gitara, ognisko, tu leją się po pysku...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Agaar pisze:jednak nie zawsze można
Agaar pisze:Jak zimą ma się ochotę ..... to co, juz tylko wiśniówka zostaje
To tak do mnie i pana Janka pijesz :( ....to piwo
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Janek pisze:Grzane piwo osobiście mi śmierdzi - nie powiem czym.
wszystko jest zależne od okoliczności, chrzanić konwenanse jak mam ochotę się napić czerwonego wina do ryby o sie napiję
ciepłe piwo jest do d.. ale grzane to inna bajka, ale prawdziwe grzane, z miodem na przykład to na stoku lepsze na rozgrzanie niż dupcz... :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Jak zimą ma się ochotę po dłuższym pobycie na świeżym powietrzu to co, juz tylko wiśniówka zostaje?
Zimą po dłuższym pobycie na zimnym powietrzu to najlepsza jest herbata. No i skąd Ci ta wiśniówka do głowy przyszła. Wiśniówki to można wypić maleńki kieliszek przed obiadem dla poprawy apetytu.
Młodzieży - czy was nikt nie uczy co, jak i kiedy z alkoholem? Alkohol jest dla ludzi ale trzeba go umieć spożywać.
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

herbatka to jest dobra ale z wiśniówką :)
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:Alkohol jest dla ludzi ale trzeba go umieć spożywać.
To strzel pare wykładów :D Porównamy z naszym doświadczeniem ;) . W temacie piwa - to jako w miare długoletni mieszkaniec Żywca - piwa pijam bardzo mało. Z ostatnim pobytem w Murowańcu kojarzy mi się natomiast herbata z cytrynką, cukrem i spirytusem. Miło się kojarzy :D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

tomek.l pisze:ciepłe piwo jest do d.. ale grzane to inna bajka, ale prawdziwe grzane, z miodem na przykład to na stoku lepsze na rozgrzanie niż dupcz... happy
Tu się w pełni zgadzam,
chrzanić konwenanse jak mam ochotę się napić czerwonego wina do ryby o sie napiję
ale czerwone wino do ryby po prostu smakowo nie pasi, a wręcz się gryzie, nawet gdy olejemy nietakty. Kiedyś odbyłem podróż daaaaleko na Wschód. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy obalili wszelkie stereotypy o sobie samych swoim zachowaniem. Lecz musiał się trafić pewien "oryginał". Gdy poczęstowaliśmy pewnego Rosjanina pączkiem, ten zajadał do ze smakiem, zagryzając ....śledziem(!). Widać są tacy co im to nie przeszkadza. Pozdrawiam
P. S. tomek l., to żadna aluzja do Ciebie ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:To strzel pare wykładów
Tiaaaa, by mnie później oskarżano o szerzenie alkoholizmu. Nic z tego, uczta się sami.
Łukasz t pisze:kojarzy mi się natomiast herbata z cytrynką, cukrem i spirytusem. Miło się kojarzy
Na receptę? Jako lekarstwo? Wtedy mogę zrozumieć. Dla mnie wszelki alkohol (poza z dużymi zastrzeżeniami specjalnymi gatunkami wina) pity na gorąco jest nie do przyjęcia - natychmiastowe odruchy "wylotowe". Podobnie jak zresztą alkohol pity w poruszającym się pojeździe.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Keczup pisze:(...) ale czerwone wino do ryby po prostu smakowo nie pasi, a wręcz się gryzie, nawet gdy olejemy nietakty (...)
"Do smażonej ryby lepiej wybrać lekkie czerwone wino, bo podczas smażenia karmelizuje się cukier zawarty w mięsie dostarczając jej lekko słodkawego posmaku, do którego kwaśne białe wino zupełnie nie pasuje. Czerwone wino sprawdzi się także z rybami podanymi w śmietanowym, gęstym sosem.
Generalnie jednak rybom sprzyjają białe trunki o owocowym posmaku i świeżej kwasowości, a także różowe wina podawane w ogromnych ilościach do prowansalskich dań na bazie owoców morza. (...)"
źródło: http://winakonesera.pl/?p=52
Natomiast wiadomym jest, że jak wino to tylko czerwone wytrawne, reszta to tak naprawdę wynalazki lub imitacje.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:Łukasz t napisał(a):
kojarzy mi się natomiast herbata z cytrynką, cukrem i spirytusem. Miło się kojarzy

Na receptę? Jako lekarstwo? Wtedy mogę zrozumieć.

Janku jesteś bardzo blisko :D . Wśród nas był w te dni lekarz pogotwia :D Wręcz rozkazał nam ;)

A jak się źle nauczymy to nas wyprowadzisz na dobrą drogę ? ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Hannibal pisze:Do smażonej ryby lepiej wybrać lekkie czerwone wino,
To skąd się wziął zawsze cytowany wierszyk dla nowych uczniów szkół gastronomicznych:
"Ryby, drób i cielęcina lubią tylko białe wina
Bakalijki i łakotki lubią tylko trunki słodkie..."
- to ponoć pierwsza zasada w gastronomii.
Widać szkoły się zmieniają
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Janku jesteś bardzo blisko happy . Wśród nas był w te dni lekarz pogotwia happy Wręcz rozkazał nam wink
Dla mnie osobiście to ma obrzydliwy smak, podobnie zresztą jak wiele lekarstw. To może już lepiej stosować w iniekcji?
:P
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Obrzydliwy smak dla mnie ma wódka z herbatą. Odruch wymiotny natychmiastowy.
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Toteż pijam ze spirytusem. Jak to wyżej napisałem. Z wódką nie . Cytrynka robiła za witaminiki :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:Natomiast wiadomym jest, że jak wino to tylko czerwone wytrawne,
a fuj, tego się pić nie da - tzn da się, ale muszą być specyficzne warunki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:
Hannibal pisze:Natomiast wiadomym jest, że jak wino to tylko czerwone wytrawne,
a fuj, tego się pić nie da - tzn da się, ale muszą być specyficzne warunki.
Nie grzesz Młody Człowieku! Chyba jeszcze nie piłeś porządnego czerwonego wina. Wcale nie musi być drogie. Tuż za Popradem w kierunku Lewoczy jest kilka wsi, w których sprzedają je tamtejsi hodowcy. Jest znakomite i kosztuje niewiele koron. Można zdegustować aby nie kupować kota w worku. Są to wina typu "modra frankovka" - znakomite i mogą z powodzeniem konkurować z tymi z krajów bardziej na południe.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

mefistofeles pisze:
Hannibal pisze:Natomiast wiadomym jest, że jak wino to tylko czerwone wytrawne,
a fuj, tego się pić nie da - tzn da się, ale muszą być specyficzne warunki.
Dla mnie, od pewnego już czasu, jest to praktycznie jedyny trunek, jaki warto smakować. :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Nie grzesz Młody Człowieku! Chyba jeszcze nie piłeś porządnego czerwonego wina.
Piłem acz dawno. Po prostu nie przepadam za wytrawnym.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Keczup pisze:czerwone wino do ryby po prostu smakowo nie pasi
zaryzykuję twierdzenie ,że to ryba nie pasuje do wina ,a przynajmniej ryba podawana ,jak u mnie 500km od morza. taka ryba pasuje co najwyżej do Coli ,a nawet nie - do Kofoli
Łukasz t pisze:brzydliwy smak dla mnie ma wódka z herbatą
wódki nie pijam ,jeżeli mieszam tzw. drinka ,to herbata jest ostatnim do wymyślenia jego składnikiem
Hannibal pisze:wino to tylko czerwone wytrawne,
polemizował bym ,osobiście przepadam za Rislingiem ,inni lubią Porto ,czy Malagę ,zresztą wrzuciłeś do jednego worka wytrawne wina czerwone ,jakby one się od siebie niczym nie różniły
Janek pisze:Nie grzesz Młody Człowieku! Chyba jeszcze nie piłeś porządnego czerwonego wina. Wcale nie musi być drogie
Yes,Yes,Yes
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:Janek napisał(a):
Nie grzesz Młody Człowieku! Chyba jeszcze nie piłeś porządnego czerwonego wina. Wcale nie musi być drogie

Yes,Yes,Yes
gb pisze:Nie martw się - do tego trzeba dorosnąć smile laughing
Czyli Liga Panów Po Czterdziestce w Obronie Czerwonego Wina (CLPPCwOCW)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

dagomar pisze:
Hannibal pisze:wino to tylko czerwone wytrawne,
polemizował bym ,osobiście przepadam za Rislingiem ,inni lubią Porto ,czy Malagę ,zresztą wrzuciłeś do jednego worka wytrawne wina czerwone ,jakby one się od siebie niczym nie różniły (...)
Oczywiście, że się one różnią. Nigdzie nie napisałem, że tak nie jest.
Chodzi o to, że takie półwytrawne, słodkie, etc. nie mają już wiele wspólnego z winem.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
ODPOWIEDZ