze jednej szansy a następnie pobudka i potraktowanie jej jako właśnie tej szansy to wszystko na godzinę przed wyjściem o którym śniłem daje pełny obraz. Trudna decyzja ale czy włściwa tego się nie dowiem. Dla mnie to był zbyt wyrażny znak. Od kogo- to już inny temat do dyskusji.
Piotr

-#4
Posty: 289
Rejestracja: ndz 29 lut, 2004
Lokalizacja: Krasnystaw

Post autor: Piotr »

Aisk nie mogę się tej wiosny doczekać.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

Tomek K pisze:Ale tylko ja wiem jaką ulgę poczułem ja się obudziłem.
Tomku,wiem,mialam kiedys sen z ktorego nie moglam sie obudzic a gdy w koncu to nastapilo nie moglam zamknąć oczu bo widzialam to co mnie wystraszylo,wiec wiem jakie potrafia byc koszmarne sny i jak bardzo sugestywne...przeciez ja Cie nie potepiam ze nie poszedles-czules ze nie mozesz tego zrobic i...ja to rozumiem!!
Piotr pisze:Aisk nie mogę się tej wiosny doczekać.
sam widzisz ze mogles miec taki sen... :)
Piotrze-ksywke tutaj mam ASIK :D no chyba ze to bylo do kogos innego :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Asik pisze:przeciez ja Cie nie potepiam
Ja wiem, że mnie nie potępiasz.
Ja tu u was czuje wyłącznie pozytywne fluidy. To jest mój pierwszy dzień. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. :)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Tomek K pisze:Ja tu u was czuje wyłącznie pozytywne fluidy.
bo tu tylko takie są :-)
no moze oprócz sytuacji kiedy coś p*****
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tomek K pisze:Trudna decyzja ale czy włściwa tego się nie dowiem. Dla mnie to był zbyt wyrażny znak.
Nie będę się rozpisywać ale....wiem doskonale,co masz na myśli...też tak czasem mam.Najgorsze dla mnie jest to uczucie niewiedzy "co by było gdyby"...W górach (na jawie :) ) też mam coś takiego,że jak w danym miejscu poczuję obawy,wątpliwości to ...zawracam....to przychodzi samo i decyzja jest krótka.Po raz pierwszy doświadczyłam tego pewnego wrześniowego dnia na szlaku na Rysy. Szlak był oblodzony i pomimo tego,iż zdobycie tego szczytu było moim ogromnym marzeniem(nękającym mnie od kilku wyjazdów)...zawróciłam.Doszliśmy powyżej buli pod R i tam nastąpiła bardzo szybka decyzja o odwrocie i pomimo tego,że ludzie szli i pewnie zdobyli szczyt, nie żałuję decyzji.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ