Gdzie zimą?

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

jubikej pisze:ale jak to z moim kolega nie zamierzamy chodzic po dolinkach smile jak chcesz sie nauczyc plywac to skacz na gleboka wode
...proponuję Wielki Staw w D5SP ( 79 m. ) ;) :P
Asik pisze:ale to tylko kobiety cool
...pierwsza ? :P ..tym razem Chuck Norris podwinął ogon. :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jubikej pisze:tak sobie napisac 100 slow ktore moga sie przydac poczatkujacym w zimowej eksploracji gór, nie ukrywam sam bylbym zainteresowany, gdyz do takich poczatkujacych sie zaliczam - watek odpowiedni ku temu jest
Proszę bardzo, tylko mnie proszę nie zbluzgaj za pomocnego linka ;)
viewtopic.php?t=5469
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

link znam :) ale bardziej doswiadczeni mogliby swoje opinie ciekawe tam tez dolaczyc :) o to mi chodzilo :)

Asik nie ma konkretnych planów :) na pewno bedziemy musieli sie z kolega sprawdzic jak nam takie zimowe wycieczki sluza i wtedy zadecydujemy gdzie chcemy isc :) na pewno stacjonowac chemy w 5 stawach lub Murowancu :)

raz sie zyje...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jubikej pisze:bardziej doswiadczeni mogliby swoje opinie ciekawe tam tez dolaczyc
pytaj, co konkretnie Cię jeszcze interesuje?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Szarotka pisze:Proszę bardzo, tylko mnie proszę nie zbluzgaj za pomocnego linka
viewtopic.php?t=5469
A fe! Tyle nauki! I jeszcze ta obrzydliwa 4-a pozycja. Mam osobistą pretensję o wchodzenie mi w paradę - tyle starań marketingowych włożyłem aby tą prowizję od Niemca i innych uzyskać a Ty, tak wprost... to nieuczciwa konkurencja.
A poza tym to niezgodne z hasłem - Pamiętaj bancwole, nigdy nie ucz się w szkole.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
jubikej

-#2
Posty: 98
Rejestracja: czw 24 wrz, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: jubikej »

Szarotka pisze:
jubikej pisze:bardziej doswiadczeni mogliby swoje opinie ciekawe tam tez dolaczyc
pytaj, co konkretnie Cię jeszcze interesuje?
gdzie pojsc, na co uwazac na konkretnych trasach, ew. jakies informacje ktore przekazuja na kursach ;) w jakich warunkach mozemy liczyc na spotkanie z lawina, jakie srodki ostroznosci podjac by sie z nia nie spotkac i takie tam :)
Awatar użytkownika
lukas.m

-#2
Posty: 63
Rejestracja: czw 03 lip, 2008

Post autor: lukas.m »

Jedź na kurs. Pewnych tematów na forum Ci nie nauczą... Nawet najlepsi :) Ja jadę i jeszcze z głodu nie umarłem. Zamiast piwa i dyskotek wolę coś przydatnego zrobić. Jubikej myślisz że
,,Raz się żyje,, ... Mało jeszcze umie i mało wiedziałem ale gdy człowiek zda sobie sprawę z realnego zagrożenia szybko zapomnima o tych słowach.
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

jubikej pisze:w jakich warunkach mozemy liczyc na spotkanie z lawina, jakie srodki ostroznosci podjac by sie z nia nie spotkac i takie tam
Jak nie masz kasy na sprzet zimowy to po prostu wiazesz do plecaka czerwony balon na 10 metrowym sznurku,w razie lawiny jest wieksza szansa ze Cie odkopia zywego,
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

caatoosee pisze:Jak nie masz kasy na sprzet zimowy to po prostu wiazesz do plecaka czerwony balon na 10 metrowym sznurku,w razie lawiny jest wieksza szansa ze Cie odkopia zywego,
Stosował to ktoś kiedyś? Bo ja wątpię czy by to wytrzymało, spotkanie z taką masą śniegu.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

caatoosee pisze:w razie lawiny jest wieksza szansa ze Cie odkopia zywego,
A jeśli nie, to przynajmniej rodzina nie będzie musiała czekać na pogrzeb do końca maja...
Podobno bardzo skuteczna jest metoda islamska - w dolinie rozkładasz karimatę w kierunku Mekki (odczytaj azymut z mapy i zabierz kompas). Kładziesz się i odmawiasz odpowiednie sury z Koranu. Potem wstajesz i mówisz Insz Allah! *)

*) Insz Allah czyli - będzie tak jak Allach zechce, albo przeżyjesz albo i nie.
Są też bardzo mądre książki traktujące o sposobach przewidywania ew. zejścia lawin, po przeczytaniu ich zostaniesz ekspertem. Pamiętaj tylko, że lawina nie wie, że jesteś ekspertem.

I jeszcze taka jedna przestroga - jeśli zauważysz, że góra idzie do ciebie, a nie jesteś Mahometem, to spierdalaj - to lawina!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Huczaj pisze:Stosował to ktoś kiedyś? Bo ja wątpię czy by to wytrzymało, spotkanie z taką masą śniegu.
Stosowali. Było opisane na jakiejś stronie. Gdy szarpniesz to wystrzelisz piłkę. Aaaa wiem, KubaR pisał anegdotę o tym, ale na innym forum.
Nigdy nie widziałam, ale pewnie to jest na mocnej lince, która się nie powinna urwać, a piłka w górze, więc jej nie zasypie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Aaaa wiem, KubaR pisał anegdotę o tym, ale na innym forum.
Bardzo przydatne są samochodowe poduszkii powietrzne. Potrzeba conajmniej 6 sztuk. Tylko trzeba mieć ciuchy z specjalnymi kieszeniami. Poduszki za darmo, tata nawet nie zauważy, że ich już nie ma w aucie,
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

a oglądał ktos w piątek Bonda? Miała taką fajną,dmuchaną kurtkę :think: :))
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Agaar pisze:Stosowali. Było opisane na jakiejś stronie. Gdy szarpniesz to wystrzelisz piłkę. Aaaa wiem, KubaR pisał anegdotę o tym, ale na innym forum.
Nigdy nie widziałam, ale pewnie to jest na mocnej lince, która się nie powinna urwać, a piłka w górze, więc jej nie zasypie.
Dobrze wiedzieć. Pewnie na repie jakimś wisi, tylko ruzmiem, że piłka pompowana jakimś helem czy czymś podobnym..
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

jubikej pisze:gdzie pojsc, na co uwazac na konkretnych trasach, ew. jakies informacje ktore przekazuja na kursach w jakich warunkach mozemy liczyc na spotkanie z lawina, jakie srodki ostroznosci podjac by sie z nia nie spotkac i takie tam
Tak postawione pytanie sugeruje, że bardzo mało czytałeś o lawinach. Poszukaj w necie.Warto! Na zachętę: http://tatry.strefa.pl/bezpiec/lawiny/lawiny.htm Jest też książka Kacperka "Kochaj śnieg unikaj lawin". Wybacz ale konkretnie trudno będzie odpowiedzieć na Twoje pytania. Raki, czekan i ciągłe próby hamowania w różnych pozycjach w stosunkowo łatwym terenie to jedna z podstaw. Jeśli wcześniej nie miałej styczności ze śniegiem to już samo torowanie w nim lekko otworzy Ci oczy na warunki zimowe. Niebezpieczne są wszelkie nawisy, poduchy śnieżne. Chodząc, zobaczysz, że śnieg nie jest taki sam w różnych miejscach, raz będzie to beton a innym razem (np w pobliżu kosówek) możesz wpadać po pas. Jeśli wychodzisz wyżej, a śnieg staje się puszysty i zapadasz się po kolana i wyżej, to jest to dzwonek alarmowy, że nie jest on związany (poczytaj o osiadaniu śniegu i niebezpieczeństwie tworzenia się kolejnych warstw)Idąc w nieciekawym śniegu odepnij klamry od plecaka i w razie czego spróbuj się go pozbyć. Ważne jest nachylenie terenu, jego kształt, a co za tym idzie działające siły ciążenia. Ważna jest pogoda kilka dni przed wyjściem i w trakcie, kirunek wiatru, nawet to, jak trzymasz czekan i w której ręce, też ma swoje znaczenie ;) Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj fachowe materiały-przynajmniej tyle. W miesięczniku "n.p.m" sporo było o tym swego czasu. Schowaj ambicję zimą do kieszeni, zapomnij o Rysach, Szpiglasie, Kościelcu. Taternicka Świnica (jeśli zna się drogę), Zadni Granat(odpowiednim wariantem) a i Zawrat od Hali w sprzyjających warunkach są do zrobienia. Pamiętaj, że zimowe warianty wejść w niewielu przypadkach pokrywają się z letnimi trasami. Na początek poleciłabym Ci jednak Grzesia, Rakonia ale pewnie o Zachodnich nie myślisz, chociaż w 100% rację mają ci, którzy piszą, że to właśnie od Zachodnich warto rozpoczynać zimowe łażenie.
Tu masz opis wejscia na Zawrat. Język Laury jest barwny ale faktycznie ma przekaz :)
viewtopic.php?p=46097&highlight=#46097
Ostatnio zmieniony śr 03 lut, 2010 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Szarotka pisze:Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj fachowe
No właśnie, np. Ludlum, Dan Brown. Poza tym jeszcze rozgrzany kominek, grzane wino lub piwo, fajka i miła dziewczyna, to najlepsza recepta na przyjemne i efektywne czekanie na letnie dni. W dodatku prawie bez kosztów... :P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Szarotka pisze:Na początek poleciłabym Ci jednak Grzesia, Rakonia ale pewnie o Zachodnich nie myślisz
...zdecydowanie od Zachodnich, a i na Ornak wejść nie jest hańbą.
Poza tym Szarotka słusznie prawi. :)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze: a i na Ornak wejść nie jest hańbą.
Upierałbym się jednak przy Beskidzie Małym i Wyspowym. Warto pamiętać o zachowaniu proporcji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:No właśnie, np. Ludlum, Dan Brown. Poza tym jeszcze rozgrzany kominek, grzane wino lub piwo, fajka i miła dziewczyna, to najlepsza recepta na przyjemne i efektywne czekanie na letnie dni
...a w lecie romantyczny spacer brzegiem morza z ładną i miłą dziewczyną, rozgrzane na piasku stopy ... to najlepsza recepta na regenerację sił po zimowych górskich wędrówkach. :P
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ah ten problemowy Ornak :D
Huczaj pisze:Dobrze wiedzieć. Pewnie na repie jakimś wisi, tylko ruzmiem, że piłka pompowana jakimś helem czy czymś podobnym..
To już nie wiem, nie widziałam tego i za wiele nie czytałam. Ponoć fajna sprawa i niezbyt droga - oczywiście jako dodatek do ABC
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ