mefistofeles pisze:Jak iwdzisz historia ostatnich 200 lat Europy to zarówno podziały jak i zjednoczenia.
Po pierwsze nie 200 lat, w wielu przypadkach sporo dawniej. Mówisz, że zjednoczenie narodowe jest dobre. Ok, tylko co to jest naród? Dotąd nikt nie dał spójnej definicji. Ale dobra - dzisiejsza Hiszpania to zlepek Aragonii, Kastylii, Katalonii, Baskonii, Nawary i może jeszcze czegoś. Narzucona przez Kastylię a tak naprawdę zlepiona przez do dziś miłościwie panującą dynastię burbońską, zresztą pochodzenia francuskiego. A przed nimi byli Habsburgowie, z okolic Wiednia. Niezły burdel, co?
Powiadasz, że Baskonia ma szansę! Ok, niech im będzie, to sympatyczna nacja. Ale ilu musi ich być aby realnie pretendować do niepodległości? Każda liczba będzie niedobra bo umowna.
Nigdy nie było i nie ma państw "narodowych" a te z mapy są wynikiem zawsze jakiejś przemocy. Bawarczyk nie ma nic wspólnego z Prusakiem, poza państwem zresztą federalnym. Walijczyk to nie Anglik podobnie jak Szkot - jak narazie to jedynie UEFA to szanuje.
Z powodu animozji narodowych wylano w Europie mnóstwo krwi, zupełnie niepotrzebnej, i jak UE padnie to wyleje się na nowo. Moja chata skraja, jestem stary, ale Wy, młodzi, powinniście trochę zmądrzeć i nie dać się sterować takim pajacom jak Kaczyński.
PS.
Zresztą mam to wszystko w rzyci. Narazie polska firma Atlantic szyje majtki w Chinach. Wygłupiajcie się z prezesem dalej a doczekacie się, że Chinczycy będą szyli majtki w Polsce, z uwagi na tańszą robociznę. Oczywiście w całkowicie niepodległej i suwerennej Polsce. Vive la Kaczylandia!
Jestem gorszego sortu...