Kolejne wypadki w Tatrach
TPN, który mógłby (z prawnego punktu widzenia) nie zamyka w zimie terenów parku ani na cały okres ani w okresach szczególnego niebezpieczeństwa. TOPR w ogóle nic nie może poza ostrzeganiem (i ratowaniem). Jest jak jest. To są na ogół dorośli ludzie, wiedzą co robią - tak to należałoby przypuszczać - jak napisał Alek64 - kalkulowali ryzyko.
A jeśli nie kalkulowali? To też nic nie zmienia - z faktami się nie dyskutuje.
O tym czy mieli Piepsy i inne dobroci nawet nie pytam, bo i kto odpowie? No i nie chcę takiemu jednemu kłaść pożywienie na talerz - a pewnym jest, że przyleciałby na takie "święcone" jak wygłodniały sęp, który już dawno nie miał żeru.
A jeśli nie kalkulowali? To też nic nie zmienia - z faktami się nie dyskutuje.
O tym czy mieli Piepsy i inne dobroci nawet nie pytam, bo i kto odpowie? No i nie chcę takiemu jednemu kłaść pożywienie na talerz - a pewnym jest, że przyleciałby na takie "święcone" jak wygłodniały sęp, który już dawno nie miał żeru.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I nie mamy w ogóle poza Tatrami i... też wystarczy.andy67 pisze:Mam wrażenie że niektórzy tutaj chcieliby zamykania na okres zimowy szlaków powyżej schronisk (a i niektórych poniżej również). Mamy to przecież na Słowacji i moim skromnym zdaniem wystarczy.
Zupełnie podobnie jak z ograniczeniem prędkości na terenie zabudowanym - prawnie ustanowiony ustawodawca myśli, ocenia i decyduje. Jednym się to podoba, a inni... zawsze wiedzą lepiej. Nic nowego. Jedyna różnica taka oto, że po drogach jeździmy z konieczności ale i dla frajdy, a po górach szlajamy się raczej tylko z tego drugiego powodu.chief pisze:niektórzy, co tego chcą, zapewne są przyzwyczajeni, że PAŃSTWO za nich myśli
Bywa wszak, że łazi się tam "dla chleba", ale tą garstką to raczej mało kto się przejmuje. No i bardzo dobrze. W końcu to oni są dla całej reszty ludzi, a nie odwrotnie, co bywa że niektórym się w głowie roi.
Zważywszy wszak ich megalomańskie obyczaje informuję, że nikogo konkretnego nie miałem tu na myśli - ja ich dostrzegam, bo sami się o to proszą, ale unikam jak zarazy, więc i znajomości nie zawieram. Czasem tylko któryś się przyczepi jak rzep psiego ogona i... tyle. Ten i poprzedni akapit piszę, bo coś czuję, że ciężkie chmury znów się zbierają nad co poniektórymi klawiaturami.
Ostatnio zmieniony sob 22 mar, 2008 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 3 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Nie Andy, ja po prostu tylko stwierdzam fakty. A one są takie jakie są. Np. takie, że dwóch 19-latków uratowanych w ostatnich dniach przez TOPR na Czerwonych Wierchach było ubranych jak na spacer może nawet nie w Dolinie Białego co raczej po Krupówkach. Jest jak jest i przyznam się, że się boję informacji z okresu Świąt, bo ludzi pojedzie kupa a pogoda jak do dziś jest fatalna.andy67 pisze:Mam wrażenie że niektórzy tutaj chcieliby zamykania na okres zimowy szlaków powyżej schronisk (a i niektórych poniżej również). Mamy to przecież na Słowacji i moim skromnym zdaniem wystarczy.
Nad morzem jak pogoda jest fatalna to WOPR wiesza czarną flagę. To nie jest zakaz - to jest ostrzeżenie. I to wielu osobom działa na świadomość.
Dlaczego by tego nie wprowadzić w TPN (wiem, wiem - są komunikaty na stronach TPN i TOPR ale kto to czyta?). Dlaczego nie wprowadzić takich chorągwi przy bramkach wejściowych? Wydatek niewielki, codzienne koszty znikome a być może wielu ludzi by się cofnęło. Gdyby tak jeszcze powiązać to z systemem ubezpieczeniowym.
PS..
Mam takiego starego znajomego w TOPR. Od czasu do czasu sobie pogwarzymy. Proszę mi wierzyć - to co do nas dociera za pomocą mediów to jest znikomy procent tego oceanu głupoty, który rozlewa się w Tatrach - zarówno w lecie jak i zimie.
A to ze strony TOPR (nie z mediów, nie z mediów, zacny kolego "Antymedialny"):
Turyści zagubieni na Czerwonych Wierchach
Napisał Tomasz Witkowski
piątek, 21 marzec 2008
Wczoraj o godzinie 17 do centrali TOPR zadzwonił turysta z prośba o pomoc w zejściu z Małołączniaka, gdzie znajduje się razem z kolegą.
Dwójka 19 letnich turystów z Krakowa Maciej R. i Paweł M. wyszła z dol. Kościeliskiej z zamiarem przejścia grani Czerwonych Wierchów. W godzinach późno popołudniowych w Tatrach załamała się pogoda. W tym czasie obaj dotarli do szczytu Małołączniaka gdzie widoczność ograniczała mgła i zamieć śnieżna. Ponieważ nie do wiedzieli dokładnie gdzie się znajdują i w związku z tym jak zejść bezpiecznie ze szczytu zadzwonili do TOPR z żądaniem pomocy. Ratownicy w centrali zlokalizowali ich dokładne położenie dzięki numerom słupków granicznych i telefonicznie pilotowali turystów od słupka do słupka w kierunku Kopy Kondrackiej.
foto: A.Marasek Jednocześnie z centrali TOPR wyszła cztero osobowa ekpia ratownicza mająca zamiar wyjść im naprzeciw i bezpiecznie sprowadzić na dół. W tym czasie na skutek opadów śniegu z wiatrem wzrosło zagrożenie lawinowe (3 stopień). O godzinie 20 ratownicy natrafili na turystów na Przełęczy pod Kondracką Kopą, gdzie doposażono wyziębniętych turystów w sprzęt lawinowy (detektory, plecaki ABS) oraz rękawiczki i sprowadzono do dol. Kondratowej skąd skuterem i samochodem TOPR zostali zwiezieni do Zakopanego.
Obaj turyści byli źle wyposażeni. Nie posiadali sprzętu zimowego (raki, czekan) ubrani byli w spodnie dżinsowe i polarowe, które nie zapewniają właściwej ochrony przed wychłodzeniem na wietrze przy temperaturze powietrza -10 st. z odpowiedniego ubioru mieli jedynie kurtki przeciwwiatrowe z Goretexu i polary.
Po raz kolejny przypominamy, że TATRY ZIMĄ są zupełnie innymi górami niż te znane tylko z lata, oznakowanie szlaków turystycznych jest zimą nie widoczne i poruszanie się powyżej górnej granicy lasu wymaga znajomości topografii, planowania wycieczek posiadania mapy, kompasu i sprzętu zimowego oraz właściwego ubioru.
Jestem gorszego sortu...
bardzo mnie bawią porównywania przykładów ruchu drogowego do turystyki/wspinania w górachZygmunt Skibicki pisze:Zupełnie podobnie jak z ograniczeniem prędkości na terenie zabudowanym - prawnie ustanowiony ustawodawca myśli, ocenia i decyduje
takim tokiem rozumowania, jak PAŃSTWO ma decydować o bezpieczeństwie obywateli, to, dlaczego nie ograniczyć wspinania (też w skałkach), wyjazdów w góry wyższe (przeca można tam wpaść do szczeliny), narciarstwa, itp....w każdej tej dyscyplinie można zrobić sobie kuku...baa nie wspomnę o rowerzystach górskich
no jasne oni są wszystkiemu winniZygmunt Skibicki pisze:Bywa wszak, że łazi się tam "dla chleba"
są pewni autorzy "poradników książkowych", którzy maja także swoje strony, internetowe, czasem organizują kursy turystyki górskiej, w zasadzie można powiedzieć, ze są to jedne wielkie c...., ale chciałem zaznaczyć, ze ja nie mam nikogo konkretnego tu na myśliZygmunt Skibicki pisze:Zważywszy wszak ich megalomańskie obyczaje informuję, że nikogo konkretnego nie miałem tu na myśli
rozbrajające jest jak ktoś cos wszczyna, a potem na siłę stara się zrzucić to na drugiego
gdyż jest to niemożliwe do zrealizowania.....wypadki w Tatrach maja różne podłoże i są zarówno w warunkach dobrych, jak i złych.Janek pisze:Nad morzem jak pogoda jest fatalna to WOPR wiesza czarną flagę. To nie jest zakaz - to jest ostrzeżenie. I to wielu osobom działa na świadomość.
Dlaczego by tego nie wprowadzić w TPN
Np. może być I lawinowa, na grani super związane twarde śniegi, lawiny mało prawdopodobne, pogoda bardzo stabilna....jednym słowem "doskonałość".....jednak nie dla każdego, gdyż jeden będzie skakał z radości, bo po tych betonach będzie się szybko poruszał, zaś dla innego (mniej doświadczonego), takie warunki betonowe przy I, są bardziej niebezpieczne, niż przy III lawinowej. Przyczyna prosta....betony nie uznają błędów, małe potkniecie i jazda 400 m w dół....jaki byś w tym przypadku kolor flagi zastosował ?
Chief, z ust mi to wyjąłeś! Dzięki stokrotne.chief pisze:ozbrajające jest jak ktoś cos wszczyna, a potem na siłę stara się zrzucić to na drugiego think
W ustroju demokratycznym zapewnianie bezpieczeństwa dla obywateli jest w zasadzie jedynym obowiązkiem Państwa i w tym celu pobiera podatki (jeżeli pod terminem "bezpieczeństwo" rozumiesz tylko dbałość o to by się ktoś z górki nie spierdzielił to nie mamy o czym gadać).chief pisze:jak PAŃSTWO ma decydować o bezpieczeństwie obywateli,
Jeżelii ktoś ma ograniczone możliwości mentalne to oczywiście tak. Chciałbym jednak najuprzejmiej zwrócić uwagę, że kodeks drogowy w zasadzie mógłby się ograniczyć do dwóch zasad - 1. ruch prawostronny i 2. pierwszeństwo z prawej (od razu dodaję, by mądrale się nie czepiali, że w Anglii i innych nielicznych krajach obowiązuje lewostronny i pierwszeństwo z lewej). A jednak wymyślono ileś tam znaków i wprowadzono szereg zakazów i nakazów. Oczywiście to oburzająca arogancja władzy, która chce decydować za obywateli.chief pisze:bardzo mnie bawią porównywania przykładów ruchu drogowego do turystyki/wspinania w górach
Jak zwykle zagłębiasz się w szczegóły, szczególiki a nawet szczególątka. No i czy naprawdę uważasz wszystkich ludzi w TPN i TOPR za idiotów (a to oni by decydowali o kolorze flagi)chief pisze:gdyż jest to niemożliwe do zrealizowania.....wypadki w Tatrach maja różne podłoże i są zarówno w warunkach dobrych, jak i złych.
Np. może być I lawinowa, na grani super związane twarde śniegi, lawiny mało prawdopodobne, pogoda bardzo stabilna....jednym słowem "doskonałość".....jednak nie dla każdego, gdyż jeden będzie skakał z radości, bo po tych betonach będzie się szybko poruszał, zaś dla innego (mniej doświadczonego), takie warunki betonowe przy I, są bardziej niebezpieczne, niż przy III lawinowej. Przyczyna prosta....betony nie uznają błędów, małe potkniecie i jazda 400 m w dół....jaki byś w tym przypadku kolor flagi zastosował ?
To wszystko co wyżej to nie jest "szczypanie"
A jako wyraz moich dobrych intencji przyjmij życzenia smacznego jajka. Może być tak twarde jak ten "beton"
A na "zajączka" drobny prezent:
http://www.anikino.pl/dzieci.php?s=czytanki&id=26
Dodatek nadzwyczajny:
No i chodzi mi o to aby takie coś wisiało w gablotce przy każdej bramce do TPN. Czy to tak wiele?Ze strony TOPR:
Komunikat Lawinowy TOPR z: 21-03-2008 z godz:17:20
KOMUNIKAT WAŻNY DO GODZINY 20.00 DNIA 22-03-2008
U W A G A ! ! !
STOPIEŃ ZAGROŻENIA LAWINOWEGO JEST TYLKO INFORMACJĄ, KTÓRA OBOK PROGNOZY POGODY MA POMÓC W PLANOWANIU WYJŚĆ W TATRY. PAMIĘTAJ ŻE JUŻ PRZY 1 STOPNIU ZAGROŻENIA LAWINOWEGO, BEZ ODPOWIEDNIEJ WIEDZY I DOŚWIADCZENIA ZIMOWEGO MOŻESZ BYĆ OFIARĄ WYPADKU LAWINOWEGO
Stopień Zagrożenia :
ZNACZNE
Stabilność Pokrywy Śniegowej :
SYTUACJA KRYTYCZNA ! Warunki w znacznej mierze niekorzystne. Już na wielu stromych stokach o nachyleniu 35-40°, pokrywa śniegowa jest utrwalona co najwyżej umiarkowanie, lub słabo
Prawdopodobieństwo samoistnego i mechanicznego wyzwolenia lawiny :
Możliwe jest częste, samorzutne schodzenie średnich bądź pojedynczych dużych lawin, czasami osiągających nawet dna dolin. Mechaniczne wyzwolenie lawiny jest możliwe przede wszystkim na stromych stokach o nachyleniu 30-35° już przy małym obciążeniu dodatkowym**.Na niektórych bardzo stromych stokach o nachyleniu 35-40° możliwe jest wyzwolenie lawiny średnich rozmiarów z dużej odległości już przy małym dodatkowym obciążeniu**.
Zalecenia dla ruchu osób :
Warunki w znacznej mierze niekorzystne. Zaleca się rezygnację z poruszania się pod i po stokach o nastromieniu 35° i więcej. Po stokach stromych o nachyleniu 30-35° poruszać się ostrożnie i pojedynczo z zachowaniem bezpiecznych, dużych odległości (min.15-20 m.). Zdecydowanie unikać żlebów, depresji i rozległych pól śnieżnych. Bezpieczne poruszanie się wymaga dużego doświadczenia i umiejętności samodzielnej oceny zagrożenia lawinowego w terenie. Mniej doświadczonym zaleca się wyjścia tylko pod opieką profesjonalnego przewodnika, lub rezygnację z wyjścia w teren wysokogórski, ponad naturalną górną granicę lasu.
Tendencja zagrożenia lawinowego dla najbliższych 48 godzin :
Tendencja stała.
U W A G A ! ! !
za szczególne niebezpieczne należy zawsze uważać stoki o wystawie północno-wschodniej, północnej, i północno-zachodniej. Czynnikiem radykalnie zwiększającym zagrożenie lawinowe jest silny wiatr w połączeniu z opadem śniegu, należy śledzić kierunek wiatru i miejsca odkładania śniegu w terenie.
Definicje stopni
zagrożenia
Komunikat
Przygotował :
Piotr Bukowski
TURYSTO, TATERNIKU, NARCIARZU, TWOJE BEZPIECZEŃSTWO ZALEŻY PRZEDE WSZYSTKIM OD CIEBIE. DOPASUJ PLANY DO AKTUALNYCH I PROGNOZOWANYCH WARUNKÓW W TATRACH, ORAZ DO TWOICH UMIEJĘTNOŚCI I DOŚWIADCZENIA ZIMOWEGO. PAMIĘTAJ, ŻE PRZY DUŻYM ZAGROŻENIU LAWINOWYM, AKCJA RATUNKOWA MOŻE DOTRZEĆ ZBYT PÓŹNO BY CI POMÓC
Komunikat lawinowy jest ważny do ogłoszenia następnego komunikatu, nie dłużej niż 24 godziny.
(oczywiście znając Chiefa już się domyślam, że za chwilę napisze, że to o kant dupy rozbić bo są tacy co przechodzą przez krzaki na lewo, że nie umieją czytać a cudzoziemcy nie zrozumieją plus jeszcze piętnaście innych argumentów mających świadczyć, że Jego opozycja nie ma racji - Ty chyba się na Jarku Kaczyńskim wzorujesz.
A kolor flagi może być uśrednieniem wszystkich okoliczności.
Ostatnio zmieniony sob 22 mar, 2008 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
bynajmniej nie mam na myśli bezpieczeństwa granic....Janek pisze:W ustroju demokratycznym zapewnianie bezpieczeństwa dla obywateli jest w zasadzie jedynym obowiązkiem Państwa
a jeśli chodzi o bezpieczeństwo uprawiania sportu/turystyki, dla osób indywidualnych, to nich się PAŃSTWO w tym przypadku od stosunkuje.....za to będę/jestem bardzo wdzięczny za podanie istotnego info, co do warunków meteo, lawin, itp....to w zupełności wystarczy....
gdyż dalej uważam, ze kodeks drogowy, do gór ma się tak, jak......i jakie kolwiek porównawcze przykłady są bez sensowne....Janek pisze:Jeżelii ktoś ma ograniczone możliwości mentalne to oczywiście tak. Chciałbym jednak najuprzejmiej zwrócić uwagę, że kodeks drogowy w zasadzie mógłby się ograniczyć do dwóch zasad
gdyż poruszanie się zima po Tatrach (i nie tylko) składa się właśnie z tych szczególątek, a wypadki/błędy są spowodowane przede wszystkim z nieznajomości lub lekceważenia tych szczególątek....a nie czy jeno słonko świeci....Janek pisze:Jak zwykle zagłębiasz się w szczegóły, szczególiki a nawet szczególątka
....nie, bo żądasz czegoś niemożliwego....gdyż na podstawie wcześniejszego przykładu podałem, że czasem I lawinowa dla jednych może być "bezpieczna", a dla innych poważnym zagrożeniem....nie ma tutaj złotego środka w postaci koloru flagi....góry, to nie morze....Janek pisze:No i czy naprawdę uważasz wszystkich ludzi w TPN i TOPR za idiotów (a to oni by decydowali o kolorze flagi)
W zupełności wystarczy (a może bardziej to rozwijać) to, co jest na stronach TOPR/TPN, gdzie są ostrzeżenia zarówno o zagrożeniach obecnych/przyszłych lawinowych, warunków atmosferycznych, czy oblodzeniach na szlakach.....i tutaj należy zwrócić uwagę i koncentrację, aby takowi amanci zimowego chodzenia, zanim wyrusza w góry, ziornęli na owe strony....może odpowiednia reklama w telewizji (spoty) ???...nie wiem
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Niczego nie wszczynam, tym bardziej niczego przeciwko komuś konkretnemu, o czym pisałem wcześniej. Niczego więc na nikogo nie mam zamiaru, a tym samym i powodu zrzucać.chief pisze:rozbrajające jest jak ktoś cos wszczyna, a potem na siłę stara się zrzucić to na drugiego
A że zupełnie niezamierzenie udowodniłem megalomanię...?
Trafiło się jak ślepej kurze ziarno, a właściwie ziarno poczuło nieodparty imperatyw bycia znalezionym - żadna chwała dla kury.
Idę na ściankę i to na intensywne wspinanie z rozsądnym partnerem, więc...
Miłych Świąt i... SPOKOJNYCH życzę Wszystkim, którzy rozumieją, co czytają i nie widzą w każdym dyskutancie osobistego wroga.
Droga granią Megalomanii wiedzie wszak wprost na sam szczyt Paranoi...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
no to słabo znasz chiefa, bo za takimi komunikatami jestem jak najbardziej za, choć uważam, ze lepiej by było, aby turyści wcześniej przeczytali te komunikaty w domu i dopiero na ich postawie zaplanowali wyjazd, niż spotkali się z nimi dopiero w "już zaplanowanej" trasie.Janek pisze:No i chodzi mi o to aby takie coś wisiało w gablotce przy każdej bramce do TPN. Czy to tak wiele?
(oczywiście znając Chiefa już się domyślam, że za chwilę napisze, że to o kant dupy rozbić
Podsumowując....metoda zamykania gór dla turystów "dla ich dobra", jest najgorszym rozwiązaniem problemu "zwiększenia bezpieczeństwa". Spowoduje tylko to, ze ludziska będą łazić nielegalnie (zapewne ilość sztuk się zmniejszy) i zupełnie nie będą mieli gdzie zdobywać doświadczenie.
Jak chcemy szukać przyczyn dla poprawienia "bezpieczeństwa", to nie szukajmy w ograniczaniu czegoś tam, ale zupełnie w innym miejscu, np. zwiększonej informacji, czy powstaniu odpowiednich organizacji turystycznych, które zajęłyby się takowymi turystami (zresztą, temat ten był już chyba wałkowany).
Dobrze mówić jak się mieszka w Trzebini. Dla kogoś z wybrzeża lub nawet z Polski centralnej ta rada jest bez wartości - nim dojadą może być już wszystko radykalnie inne. Przypominam, że pierwsza grupa Szumnego osiągnęła szczyt bez problemu w pierwszym dniu. Pogoda padła w nocy - padał gęsty śnieg i znacznie się ociepliło.chief pisze:choć uważam, ze lepiej by było, aby turyści wcześniej przeczytali te komunikaty w domu i dopiero na ich postawie zaplanowali wyjazd, niż spotkali się z nimi dopiero w "już zaplanowanej" trasie.
Nasilenie ilości wypadków w zimie jest bardzo słusznie interpretowane przez TOPR - mnóstwo ludzi patrzy na nie przez pryzmat lata - Czerwone Wierchy - jakie to łatwe w lecie, w zimie pewnie też, no to w drogę.
Dlaczego w zimie jest tyle wypadków samochodowych na drogach, znacznie więcej niż by to wynikało z ilości samochodów w porównaniu z innymi krajami. Stan drog i ich utrzymania - na pewno tak ale nie do końca. U nas każdy kto uzyskał prawo jazdy uważa, że jest dobry do jazdy w zimie a to nieprawda. Na zachodzie jest bardzo rozwinięty system dodatkowych szkoleń do jazdy w zimie, szkoleń oczywiście płatnych. Jeden mój znajomy, właściciel szkoły jazdy chciał to zrobić w Polsce - dał ogłoszenia w prasie i lokalnym radiu, wynajął pusty duży plac itd. - zainteresowanie było tak "wielkie", że dołożył do interesu.
No to pytam, ilu z tych co kupili sobie czekan i raki wydało choć złotówkę na szkolenie przez fachowych ludzi? Nikły procent (warto by to zbadać). Pewnie równie nikły procent skorzystał z grzeczności znajomych. A reszta? Samoucy! Jak na ten stan to i tak jest mało wypadków.
Jestem gorszego sortu...
Janek wykrakałeś ten Biały Jar

Kiedyś na 321 zasugerowałem, że znajomość nr słupków może nam pomóc w zorientowaniu się w terenie granicznym np w mgle, i jak widać jest ta wiedza wykorzystywana przez TOPRRatownicy w centrali zlokalizowali ich dokładne położenie dzięki numerom słupków granicznych i telefonicznie pilotowali turystów od słupka do słupka w kierunku Kopy Kondrackiej.
Już nie pierwszy raz.świster pisze: zasugerowałem, że znajomość nr słupków może nam pomóc w zorientowaniu się w terenie granicznym np w mgle, i jak widać jest ta wiedza wykorzystywana przez TOPR
To są najlepsze punkty orientacyjne, tylko trzeba mieć odpowiednią mapę, wtedy może obejdzie się bez pomocy TOPR.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
źródło RMF-FM:
Dziś ok godz. 12:25 z Folwarskiej Grani (Dolina Kieżmarska) zeszła lawina porywając dwóch węgierskich wspinaczy poruszających się w lodospadzie. Jeden z nich został przysypany, ale odkopał go towarzysz. Ze złamaną ręką i urazem głowy w części twarzowej wspinacz został przetransportowany przez HZS (Horska Zachranna Slużba) do szpitala.
Dziś ok godz. 12:25 z Folwarskiej Grani (Dolina Kieżmarska) zeszła lawina porywając dwóch węgierskich wspinaczy poruszających się w lodospadzie. Jeden z nich został przysypany, ale odkopał go towarzysz. Ze złamaną ręką i urazem głowy w części twarzowej wspinacz został przetransportowany przez HZS (Horska Zachranna Slużba) do szpitala.
Tyle, że w Tatrach idąc "po słupkach" nie da się dojść do żadnego schroniska. Ta dwójka z Czerwonych Wierchów pewnie nie zlazła by bez poważnych konsekwencji z Przełęczy pod Kopą Kondracką. Natomiast odnajdując słupek graniczny - zimą to wcale nie jest takie proste - i telefonicznie podając TOPR-owi jego numer określa się swoje położenie "na sicher".MiG pisze:To są najlepsze punkty orientacyjne, tylko trzeba mieć odpowiednią mapę, może obejdzie się bez pomocy TOPR
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
http://wiadomosci.onet.pl/1719497,11,item.html
Szybko poszło
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/ [/list]
Gorzej z rozsiewaczem sprzętu narciarskiego. Jeszcze gotów biedaczek pobłądzić, albo przysnąć.
Jeżeli komuś się zda, że moja radość trąci ohydą, trudno , nie mam litości dla idiotów a wierzę w dobór naturalny.
Szybko poszło
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/ [/list]
Gorzej z rozsiewaczem sprzętu narciarskiego. Jeszcze gotów biedaczek pobłądzić, albo przysnąć.
Jeżeli komuś się zda, że moja radość trąci ohydą, trudno , nie mam litości dla idiotów a wierzę w dobór naturalny.


