Mnie np. ostatnio bardzo ubawił "Lemur zwany Rollo" np scena jak wmawiają dyrektorowi zoo że mrówkojad to niebezpieczne zwierze ubawiła mnie do łez
Fajny film wczoraj widziałam/em.....
Pewnie się znajdzie, aczkolwiek "Piła" nie była pierwsza... Jedynkę przyznam że oglądnąłem z zaciekawieniem, miała w sobie to "coś" - natomiast 2 i 3 minąłem , podobnie jak "Hostel"
Mnie np. ostatnio bardzo ubawił "Lemur zwany Rollo" np scena jak wmawiają dyrektorowi zoo że mrówkojad to niebezpieczne zwierze ubawiła mnie do łez
Mnie np. ostatnio bardzo ubawił "Lemur zwany Rollo" np scena jak wmawiają dyrektorowi zoo że mrówkojad to niebezpieczne zwierze ubawiła mnie do łez
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
Hehe... Przekonując tatę by zasponsorował mi bilet do kina, spytał na co chcę się wybrać... Odpowiedziałam szczerze, po czym pieniędzy na kino już nie ujrzałam
Szanuje wasze zdanie, ale moje nieznacxznie sie różni... Choć filmu pewnie długo nie ujrze.
Jeśli chodzi o słaby argument poparty akcją zbierania krwi, nie napisałam tego jako obrony, iż film jest dobry... Była to informacja, która chyba niesie ze sobą pozytywną treść, prawda? Zgodzić mogę się z jednym, film nie ma żadnych walorów artystycznych ani dobergo smaku, mimo wszystko jak każdy film jest warty obejrzenia i ocenienia.
Może jednak rzeczywiście przed wejściem na salę kinową powinno się przebadać widzów czy aby na pewno jest przeznaczony dla poszczególnych widzów...
Niestety zgodzić również się mogę, że często takie filmy są niezłym bodźcem dla ludzi chorych psychicznie lub mających w sobie agresję.
Szanuje wasze zdanie, ale moje nieznacxznie sie różni... Choć filmu pewnie długo nie ujrze.
Jeśli chodzi o słaby argument poparty akcją zbierania krwi, nie napisałam tego jako obrony, iż film jest dobry... Była to informacja, która chyba niesie ze sobą pozytywną treść, prawda? Zgodzić mogę się z jednym, film nie ma żadnych walorów artystycznych ani dobergo smaku, mimo wszystko jak każdy film jest warty obejrzenia i ocenienia.
Może jednak rzeczywiście przed wejściem na salę kinową powinno się przebadać widzów czy aby na pewno jest przeznaczony dla poszczególnych widzów...
Eee tam. Mnie takie filmy ani trochę nie przerażają. Krew się leje, a sceny są tak nieprawdopodobne, że się tego nie boję. Dużo bardziej przerażające są dla mnie filmy o psychopatach. Bardzo prawdopodobne.Olusia pisze:Może jednak rzeczywiście przed wejściem na salę kinową powinno się przebadać widzów czy aby na pewno jest przeznaczony dla poszczególnych widzów...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Nie chodzi o przerażenie, ja po prostu nie widzę sensu oglądania filmu dla samego epatowania przemocą. Tak jak napisałem - oglądnąłem 1 i uważam że miała w sobie to "coś" , coś co powodowało że oglądało się ją z zainteresowaniem. Późniejsze części już mnie nie interesowały. Agaar uważasz że główny bohater piły był normalnym człowiekiem ? nie psychopatą?
może postacią fikcyjną? Obejrzałam i tylko początek był dobry.oskar pisze:Agaar uważasz że główny bohater piły był normalnym człowiekiem ? nie psychopatą?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Oczywiście, że tak. Dlatego "normalnym" ludziom się takie filmy nie podobająoskar pisze:Może być motorem napędowym dla realnych czubków...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Podejście cokolwiek masochistyczneOlusia pisze:Zgodzić mogę się z jednym, film nie ma żadnych walorów artystycznych ani dobergo smaku, mimo wszystko jak każdy film jest warty obejrzenia i ocenienia.
Na szczęście od tego żeby oglądać i oceniać KAŻDY nawet największy gniot są recenzenci i nie muszę tracić cennych godzin na byle g...
Każdemu jego Everest...
Znajdzie się też z pewnością grono fanów filmów opowiadających np. o gwałceniu i mordowaniu dzieci.Dla nich też to bedzie normalne.wieczor22 pisze:Tylko kto co rozumie pod słowem "normalny"?Agaar pisze:Dlatego "normalnym" ludziom się takie filmy nie podobają
Dla jednych będzie normalne przeprowadzić staruszke przez droge a dla innych normalnością będzie jej wyrawć tobebke i zrobić jej krzywde
Więc również im tzw. showbiznes powinien zapewnić rozrywkę,czyż nie?
Powtarzam-dla mnie filmy typu "Piła" są CHORE.
Każdemu jego Everest...
A co powiecie na to?
Cokolwiek dziwnie poczułam się, kiedy przeczytałam tę dyskusję...
U mnie na pierwszym miejscu wylądował Troy. To ten z łańcuchami
przypiętymi w kilku miejscach do ciała. Nadgarstki, ramiona...brrr...
Ciekawi mnie tylko to, jakby się uwolnił z ogniwa na dolnej szczęce...
22 odpowiedzi
spiechu2 off line 29 grudnia 2006 11:16 odpowiedz
wg mnie również to przecinanie czaszki. spróbujcie sobie obejrzeć to sobie z odkręconym na maksa głosem. straszne odgłosy łamiących się kości.
również jak temu murzynowi łamało ręce i nogi na tej maszynie
crazyyy off line 28 grudnia 2006 20:51 odpowiedz
Operacja czaszki Jigsawa bryyyyyy...
wogóle fim pierwsza klasa jak dla mnie
tylko te ciemności 
marcin2x off line 6 stycznia 2007 12:06 odpowiedz
Jak temu murzynowi na tej maszynie łamały się kości... te otwarte złamania... bryyy... mocne też było jak tej lekarce na koniec wystrzeliła obrożą
łeee... Ale głupio się skończyło.
thomson90 off line 29 grudnia 2006 23:02 odpowiedz
operacja zdecydowanie. o końcowa faza "łamigłówki" jak już zaczoł ten facet pęka i ukęciło mu głowe (ale chrupało)
goli13 off line 29 grudnia 2006 21:41 odpowiedz
Według mnie to operacja czaszki Jigsawa i wcześniej wspomniane łańcuchy
Pedzacy_dyszel off line 30 grudnia 2006 17:38 odpowiedz
czaszka nie była taka straszna,mi tez podobało sie z łancuchami jak musiał wyrywać i tooo musialo bolećććććććććć
cholitoo off line 6 stycznia 2007 0:23 odpowiedz
każda śmierć była okropna.. jak zamarzała, to mi zimno było, jak Troy wyrywał łańcuchy ze ścięgna achillesa to aż mnie skrzywiło z bólu
i tak samo, jak Kerry rozerwało klatkę piersiową..a że o tym studenciku medycyny nie wspomnę ajć !
ale najgorszą sceną z całego filmu <wcale nie chodzi mi w tym momencie o śmierć> było dla mnie, gdy Jeff musiał spalić rzeczy po swoim synu, żeby ratować sędziego.. wtedy aż mi łza spłynęła.. to było takie.. ludzkie.. jak na PIłe
damfear off line 5 stycznia 2007 15:11 odpowiedz
Jeśli ktoś ma dobry słuch, to chrupanie podczas łamania kości też może być mocne.
ekhem, znaczy się- jeszcze mocniejsze
MONIQ off line 5 stycznia 2007 15:25 odpowiedz
Chyba facet z łańcuchami i operacja Jigsawa.
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 5 stycznia 2007 22:51 odpowiedz
A mnie zszokował ten Czarny w tej pułapce, a najbardziej znieruchomiałem gdy Kerry wyrwało klatkę piersiową, w końcu wyciągnęła klucz
ba! Nawet udało mi się krzyknąć przy tym xD
Somar off line 6 stycznia 2007 5:57 odpowiedz
scena operacji czachy i mozgu najmocniejsza moim zdaniem
gingerka25 off line 6 stycznia 2007 10:38 odpowiedz
dla mnie rowniez operacja czaszki,choc dla znajomych z ktorymi bylam w kinie to pierwsza scena jak gosciu odrywal sie od lancuchow
pacynnka off line 6 stycznia 2007 11:06 odpowiedz
najmocniejsza sceana..hmm... było kilka operacja Piły...realnie niemożliwoa do wykonania (ale to inna baja), pózniej jak ten koleś uwalnia się z łańcuchów, no i studencik medycyny...
pacynnka off line 6 stycznia 2007 11:06 odpowiedz
najmocniejsza sceana..hmm... było kilka operacja Piły...realnie niemożliwoa do wykonania (ale to inna baja), pózniej jak ten koleś uwalnia się z łańcuchów, no i studencik medycyny...
asia678 off line 6 stycznia 2007 12:54 odpowiedz
Moim zdaniem operacja czaszki i mężczyzna, który musiał uwolnić się z łańcuchów.
michi468 off line 6 stycznia 2007 16:04 odpowiedz
scena rozrywania murzyna byla najmocniejsza. no i te odgłosy!
KRRK!!!
AliCyjkoo off line 6 stycznia 2007 11:34 odpowiedz
No mnie też zastanawia jak on by sobie poradził z tym łańcuchem przy twarzy... musiałby wyrwać sobie... wszystko że tak powiem... ale jak już wspomniał John, Amanda nie dawała tym ludziom szansy... czy coś bo to wszystko było nie do wykonania... a ta z klatą przecież wyjęła ten kluczyk... : ( i nic... Mnie operacja nie ruszyła tak jak ten murzynek z wyginanymi rączkami i nóżkami i głową, to też chrupało... aż mnie kosci zaczeły boleć xD masakrycznie wyglądała Lynn...
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 6 stycznia 2007 12:59 odpowiedz
Kerry miała szanse ;] po prostu za długo (dzięki Amandzie) kluczyk był w kwasie i rozpuścił niektóre ząbki w nim, co już do kłódki nie pasował; prawdziwa Piła by włożyła klucz dopiero po obejrzeniu taśmy...
gladius610 off line 6 stycznia 2007 14:49 odpowiedz
Shadow, ale ona otworzyla klodke tym kluczykiem...
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 6 stycznia 2007 15:07 odpowiedz
To otworzyła, ale i tak by umarła? Bezsens, Piła by na to nie pozwolił :]
A zresztą za długo się męczyła... szkoda jej ;(
Herbatnik off line 6 stycznia 2007 18:57 odpowiedz
oj malo uwaznie ogladales, sciagnela klodke odpiela pierwsze dwa bolce ale potem byla zlaczka ktorej nie dalo rady odpiac.
A co do najmocniejszej sceny...
PIerwsza nie byla straszna, bylaby moze jesli pokazaliby jak urywa sam sobie szczeke.
Chyba Kerry jest najgorsza jak sie pomysli ze ona caly czas zyla po wylamaniu wszystkich zeber.Ze studentem troche przesadzili o 180 stopni to by mu sie krtan urwala.A Lynn tez wygladala "gumowo" bez tej glowy.
paul124 off line 6 stycznia 2007 22:38 odpowiedz
Nie wiem czemu, ale najbardziej przeraziło mnie jak Eric odrąbał sobie nogę na początku. Aż potem sam się dziwiłem, że taka była moja reakcja.
Cokolwiek dziwnie poczułam się, kiedy przeczytałam tę dyskusję...
U mnie na pierwszym miejscu wylądował Troy. To ten z łańcuchami
przypiętymi w kilku miejscach do ciała. Nadgarstki, ramiona...brrr...
Ciekawi mnie tylko to, jakby się uwolnił z ogniwa na dolnej szczęce...
22 odpowiedzi
spiechu2 off line 29 grudnia 2006 11:16 odpowiedz
wg mnie również to przecinanie czaszki. spróbujcie sobie obejrzeć to sobie z odkręconym na maksa głosem. straszne odgłosy łamiących się kości.
również jak temu murzynowi łamało ręce i nogi na tej maszynie
crazyyy off line 28 grudnia 2006 20:51 odpowiedz
Operacja czaszki Jigsawa bryyyyyy...
marcin2x off line 6 stycznia 2007 12:06 odpowiedz
Jak temu murzynowi na tej maszynie łamały się kości... te otwarte złamania... bryyy... mocne też było jak tej lekarce na koniec wystrzeliła obrożą
thomson90 off line 29 grudnia 2006 23:02 odpowiedz
operacja zdecydowanie. o końcowa faza "łamigłówki" jak już zaczoł ten facet pęka i ukęciło mu głowe (ale chrupało)
goli13 off line 29 grudnia 2006 21:41 odpowiedz
Według mnie to operacja czaszki Jigsawa i wcześniej wspomniane łańcuchy
Pedzacy_dyszel off line 30 grudnia 2006 17:38 odpowiedz
czaszka nie była taka straszna,mi tez podobało sie z łancuchami jak musiał wyrywać i tooo musialo bolećććććććććć
cholitoo off line 6 stycznia 2007 0:23 odpowiedz
każda śmierć była okropna.. jak zamarzała, to mi zimno było, jak Troy wyrywał łańcuchy ze ścięgna achillesa to aż mnie skrzywiło z bólu
ale najgorszą sceną z całego filmu <wcale nie chodzi mi w tym momencie o śmierć> było dla mnie, gdy Jeff musiał spalić rzeczy po swoim synu, żeby ratować sędziego.. wtedy aż mi łza spłynęła.. to było takie.. ludzkie.. jak na PIłe
damfear off line 5 stycznia 2007 15:11 odpowiedz
Jeśli ktoś ma dobry słuch, to chrupanie podczas łamania kości też może być mocne.
ekhem, znaczy się- jeszcze mocniejsze
MONIQ off line 5 stycznia 2007 15:25 odpowiedz
Chyba facet z łańcuchami i operacja Jigsawa.
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 5 stycznia 2007 22:51 odpowiedz
A mnie zszokował ten Czarny w tej pułapce, a najbardziej znieruchomiałem gdy Kerry wyrwało klatkę piersiową, w końcu wyciągnęła klucz
Somar off line 6 stycznia 2007 5:57 odpowiedz
scena operacji czachy i mozgu najmocniejsza moim zdaniem
gingerka25 off line 6 stycznia 2007 10:38 odpowiedz
dla mnie rowniez operacja czaszki,choc dla znajomych z ktorymi bylam w kinie to pierwsza scena jak gosciu odrywal sie od lancuchow
pacynnka off line 6 stycznia 2007 11:06 odpowiedz
najmocniejsza sceana..hmm... było kilka operacja Piły...realnie niemożliwoa do wykonania (ale to inna baja), pózniej jak ten koleś uwalnia się z łańcuchów, no i studencik medycyny...
pacynnka off line 6 stycznia 2007 11:06 odpowiedz
najmocniejsza sceana..hmm... było kilka operacja Piły...realnie niemożliwoa do wykonania (ale to inna baja), pózniej jak ten koleś uwalnia się z łańcuchów, no i studencik medycyny...
asia678 off line 6 stycznia 2007 12:54 odpowiedz
Moim zdaniem operacja czaszki i mężczyzna, który musiał uwolnić się z łańcuchów.
michi468 off line 6 stycznia 2007 16:04 odpowiedz
scena rozrywania murzyna byla najmocniejsza. no i te odgłosy!
KRRK!!!
AliCyjkoo off line 6 stycznia 2007 11:34 odpowiedz
No mnie też zastanawia jak on by sobie poradził z tym łańcuchem przy twarzy... musiałby wyrwać sobie... wszystko że tak powiem... ale jak już wspomniał John, Amanda nie dawała tym ludziom szansy... czy coś bo to wszystko było nie do wykonania... a ta z klatą przecież wyjęła ten kluczyk... : ( i nic... Mnie operacja nie ruszyła tak jak ten murzynek z wyginanymi rączkami i nóżkami i głową, to też chrupało... aż mnie kosci zaczeły boleć xD masakrycznie wyglądała Lynn...
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 6 stycznia 2007 12:59 odpowiedz
Kerry miała szanse ;] po prostu za długo (dzięki Amandzie) kluczyk był w kwasie i rozpuścił niektóre ząbki w nim, co już do kłódki nie pasował; prawdziwa Piła by włożyła klucz dopiero po obejrzeniu taśmy...
gladius610 off line 6 stycznia 2007 14:49 odpowiedz
Shadow, ale ona otworzyla klodke tym kluczykiem...
Shádôw off line ma łeb na 10000 punktów 6 stycznia 2007 15:07 odpowiedz
To otworzyła, ale i tak by umarła? Bezsens, Piła by na to nie pozwolił :]
A zresztą za długo się męczyła... szkoda jej ;(
Herbatnik off line 6 stycznia 2007 18:57 odpowiedz
oj malo uwaznie ogladales, sciagnela klodke odpiela pierwsze dwa bolce ale potem byla zlaczka ktorej nie dalo rady odpiac.
A co do najmocniejszej sceny...
PIerwsza nie byla straszna, bylaby moze jesli pokazaliby jak urywa sam sobie szczeke.
Chyba Kerry jest najgorsza jak sie pomysli ze ona caly czas zyla po wylamaniu wszystkich zeber.Ze studentem troche przesadzili o 180 stopni to by mu sie krtan urwala.A Lynn tez wygladala "gumowo" bez tej glowy.
paul124 off line 6 stycznia 2007 22:38 odpowiedz
Nie wiem czemu, ale najbardziej przeraziło mnie jak Eric odrąbał sobie nogę na początku. Aż potem sam się dziwiłem, że taka była moja reakcja.
Ja raczej nie widze sensu oglądania filmu tylko dla jak najbardziej drastycznych scen. Tak jak napisał Oskar, film musi mieć w sobie to "coś" Musi trzymać w napięciu, i zaskakiwać rozwojem akcji. Jeżeli chodzi o najnowszą Piłe to jeszcze nie miałem okazji jej obejrzeć, więc póki co nie będe się wypowiadał, ale mi bardzo podobała się "Teksańska masakra piłą mechaniczną"
Pozwoliłam sobie powtórnie zacytować Twoje słowa, bo udało mi się znależć taki oto punkt widzenia:Izabela pisze:Nie chcę sobie psuc smaku po "Pasji"(która osobiście dostarczyła mi głębokich przeżyć).
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/op ... e_a_1.html
kaziku,kazik pisze:a dlaczego polecasz????
cóż w tym filmie ciekawego ?
może parę słów zachęty ?
polecam dlatego, że muzyka w nim piękna, że aktorzy przyłożyli się do swojego zadania pierwszorzędnie (ze szczególnym wskazaniam na Bena Whishawa, odtwórcę głównej roli), że udało się realizatorom stworzyć niezapomniany, acz odrażający obraz osiemnastowiecznego Paryża, i wreszcie dlatego, że uzmysławia, że nie ma nic gorszego od samotności (wiem, zbyt patetycznie...)
Ana
dziękuję za krótką acz ciekawą recenzję.
-jednocześnie przepraszam za małą prowokację , pisząc wczoraj miałem juz w kieszeni 2 bilety na dzisiejszy wieczór , na : Perfume: The Story of a Murderer , oczywiście ,sporo czytałem wcześniej o tym filmie , jego twórcy , historii uzyskania praw do sfilmowania itp.
pozdrawiam serdecznie
dziękuję za krótką acz ciekawą recenzję.
-jednocześnie przepraszam za małą prowokację , pisząc wczoraj miałem juz w kieszeni 2 bilety na dzisiejszy wieczór , na : Perfume: The Story of a Murderer , oczywiście ,sporo czytałem wcześniej o tym filmie , jego twórcy , historii uzyskania praw do sfilmowania itp.
pozdrawiam serdecznie


