Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

gb pisze:Oczywiście - opisy nastroju i moralnych dramatów nic nie straciły na świeżości i aktualności... To - według mnie - jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza - książek MacLeana
Hmmm Ja osobiście uważam że lepsze są " Stacja Arktyczna Zebra", " Siła Strachu", " 48 godzin" " Mroczny Krzyżowiec" i klika innych. Jeśli nie czytałeś to bardzo polecam. McLean był tak różnorodnym pisarzem że nie można go zamykać w sensacji. Generalnie jego powieści miały kilka nurtów od typowej sensacji przez literaturę wojenną, przygodę i kryminał aż po powieść western ( "Przełęcz złamanego serca").

A ja ostatnio zaczytuję się w opowiadaniach Howarda Philipa Lovecrafta. Lubi ktoś?
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Pojawiła się już w sprzedaży książka Anny Czerwińskiej – "GórFanka. Moje górskie ABC w skale i lodzie".

http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... p=w&id=744
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gosia d pisze:Pojawiła się już w sprzedaży książka Anny Czerwińskiej – "GórFanka. Moje górskie ABC w skale i lodzie".
Wspominaliśmy też o tym tu:
viewtopic.php?t=4224&postdays=0&postorder=asc&start=120
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Iwona pisze:Wspominaliśmy też o tym tu:
viewtopic.php?t=4224&postdays=0&postorder=asc&start=120
Przepraszam za przeoczenie.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

O, a jak już jesteśmy przy tematach wojenno-morskich to zdecydowanie polecam taką książkę:
Robert K. Massie "Dreadnought"
Hmmm, książkę? Powiedziałbym: dzieło :) Dwa grube tomy, ale w przyjemnym do czytania formacie. Podtytuł, który wiele wyjaśnia to: "Brytania, Niemcy i nadejście Wielkiej Wojny".
Książka traktuje o rywalizacji brytyjsko-niemieckiej w II poł. XIX w. i na początku XX w., głównie w zakresie zbrojeń morskich, ale opisuje także politykę zagraniczną wobec innych państw, historię zatargów i zawieranych sojuszy. Nie jest to bynajmniej dzieło naukowe, zawiera mnóstwo anegdot, a historyczne postacie są tak dobrze zarysowane, że lektura naprawdę wciąga!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

MiG pisze: ale w przyjemnym do czytania formacie.
No właśnie format - męczę teraz m.in. wspomnianego wcześniej Normana Daviesa i chciałbym gorąco pozdrowić pomysłodawcę wydawania takich cegieł w jednym tomie. Baaaardzo wygodne to i poręczne - czuję się jakbym encyklopedię PWN czytał :))

A z innej beczki:
"Snajper na froncie wschodnim" - wspomnienia Seppa Allenbergera jednego z najskuteczniejszych niemieckich snajperów.
Chwilami naprawdę mrozi krew w żyłach - nie ma tu żadnej "romantyki wojennej" tylko raczej rzeźnia. Poza tym bardzo wiele można się dowiedzieć o specyfice "bycia snajperem".

Ps - sam właściwie nie wiem co mnie w tej literaturze wojennej wszelkiego sortu pociąga bo raczej pacyfista ze mnie. No ale oczywiście "jeżeli przyjdą podpalić dom" (czy jakoś tak) to i pacyfista pewnie złapie za karabin czy co tam będzie pod ręką.
Zresztą historia to jednak przede wszystkim wojny więc jako pasjonat tejże muszę o tych wojnach czytać :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

"Bożek Templariuszy" A. Niemirski
"Młody człowiek próbuje sprzedać w antykwariatach srebrny talerz z symbolem bożka temlariuszy. Trop prowadzi na zamek w Bykach, w którym mieści się obecnie agencja rolnicza. Któryś z pracowników może być zamieszany w sprawę dziwnego talerza, dlatego też zjawia się tam student socjologii, Damian..."
Jedna z części "nowego" Pana Samochodzika. Hmm, sama nie wiem. Ze szkolnych lat pamiętam, że dosłownie połykałam kolejne tomy przygód pana Tomasza. Czytając "Bożka", nie było już tego dreszczyka co kiedyś. Najbardziej podobały mi się wstawki historyczne, bo sam rozwój akcji detektywistycznej dość nudnawy.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Ze szkolnych lat
Może ten zwrot jest kluczem? :) Zmienia się nastawienie do świata...

Ja ze szkolnych lat pamiętam, że za jedną z ulubionych/najlepszych książek uznawałem "Wojnę Trappa" Briana Callisona. Zna ktoś może, czytał? Ciekawe czy dzisiaj śmieszyłaby mnie tak samo jak wtedy?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Czytałem "Wojnę Trappa" kiedyś tam i po paru latach jeszcze raz - nie jest to jednak evergreen, śmieszyła już zdecydowanie mniej. Ale dobre i to :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Może ten zwrot jest kluczem?
być może. Chętnie jednak poczytam inne tomy, jeśli uda mi się upolować.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Myślę, że jednak nie.

"Samochodziki" Nienackiego i dziś czytam z pasją.

"Samochodziki" kontynuatorów, hmmm, mam kilka, kurzem porosły :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

aro pisze:hmmm, mam kilka, kurzem porosły
znaczy próbowałeś przeczytać ale zwyczejnie nie wciągały?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
aro

-#3
Posty: 201
Rejestracja: pn 07 kwie, 2008

Post autor: aro »

Przeczytałem, ale bez emocji. Zaznaczam właśnie ten fakt, bowiem "samochodziki" Nienackiego to było coś więcej niż książka. To przygoda na papierze. ;)

A co teraz czytam? Wawrzyńca Żuławskiego. Szczerze polecam.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

"Wyżej niż kondory" Ostrowskiego Książkę zareklamował sam Jan Długosz w jednej ze swych prac. Określił ją mianem najlepszej książki o alpiniźmie i faktycznie jest dobra. Czytamy w niej o przedwojennej wyprawie w Andy. Poznajemy je razem ze zdobywcami. Wyprawa nie tylko zdobywa dziewicze szczyty ale także dokonuje wiele obseracji, robi badania. Szczegółowe opisy sprzętu, ubioru pozwalają nam docenić wielkość ich śmiałych dokonań. Polecam! Tę książkę warto przeczytać.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

"Pan Samochodzik i floreny z Zalewa". Jerzy Szumski. Kolejna z przygód słynnego historyka sztuki a w zasadzie jego pomocnika. Tak, w tej książce poczułam klimat "starego" Pana Samochodzika. Wciągająca akcja, tajemnica....i to wszystko wśród mazurskich jezior. Na pewno skuszę się na jeszcze jedną część autorstwa J.Szumskiego.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:A "Pan Samochodzik i floreny..." toż to 23 tom. A już jest 93
...no i.. ? :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Iwona pisze:
gb pisze:A "Pan Samochodzik i floreny..." toż to 23 tom. A już jest 93
...no i.. ? :think:
No i parę jest niezłych podobno ;)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:Trzeba być "na bieżąco"
"się jest" :P ..w innych tematach :))

"Krzyż na Mnichu".Zygmunt Skibicki Momentami bardzo wciągająca. Nie jestem do końca pewna, czy podoba mi się taki układ książki-opowiadania górskie przeplatające się z innymi. Chyba wolałabym jednak układ tematyczny. Język typowy dla naszego forumowego Kolegi, chyba jednak lekko zbyt mentorski, na szczęście nie cały czas :) Tak, czy owak...po przeczytaniu "Krzyża", zabieram się za "Lamę" ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Wypatrzyłam u siebie w księgarni "Cztery dni słońca" Adama Skoczylasa - czy ktoś to może czytał zastanawiam się czy warto kupić?
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Alan Villiers "Pod żaglami"

Byłem dziś parę godzin na plaży i przy akompaniamencie szumu fal odświeżyłem sobie w/w książkę. Jest to opowieść człowieka który pływał jako marynarz na wielkich pełnorejowych żaglowcach tuż po zakończeniu I WŚ a póżniej sam stworzył m.in. szkołę pod żaglami.
Były to czasy schyłku wielkich statków żaglowych wypieranych coraz bardziej z oceanów przez parowce - autor miał to szczęście że jeszcze zdążył odbyć sporo rejsów na rozmaitych żaglowcach towarowych, a że miał też przy okazji sporo różnych przygód (nie tylko pod żaglami) i potrafił wszystko ciekawie opisać to książkę czyta się jednym tchem.
Mogę szczerze polecić wszystkim w jakikolwiek sposób zainteresowanym morzem - naprawdę świetna lektura.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ