Ostatnimi laty - wielką przyjemnością stały się dla mnie wypady na Antałówkę i gapienie się z niej na Tatry Jak zamnkę oczy, to czuję zapach trawy, wiatr i gorące słońce. Ależ jestem pretensjonalna
ana pisze:Ostatnimi laty - wielką przyjemnością stały się dla mnie wypady na Antałówkę i gapienie się z niej na Tatry Jak zamnkę oczy, to czuję zapach trawy, wiatr i gorące słońce. Ależ jestem pretensjonalna
Antałówka piękna sprawa! Zalegnięcie na szczycie i gapienie się na Tatry jest nawet lepsze od łażenia po nich. Trzeba będzie wrócić do tych medytacji. Proponuję wspólną sesję, co ty na to?
Ulubione hm...napewno polana chocholowska,ale bardziej Dol.5 Stawow.Po raz 1 bylem tam we wrzesniu(dopiero 2 wyjazd w Tatry).Nigdy nie zapomne widoku jaki ujrzalem po podejsciu kolo Siklawicy zaraz za mostkiem,mysl byla jedna:tak wyglada raj:-)
mamut pisze: ale bardziej Dol.5 Stawow.Po raz 1 bylem tam we wrzesniu(dopiero 2 wyjazd w Tatry).Nigdy nie zapomne widoku jaki ujrzalem po podejsciu kolo Siklawicy
Chyba Siklawy? Po "podejsciu kolo Siklawicy" jest sie na północnej ścianie Giewontu
mamut pisze: zaraz za mostkiem,mysl byla jedna:tak wyglada raj:-)
Taaa, jakbyś miał gospodarować w tym raju to już nie byłoby tak fajnie
Uważam, że naj-naj pięknijesza i naj- naj bardziej przeze mnie lubiana jest Dolina Małej Łąki. Widoki tam są przepiękne, a ponadto panuje tam spokój i ... wszystko co najlepsze.
Niżej - to oczywiście Rusinowa Polana i owce podjadające suchy (całe szczęście, że tylko suchy ) prowiant, a Wyżej bez dyskusji Kozi Wierch (mój pierwszy:D)!!!