Czy Michał utopi Donalda?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze: Ile przedsiębiortstw budowlanych się już wysypało, bo po wygraniu kontraktu nie zabezpieczyli sobie np. cen stali?
Stal może równie dobrze podrożeć jak i potanieć. Całe zło wynika z trybu zawierania umów, bez możliwości ich renegocjowania z powodów niezależnych od wykonawcy.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Ludzie lecą na dźwignię! Czemu gracie w Totka?
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Duży (potencjalny ;-) ) zysk, małe zaangażowanie środków własnych
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek pisze:
Żabi Koń pisze: Ile przedsiębiortstw budowlanych się już wysypało, bo po wygraniu kontraktu nie zabezpieczyli sobie np. cen stali?
Stal może równie dobrze podrożeć jak i potanieć. Całe zło wynika z trybu zawierania umów, bez możliwości ich renegocjowania z powodów niezależnych od wykonawcy.
No ale taka opcja kupna na stal daje Ci możliwość kupna po ustalonej cenie. Jak będize na rynku taniej, to nie realizujesz opcji i też jest dobrze. Jedyny koszt to zapłacenie ceny opcji.

Zamiast tego możesz zawrzeć kontrakt terminowy. Wtedy nie masz żadnego kopsztu jeśli cena ustalona jest na poziomie ceny bieżącej zmienionej o wartość pieniądza w czasie (czyli prawie nie zmieniona). Jedynym kosztem jest koszt zabezpieczenia. Kontrakt może być z dostawą lub rozliczany według rynku.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Proszę nie mylić tutaj ekonomi, jako fizyki z pierd.leniem analityków rynku, analizą techniczną i innymi wróżbitami.
Wiesz jaka jest różnica między inżynierem (a więc też w pewnym sensie fizykiem) a ekonomistą i prawnikiem? Otóż taka:

Jeśli zapytać inżyniera czy można nakręcić nakrętkę M16 na śrubę M24 to powie, że nie można (bo nie można). Natomiast prawnik odpowie, że należałoby sprawdzić orzecznictwo Sądu Najwyższego, bo może się wypowiedział, że można. Natomiast ekonomista powie, że trzeba byłoby to rozważyć w powiązaniu z analizą kursów na giełdzie nowojorskiej. :-P :-P :-P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Nesek pisze:Duży (potencjalny ;-) ) zysk, małe zaangażowanie środków własnych
No i tak było z Aferem Amberem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Akurat Ambera do tego wątku (instrumenty pochodne) nie mieszajmy ;-)
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Wygląda to tak:

Dzisiaj masz cenę miedzi 13 000 PLN za tonę.

Masz dostarczyć tonę kabla (liczoną jako waga samej miedzi) za dwa miesiące. Nie masz na to magazynu, więc miedź kupisz za miesiąc.

Kontraktujesz cenę 13 000 + koszt wytworzenia + marża.

Możesz kupić opcję kupna na cenę miedzi z ceną wykonania 13 000 PLN i płacisz za nią 1 000 PLN.

Czyli mamy więc wniosek, że marża musi być większa niż 1 000 PLN :D

Interes jest pewny, bo

Jeśli za miesiąc cena będzie 10 000 PLN, to zarobimy dodatkowo 3 000 PLN, bo kupiny taniej z rynku niż zakładaliśmy.
Jeśli będzie 15 000, to realizujemy opcję kupna i kupujemy po 13 000 PLN i jest git.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:No i tak było z Aferem Amberem.
Nie powiedziałbym. Mnie w sprawie Amber Banku zastanawia kolosalna rozrzutność - luksusowe siedziby, setki samochodów, sponsorowanie gibbonów, kościołów, filmów itd. Rozumiem jak na to sobie pozwala bogata firma od lat na rynku. A tu zaledwie trzy lata. Dlatego mam podejrzenie, że to wszystko jest lub miało być tylko maską dla czegoś zupełnie innego. Czego? Na razie nie wiemy i obawiam się, że nigdy się nie dowiemy. I wcale się nie zdziwię jak Marcin P. się powiesi w celi. Tak samo jak "Baranina".
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krzymul pisze:
Nesek pisze:Duży (potencjalny ;-) ) zysk, małe zaangażowanie środków własnych
No i tak było z Aferem Amberem.
Że niby kto zaangażował tak mało środków własnych ?

Bo z tego co czytałam to ludzie zaangażowali nieraz całe życiowe oszczędności.

Ja tam przed każdym przedsięwzięciem jakiego się podejmuję najpierw rozważam co mogę stracić. Jeżeli jest to tylko mój stracony czas - to pół biedy mogę się zaangażować (chociaż i tak notowałam mało strat, ale się zdarzało, kiedy ktoś np. nie zapłacił mi za wykonaną pracę).

Ale jeżeli mam zaangażować pieniądze - a zwłaszcza większe niż jakieś 100 zł - to już się bardzo mocno zastanawiam.

( BTW - totka za 6 zł tym razem też kupiłam, tyle ostatecznie mogę stracić).
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Jeśli będzie 15 000, to realizujemy opcję kupna i kupujemy po 13 000 PLN i jest git.
2 + 2 jest cztery. Ktoś wtedy straci.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Basia Z. pisze:Że niby kto zaangażował tak mało środków własnych ?
Bardziej chodzi mi o ten duży potencjalny zysk... to kusi, jak toteklotek. Niektórzy hazard mają we krwi. Jak to mówią, jest ryzyko jest zabawa ...., a potem płacz i zgrzyty.

PS. Niektórzy też w zakłady bukmacherskie, czy inne gry losowe angażują grube pieniądze i nierzadko, a nawet często idą z torbami.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek, nie jest tak jak piszesz, bo Ty też tracisz, ale zyskujesz jedną ważną rzecz -> stabilność. A w tej stabilności jest tak, że raz zyskujesz, a raz tracisz na hedgingu (i podobnie druga strona), ale te straty wyrównuje Ci produkcja.

Inaczej patrząc masz kontrakt terminowy na kurs USD/PLN. Ty kupujesz aparaty w USD i sprzedajesz PLN. USD spada, Ty kupujesz taniej aparat, ale tracisz na hedgingu. Druga strona kupuje jabłka w Polsce i kupuje je drożej (bo się PLN umocnił), ale zyskuje na kontrakcie. Sumarycznie średnio wyjdzie na to samo jakby nie było hedgingu, tylko, ze firmy upadają podczas takich skoków kursów i tracą płynność. Wystarczy jeden większy dołek i pozamiatane. Tak to jest bezpieczniej i można więcej planować.

To, że ktoś sobie spekuluje, to już jego brocha/wina.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Basia Z. pisze:Ja tam przed każdym przedsięwzięciem jakiego się podejmuję najpierw rozważam co mogę stracić
Ludzie muszą sobie uświadomić, że możliwy zysk rośnie wraz ze stopniem ryzyka. Jak ktoś chce sobie otworzyć rachunek maklerski to musi wpierw wypełnić taki papierek (ankietę) odnośnie oceny i akceptacji ryzyka.

W Amberze zapewne tego nie było, a znając techniki manipulacji przez tych wszelkiej maści pseudo doradców finansowych (byłem na dwóch prelekcjach firm doradztwa/pośrednictwa finansowego; robią na nich ludziom straszną wodę z mózgu - np. żeby nie inwestować w lokaty bankowe bo bank może upaść ;-) ) nie jestem zaskoczony, iż tak dużo osób i to na grube pieniądze dało się omamić Amberowi - wysoka stopa zwrotu, profesjonalna strona internetowa, oddziały znajdujące się w nieruchomościach położonych w centrum miast. Wszystko to budowało zaufanie do tej instytucji ze strony klientów.

Trzeba pamiętać, że nie ma inwestycji w pełni bezpiecznych np. lokaty w bankach/SKOKach też nie są całkowicie bezpieczne ale tylko bodajże do 100/50 tyś. euro (gwarancje BFG/funduszu gwarancyjnego SKOK).
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ja to wszystko Pawle rozumiem. Ale dla małych firm to "tabula rasa" a nie stać je na wynajęcie fachowców a jeśli nawet wynajmie i trafi na cwaniaczka to puści firmę z torbami. Główny problem to nagłe i radykalne zmiany kursów. Powiedzmy sobie szczerze, najczęściej bez rzetelnych przyczyn, igraszki spekulantów. Wprowadzenie euro miało i chyba nadal ma sens, bo wstrząsnąć kursem np. waluty estońskiej a nawet polskiej stosunkowo łatwo, natomiast całą strefą euro jakby trudniej. I to nadal jest słuszne. Natomiast to co jest obecnie to skutek szaleńczego zadłużania, głównie z powodów populistycznych lub gonienia za słupkami w rankingach.

Jak to powiedział jeden mądry ekonomista - "Nie można zjeść darmowego lanczu"
Jestem gorszego sortu...
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Żabi Koń pisze:Sumarycznie średnio wyjdzie na to samo jakby nie było hedgingu, tylko, ze firmy upadają podczas takich skoków kursów i tracą płynność. Wystarczy jeden większy dołek i pozamiatane. Tak to jest bezpieczniej i można więcej planować.
Dokładnie tak. Umiejętne zarządzanie płynnością finansową to obecnie kluczowy czynnik funkcjonowania i przetrwania przedsiębiorstw. Bo co po tym, że przedsiębiorstwo osiągnęło zysk jak nie może uregulować swoich zobowiązań krótkoterminowych.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dlaczego ja się nie urodziłem w XIX wieku.... :-)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Nesek pisze: Umiejętne zarządzanie płynnością finansową to obecnie kluczowy czynnik funkcjonowania i przetrwania przedsiębiorstw. Bo co po tym, że przedsiębiorstwo osiągnęło zysk jak nie może uregulować swoich zobowiązań krótkoterminowych.
Nie tylko przedsiębiorstw, również takich mini-przedsiębiorstw jakimi są gospodarstwa domowe.
Co z tego, że zakończyłam pracę i czekam na zapłatę rachunku, jak tymczasem nie mam czym zapłacić za prąd.

Ale "opcji" w tym wypadku się nie stosuje ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janku - obejrzyj sobie ten skecz (znasz go na pewno) i spróbuj zrozumieć na czym bohaterowie chcą zarobić:

http://www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Stary dobry "Dudek", kultowe. dziś już nie ma takich aktorów.

A wracając do tematu - diabli wiedzą o co tak naprawdę chodzi, bo ten interes na złocie to tylko "dekoracja". Może żmudne fachowe śledztwo coś ustali. Ale to potrwa.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ