Wybory - wyniki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Czyli pełna przejrzystość stanowienia prawa, każda zmiana w tekscie ustawy czy rozporządzenia powinna być jawna i przypisana do konkretnej osoby*. Czyli proceduralność podejmowania decyzji - jak najmniej uznaniowości. I jeszcze parę innych zabezpieczeń.
Naiwne. No i niemożliwe. Każda ustawa jest w dziełem zbiorowym. Jeśli jest inicjatywą rządową to jej tekst jest pracą zbiorową wielu urzędników, podlega konsultacjom z innymi resortami. Efekt sygnuje szef resortu. Potem przechodzi do rządu, Ew. poprawki i podpis premiera. Nastenie trafia do Sejmu, kolejne czytania i "obróbka" w komisji. Wszystko jest protokółowane. Ostateczne czytanie i głosowanie w Sejmie, znowu doskonale wiadomo, kto i jak głosował. Potem Senat i powtórnie Sejm jeśli sąsenackie poprawki. i Prezydent. Wszystko jest jawne, protokółowane, dostępne dla każdego. Byłoby śmiesznym aby tekst Ustawy ukazywał się w Dzienniku Ustaw z zaznaczeniem, że ten artykuł jest autorstwa posła "x" a inny posła "y".
Co to znaczy "uznaniowość"? "I jeszcze parę innych zabezpieczeN" - czyli konkretnie jakich?

Pisząc o niskich poborach w ministerstwach miałem na myśli głównie to, że niska taryfikacja płac, powoduje, że do administracji rządowej trafiają ludzie początkujący o niskich kwalifikacjach, doświadcxzeni i o wysokich kwalifikacjach trafiają do byznesu, bo tam się zarabia znacznie więcej i lobbują skutecznie w administarcji rządowej i w Sejmie, najczęściej bez żadnych "kopert". O prawnym uregulowaniu lobbingu mówi się u nas od lat - rządy i parlamenty się zmieniają a ustawy lobbingowej jak nie było tak nie ma.
mefistofeles pisze:*system analogiczny do tego jaki jest np w wikipedii.
Rozbawiłeś mnie. Cenny wkład do teorii państwa i prawa. Dobrze, że kol. Filanc tego nie czytał - jest profesorem w tej specjalności.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Rozbawiłeś mnie. Cenny wkład do teorii państwa i prawa. Dobrze, że kol. Filanc tego nie czytał - jest profesorem w tej specjalności.
Nie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o to, że każdy może tworzyć, ale że kazda zmiana jest rejestrowana, jest system podglądu naniesionych zmian (wyróżniający różnice), możliwosc cofnięcia zmian i sprawdzenia kto daną zmianę wprowadził. Oczywiście zmiany mogłyby wprowadzać jedynie osoby do tego uprawnione, ale podejrzeć historię mógłby kazdy obywatel. Nie rozumiem z czego tu się śmiać. Gdyby taki system istniał 10 lat temu nie byłaby potrzeban komisja ds afery Rywina - ustalenie kto dopisał (czy skreslił - nie pamietam) "lub czasopisma" zajęłoby 5 minut.
Janek pisze: Byłoby śmiesznym aby tekst Ustawy ukazywał się w Dzienniku Ustaw z zaznaczeniem, że ten artykuł jest autorstwa posła "x" a inny posła "y".
Dziennik ustaw lada dzień będzie wyłącznie elektroniczny, dołaczenie historii zmian nie jest z technicznego punktu widzenia żadnym problemem.
Janek pisze:Co to znaczy "uznaniowość"?
To chyba logiczne - mając identyczny zestaw danych wejściowych mozna podjąć rózne decyzje. Np jednej firmie podatek umorzyć a drugiej nie.

Ps Tu masz przykład jak to wygląda w wiki:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... on=history
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:ustalenie kto dopisał (czy skreslił - nie pamietam) "lub czasopisma" zajęłoby 5 minut.
Mówiąc szczerze to był humbug. "Dobry" urzędnik napisał "dobry" tekst. A potem "zły" urzędnik coś tam skreślił lub dodał. A potem bezmyślny rząd to przyklepał. A potem pewnie by i bezmyślny Sejm i posłowie koalicji to zatwierdzili. A równie bezmyślna opozycja (lub leniwa) nawet tego nie zauważyła. Bezmyślni prawnicy sejmowi też.

No to wychodzi z tego, że nie potrzebna jest Rada Ministrów, posłowie, prawnicy sejmowi, senatorzy, tak? Potrzebny tylko "dobry" urzędnik. A gdyby ten urzędnik był "złym" urzędnikiem, który z głupoty luba za łapówkę napisał by zły tekst? Też by go wszyscy po kolei zaklepali, ale bez afery?
Ten wywód co wyżej nie jest mojego autorstwa, lecz wytrawnego adwokata w rozmowie prywatnej.
mefistofeles pisze:dołaczenie historii zmian nie jest z technicznego punktu widzenia żadnym problemem.
I jakież ułatwienie dla mniej lub bardziej parszywych dziennikarzy śledczych. Albo nie tyle fałszywych co leniwych.
mefistofeles pisze:To chyba logiczne - mając identyczny zestaw danych wejściowych mozna podjąć rózne decyzje. Np jednej firmie podatek umorzyć a drugiej nie.
Każda taka decyzja jest uznaniowa bo nie ma szczegółowych reguł ich podejmowania. Identycznie jak w przypadku proponowanego trybu kontroli przez NFZ czy konieczne było drogie lekarstwo czy też tania rycyna zakupiona przez pacjenta.
Firma wniosła o umorzenie podatku. Jeśli US umorzył byznesmen rozpływa się w pochwałach, jeśli odmówił to oczywiście byznesmen US obrzuca błotem. Wyjście jest tylko jedno - żadnych umorzeń! Ale wtedy można utrupić firmę, która miała rzeczywiste i niezależne od niej trudności.
Dla konkurenta tego byznesmena decyzja umorzenia podatku, zawsze będzie oceniona jako wzięcie łapówki.Bo i trzeba już tylko poszukać dziennikarza i mu to sprzedać jako aferę.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: No to wychodzi z tego, że nie potrzebna jest Rada Ministrów, posłowie, prawnicy sejmowi, senatorzy, tak? Potrzebny tylko "dobry" urzędnik. A gdyby ten urzędnik był "złym" urzędnikiem, który z głupoty luba za łapówkę napisał by zły tekst? Też by go wszyscy po kolei zaklepali, ale bez afery?
Ten wywód co wyżej nie jest mojego autorstwa, lecz wytrawnego adwokata w rozmowie prywatnej.
Byłoby dokładnie wiadomo kto popsuł. Nie dałoby się tego zrobić po cichu bez konsekwencji. Gdyby ktoś się na coś takiego odważył bardzo szybko by wyszło kto to zrobił. Ergo - mało kto by się odważył. Uwaga, że nie była potrzeban Rada Ministrów jest tak idiotyczna, że aż wstyd ją komentować.
Janek pisze:Każda taka decyzja jest uznaniowa bo nie ma szczegółowych reguł ich podejmowania.
Bo powinna istniec procedura.

Janku - wierzysz, że taki bazjel jaki jest być musi i nie da się tego zmienić. Otóż da się.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Uwaga, że nie była potrzeban Rada Ministrów jest tak idiotyczna, że aż wstyd ją komentować.
A jak wygląda głosowanie na Radzie Ministrów? Na posiedzzeniu jest np. zatwierdzane 5 projektów ustaw. Każdy minister dostaje tekst na kilka dni przed posiedzeniem. Czy przeczyta czy nie to jego słodka tajemnica. A czy przeczyta ze zrozumieniem to jeszcze większa tajemnica. A potem jest głosowanie i podnosi rękę, lub nie podnosi.

Ew. dyskusja i wnoszenie poprawek to dopiero Sejm a raczej komisje sejmowe. W komisji jest opozycja i może wybrzydzać. A w Radzie Ministrów jest naogół jednomyślność.

Czyli "i czasopism" mogłoby na Radzie Ministrów przejść bo nikt by się pewnie nie zastanawiał. Ale w Sejmie powinno się rypnąć, zakładając oczywiście, że posłowie, szczególnie opozycji są pracowici i rozumiejący tekst, co wcale nie jest takie pewne.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Bo powinna istniec procedura.
Jaka? Powiedzmy, że firma handlowała z Grecją. Nagle się wszystko urwało i klapa. Jaka procedura może określić, czy czynniki zewnętrzne powodujące klapę były takie straszne czy też nie. Urzędnik podejmuje decyzje na nosa. Ale to musi być urzędnik wytrawny czyli długoletni a nie taki zmieniający się co cztery lata w zależności od wyniku wyborów czyli gdy się już jako tako nauczył to udchodzi.
W takich Niemczech zmiany w ministerstwie następują dopiero od szczebla wiceministra a i też niekoniecznie. reszta trwa latami niezależnie od tego czy rządi Chadecja czy też Socjakdemokracja.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Ew. dyskusja i wnoszenie poprawek to dopiero Sejm a raczej komisje sejmowe. W komisji jest opozycja i może wybrzydzać. A w Radzie Ministrów jest naogół jednomyślność.
Janku, mówię o procesie tworzenia dokumentu, nie jego głosowania - bo ten jest akurat jawny. Jeśli zmiana była wprowadzona bocznymi drzwiami to głosujący ten dokument mogą jej nie zauważyć, bo projekt z jakim się zapoznawali mógł miec kilka dni i oficjalnie żadnych zmian od tego czasu nie było. Gdyby istniał system rejestrujący zmiany jednym kilknięciem można by wyłapać czy ktoś nad dokumentem nie dłubał.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Spadłem z łóżka :D

Macierewicz "wstępuje" do PiS.

http://fakty.interia.pl/polska/news/mac ... ,1757873,3

Ciekawe ile osób wiedziało że on w tym PiSie wcześniej "nie był".

:think: ;-)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Ciekawe ile osób wiedziało że on w tym PiSie wcześniej "nie był".
Myślę, że wszyscy co choc trochę się polityką interesują.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Ciekawe ile osób wiedziało że on w tym PiSie wcześniej "nie był".
Myślę, że wszyscy co choc trochę się polityką interesują.
He, he - dobre ;-)

Antoni "nie był" w PiSie, a teraz wreszcie "będzie" :D

Normalnie rewolucja :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Antoni "nie był" w PiSie, a teraz wreszcie "będzie"
Widać, że mało rozumiesz z polityki. Jeśli Macierewicz zdecydował sie wstapić do PiSu to tylko dlatego, że będzie miał tam dużo do powiedzenia, możliwe, że wręcz tyle co Kaczor. To facet, który zawsze wolał zakładać kanapowe partyjki niz sie komukolwiek podporzadkować. Podejrzewam, że teraz też to raczej on steruje Kaczorem niż odwrotnie. Przed wyborami wieszczyłem, że Kaczor Macierewicza wyciszy lub skieruje na boczny tor. Tak się nie stało, co świadczy, że Macierewicz jest teraz numerem jeden w otoczeniu Kaczora.

Ciekawe czy PiS będzie kolejna prawicową partia rozwaloną przez A.M.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Ciekawe czy PiS będzie kolejna prawicową partia rozwaloną przez A.M.
Powiedziałbym, że A.M. nie musi niczego rozwalać, PiS już jest rozwalony. A jeśli A.M. posprząta gruzy to należy mu postawić pomnik.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jak przeprowadzać wywiady z autorytetami III RP:

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ja bym się jednak z Wałęsy nie naśmiewał. Owszem - nie obce jest mu pozerstwo, bywa strasznym bufonem, ale bardzo często w ocenach pewnych wydarzeń lub postaw trafia w dziesiątkę. No i co tu ukrywać - potrafi być sympatyczny.

Tak na marginesie polityków polskich - jest taka cecha, którą nazywamy wdziękiem. Oczywiście nie można się "wdzięczyć" cały czas bo jest to nie do zniesienia i naogół jest sztuczne, wystudiowane. Wedle moich obserwacji tą cechę posiada tylko trzech polityków - Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i Leszel Miller. No i nie należy tego mylić z luzactwem typu Kwaśniewskiego czy Kalisza. A cała wyżej wymieniona trójka potrafi też być niekiedy odrażająca. Kaczyński wczoraj błysnął wdziękiem (autentycznie, wcale sobie nie kpię) komentując zachowanie Rostowskiego i Jasia Tomaszewskiego oraz opisując swoje zabawy z młodą kotką. Natomiast Lech Kaczyński tego wdzięku nie miał za grosz choć bardzo się starał aby się wydawać sympatycznym, co więcej, im bardziej się starał to tym gorzej to wychodziło. Tzw. "esprit" nie miał wcale.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mefi - dla kręgosłupa lepsze jest klęknięcie i proste plecy niż zginanie się wpół.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze:Antoni "nie był" w PiSie, a teraz wreszcie "będzie"
Widać, że mało rozumiesz z polityki. Jeśli Macierewicz zdecydował sie wstapić do PiSu to tylko dlatego, że będzie miał tam dużo do powiedzenia, możliwe, że wręcz tyle co Kaczor. To facet, który zawsze wolał zakładać kanapowe partyjki niz sie komukolwiek podporzadkować. Podejrzewam, że teraz też to raczej on steruje Kaczorem niż odwrotnie. Przed wyborami wieszczyłem, że Kaczor Macierewicza wyciszy lub skieruje na boczny tor. Tak się nie stało, co świadczy, że Macierewicz jest teraz numerem jeden w otoczeniu Kaczora.

Ciekawe czy PiS będzie kolejna prawicową partia rozwaloną przez A.M.
Może i "mało rozumiem" ale śmieszy mnie, że koleś który jest tubą Kaczyńskiego od lat, robi za niego różną czarną robotę, waląc głośno to o czym Kaczyński po cichu myśli (ale mu nie wypada mówić), który był ministrem w jego (Kaczyńskiego) rządzie, a także z list PiS dostał się do Sejmu - że ten koleś nagle szumnie "wstępuje do PiS".
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:dla kręgosłupa lepsze jest klęknięcie
Chyba, ze mówimy o kregosłupie moralnym, ale wiekszosc pracowników mediow go nie posiada ;)
andy67 pisze:ale śmieszy mnie, że koleś który jest tubą Kaczyńskiego od lat, robi za niego różną czarną robotę
Pisalem - AM to wolny strzelec, chwilowo po drodze mu z Kaczorem, jutro Kaczor moze okazac sie zdraycą i zaprzańcem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze: Pisalem - AM to wolny strzelec, chwilowo po drodze mu z Kaczorem, jutro Kaczor moze okazac sie zdraycą i zaprzańcem.
"Chwilowo" - lekko licząc od co najmniej 6 lat.

I to mnie właśnie bawi że teraz nagle ni stąd ni z owąd "wstępuje" :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:"Chwilowo" - lekko licząc od co najmniej 6 lat.
Tak, odkąd Kaczor zdobył władzę.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ