Wybory - wyniki

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:A kiedy to na świecie były gwarancje?
Jakoś mnie ten argument nie przekonuje. Póki co więcej przesłanek jest, że skończy się to widowiskową katastrofą niż że miałoby się to udać. A eksperymentowmw tak delikatnej materii mówimy jednak nie.

PS USA jest obszarem spójnym kulturowo i językowo, zaś Indie to zupęłnie inna ścieżka cywilizacyjna - mało przkeonujące przykłady. Ja podam kontrprzykłady - Belgia, gdzie Walonowie z Flamandami się dogadać nie potrafią, Czechosłowacja kóra się pokojowo rozwiodła i Jugosłąwia, która rozwiodła się wojennie. Przykłady bliższe i bardziej adekwatne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze: Belgia, gdzie Walonowie z Flamandami się dogadać nie potrafią, Czechosłowacja kóra się pokojowo rozwiodła i Jugosłąwia, która rozwiodła się wojennie.
Zarówno Belgia jak i Czechosłowacja a szczególnie Jugosławia są przykładami państw narodowych robionych na siłe (podobnie jak wiele w Afryce, gdzie granice posiadłości kolonialnych nagle stały się granicami państw rzekomo narodowych).
Niewielkie państwa narodowe po prostu się przeżyły - no future! I część! Pantha rei - rzekl Heraklit i miał rację.
A Kaczyński jest szkodliwym demagogiem. Ziobro też. I chwalić Boga, że nigdy nie dorwą się do władzy. Przed wojną paniczyki z mieczem Chrobrego w klapie lali laskami Żydów. Inni głupcy usiłowali polonizować Ukraińców i Białorusinów co się nie udało przez kilka wieków I Rzeczpospolitej. Paniczyki Kaczyńskiego zaczęliby lać wszystkich "obcych", w tym i Polaków myślących inaczej.
Jedynym lekarstwem na likwidację animozji narodowych w Europie jest jej zjednoczenie. Ja nigdzie w Europie nie czuję się obco. I takich jak ja jest coraz więcej. Szowinizmy narodowe przegrają z kretesem, ich czas się skończył. Pantha rei!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Niewielkie państwa narodowe po prostu się przeżyły - no future!
Doprawdy nie wiem skąd taki wniosek. Praktyka pokazuje, że każdy nawet najmniejszy narodek walczy o niepodległość lub autonomię.
Janek pisze:Jedynym lekarstwem na likwidację animozji narodowych w Europie jest jej zjednoczenie.
Wręcz przeciwnie. Jest to najlepszy sposób by animozje z poziomu drobnych złośliwości zmienić w śmiertelną nienawiść. Jedno państwo będzie lawiną niekończących się żali i pretensji. I wszyscy będą nienawidzieć Niemców.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru, 2011 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

krzysgd pisze:Radosław Sikorski i jego przemówienie z całą pewnością na trwałe wpisze się do historii Polski.
Bo to polityk giętki i elastyczny. Swego czasu mówił, że rura na Bałtyku to pakt Ribbentrop - Mołotow, by po chwili zmienić zdanie o 180 stopni. Potrzeba chwili.
Janek pisze:Federacja europejska to jedyna nasza szansa na postęp ekonomiczny oraz bezpieczeństwo.
Oby,... pożyjemy, zobaczymy.
Janek pisze:Gdy to piszę słyszę z telewizora głupoty, które plecie Jarosław Kaczyński, że gdyby nie stan wojenny to dziś bylibyśmy bogaci
Ja bym dodał jeszcze większą głupotę : gdyby nie wojna II światowa i 45 lat rządów tzw. socjalistycznych pod miłościwym panowaniem CCCP, to by ...... itd.
Okres poddaństwa nigdy nie był okresem rozwojowym.

Zmień program na II TVP. Tam "Kolęda Nocka" leci.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru, 2011 przez krzymul, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nie podzielam tego zdania. Mylisz skutki z przyczynami.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:Niewielkie państwa narodowe po prostu się przeżyły - no future!
Życie pokazuje co innego, każdy naród dąży do autonomii i tworzy choćby najmniejsze mikroskopijne państwa. Te podzielone lepiej funkcjonują niż ogromny moloch.
Coś tak jak w wielkich zakładach pracy, czy PGR-ach. Mniejszym łatwiej i lepiej jest zarządzać.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Zarówno Belgia jak i Czechosłowacja a szczególnie Jugosławia są przykładami państw narodowych robionych na siłe (podobnie jak wiele w Afryce, gdzie granice posiadłości kolonialnych nagle stały się granicami państw rzekomo narodowych).
Tak samo jak na siłę usiłuje sie zrobić z Unii jedno państwo. Wbrew woli narodów ją zamieszkujących, które owszem, sa do sąsiadów nastawione przyjaźnie, ale nie na tyle by dzielić z nimi państwo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Życie pokazuje co innego, każdy naród dąży do autonomii i tworzy choćby najmniejsze mikroskopijne państwa. Te podzielone lepiej funkcjonują niż ogromny moloch.
Coś tak jak w wielkich zakładach pracy, czy PGR-ach. Mniejszym łatwiej i lepiej jest zarządzać.
mefistofeles pisze:Tak samo jak na siłę usiłuje sie zrobić z Unii jedno państwo. Wbrew woli narodów ją zamieszkujących, które owszem, sa do sąsiadów nastawione przyjaźnie, ale nie na tyle by dzielić z nimi państwo.
Obu Wielce Szanownym Panom sugeruję aby poprosili Małżonki aby Im pod choinkę zakupiły Atlas Historyczny Europy lub Świata a następnie je dokładnie przestudiowali. A na wstępie zdam małe pytanie kontrolne - od jakiego roku istnieją Niemcy, oczywiście jako państwo rzekomo narodowe. A także Włochy. Wspólnota językowa to mało, zresztą do dziś mieszkaniec dawnych Prus ma kłopoty z zrozumieniem w mowie Bawarczyka.
Muszę przyznać, że znajomość historii u obu Panów niezbyt mnie satysfakcjonuje, nauczyciel kiepski czy wtórny analfabetyzm?

A nim Mikołaj przyniesie, Krzymul, to polecam Ci to:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria: ... zne_Europy

Znajdziesz tam pozycję o nazwie Ingria. Pewnie nawet nie słyszałeś takiej nazwy, pociesz się, ja też. Dopóki niedawno temu nie poznałem jednego Ingryjczyka. Jest to niewielka kraina wpierw w Karelii (termin wielce niejednoznaczny, ale niech tam), później w władaniu szwedzkim, w 1721 po pokoju po III Wojny Pólnocnej w władaniu Rosji, tuż obok jest Saint Petersburg. Do dziś żyje tam ok. 1 tysiąca Ingryjczyków władających twardo, mimo cholerycznych prób rusyfikacji własnym językiem nazywanym "iżorskim". Czy wg. Ciebie, Krzymul, jest to też "narodek", który powinien rzucić rękawicę Moskwie i domagać się niepodległości?

Wszystkie rzekomo narodowe państwa Europy to twory sztuczne.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru, 2011 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Włosi z północy są dosyć nieprzychylnie nastawieni do Włochów z południa, zresztą w Polsce, Ślązak też ma problemy by zrozumieć Kaszuba itp.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Włosi z północy są dosyć nieprzychylnie nastawieni do Włochów z południa
A od kiedy istnieją Włochy? Południe to dawne Królestwo Neapolu i Sycylii, twór państwowy i kilku stuleciach historii. Środek to Państwo Kościelne. A półnoć? Lepiej nie gadać ile tam było samodzielnych państw, niejeden Włoch pewnie nie wie. A lali się wszyscy aż brzydko. Wspólny język nic tu nie miał do rzeczy.

Dynastia sabaudzka nigdy nie miała we Włoszech dobrej opinii i nikt ich nie żałował jak w wyniku II wojny Włochy stały się republiką. Nie to, żeby byli jacyś świniowaci, nie, po prostu w Italii byli małoznaczącymi parweniuszami, których zbieg okoliczności wyniósł na tron.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:jest to też "narodek", który powinien rzucić rękawicę Moskwie i domagać się niepodległości?
Czy ja coś takiego powiedziałem, że "powinien" ? ... otóż nie. Powiedziałem tylko, że historia pokazuje, iż takie dążenia ( autonomiczne ) "w przyrodzie" występowały. i to nie rzadko i to z korzyścią dla podzielonych państw.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Czy Wy, "niepodległościowcy" naprawdę nie zdajecie sobie sprawy, że w zjednoczonej Europie właśnie wszystkie narody, a jest ich wielokrotnie więcej niż państw będą miały szansę kultywować swój język, obyczaje, kulturę, czasami i religię. Dziś Bask w stroju narodowym i posługujący się językiem baskijskim jest z "automatu" traktowany w Hiszpanii jako czynny terrorysta, lub kandydat na terrorystę. A w zjednoczonej Europie byłby poprostu sobą, czyli Baskiem. Takie to proste a tak trudne do zrozumienia przez ludzi skąinąd inteligentnych tylko zaczadzonych obłędną propagandą.

PS.
A Niemcy tak naprawdę to stworzył niejaki Adolf Hitler, aby było śmieszniej, Austriak, a być może nawet Żyd (bo Żydem jest się po matce). Hichot historii!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

błądzisz Janku. Jak iwdzisz historia ostatnich 200 lat Europy to zarówno podziały jak i zjednoczenia. W obu przypadkach chodziło tylko o jedno - o utworzenie silnego państwa narodowego. Wbrew bajdurzeniu lewackich "ekspertów" narody mają sie w Europie dobrze i choćby przyszeł tysiąc propagandzistów utyskujących na zacofanie w szowiniźmie narodowych sentymentów - nic to nie zmieni w postrzeganiu. Oczywiście - nie każdy naród da rade wywalczyć sowje pąństwo, trudno podejrzewac by udało się to Ingryjczykowi, ale juz marzenia Basków są całkiem realne.

Ty janku mówisz o rojecniach, jak to pięknie by było gdyby nie narody.Ale to utopia. Narody są i nie można jedną dyrektywą znieść podziały i zaporoiwadzić powszechną zgodę. Społeczeństwo to materia bardzo oporna w kształtowaniu, da się ją na pewien sposób urabiac, ale nie da sie ociosać samymi słowami. Ci co mysleli, że można zmienić społeczęnstwo na obraz utopijnej wizji albo sobie odpuścili, albo skończyli jako zbrodniarze. Tak się po prostu nie da. Niech więc eurofederaści z Brukseli zrobią najpierw porzadek na swoim podwórku, w Belgii. Jak zobacze, że Walończyk żyje w zgodzie z Flamandem a belgijski parlament odzwierciedla róznice ideowe a nie etniczne - będzie można do dyskusji wrócić. Póki co temat nadaje sie do klubu dyskusyjnego, przy whisky i cygarze - i nigdzie indziej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:totalną inwigilację, podsłuch w każdej komórce
Kolega policzy liczbę podłuchów za PiS i PO, to są jawne dane. I potem się zastanowi kto chce mieć podłuch w każdej komórce...

Wracając do kwestii ogólniejszych. Mnie przeraża taki rewolucyjny zapał połączony z odpornością na fakty. Inżynierowi jak wyjdzie próba na modelu to weźmie się za poprawianiu aż próba wyjdzie. Utopijny eurofederasta zaś uzna, że model był za mały i trzeba zrobić crashtest na prawdziwycm samochodzie, z ludźmi.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru, 2011 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krzymul pisze:Włosi z północy są dosyć nieprzychylnie nastawieni do Włochów z południa, zresztą w Polsce, Ślązak też ma problemy by zrozumieć Kaszuba itp.
Zrozumieć pod względem językowym czy pod względem aspiracji i dążeń ?

Co do języka się nie wypowiem, bo nie znam kaszubskiego, śląski - tak, w końcu od 3 roku życia chodziłam na podwórko (czyli plac).

Natomiast co do wspólnych doświadczeń historycznych - myślę, ze zarówno Kaszubi jak i Ślązacy mieli je podobne, więc dogadają się bez problemów.

Basia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Jak iwdzisz historia ostatnich 200 lat Europy to zarówno podziały jak i zjednoczenia.
Po pierwsze nie 200 lat, w wielu przypadkach sporo dawniej. Mówisz, że zjednoczenie narodowe jest dobre. Ok, tylko co to jest naród? Dotąd nikt nie dał spójnej definicji. Ale dobra - dzisiejsza Hiszpania to zlepek Aragonii, Kastylii, Katalonii, Baskonii, Nawary i może jeszcze czegoś. Narzucona przez Kastylię a tak naprawdę zlepiona przez do dziś miłościwie panującą dynastię burbońską, zresztą pochodzenia francuskiego. A przed nimi byli Habsburgowie, z okolic Wiednia. Niezły burdel, co?
Powiadasz, że Baskonia ma szansę! Ok, niech im będzie, to sympatyczna nacja. Ale ilu musi ich być aby realnie pretendować do niepodległości? Każda liczba będzie niedobra bo umowna.
Nigdy nie było i nie ma państw "narodowych" a te z mapy są wynikiem zawsze jakiejś przemocy. Bawarczyk nie ma nic wspólnego z Prusakiem, poza państwem zresztą federalnym. Walijczyk to nie Anglik podobnie jak Szkot - jak narazie to jedynie UEFA to szanuje.
Z powodu animozji narodowych wylano w Europie mnóstwo krwi, zupełnie niepotrzebnej, i jak UE padnie to wyleje się na nowo. Moja chata skraja, jestem stary, ale Wy, młodzi, powinniście trochę zmądrzeć i nie dać się sterować takim pajacom jak Kaczyński.

PS.
Zresztą mam to wszystko w rzyci. Narazie polska firma Atlantic szyje majtki w Chinach. Wygłupiajcie się z prezesem dalej a doczekacie się, że Chinczycy będą szyli majtki w Polsce, z uwagi na tańszą robociznę. Oczywiście w całkowicie niepodległej i suwerennej Polsce. Vive la Kaczylandia!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

gb pisze: Kto w niej rządził, i od czego zaczęły się kłopoty?
Od czasu do czasu zdejmuję z półki "trylogię" Pawła Jasienicy i czytam. Niekoniecznie od początku. Ostatnio otworzyłem na Władysławie Jagielle czyli początkach Unii polsko-litewskiej. No i śliczne rzeczy wyczytuję. Np. takie, że zaraz po Grunwaldzie możni litewscy uznali, że Zakon krzyżacki już przestał być groźny i zaczęli z nim knuć aż miło, przeciwko komu? Oczywiście przeciw Koronie czyli Polsce. Ale to początek, można wyboczyć. Jednakowoż niewiele brakowało aby po śmierci Świdrygiełły, który trochę prawem kaduka władał Wołyniem, by wybuchła wojna polsko - litewska o ten Wołyń. Kazimierz Jagiellończyk odpuścił i zrezygnował. Trochę zabawnie bo król Kazimierz Jagiellończyk zrezygnował na rzecz Wielkiego Księcia Kazimierza Jagiellończyka.
No i niezbyt fajnie u Jasienicy prezentuje się kardynał Zbigniew Oleśnicki, który w interesie raczej nie Polski lecz Kościoła przeforsował Władysława Warneczyka na króla Węgier aby stawił odpór Turkom (wiadomo jak się skończyło). Nie tylko przeforsował ale i wyposażył w kupę szmalu, którego w skarbcu koronnym nie było zbyt i po co - aby uzbroić Węgrów przeciw Turkom (co polecam uwadzeobecnym krytykom Rostowskiego). A Turcja wtedy czyniła bardzo przyjazne gesty wobec Korony.
Tenże Zbigniew Oleśnicki stawał na głowie aby Kazimierz Jagiellończyk nie dążył do podporządkowania Koronie ujścia Wisły, bo to równało się być może fizycznej likwidacji Zakonu Krzyżackiego. Nie dał rady ale krwi napsuł. Raczej mało kto, co stoi przed olbrzymią płytą nagrobną Oleśnickkiego zdaje sobie sprawę, że Oleśnicki kapelusz kardynalski dostał z rąk antypapieża. Też fajnie. A potem usiłował przeforsować zasadę, że kardynał ważniejszy jest od Prymasa tradycyjnie urzędującego w Gnieźnie. Prawie mu się to udało, jednak magnaci i szlachta wielkopolska wymogli na królu ustalenie zasady, że papież nie może mianować nikogo w Polsce kardynałem bez zgody króla polskiego. W świetle ostatnich czasów jawna herezja. Można tak bez końca - bardzo pouczająca lektura i z mnóstwem współczesnych analogii.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gb pisze:Jak się ma słynne "nie pozwalam" do współczesnego - publicznego i oficjalnego - negowania uprawnień do rządzenia dla Rządu i Prezydenta wybranego w wolnych wyborach?

No wiesz, jak tak można ... toż Prezes czyni to wszystko dla dobra...





...dobra Ojczyzny oczywiście 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

A swoją drogą Jaruzelski to miał szczęście że przyszły Prezes akurat spał gdy wprowadzano stan wojenny :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:A swoją drogą Jaruzelski to miał szczęście że przyszły Prezes akurat spał gdy wprowadzano stan wojenny :D
Bo inaczej by z samego rańca urządził marsz protestacyjny przed budynek KC (obecnie giełdę). Miałby generał za swoje.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ