Czy Michał utopi Donalda?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:że zarządzaniem obiektami firmy zajmuje sie dział,
Aha, więc on jednak jest. I co więcej być musi. Nie tylko w Twojej firmie, lecz w każdej innej, instytucji państwowej też. Bo mówiąc trywialnie, d*** musi mieć kibel, na którym usiądzie a także dziesiątki i setki innych rzeczy, które z statutem firmy mają niewiele wspólnego.
I dlatego nie rozgrzeszając Ministra Skarbu twierdzę, że prezesi IPN i podległe im służby zawiniły brakiem zainteresowania gdzie jest i czyj jest kibel na którym d*** prezesa od czasu do czasu też siada.

Z informacji które napływają nie wynika aby coś robili w tym kierunku, choćby hałasu w mediach, że mogą stać się bezdomnymi.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Aha, więc on jednak jest. I co więcej być musi. Nie tylko w Twojej firmie, lecz w każdej innej, instytucji państwowej też.
Moja firma zatrudnia około 70 000 ludzi na cąłym świecie. A działy facility (czyli zarządznaie budynkami) i IT (obsługa firmowego systemu informatycznego, komputery pracowników, sieć) są centralnie zarządzane. Ja nie mam żadnego wpływu na to jaki telefon będe miał na biurku, nie mam wpływu na słuzbowy komputer (ew. wybór z 2-3 modeli), takiego wpływu nie ma też mój szef i szef mojego szefa. Bo nie za to nam płacą bysmy musieli pilnować setki dupereli nie związanych z naszą pracą.


Wracając do IPN - na pewno zarzadzali tym co jest pod nimi. Ale do krzywej nędzy kwestia wywiązania sie z umowy z Ruchem to nie jest ich zakres zainteresowania. Umowa była między Ruchem a Skrabem Państwa, nie między Ruchem a IPNem. To Skarb Państwa dał dupy, czyli minister skarbu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze: Hmm, a komu podlegają np. sprzątaczki ?
Lub też kto się zajmuje wynajęciem firmy sprzątającej (jeżeli tak to jest zorganizowane) i kontroluje czy ta firma sprząta dobrze ?

Komu zgłaszacie jeżeli zepsuje się zamek w drzwiach?
Sprzątaczki są z zewnętrznej firmy, zatrudnia je polski oddział facility. jak coś jest nie tak jest osoba kontaktowa. Podobnie jak coś nawali jest numer alarmowy pod kórym zgłaszamy awarię i dwóch panów co je usuwają w naszym budynku. Nie wiem kto ich zatrudnia i kto im płaci, czy są zatrudniani przez nas czy przez zewnętrzną firmę.
Basia Z. pisze: Bo nie wierzę że jakiś szef z Ameryki zajmuje się sprzątaczkami czy remontem drzwi w Bydgoszczy.
Szef z Ameryki (lub Francji, cholera wie) ma pod sobą szefa na Europę który trzyma budżet a tenże szef na Europę w każdej lokacji kogoś kto na miejscu tego dogląda.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

To się nazywa outsourcing.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze: Bo nie za to nam płacą bysmy musieli pilnować setki dupereli nie związanych z naszą pracą.
Zgadzam się, Ty nie musisz a nawet nie powinieneś. Ale ktoś musi.
mefistofeles pisze:Umowa była między Ruchem a Skrabem Państwa, nie między Ruchem a IPNem. To Skarb Państwa dał dupy, czyli minister skarbu.
Ale dobry gospodarz pilnuje interesu i nie czeka aż ktoś to załatwi. A jak nie leży to w jego kompetencjach to nawet namolnie "prześladuje" tego co powinien to załatwić.
A jeśli nawet przyjąć, że to sprawa Ministra Skarnu i tylko jego to sprawę zawalili wszyscy co pełnili tą funkcję od 1998 roku a nie tylko ten, za którego sprawa się rypła.

Ale tak w sumie to bardzo dobrze, że się to zdarzyło, bo to zimny prysznic dla wszystkich co zawalają swoje administracyjne obowiązki. Podobnie dobrze, że trafiła się sprawa Amber Goldu. Bo to zimny prysznic dla ABW, policji, prokuratury, sądów i Bóg wie kogo jeszcze, bo sprawa bynajmniej nie jest skończona i jak sądzę to rozmaite cudeńka jeszcze wyjdą.

Marcin P.był piątkowym uczniem i wygrywał olimpiady przedmiotowe. Wcale mnie to nie dziwi. A wiedzę zawsze można wykorzystać w dwojaki sposób - w dobrym celu lub złym celu. Wyszkolony i inteligentny aferzysta to straszny przeciwnik dla głupawych lub niedouczonych agentów, policjantów, prokuratorów itd.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Marcin P.był piątkowym uczniem i wygrywał olimpiady przedmiotowe.
To powinien zostać "srodzej" ukarany niż zwykły przeciętniak, bo wiedzę nabytą za pieniądze podatników wykorzystał przeciwko nim. ;-)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

krzymul pisze:Janek napisał/a:
Marcin P.był piątkowym uczniem i wygrywał olimpiady przedmiotowe.

To powinien zostać "srodzej" ukarany niż zwykły przeciętniak, bo wiedzę nabytą za pieniądze podatników wykorzystał przeciwko nim. ;-)
Dla mnie ten cały Marcin S. to żaden prymus tylko zwykła kanalia, oszust i recydywista, co bez skrupułów okradła z oszczędności naiwnych ludzi którzy dali się nabrać na możliwość znacznego powiększenia swoich zaoszczędzonych pieniędzy, wykorzystujący prawdopodobnie jakieś wtyki i znajomości oraz korzystający z nieudolności i pobłażliwości polskich sądów.

Pytanie tylko czy to był tylko pionek w jakiejś większej układance (ku tej opcji się składam) czy nie...

Ciekawe też czy ludzie których okradł w ramach "Multikasy" mogli liczyć na zrozumienie, takie jakim wykazał się sąd w kwestii Marcina S., w kwestii braku zapłaty za rachunki za gaz, telefon, prąd. Wszak to groszowe sprawy dla zakładów energetycznych tudzież operatów telefonicznych taka jedna niezapłacona fakturka...

Dobrze napisał ostatnio Żakowski, iż Polska to "państwo na niby".

PS - mnie na studiach ekonomicznych kraść nie uczono ;-)
Ostatnio zmieniony śr 29 sie, 2012 przez Nesek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:To powinien zostać "srodzej" ukarany niż zwykły przeciętniak
I to można nawet językiem prawnym uzasadnić - np. "szczególne nasilenie złej woli"

Tak na marginesie - znałem takiego Leszka, inżyniera samochodowego. Facet inteligentny, wiedzę miał, ale leń straszliwy. Był jednak sympatyczny to w socjaliźmie prosperował nieźle nie hańbiąc się specjalnie robotą. I tak dotrwał do pierwszego "wybuchu komputerowego" - wiadomo jak to wyglądało. I wtedy w Leszka chyba diabeł wstąpił - siedział w firmie od rana do wieczora przy komputerze i on, absolutny samouk, opracował dla firmy szereg przydatnych programów i w zasadzie nie oczekiwał za to ekstra wynagrodzenia. Pytany skąd ta zmiana odpowiedział - bo samochody mnie nudziły a komputery fascynują. I teraz wyobraź sobie, że kogoś zafascynuje robienie ludzi w bambuko tak jak Marcin P - artysta aferzysta.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Nesek pisze:Ciekawe też czy ludzie których okradł w ramach "Multikasy" mogli liczyć na zrozumienie w kwestii braku zapłaty za rachunki za gaz, telefon, prąd.
Nie sądzę. No i ta sprawa to też wg mnie grubymi nićmi szyta. Na pewno nie był sam.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze: że kogoś zafascynuje robienie ludzi w bambuko tak jak Marcin P
Takich co nabierają ludzi na Krupówkach w trzy karty ścigają srodze. Dlaczego jemu kilka razy się upiekło ? ... tego nie wie nikt.


Albo dobrze wie.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nesek pisze:mnie na studiach ekonomicznych kraść nie uczono
No to kto wymyślił "opcje walutowe", operacje hedgingowe i inne szachrajstwa z inżynierii finansowej jak nie ekonomiści? Mnie się wydaje, że sporo ekonomistów, szczególnie z wielkich banków można zamknąć w więzieniu bez sądu - już oni będą wiedzieć za co siedzą.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Ale dobry gospodarz pilnuje interesu i nie czeka aż ktoś to załatwi. A jak nie leży to w jego kompetencjach to nawet namolnie "prześladuje" tego co powinien to załatwić.
Może w republice bananowej. W normalnej firmie (a państwo to taka firma ino większa) nikt się nie wpieprza innym w ich obowiązki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Janek pisze:
Nesek pisze:mnie na studiach ekonomicznych kraść nie uczono
No to kto wymyślił "opcje walutowe", operacje hedgingowe i inne szachrajstwa z inżynierii finansowej jak nie ekonomiści? Mnie się wydaje, że sporo ekonomistów, szczególnie z wielkich banków można zamknąć w więzieniu bez sądu - już oni będą wiedzieć za co siedzą.
Co to za demagogia? Przecież to wszystko ma sens, jak się wie jak tego używać.
Hedging nie jest do spekulacji i zarabiania, tylko do np. zabezpiecznia przed zmianami kursów surowców, walut i poradzenia sobie z płynnością w przedsiębiorstwie.

A zachłanność i niedouczenie prezesów i innych pajaców to zupełnie inna sprawa.
Ostatnio zmieniony śr 29 sie, 2012 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Takich co nabierają ludzi na Krupówkach w trzy karty ścigają srodze. Dlaczego jemu kilka razy się upiekło ? ... tego nie wie nikt.
Afera Amber Goldu na najwyższych obrotach. Marcin P. ma zarzut m.in. z powodu prowadzenia działalności bankowej bez zgody NBP. A tymczasem na liście firm podejrzanych przez Komisję Nadzoru Finansowego jest nadal kilkanaście firm, które robią dokładnie to samo i nikt im "krzywdy" nie robi. Nie wykluczam, że robią to uczciwie. Ale przepis to przepis, albo konieczna jest zgoda NBP albo nie. No i teraz postaw się w roli prokuratora, który nie wie - kradną czy nie kradną. A dodatku się nie zna na tych bankowych czy parabankowych numerach.
A tak w ogóle to u nas prokuratura działa na sowieckich zasadach, bo przypisuje się jej rolę śledczą. A to jest zadanie policji i służ w rodzaju ABW. W Stanach Zjednoczonych policja lub FBI prowadzą śledztwo, prokurator oskarża, obrońca broni, sędzia moderuje rozprawę a ława przysięgłych stwierdza - winien czy nie winien. I to jest zdrowy system i podobnie było przed wojną (bez ławy przysięgłych). A teraz mamy system nadal system sowiecki i to jego trzeba zmienić.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Może w republice bananowej. W normalnej firmie (a państwo to taka firma ino większa) nikt się nie wpieprza innym w ich obowiązki.
Popracujesz trochę dłużej, to może zmienisz zdanie. W tej chwili masz końskie okularki.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Pracowałem rok i trzy miesiące w przedsiębiorstwie produkcyjnym w dziale hedgingu. Nie cierpię jak ktoś pisze o rzeczach, na których się zupełnie nie zna. Ile przedsiębiortstw budowlanych się już wysypało, bo po wygraniu kontraktu nie zabezpieczyli sobie np. cen stali? A wystarczyło stworzyć mały zespół hedgingowy i wszystko by grało.

Niestety ludzie zupełnie nie czają tematu, bo często wchodzi w to matematyka, a tego nikt nie lubi i generalnie hedging to czarna magia dla zarządu.
Ostatnio zmieniony śr 29 sie, 2012 przez Żabi Koń, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Żabi Koń pisze:Hedging nie jest do spekulacji i zarabiania, tylko do np. zabezpiecznia przed zmianami kursów surowców, walut i poradzenia sobie z płynnością w przedsiębiorstwie.
Jaki procent ekonomistów po ukończeniu wyższych studiów ma choć blade pojęcie o hedgingu? Może 2%, nie więcej.
Jestem gorszego sortu...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Blade ma trochę, ale nie każdy się do tego nadaje.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Janek pisze:
Nesek pisze:mnie na studiach ekonomicznych kraść nie uczono
No to kto wymyślił "opcje walutowe", operacje hedgingowe i inne szachrajstwa z inżynierii finansowej jak nie ekonomiści? Mnie się wydaje, że sporo ekonomistów, szczególnie z wielkich banków można zamknąć w więzieniu bez sądu - już oni będą wiedzieć za co siedzą.
Masz mnie ;-) Tak nawiasem mówiąc to derywaty (instrumenty pochodne) powstały głównie w celu zabezpieczenia się podmiotów przed ryzykiem wystąpienia sytuacji przeciwnej (niekorzystnej) w porównaniu do sytuacji przewidywanej przez te podmioty. A że derywaty niosą ze sobą także możliwość dużego zysku przy niewielkim zaangażowaniu środków finansowych to jest jak jest niestety...
Żabi Koń

-#6
Posty: 1550
Rejestracja: wt 08 gru, 2009

Post autor: Żabi Koń »

Proszę nie mylić tutaj ekonomi, jako fizyki z pierd.leniem analityków rynku, analizą techniczną i innymi wróżbitami.
ODPOWIEDZ