WOŚP

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

Janek pisze:
Gabriel pisze:Ciekawiło mnie raczej czy tuż po wojnie (Wam-młodym) nie przeszkadzało, że po okupacji niemieckiej przyszło nam bliżej obcować z kolegami ze wschodu, lekko narzucającymi się. Jakie były nastroje? Mówiło się o tym w szkole, między sobą?
Przestań pisać ezopowo! Jakimi kolegami ze wschodu? Masz na myśli repatriantów z Wilna, Lwowa, Stanisławowa czy Tarnopola? Jeśli tak to chyba jesteś niespełna rozumu. Owszem odróżniali się, nie tylko akcentem w mowie ale i biedą, często większą od innych. I na czym miałoby polegać te "lekkie narzucanie się"?
Jeszcze raz powtarzam - nie ze mną te numery Brunner! Wiem w jakie kulki grasz - chodzi Ci o Rosjan? Tak? Otóż powiem Ci tak - w Polsce było sporo żołnierzy radzieckich, tzw. szarże z rodzinami. Ale ich dzieci do polskich szkół nie chodzili, mieli własne. Przez całe swoje życie szkolne (do matury) nie zamieniłem ani słowa z rówieśnikiem narodowości rosyjskiej (precyzyjniej radzieckiej - bo to był melanż narodowy). Na uczelni było inaczej, tam ich trochę było, choć ich rodzice mieszkali w Sojuzie - tu kryteria były inne. Dwóch było na moim roku - powiem tak, po początkowym "docieraniu się" mogę jedynie stwierdzić - to były fajne chłopaki.
Co do nastrojów i mówienia w szkole. Zależy z kim, generalnie to było trochę tak - z pewnymi lepiej udawać Greka a jak nalegał to zmienić temat - najlepiej na uniwersalny czyli o dziewuchach.

A teraz bądź łaskaw odpieprzyć się ode mnie - jak to Cię pasjonuje to wejdź na stronę IPN - tam znajdziesz sporo informacji o książkach wydanych przez IPN. W niektórych czasami są straszne bzdury - np. takie, że na tzw. prywatkach śpiewało się patriotyczne pieśni i studiowało bibułę. Owszem - poziom kawałów politycznych w zaufanym gronie bywał ostry i one na tych prywatkach "chodziły". Ale wybacz - głównie się tańczzyło przy zachodniej muzyczce, piło wódkę i to i owo z dziewczynami. Byliśmy, Gabrielu, normalni!!! Czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy normalność?
Szczerze, nie wiem jak mam Ci zadawać pytania, trzeba obchodzić się z Tobą jak z jajkiem. We wszystkim widzisz podtekst, albo lepiej Brunnera ;)

Dziękuję za odpowiedź i odpieprzam się, muszę odpocząć, jutro czeka mnie długa i nierówna walka z PKP..

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Kto pyta, nie błądzi.

A pytać najlepiej wprost.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

komorfil pisze:I znowu - to nie jest tak, że WOŚP ktoś tu potępia za efekty działania , przeciwnie, myślę że podziw - dla skuteczności - dominuje.
:think: Jeżeli nie za "efekty działania" godne podziwu, to za co...a właściwie PO CO ???........nie rozumiem :?.
komorfil pisze:mnie - drażni to co Janek określił trafnie słowem "dekoracje". Nie jestem wapniakiem, (co prawda nie jestem też młodzieżą), ale retoryka "do końca świata i o jeden dzień dłużej" brzmi dla mnie po prostu pretensjonalnie, niezależnie od zrozumienia metaforyczności tego określenia
A ja jestem wapniakiem ;) (choćby z racji wieku ), ale "owsiakowe dekoracje" - nie krzywdzące nikogo, a służące do osiągnięcia CELU GODNEGO PODZIWU - jakoś mnie nie drażnią.
Nawet jeśli są pretensjonalne.


Pozdrawiam również :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Żeby trafić do milionów ludzi trzeba używać różnych środków. Owsiak robi to skutecznie. I o to chodzi.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:jesteś niespełna rozumu
Janek pisze:A teraz bądź łaskaw odpieprzyć się ode mnie
...i to wszystko w jednym poście.

Przypominam do znudzenia:
Szarotka pisze:Uprzejmie informuję, że każdy post zawierający osobiste wycieczki w kierunku innego Forumowicza będzie lądował w koszu, niezależnie od tego, czy oprócz tego będzie też posiadał treść merytoryczną.
posting.php?mode=quote&p=113431

Jeśli ktoś nie umie dyskutować kulturalnie na niektóre tematy to proponuję takowe omijać szerokim łukiem.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Szarotka pisze:Janek napisał(a):
jesteś niespełna rozumuJanek napisał(a):
A teraz bądź łaskaw odpieprzyć się ode mnie

...i to wszystko w jednym poście.
To może jednak pełen tekst bo to zmienia postać rzeczy - Gabriel zadaje dziwne pytania, mętne i niejasne np. o kolegów ze wschodu dziwnie się zachowujących:
Gabriel napisał(a):
Ciekawiło mnie raczej czy tuż po wojnie (Wam-młodym) nie przeszkadzało, że po okupacji niemieckiej przyszło nam bliżej obcować z kolegami ze wschodu, lekko narzucającymi się. Jakie były nastroje? Mówiło się o tym w szkole, między sobą?


Przestań pisać ezopowo! Jakimi kolegami ze wschodu? Masz na myśli repatriantów z Wilna, Lwowa, Stanisławowa czy Tarnopola? Jeśli tak to chyba jesteś niespełna rozumu. Owszem odróżniali się, nie tylko akcentem w mowie ale i biedą, często większą od innych. I na czym miałoby polegać te "lekkie narzucanie się"?
Jeszcze raz powtarzam - nie ze mną te numery Brunner! Wiem w jakie kulki grasz - chodzi Ci o Rosjan? Tak? Otóż powiem Ci tak - w Polsce było sporo żołnierzy radzieckich, tzw. szarże z rodzinami. Ale ich dzieci do polskich szkół nie chodzili, mieli własne. Przez całe swoje życie szkolne (do matury) nie zamieniłem ani słowa z rówieśnikiem narodowości rosyjskiej (precyzyjniej radzieckiej - bo to był melanż narodowy). Na uczelni było inaczej, tam ich trochę było, choć ich rodzice mieszkali w Sojuzie - tu kryteria były inne. Dwóch było na moim roku - powiem tak, po początkowym "docieraniu się" mogę jedynie stwierdzić - to były fajne chłopaki.
Co do nastrojów i mówienia w szkole. Zależy z kim, generalnie to było trochę tak - z pewnymi lepiej udawać Greka a jak nalegał to zmienić temat - najlepiej na uniwersalny czyli o dziewuchach.

A teraz bądź łaskaw odpieprzyć się ode mnie - jak to Cię pasjonuje to wejdź na stronę IPN - tam znajdziesz sporo informacji o książkach wydanych przez IPN. W niektórych czasami są straszne bzdury - np. takie, że na tzw. prywatkach śpiewało się patriotyczne pieśni i studiowało bibułę. Owszem - poziom kawałów politycznych w zaufanym gronie bywał ostry i one na tych prywatkach "chodziły". Ale wybacz - głównie się tańczzyło przy zachodniej muzyczce, piło wódkę i to i owo z dziewczynami. Byliśmy, Gabrielu, normalni!!! Czy Ty w ogóle wiesz co to znaczy normalność?
Chyba to jednak brzmi inaczej! Bo to co powyżej to jednak trochę manipulacja moim tekstem

Metoda Gabriela jest znana - zadaje pytania, na które on ma swoją odpowiedź i czeka tylko na taką, z jego odpowiedzią niezgodną, by triumfalnie ogłosić, że odpowiadający jest "be".
Jestem gorszego sortu...
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Zakochani w Tatrach pisze:Jeżeli nie za "efekty działania" godne podziwu, to za co...a właściwie PO CO ???........nie rozumiem confused.
Bo niektórzy (nie oceniam tego, sam tak robię - czasem, nie zawsze) próbują patrzeć na zjawiska globalnie (pamiętasz określenie Stachury "Chodzi o to wszystko razem wzięte i podane na tacy"?).

Chodzi zatem o to, że Owsiak "wcina się" w obowiązki państwa, takie, jakie te obowiązki samo państwo dla siebie definiuje. I robi to, owszem, skuteczniej, ale zwróć uwagę: może właśnie dlatego, że jest to jednorazowy, wizerunkowo lepiej rezonujący z oczekiwaniami przeciętnego człowieka, spektakl. Ludzie to kupują. Przy okazji, dzieje się sporo dobrego. Ale to jest niepowtarzalne- w sensie, można to robić raz w roku, w dobrym emocjonalnie czasie (jeszcze działa - wybacz określenie które jest tak żałosne, że brzmi już prawie jak bluzg - "magia świąt"), ale tak polityki i działań prospołecznych prowadzić się nie da w skali wyzwań ogólnokrajowych i przede wszystkim, w codzienności pozostałych dni.
Chodzi o to że Owsiak (powtarzam, niezależnie od wymiaru jego realnych zasług) zgarnia splendor który.....musi być. On się mu należy w jakimś sensie, owszem. Ale on jest taki jakiś oczywisty biorąc pod uwagę "dekoracje" i kontekst. Więc niektórych irytuje to kreowanie go na anioła i herosa, skoro w codziennym życiu państwo ma zadania kilkadziesiąt razy trudniejsze i kilkadziesiąt razy mniej wdzięczne i jakoś (oczywiście znacznie mniej zajebiście) daje radę.
W takim spojrzeniu wymiar iluś tam sztuk kupionego sprzętu nie ma większego znaczenia (większego - jednostkowe lokalne znaczenie oczywiście ma!). Życie toczy się dalej. Nie sądzę by Owsiak dał radę jako np. minister.
I proszę nie krzyczeć że właśnie o to chodzi, że nim nie jest i nigdy nie zostanie. Ja to wiem. Chodzi mi po prostu o "łatwość" splendoru który on zgarnia (po prostu wybrał sobie właściwą niszę).
Poza wszystkim, szanuję go bardzo, ale niestety, jest to pewien folklor i aberracja. Ciepła, ciekawa i pożyteczna, ale jednak.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:Chyba to jednak brzmi inaczej! Bo to co powyżej to jednak trochę manipulacja moim tekstem
Czyli wg Ciebie, jeśli napiszę do kogoś "chyba jesteś idiotą", "jeśli tak uważasz, to jesteś debilem", "jeśli takie jest twoje zdanie, to daj się leczyć" itp, itd, to zupełnie zmienia postać rzeczy i nie ma nic wspólnego z oblukrowaną wycieczką osobistą? :think: :))
Janek pisze:Metoda Gabriela jest znana - zadaje pytania, na które on ma swoją odpowiedź i czeka tylko na taką, z jego odpowiedzią niezgodną, by triumfalnie ogłosić, że odpowiadający jest "be".
A nie lepiej jest odpowiadać uczciwie na zadawane pytania lub jeśli nie ma się na to ochoty, nie odpowiadać wcale? Po co to wieczne kręcenie, podejrzewanie o manipulację, pułapki itp?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Szarotka pisze:Czyli wg Ciebie, jeśli napiszę do kogoś "chyba jesteś idiotą", "jeśli tak uważasz, to jesteś debilem", "jeśli takie jest twoje zdanie, to daj się leczyć" itp, itd, to zupełnie zmienia postać rzeczy i nie ma nic wspólnego z oblukrowaną wycieczką osobistą?
Gabriel zapytał o KOLEGÓW ze wschodu. W 1946 roku, bo wtedy ruszyła repatriacja z tzw. "za Buga", to ja miałem 11 lat i eo ipso żaden żołnierz radziecki nie mógł być moim kolegą. No to zapytałem czy chodzi o moich kolegów repatraintów, bo byli w mojej klasie i poczułem się urażony tym pytaniem - jeden z nich jest do dzisiaj moim najlepszym przyjacielem.

Oczywiście domyślałem się, że chodzi o żołnierzy radzieckich. Ale dlaczego Gabriel kluczy i zadaje ezopowe pytania.

Najlepiej odpowiedział mu Andy:
andy67 pisze:Kto pyta, nie błądzi.

A pytać najlepiej wprost.
I to wyczerpuje temat - PYTAĆ WPROST! Nie owijać w bawełnę, nie zastawiać pułapek
Szarotka pisze:A nie lepiej jest odpowiadać uczciwie na zadawane pytania
A jak odpowiadać uczciwie na pytanie, w którym nie jest jasnym o co chodzi? Dlaczego nie napiszesz Gabrielowi - najlepiej jest zadawać pytania uczciwie sformułowane, jasne, bez kręcenia!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

komorfil pisze:Chodzi zatem o to, że Owsiak "wcina się" w obowiązki państwa, takie, jakie te obowiązki samo państwo dla siebie definiuje.

Ja to widzę inaczej.
Uważam, że on się „nie wcina” w obowiązki państwa, ale wykonuje - całkiem obok - pożyteczną społecznie rzecz, przy okazji pomagając państwu.
komorfil pisze: Ludzie to kupują. Przy okazji, dzieje się sporo dobrego
I o to przecież chodzi....
komorfil pisze: tak polityki i działań prospołecznych prowadzić się nie da w skali wyzwań ogólnokrajowych i przede wszystkim, w codzienności pozostałych dni.
Na szczęście Owsiak nie prowadzi żadnej polityki, po prostu robi swoje nie oglądając się na wyzwania ogólnokrajowe i karygodną wręcz gospodarkę budżetowymi środkami.
komorfil pisze: Chodzi o to że Owsiak (powtarzam, niezależnie od wymiaru jego realnych zasług) zgarnia splendor który.....musi być. On się mu należy w jakimś sensie, owszem
Skoro mu się należy, to w czym problem :?
komorfil pisze: w codziennym życiu państwo ma zadania kilkadziesiąt razy trudniejsze i kilkadziesiąt razy mniej wdzięczne i jakoś (oczywiście znacznie mniej zajebiście) daje radę.
Widzisz... państwo ma obowiązki wobec swoich obywateli, wynikające z konstytucji – w tym zapewnienie każdemu ochrony zdrowia - a Owsiak robi to z własnej nieprzymuszonej woli i być może nawet z chęci pomocy państwu w niemrawym wywiązywaniu się z tych "trudnych i niewdzięcznych zadań".
komorfil pisze:W takim spojrzeniu wymiar iluś tam sztuk kupionego sprzętu nie ma większego znaczenia (większego - jednostkowe lokalne znaczenie oczywiście ma!).
:O :think: chyba nie pracujesz w państwowym szpitalu....

 
komorfil pisze: Chodzi mi po prostu o "łatwość" splendoru który on zgarnia (po prostu wybrał sobie właściwą niszę).
:think: Czy ta działalność którą prowadzi i jednocześnie splendor, który na niego z tego tytułu jest łatwy ....nie sądzę.

Spróbuj Ty coś zrobić w swojej dzielnicy, zachęcić choć kilkunastu młodych ludzi do jakiejś pożytecznej roboty, do wspólnego zorganizowania np. pomocy starszym sąsiadom mieszkającym w pobliżu....przekonasz się jakie to łatwe....

:? W naszym kraju nie wszyscy potrafią "strawić" cudze sukcesy, odnoszone właściwie w każdej dziedzinie.
Osobiście bardzo podziwiam Owsiaka za to, że tyle pomyj na niego i jego działalność zostało przez różne środowiska wylane (niektóre sprawy zakończone w sądzie), a on dalej robi swoje i nie rzucił tego w diabły.


Pozdrawiam :).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zakochani w Tatrach pisze:Na szczęście Owsiak nie prowadzi żadnej polityki
Niestety, nie jest to do końca prawdą.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ostatnio dyrektor NFZ mówił w telewizji, że około 20% środków NFZ jest marnotrawionych lub zgoła przywłaszczanych. Domyślam się w jaki sposób i wydaje mi się, że walka z tym jest dość donkichotowska. A wycena procentowa chyba nie przesadzona, podejrzewam, że może być jeszcze gorzej.
Jak temu zaradzić? Jeszcze bardziej zmniejszyć otworki w siatce sieci kontroli? Chyba nieskuteczne.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Zakochani w Tatrach pisze:Na szczęście Owsiak nie prowadzi żadnej polityki
Niestety, nie jest to do końca prawdą.
W porównaniu z "apolitycznym" kościołem katolickim to Owsiak jest mały pikuś (polityczny). ;)
Każdemu jego Everest...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

andy67 pisze:W porównaniu z "apolitycznym" kościołem katolickim to Owsiak jest mały pikuś (polityczny).
Wiem, wiem, mam w tym swój udział, ale w porównaniu do apolityczności górskiego forum, to i Owsiak i kościół blednie :)


Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A kto powiedział że forum ma być apolityczne ?

Kościół też nie musi (jak dla mnie przynajmniej) być apolityczny, ale niech to wyraźnie hierarchowie przyznają, a nie "wicie rozumicie" i przymrużanie oka jak w niegdysiejszych reklamach piwa bez czegoś tam :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Andy: czyżbyś nabył ten cudowny szampon na układanie włosów...pamiętaj tylko nie idź do teatru. :P :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Gabriel

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 18 gru, 2007
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: Gabriel »

Janek pisze: Metoda Gabriela jest znana - zadaje pytania, na które on ma swoją odpowiedź i czeka tylko na taką, z jego odpowiedzią niezgodną, by triumfalnie ogłosić, że odpowiadający jest "be".
Janku, i Ty pytasz mnie o normalność ? Proszę Cię, masz UROJENIA.
Powiem to po raz pierwszy i ostatni. To co napisałeś to obleśne insynuacje.
Jaki miałbym w tym interes, myślisz że nie mam nic innego do roboty tylko niszczenie Twojego autorytetu na forum.

Janek pisze:Oczywiście domyślałem się, że chodzi o żołnierzy radzieckich. Ale dlaczego Gabriel kluczy i zadaje ezopowe pytania.
Więc pytam w czym problem? Nie kluczę, to Ty masz UROJENIA.
Janek pisze:Najlepiej jest zadawać pytania uczciwie sformułowane, jasne, bez kręcenia!
Gdy ktoś ma UROJENIA i uprzedzenia to i tak zobaczy co chce zobaczyć.

Pozdrawiam

Ps. Metoda Janka jest również znana, jechać po gościu, do momentu gdy odezwie się moderator, potem spuścić z tonu, wesprzeć się opinią innego usera, ostatecznie wybielając własną osobę i robiąc idiotę z osoby którą wcześniej się obrażało :) No właśnie czy ja Cię czymś obraziłem? :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Kościół też nie musi (jak dla mnie przynajmniej) być apolityczny, ale niech to wyraźnie hierarchowie przyznają, a nie "wicie rozumicie" i przymrużanie oka jak w niegdysiejszych reklamach piwa bez czegoś tam
A propos - przypomniało mi się jak pewien biskup powiedział przed wyborami ogólnikowo, żeby wybrać kandydatów, którzy będą służyć Polsce, którzy są patriotami etc. i się Wyborcza oburzyła, że agitują za PiS :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

mefistofeles pisze: pewien biskup powiedział przed wyborami ogólnikowo, żeby wybrać kandydatów, którzy będą służyć Polsce, którzy są patriotami etc. i się Wyborcza oburzyła, że agitują za PiS
:think:..... No i słusznie się oburzyła, bo tacy są tylko w PiS :)).
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:Andy: czyżbyś nabył ten cudowny szampon na układanie włosów...
Długo go szukałem, aż wreszcie mam :D



"(...)w życiu bym do teatru nie poszedł"
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ