Mam nadzieję, że takich starych repów te zdjęcia z GGI nie zwiodły - ścieżka na nich wygląda "cacanie" a to przecież jest "dorobione" graficznie. Zresztą błąd w sztuce - powinno być w kolerze czerwonym lub niebieskim. Znam ludzi co to zwiodło i spierali się ze mną, że to taka śliczna z dala widniejąca ścieżka, że nie sposób zabłądzić.
Ja drogą po głazach tylko schodziłem - raczej trudno to uznać za frajdę - powiem krótko - jak już znalazłem się na ścieżce na Chłopka od słowackiej strony (wtedy jeszcze była malowana) to poczułem coś w rodzaju głębokiej ulgi. Dzień też był mglisty i mokry a niektóre z tych płyt są po byku wyślizgane. Nie polecam nikomu tej drogi.
Ale coś w tym Janku jest. W górach dotykasz granicy, jak nigdzie jest namacalna. bliska i niebezpiecznie kusząca. Określenie pary Włóczęga - Radyjko terminem amatorów, to próba zrzucenia dziwnego poczucia winy.
Cholera, paskudnie mi po tej informacji a jeszcze bardziej to się nasila gdy sprawa jest związana z jednym z forumowiczów. Mariuszu (Włóczęgo), trzymaj się chłopie, bądź silny, jestem z Tobą. Kurcze, uważajmy na siebie w tych górach.
[*]
dostałem informację o tym od IWony w momencie jak wysiadałem z pociagu w Zakopanem. Muszę przyznać, że ochota na wszelkie lewizny w rejonie mi przeszła momentalnie.
Szkoda chłopa, jego rodziny i znajomych.
PS Nie wiem, czy wypada tutaj pytać, ale ile akcja HZS kosztowała włóczęgę?
Kolejna tragedia w tatrach.
Przed chwileczką radiowa trójka podała o wypadku na orlej.
Turystkę w ciężkim stanie do szpitala odtransportował śmigłowiec.
Dobrze, że adasie, miała.... sam byłem świadkiem, jak pewna dama wchodziła, na obcasach, w kusej spódniczce, z torebeczka na ramieniu, od bodajże Mietusiej Przysłopi na Giewont....
W/g Telegazety TVP lepszy "wypadek" miał miejsce ostatnio również gdzieś na Orlej. Pewien gość zażywał kąpieli słonecznej i przelatujący śmigłowiec TOPR zdmuchnął mu z grani ciuszki oraz buty
Przygodni turyści pożyczyli mu jakieś sandałki żeby mógł zejść do Zakopanego.