- czekoladek, czekoladek -więcej czekolady
GORĄCY TEMAT
Ale najlepiej o tym rozmawiać we dwoje. Publicznie to już troche trudniej.Izabela pisze:Umiejetność rozmowy na ten temat to może raczej kwestia dojrzałości?
Masz rację. Czekoladek
A propo czekoladek
Przepraszam Izabelo jeśli tak to pytanie odebrałaś ale dla mnie jest to całkiem normalne pytanie. No bo w końcu jak tu rozmawiać na temat sexu nie zadawajac pytań wprost. Dla mnie jakies tam przechodzenie na czekoladki i inne tp. porównania i elemnty zastępcze jest bez sensu jak rozmowa ma być naprawde logiczna(co nie znaczy że nazwa czekoladka mi sie nie podoba)Izabela pisze:( np. pytanie kierowane do mnie przez Doriana mogłabym uznac za bardzo nietaktowne
Sylwester pisze:Dorian jest bardziej konkretny
dlaczego "bez sensu"? Ważne,zeby było na temat,który jest w sumie dość ciekawy. Ludzie są ostrożni,bo się obawiają,że takie,czy inne stwierdzenie zostanie im przypisane jako ich cecha. Temat jest delikatny...ale na Boga..dla ludziDorian pisze:Dla mnie jakies tam przechodzenie na czekoladki i inne tp. porównania i elemnty zastępcze jest bez sensu
ok dla ludzi, sprawa dotyczy potęgi sexu, czy jeszcze czegoś więcej, bo wątki się pomieszały, dorosłem do tego by stwierdzić, że sex może być zarówno celem, jak i środkiem, narzędziem i przedmiotem działania, towarem i przedmiorem porządania, a więc z definicji jest potężny, kwestia podporządkowywania się mu słabych i silnych nie jest niczym wyjątkowym, sex jako domena zarówno dojrzałych, jak i rozpalonych, dzikich i cywilizowanych, jest źródłem doznań i oceanem rozkoszy /uśmiech do Izki/ jest życiem, daje życie - jest spoko jest dla ludzi jest ok.Iwona pisze:dla ludzi



