Grzybobranie..

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

U mnie jest kozak i kozak czerwony. A ten na pierwszym planie na 3 zdjęciu jest bardzo smaczny usmażony na surowo na patelni i posypany odrobiną soli (o ile to ten grzyb).

P.S. Uwaga proszę nie sprawdzać!
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Szarotka pisze:Koźlarz to taki sam, tylko czerwony
Osak!!! :D
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Huczaj

No właśnie nigdy tego nie jadłem, a ponoć dobry ( tak piszą w Wiki).
Nie wiem, czy bym się przemógł.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

I jak tu się dziwić zatruciom gdy co grzyb to 5 różnych nazw :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Żabi Koń pisze:No właśnie nigdy tego nie jadłem, a ponoć dobry ( tak piszą w Wiki).
Nie wiem, czy bym się przemógł.
Ja go potrafię rozpoznać w lesie. Na obrazku na monitorze już nie koniecznie. Musiałbys poprosić kogoś kto się zna żeby Ci pokazał, w innym przypadku nie radzę próbować. Szkoda ewentualnego zdrowia dla jednego grzyba.

Ale jeśli miałbyś okazję go spróbować, to polecam. Nawet smażone rydze, moim skromnym zdaniem się do niego nie umywają.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Huczaj pisze:A ten na pierwszym planie na 3 zdjęciu jest bardzo smaczny usmażony na surowo na patelni i posypany odrobiną soli (o ile to ten grzyb).
Huczaj a jadles tego? golabek blotny polecam ;)

Obrazek

a ten na 3 zdjeciu na pierwszym planie to golabek wymiotny
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

ja też bylam na grzybobraniu 8)

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us




:)) :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

jadl ktos takiego grzyba? mlode sa jadalne

Zolciak siarkowy

Obrazek
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

Asik pisze:ja też bylam na grzybobraniu
jeden z smaczniejszych grzybow muchomor pomaranczowy ;)
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

tak naprawde to znalazłam tylko jednego i do tego robaczywego :D

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Tego muchomora czerwonego, to ponoć da się zjeść i przeżyć, tylko długo trzeba gotować i wodę zmieniać.
Nie polecam, sam nie sprawdzałem.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Asik pisze:tak naprawde to znalazłam tylko jednego i do tego robaczywego
...bo trzeba było do lasu pójść. :P :)) , a nie w Poznaniu szukać. ;)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

krzymul pisze:
Asik pisze:tak naprawde to znalazłam tylko jednego i do tego robaczywego
...bo trzeba było do lasu pójść. :P :)) , a nie w Poznaniu szukać. ;)
WYPRASZAM SOBIE!!! byłam w najprawdziwszym lesie,tylko że skupiłam się na czymś innym...jak widać-na foceniu :D
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Asik pisze:skupiłam się na czymś innym...jak widać-na foceniu
no to podrzuć jeszcze kilka grzybków, tylko błagam jadalnych, bo już na sam widok tych muchomorów mnie mdli. ;) :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A o to znaczy NAJPRAWDZIWSZY LAS ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

krzymul pisze:Tego muchomora czerwonego, to ponoć da się zjeść i przeżyć, tylko długo trzeba gotować i wodę zmieniać.
Są 2 rodzaje muchomorów czerwonych, z czego 1 jadalny. Generalnie nie zbieram grzybów blaszkowych. Chyba właśnie ci fani goąbków i innych "dziwactw" są najbardziej narażeni na zebranie muchomora sromotnikowego, bo nie wiem jak go można pomylić z kanią, czy prawdziwkiem :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Szarotka pisze:bo nie wiem jak go można pomylić z kanią, czy prawdziwkiem
Z prawdziwkiem to bardzo trudno :D ...raczej niewykonalne, ale z kanią... :think: :? , chociaż kania nigdy zielonkawa nie bywa, a sromotnik i owszem.
Młodych kań po prostu nie zbierać i będzie OK.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

caatoosee pisze:Huczaj a jadles tego? golabek blotny polecam
Nie..i chyba nie będę próbował :)

Wymiotny powiadasz...hmm nie wiem to może nie ten...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Osak!!!
Krakowiak :))
http://www.zycieolsztyna.pl/index.php?o ... 4&Itemid=1


i obecnie niekoniecznie śmieszne:

Obrazek
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Gąski zielonki są trujące.

Gąska zielonka to grzyb jadalny, zbierany do listopada i nawet grudnia. I właśnie miłośnikom tego daru natury lekarze zrobili niespodziankę. W samym szczycie gąskowego sezonu we wpływowym medycznym magazynie “The New England Journal of Medicine” pojawiła się informacja o śmiertelnym zagrożeniu.
Francuski naukowiec doktor Regis Bedris z Bordeaux dokładnie zbadał historię 12 pacjentów z rabdomiolizą, bardzo rzadką chorobą przy której pojawia się rozpad mięśni. Wszyscy trafili do szpitala w różnym czasie między 1999 a 2000 rokiem. Trzech zmarło pozostałych udało się uratować. Niejasna była przyczyna choroby. Regis Bedris znalazł czynnik łączący wszystkie tragedie. Był nim grzyb Tricholoma equestre – tak to po łacinie nazywa się gąska zielonka, grzyb bardzo rozpowszechniony w Europie, Rosji i USA. Bezpośrednio przed wystąpieniem objawów wszyscy pacjenci najedli się tych grzybów.
Doniesienie wstrząsnęło wąskim środowiskiem mykologów. Chodzi o to że do tej pory żaden grzyb nie był podejrzewany o wywołanie rabdomiolizy . Najczęściej ten niezbyt miły dla ucha przywoływano w związku z efektami ubocznymi wywołanymi przez niektóre leki . Całkiem niedawno w sierpniu był na ustach wszystkich w związku z preparatem Lipobay, który został wycofany ze sprzedaży z powodu możliwości wywoływania tego schorzenia.
Niektórzy specjaliści-toksykolodzy mieli wątpliwości związane z odkryciem z dr Bedrisa. Uprzedzając ich argumenty, francuski lekarz zbadał toksyczność grzyba na myszach. Karmiąc ich ekstraktem z gąski, odkrył w krwi gryzoni wysoki poziom enzymy, który pojawia się przy rozpadzie mięśni. Wydaje się że podejrzenia na gąskę padły nie przypadkowo. Jeśli są państwo miłośnikami tego grzyba , radzimy z niego zrezygnować. Być może mają państwo własne doświadczenia z tymi gąskami i nie wierzą w te informacje. W każdym przypadku radzę opanować apetyt. Toksyczność gąski zależy zapewne od ilości zjedzonych grzybów. Im więcej i częściej są spożywane tym większe jest ryzyko rabdomiolizy. Choroba zaczyna się zwykle od osłabienia mięśni i szybkiego zmęczenia, czasem połączonego z bólami. W poważnych przypadkach, pomaga tylko zastosowanie dializy. Białko, wydzielane przy rozpadzie mięśni niszczy nerki.
Dr. Nauk med.
ALEKSANDER MILNIKOW
http://www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/gas ... rujaca.htm

:( a tak lubię marynowane gąski
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ