Fajny film wczoraj widziałam/em.....

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ruda napisała:
Ja horrory oglądam
- mnie też się zdarza, i niektóre z nich są świetne...ale te "Piły(-)" to chyba nijak porównywać do tego gatunku...ja nie wiem co to jest...
A to jest recenzja tego filmu, z którą ja sie zgadzam


Recenzja filmowa
Piła III
reż. Darren Lynn Bousman
wyk. Tobin Bell, Angus MacFadyen, Dina Meyer, Shawnee Smith, Bahar Soomekh
prod. USA 2006
Premiera: 5 stycznia 2007
---

Piły przedstawiać nikomu nie trzeba. Każdy, kto ostatnie dwa lata spędził na naszej planecie, wie, czym grozi seans z makabrycznej serii, której znaki rozpoznawcze to fatalne aktorstwo, wątła fabuła i walory estetyczne rodem z dokumentów o produkcji kiełbasy.

Tym razem jest jeszcze gorzej. Tak źle, że nawet pisanie o tym filmie może spowodować trwałe urazy mózgu. "Jedynka" była amatorskim horrorem opartym na chorym pomyśle, "dwójka" - dalszą eksploatacją tegoż pomysłu. "Trójka" głupotą scenariusza, kumulacją obrzydliwości i warsztatowym niedbalstwem bije na głowę pierwsze dwie.

Intryga Piły 3 została pomyślna jako zwieńczenie tryptyku i domknięcie wszystkich wątków z poprzednich filmów. Tytułowy maniak, który porywa ludzi, by następnie proponować im grę w rodzaju: włóż głowę do słoika z kwasem, a może uda ci się uniknąć łamania kołem, dogorywa na łożu śmierci z tętniakiem mózgu. Ostatnie godziny życia postanawia spędzić w najprzyjemniejszy dla siebie sposób - torturując kolejne ofiary. Bogu ducha winnej pani chirurg zakłada na szyję żelazny kołnierz, który podłączony jest do jego EKG. Jeśli lekarka pozwoli mu przedwcześnie umrzeć, zawartość jej głowy znajdzie się na ścianie. Jeśli uda jej się reanimować psychopatę wystarczająco długo, by ten mógł nacieszyć mózg kolejną chorą zabawą, wróci spokojnie do domu. Za ścianą ostatnia ofiara Piły musi przejść serię testów, w wyniku których zrozumie, jak beznadziejna i zła jest zemsta.

Atrakcji dla wielbicieli gore będzie tu sporo. Obejrzą między innymi śmierć przez zamrożenie, faceta tonącego w szlamie ze zmielonych, gnijących świń oraz trepanację czaszki za pomocą wiertarki. Wszystko z najdrobniejszymi szczegółami.

Najgorszy jest tu jednak chyba scenariusz, niezborny i nafaszerowany retrospekcjami, które mają w nas wzbudzić sympatię dla mistrza holocaustu. Podobnie jak Dexter, tytułowy bohater bijącego w Stanach rekordy popularności serialu, Piła to tzw. rzeźnik w słusznej sprawie. Wszyscy byliśmy w błędzie, biorąc go za psychopatę. To świetny nauczyciel, który przez cierpienie edukuje wypaczone jednostki. Dobry pasterz zatroskany niskim morale współczesnego społeczeństwa. Jego ofiary natomiast to wilki w owczej skórze, ludzie źli, małostkowi, mściwi i egoistyczni. Piła udziela tym indywiduom cennej lekcji, za każdym razem dając im do wyboru dobro lub zło. Wybory te wprawdzie bywają podchwytliwe (np. ratowanie z płomieni pluszowej zabawki kontra dławiący się w konwulsjach człowiek), ale ich pomysłodawca ma zawsze czyste ręce. Za całe okrucieństwo i łamanie zasad fair play odpowiedzialna jest nadgorliwa pomocnica Piły - zwyciężczyni jednego z testów, która przeistoczyła się w sadystyczną morderczynię.

W tym filmie, który udaje traktat o bezzasadności zemsty, tak naprawdę chodzi wyłącznie o wywichnięcie psychiki i wrażliwości widza, tak by nie mógł się już nigdy pozbierać. Film jest nie tyle straszny, ile bezdennie obrzydliwy i wulgarnie krwawy. Rozrywka tego rodzaju niczym nie różni się od publicznych egzekucji, które w ciemnych wiekach bawiły tłum, czy starożytnych igrzysk, w których gladiatorzy walczyli do ostatniej kropli krwi ku uciesze mas. Wydaje wam się, że jesteście lepsi od krwawych Majów z filmu Gibsona? Sprawdźcie wyniki kasowe Piły 3. Że niby to tylko filmowa fikcja? Owszem, ale wzorowana na podziemnych snuff movies, w których ludzie szlachtowani są naprawdę.
Agar napisała:
Mnie się podoba - idzie o AMERICAN BEAUTY
- księżniczko :) a mnie ciekawi dlaczego? Nie sądzisz,że to jest interesujące? Oczywiście przymusu nie ma, ale wtedy i dyskusji też nie :think:
Pozdrawiam
Izabela
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Hmmm... Tak, oczywiście macie racje, Piła III nie niesie ze sobą żadnych walorów artystycznych ani smakoawych...
Nie wybieram się na piłę ze względów na edukację swojej osoby ;) a tylko po to by zobaczyć czy rzeczywiście jest tak strasznie paraliżujący...
Wiadomo gust gustem, a o gustach się nie duskutuje... Ja lubię prawie każdego rodzaju filmy, nie trawie tylko westernów i kiczu amerykańskiego, prosukowanego na wielką skalę, a puszczanego na TVN codziennie po 21... Choć trzeba przyznać że czasem :D cos można wyhaczyć...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Wiadomo gust gustem, a o gustach się nie duskutuje...

Czy ostatnio nie nadużywa sie tego zwrotu, do sytuacji, które z pojęciem gustu, czyli smaku jakikolwiek by on nie był nie ma nic wspólnego?
Snuff movies - czyli "filmy snuff" zwane również "filmami ostatniego tchnienia". Zarówno krótko jak i długometrażowe filmy skupiające się głównie na ukazaniu realnych scen gwałtu, tortur i zabójstwa człowieka. Pomimo iż były to produkcje komercyjne, z przyczyn oczywistych, filmy tego typu nigdy nie były dopuszone do legalnego obiegu. Prawdziwość jak również samo istnienie filmów snuff nigdy nie została w pełni potwierdzona, zaś informacje na ich temat ograniczają się głównie do "miejskich legend" (ang."urban legends"), które zawsze karmiły się podobnymi szokującymi i niezwykłymi historiami.

Bez względu na swoją prawdziwość, filmy snuff stały się inspiracją dla wielu reżyserów filmów gore. Jedną z najbardziej szokujących produkcji stylizowanych na "filmy ostatniego tchnienia" jest japońska seria Guinea Pig, a w szczególności dwa pierwsze odcinki - "Devil's Experiment" i "Flower of Flesh and Blood" ukazujące sceny tortur i zabójstwa młodych dziewcząt.
Pozdrawiam
Izabela
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Zaskakujące zakończenie ma film ŻYCIE ZA ŻYCIE.
Przepięknym aczkolwiek smutnym filmem jest....ZIELONA MILA.
Bardzo lubię film CZTERY WESELA I POGRZEB.
MOja ulubiona bajka :)) GDZIE JEST NEMO :))

GEneralnie....... "KOCHAM KINO" i lubie oglądać filmy, bo mimo zamieszczanych recenzji (których i tak nigdy nie czytam) chcę mieć swoje zdanie o nim! I są filmy, które mogę oglądać tysiąc razy. :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ja z przyjemnością obejrzałem jeszcze raz "Forresta Gumpa". To film z rodzaju tych, co lubię do nich wracać. Ponadto "Zapach kobiety" - świetna rola Ala Pacino, czy z gatunku akcji - "Szerogowiec Ryan"
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Izabela pisze:
Wiadomo gust gustem, a o gustach się nie duskutuje...

Czy ostatnio nie nadużywa sie tego zwrotu, do sytuacji, które z pojęciem gustu, czyli smaku jakikolwiek by on nie był nie ma nic wspólnego?
Izabela
Hmm... Izo a jak inaczej określić to że Ty ten film zamykasz w kategori filmów szmatławców a ja traktuje jako każdy nakręcony film... Ktoś nad nim pracował, więc warto zobaczyć... Jutro ocenie efekty...
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Ja z przyjemnością obejrzałem jeszcze raz "Forresta Gumpa". To film z rodzaju tych, co lubię do nich wracać. Ponadto "Zapach kobiety" - świetna rola Ala Pacino, czy z gatunku akcji - "Szerogowiec Ryan"
KEczup nawet nie mow! uciekł mi GUMP!!!!!! :( SZEREGOWCA RAYANA oglądałąm z zapartym tchem. O dziwo... nie udało mi sie pooglądać całego ZAPACHU KOBIETY.....
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Mi podobał się również film "Cube" and "Cube 2"... Forest Gamp :) bez komenatarza... :) Zielona Mila....
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Olusia napisała:
Hmm... Izo a jak inaczej określić to że Ty ten film zamykasz w kategori filmów szmatławców a ja traktuje jako każdy nakręcony film...
- chyba należy to zamknąć w kategorii,że każdy ma swój pogląd , swoje zdanie, które na forum ma prawo np. wypowiedzieć używając, jeśli uzna za stosowne więcej określeń niz "fajny" i"dobry", jeśli zechce, może swoje zdanie"podeprzeć" też recenzją , bo je lubi,co nie znaczy,że zawsze się z nimi zgadza, co mocno podkreślam!(ale może miec np. ulubionych swoich recenzentów, których sobie ceni, z którymi się liczy, uznaje ich autorytet, bo uczy się poprzez to także patrzeć na kino...i np. w szkole jakby zadano napisać recenzję to może bez problemu ;-) )....Ktoś tę moją"kategorię" może poprzeć ( i wtedy może byc miło) ale równie dobrze może się zdystansować...biorę to pod uwagę i szanuję. Dla mnie to tylko niezobowiązująca i lużna wymiana poglądów....
Każdy ma prawo określić swoją kategorię, również ,że
a ja traktuje jako każdy nakręcony film...

Olusia napisała:
zamykasz w kategori filmów szmatławców
- nie Olusiu, nie w kategorii szmatławców. Szmatławce nie są z reguły grożne. Ja tego rodaju filmy zamykam w "chorym świecie".
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Po prostu każdy lubi co innego, i nawet twierdzenie że coś co podoba sie człowiekowi o podobnym guście powinno się podobać drugiej osobie o zbliżonym guście czasami mocno ryzykowne jest. Ja ostatnio np . sparzyłem się ostro na filmie "Yamato" - od kolesia na na nanikore dostał 10/10 - film japoński - o okrętach w czasie 2 wojny światowej - wydawałoby się że wszystko pasuje. Okazał się gniotem jakich mało - przez większość czasu np. gotują ryż i takie tam. Dopiero później pojawiły się recenzje w których nie wychodzi poza 4/10. Ja obecnie czekam ostro na "300" - film na podstawie komiksu Millera (to ten od Sin City ) i z muzyką Reznora (NIN) - trailery zapowiadają sie cudnie :D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

oskar napisał:
Po prostu każdy lubi co innego
- a Ty lubisz snuff movies - czyli "filmy snuff"? tak sobie pytam, przez ciekawość :)
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

oskar pisze:Ja obecnie czekam ostro na "300" - film na podstawie komiksu Millera (to ten od Sin City ) i z muzyką Reznora (NIN) - trailery zapowiadają sie cudnie :D
Widziałam zajawkę i powiem, że...została mi w pamięci, a muszę przyznać, że wcześniej o tej produkcji nie słyszałam. Ciekawe, jak całość będzie się prezentowała? :think:

Ja czekam na film "Grbavica" i na "Drogę do Guantanamo", ponieważ interesują mnie produkcje, które nawiązują (pośrednio albo bezpośrednio) do współczesnych konfliktów.

Izo droga,
obejrzałam wczoraj "Apocalipto" i - albo jestem głupsza niż myślałam, albo nie powinnam oglądac filmów po całym tygodniu pracy i to nocą ;) Niestety, pomimo usilnych starań, nie udało mi się wyłuskać przesłania rzeczonego filmu, no chyba że to ma być (jak mówią mądre głowy) odwołanie do naszych czasów (upadek cywilizacji i takie tam), ale to by było zbyt proste ;)
Czekałam na ten film, ale trochę się rozczarowałam. Zgadzam się z jedną z recenzji, którą gdzieś przeczytałam. Mianowicie, że należy potraktować "Apocalipto" jak film przygodowy i...tyle. Faktem przecież jest, że jest to obraz bardzo sprawnie nakręcony, i chyba to będzie dla mnie znakiem rozpoznawczym Gibsona jako reżysera.

:)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ana napisała
nie udało mi się wyłuskać przesłania rzeczonego filmu, no chyba że to ma być (jak mówią mądre głowy) odwołanie do naszych czasów (upadek cywilizacji i takie tam), ale to by było zbyt proste
- jeżeli nie znalazłaś przesłania , to znaczy,że cokolwiek mądre głowy by nie prawiły, kunsztu tego przesłania nie udało się Gibsonowi osiągnąć. Mądre głowy prawią też,że film ten jest prostym podziałem "na złe" i "dobre" , zwykłe życie człowieka w zderzeniu z krwawą ideologią. I w tym mądre głowy dopatrują się uniwersalnego przesłania.
Utwierdziłaś mnie,ze póki co, mogę sobie ten film darować. Zależało mi na Twojej opinii, bo jakoś wewnętrznie od początku nie miałam do tego filmu przekonania( tym niemniej czuję żal,że z przygodowych juz wyrosłam ;) ).
Nie chcę sobie psuc smaku po "Pasji"(która osobiście dostarczyła mi głębokich przeżyć).
Tak więc może przy okazji, ma jakimś DVD?
Teraz, jak zdążę to pójdę sobie na Agnieszki Holland "Kopię mistrza" To dramat biograficzny o Bethovenie. IX symfonię dla potrzeb filmu wykonuje najlepsza orkiestra świata. Recenzje rozpływaja się nad rolą głównego bohatera.
keczup napisał:
Ponadto "Zapach kobiety"
- o tak! Pomimo zbytniej, ale tylko momentami, natarczywości , takiej typowej amerykańskiej, jest kilka sekwencji, których się nie zapomina, bo oglądając je ,aż w dołku ściska.
Pozdrawiam
Izabela
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Izabela pisze:Nie chcę sobie psuc smaku po "Pasji"(która osobiście dostarczyła mi głębokich przeżyć)
I to jest strzał w dziesiątkę!
A co do "Kopii mistrza", to na tym filmie była osoba, z której zdaniem się liczę, i niestety wyszła odrobinę znudzona. Osobiście bardzo lubię filmy pani Agnieszki, ale ten raczej obejrzę przy okazji.

:)
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Izabela pisze:a Ty lubisz snuff movies - czyli "filmy snuff"? tak sobie pytam, przez ciekawoś
Hmmm... zależy jak na to patrzeć, jako konkretny odłam filmów takich jak "Guinea Pig" to na pewno nie, z azjatyckich produkcji to jakieś takie akcje jak "zaitochi" albo "musa" - z tym że u nich nawet w komediach krew do 7 rzędu z ekranu chlapie :D . Bardzo lubię filmy Kurosawy - to z japońskich. Koreańskie też spoko.
Ale niestety nie wszystko złoto co się świeci - dużo gniotów. Czasem kompletnie niezrozumiałe zachwyty jak np. "Battle royale" Film totalnie epatujący przemocą. Aaaa i u mnie wszystko zaczęło się od "Ghost in the shell"
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

Ale poczytałam sobie trochę o "Piła III" i wszystkich jej wersach i powinno się zaznaczyć że dzięki filmowi, który bije miliony popularności organizowana jest akcja oddawania krwi...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

bije miliony popularności organizowana jest akcja oddawania krwi...
- zabrakło im dla Piły IV? :O
No cóż Olusiu, widać na bezludnej wyspie sie ostałam ;)
Pozdrawiam
Izabela
Ostatnio zmieniony sob 06 sty, 2007 przez Izabela, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Olusia pisze:i powinno się zaznaczyć że dzięki filmowi, który bije miliony popularności organizowana jest akcja oddawania krwi...
No to mniej więcej taki argument jak to że dzięki Hitlerowi spadło bezrobocie w Niemczech przed wojną
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Myślę że prędzej czy później (raczej prędzej) znajdzie się świr gotowy zabawić się tak jak bohater "Piły 1,2,3"
Moim skromnym zdaniem takie filmy są CHORE-tak samo jak fani tego typu "twórczości".
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Obejrzałam dziś thriller "Zabawa w chowanego".
Oglądał ktoś?
Świetny film. Myślałam, że serce mi wyskoczy. Prawie cały czas trzyma w napięciu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ