ketivv pisze:Mef sorry ale skończmy pierdzielić na głupi temat pilot czy załoga takiego samolotu nie znaja tylko jezyka angielskiego, i nie wysła sie go nie wiedząc gdzie i jak bedzie lądował
Do uzgadniania takich spraw służy właśnie drobiazgowe przygotowanie wizyt dyplomatcznych na najwyższym szczeblu, np. wspominanych przeze mnie wizyt papieskich. Jeśli w trakcie nich uzgodniono, że będzie to islandzki albo swahili lub zgoła węgierski to tak będzie.
Rosyjski kontroler lotów w opublikowanym i obecnie szeroko znanym tekście twierdzi, że odniósł wrażenie, że załoga TU154 rosyjski zna kiepsko Byli zwierzchnicy pilota (płk. Pietrzak) twierdzą, że znał perfekcyjnie. Jeśli założyć, że ani kontroler lotów ani płk. Pietrzak nie kłamią - to wniosek jest tylko jeden - pilot stracił kontrolę nad własną psychiką, co w ekstremalnej sytuacji jest całkowicie możliwe.
ketivv pisze:W tamtym momencie to lotnisko miało tylko jeden atut - bliskość miejsca obchodów - i nic więcej ?
I na to pytanie jako społeczeństwo powinniśmy uzyskać odpowiedź.
Przy planowaniu lotów rejsowych czy czarterowych wystarczy przestrzegać standardów.
Przy planowaniu lotów Głowy Państwa oprócz przestrzegania standardów należy jeszcze sprawdzić czy ten standard ma szanse być dotrzymany.
Przy planowaniu lotu Prezydenta do kraju, co do którego ok. 95% polskiego społeczeństwa jest przekonane, że jest to kraj WROGI należy na wszystko chuchać nawet na zimne aby przypadkiem się nie oparzyć.
Jestem gorszego sortu...