Zygmunt Skibicki pisze:
Albo natychmiast opiszesz tu jakikolwiek ogólnodostępny i zarejestrowany schron bezobsługowy usytuowany w Polsce, albo... nie gadaj bzdur, ok?
Takich schronów w całych Beskidach nie znam.
Niemniej jednak:
W Beskidzie Żywieckim są stare szałasy, które ratuje przed całkowitym zdewastowaniem grupa zapaleńców ze studenckich kół przewodnickich.
Raz w roku przynosi się kilka desek, przybywa kilkanaście osób i robi się remont dachu. Na szczęście na razie wystarcza.
Nie są to chatki prywatne o jakich pisze Lucyna, ani też oficjalne chatki-schroniska (jak np. w Lachowicach, Zawadce Rymanowskiej czy w Hawiarskiej Kolibie).
Te szałasy mają innego właściciela (ale on o nie nie dba) są dostępne dla wszystkich oferują tylko i wyłącznie dach nad głową i wodę obok i nic poza tym.
Jakoś na szczęście istnieją już parę ładnych lat.
Na przykład:
Hala Górowa - opiekuje się SKPB Katowice,
Hala na Lachów Groniu - AKT "Watra" Gliwice
Hala Mędralowa - SKPG "Harnasie" Gliwice.
Jest jeszcze szałas na Suchej Górze nad Rajczą.
Jest obiekt na Przysłopie Potuckim (w tym roku była tam baza OU PTTK Gliwice) i parę, dosłownie parę innych, o których my wiemy.
Jednak nie jestem za tym aby takie miejsca (oczywiście o ile nie są formalną prywatną własnością) ukrywać, powinny służyć wszystkim.
Z innych rejonów - wiem też o szałasie w Dolinie Jawornika w Beskidzie Niskim (opiekuje się grupa związana z "Orkiestrą pod Wezwaniem św. Mikołaja").
No i istnieje na szczęście cała sieć chatek i baz studenckich (bazy tylko w miesiącach VII-VIII). Są
tanie schroniska prywatne, dużo ich np. w Beskidzie Niskim. Bardzo polecam tym wszystkim niezadowolonym ze schronisk PTTK.
Niemniej takie rozwiązania z wiadomych przyczyn nie mogą istnieć w Tatrach.
Ale tyle jest innych gór
Pozdrowienia
Basia