Spodnie...

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

świster pisze:Ja stosuje system dwóch pary spodni. Podstawowe to lekkie, szybkoschnące i przewiewne spodnie, a gdy zaczyna padać to zakładam spodnie wodoodporne (naprawde wodoodporne), są bardzo lekkie i zajmują ok 0,5l.
a jakiej firmy konretnie? tez byłabym zainteresowana czymś lekkim na wiosne/lato/wczesna jesien bo pancerne gacie na zime to mam
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Odnośnie takich ochronnych, przeciwdeszczowych spodni to ja polecam z LoweAlpine (cholera nie pamiętam modelu), ale są leciutkie, po spakowaniu zajmują mało miejsca i dobrze chronią od deszczu.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Asik - dokładnie coś takiego.
Jedna rada - w nich lepiej nie chadzać po krzakach, bo niestety mogą się w nich dziurki porobić. Ale mimo kilku małych dziurek na nogawkach spodnie tak czy siak spełniają swoją ochronną rolę :)
Awatar użytkownika
WojtekPoz

-#3
Posty: 165
Rejestracja: pt 22 maja, 2009
Lokalizacja: Poznań

Post autor: WojtekPoz »

Witam :)
Ja osobiście używam spodni firmy McKinley na DryPlus i nie narzekam, lekkie spodnie,szybko schnące a i materiał bardzo wytrzymały. Służą mi już dwa sezony i nie widać jakiś większych śladów zniszczenia.

Wojtek
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

Nie ma co przepłacać kupując spodnie, które zakłada się tylko na deszcz, moje sprawdzone wielokrotnie to Vaude Escape http://www.sfpl.pl/shop/view/Product/pr ... &context=0 mało miejsca zajmują, nie przemakają, wyglądają na delikatne ale jakoś się nie przetarły nigdzie (a miały okazję), ale równie dobre są ponoć Oliny z Milo, a też ceną nie zabijają :)
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Vaudziaki też są super - tyle, że damski model jest troszkę workowaty, w szczególności jak ktoś jest niski. Nawet eska jest wtedy sporo za duża. Ale generalnie spodnie naprawdę dobre, membrana się świetnie sprawdza.

Ja akurat moje LoweAlpine kupiłam sporo taniej, ale ja je kupowałam z jakieś 2 lata temu.
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

te posiadam http://www.polarsport.pl/index.php/skle ... 5/root,38/ ale podobnych modeli jest od groma[/quote]

a jak wyglądają szwy od środka?
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

a jak wyglądają szwy od środka?
krawcem nie jestem :) - jak szwy.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

ja również krawcem nie jestem nie jestem ale i bez tego potrafie dostrzec bardzo kiepskie szwy. Jakby ktoś pijany ręcznie to szył. Do kitu są tylko szwy przy suwaku od nogawek.

potrzeba być krawcem żeby dojśc do takiego wniosku. :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Co kto lubi - ja długie ubieram sporadycznie
widać chaszczowanie jest ci obce ;)
W Tatrach na szlakach tego chaszczowania to za wiele nie ma.

Krótkie spodnie oczywiście wady rozliczne posiadają lecz te wady nie przesłaniają mi zalet.
Za to jedna moja znajoma po wejściu w krótkich spodenkach na Kozi od Koziej następne 2 tygodnie chodziła tylko w długich spodniach :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

krzymul pisze:
mefistofeles pisze:I krótkie

nie polecam.
też nie.
do ostatniego czwartku polecał bym a teraz od kolana do miejsca gdzie zaczynała się skarpetka krwista czerwień tak wygląda moja noga :(
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

kael pisze:
krzymul pisze:
mefistofeles pisze:I krótkie

nie polecam.
też nie.
do ostatniego czwartku polecał bym a teraz od kolana do miejsca gdzie zaczynała się skarpetka krwista czerwień tak wygląda moja noga :(
Ale to akurat nie wina krótkich spodenek a Twoja.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

andy67 pisze:W Tatrach na szlakach tego chaszczowania to za wiele nie ma.
Jestem innego zdania , nawet na szlakach jest mnóstwo chaszczowania , szczególnie po tej zimie. 8)
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

krzymul pisze: Jestem innego zdania , nawet na szlakach jest mnóstwo chaszczowania , szczególnie po tej zimie. cool
a jeszcze jak się robi skrót ze Smolikiem :) - to kurna do dzisiaj żywicę z kosówki wyciągam z ubrania :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Post autor: Dragan »

andy67 pisze:
kael pisze:
krzymul pisze: też nie.
do ostatniego czwartku polecał bym a teraz od kolana do miejsca gdzie zaczynała się skarpetka krwista czerwień tak wygląda moja noga :(
Ale to akurat nie wina krótkich spodenek a Twoja.
Właśnie, jakbyś siedział w domu wszystko byłoby ok :D
"Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie..." (P.Bukartyk)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

krzymul pisze:
andy67 pisze:W Tatrach na szlakach tego chaszczowania to za wiele nie ma.
Jestem innego zdania , nawet na szlakach jest mnóstwo chaszczowania , szczególnie po tej zimie. 8)
Zależy co kto rozumie przez "mnóstwo".
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: Zależy co kto rozumie przez "mnóstwo".
wystarczy jedno powalone drzewo iglaste, przez które trzeba sie predrzeć i noga pocięta - tak sie raz w Słowackim Raju załatwiłem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

W Słowackim Raju to były inne problemy niż drzewa iglaste na szlakach. Cała grupa nabrała wtedy bardzo dużego doświadczenia w suszeniu butów :)
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
andy67 pisze: Zależy co kto rozumie przez "mnóstwo".
wystarczy jedno powalone drzewo iglaste, przez które trzeba sie predrzeć i noga pocięta - tak sie raz w Słowackim Raju załatwiłem.
Złej baletnicy... 8)









Dobra - żarcik taki.

Po prostu lubię krótkie spodenki i tyle. Może jeszcze z nich nie wyrosłem po prostu :D
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ