COFFEE AND CIGARETTES

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Mefisto.... juz byłem skłonny zrozumieć Cie;) , ale Ty po prostu zrównujesz w przypadku palenia wszystko i wszystkich do poziomu ... poniożej zero ( czytaj chamstwa ). Nie moja rola naprowadzać Cie na właściwy szlak, ale może spójrz, że palenie tak jak i wszystkie inne nałogi, używki może mieć rózne oblicza.... można komuś dmuchać w twarz ( i wtedy zgoda na stwierdzenie chamskiego zachowania) , ale można zrobić sobie zastrzyk nikotyny w sposób niezauważalny dla otoczenia
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

mefistofeles pisze:palenie na szlaku w górach to zwykłe CHAMSTWO
mefistofeles pisze:(ani zapewne nie zwymyslam)
Właśnie to zrobiłeś.
Przeczytaj jeszcze raz dokładnie to co napisali: Jacek, Mariusz, Kert i wyciągnij wnioski.
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

mefistofeles pisze: palenie na szlaku w górach to zwykłe CHAMSTWO.
Dokladnie! Kto powiedzial, ze palić obok ciebie, to dmuchać tobie w twarz?? Zawsze można taq z wiaterkiem dmuchnąć, aby nikomu to nie przeszkadzało...
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Olav pisze:Dokladnie! Kto powiedzial, ze palić obok ciebie, to dmuchać tobie w twarz?? Zawsze można taq z wiaterkiem dmuchnąć, aby nikomu to nie przeszkadzało...
przykro mi, ale chyba nie można - uwierz zawsze się rozniesie - a jeślikogoś ten zapach drażni to nawet odrobina potrafizepsuc mu przyjemnośc z wdychania świeżego górskiego powietrza.

Nie mam nic do palenia wogóle (poza andronami typu szkodliwości). Natomiast w górach - cóż - wkurza mnie to jak diabli.
Czesiek pisze:Właśnie to zrobiłeś.
Nie zgodzę się - krytykuję zachowanie, nie osobę.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

A ja nadal uwazam, ze jest w gorach tyle miejsca, ze mozna palić i nikomu nie przeszkadzać :P
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Olav pisze:A ja nadal uwazam, ze jest w gorach tyle miejsca, ze mozna palić i nikomu nie przeszkadzać
I teraz argument koronny: może i mozna - tylko czy koniecznie trzeba?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Nie trzeba, ale jak ktoś lubi, to dopuki nie wochasz to pewnie nie masz nic przeciwko, a jak przeszkladza, zawsze można poprosić, zeby sie odsunął, albo odejść kawalek w bok.....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Mefisto - piszesz , że krytykujesz zachowanie nie osobe... Co do osoby zgoda - żebym się obraził.... musiałbyś bardziej się postarać niż tylko "zapie..." bo i z tym pewnie miałbyś kłopot w realu.
Ale nie o to mi chodzi. Nie krytykujesz wbrew swojemu mniemaniu zachowania!!! to tez już wcześniej było wyjaśnione - musiałbyś wcześniej to zachowanie jednoznacznie zdefiniować, a nie na zasadzie ogólnika : ktoś pali to cham. To, że nie lubisz palenia - OK - twoja sprawa, a koronny argument czy "koniecznie trzeba"? No cóż używki mają to do siebie, że sprawiają przyjemność...

ale może dosyć o tej używce , jest w końcu jeszcze tyle innych

np ta z pierwszej części tytułu wątku...
Pare chwil temu ubiłem Kimbo napoletano, zrobione z tego malutkie ristretto - eee smaku nie da się opisać, ale dość przypadkowy powrót do kaw Kimbo ( darowano mi pare kg ) to moje chwile szczęscia.
Poznanie prawdziwego smaku kawy to taki ciekawy rodzaj odkrycia. Można kawe pić i smakować na wiele sposobów. Ja lubie rozpocząć dzień od mokki, heh zostało mi to po pewnym okresie w życiu, a w ciągu dnia nie gardzę żadną kolejną kroplą tego płynu...
Dobra zabawa jest też przy przygotowywaniu, chociaż wprawe i ten właściwy smak osiąga się ponoć po zrobieniu 20000 esspreso:)
Poważnie nikt nie lubi się w to bawić?
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Olav pisze:to dopuki nie wochasz to pewnie nie masz nic przeciwko
I tu dotknales sedna sprawy - poczytaj moje wczesneijsze posty to zrozumiesz czemus sie czepiam palenia NA SZLAKU

Proponuje skonczyc juz temat palenia, bo widze, ze do zadnego consensusu tu nie dojdziemy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Jacek Venom

-#6
Posty: 1113
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: Kutno

Post autor: Jacek Venom »

mefistofeles pisze:
Olav pisze:A ja nadal uwazam, ze jest w gorach tyle miejsca, ze mozna palić i nikomu nie przeszkadzać
I teraz argument koronny: może i mozna - tylko czy koniecznie trzeba?
Panowie, zejdzmy na ziemie . Palacze będa palić i tyle .Czy trzeba czy nie będą. Dla Tatr to żaden problem .
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

ja poproszę o kawie :) albo o filmie Jarmuscha "coffee and cig"

a ristretto rózni się od esspreso właściwie tylko czasem ekstrakcji. To pierwsze przepuszcza się przez ekspres max 15 sekund - czyli sama esencja, dla esspreso zalecane czasy 20-30 sek ... to tytułem wyjasnienia;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Znalazłam chwilkę i przeryłam ten temat od początku. Powiem tak, uzywki były i będą,kwestia tolerancji i wzajemniego poszanowania się. Na szczęście nie palę, piję kawę-niestety, jednak w górach kawa może dla mnie nie istnieć-ciekawe dlaczego :think: Do palaczy nic nie mam do czasu, jeśli nie dmuchają mi w nos. Wizja wieczoru w zadymionym lokalu też mi się nie bardzo uśmiecha. Nie pozwalam też palić w moim pokoju, a to z tej prostej przyczyny,że jest cały w drewnie i dym jakoś wżera się w nie,pozostawiając dłuuugo nieprzyjemny zapach. Jednak nie skreślam palaczy z listy swych przyjaciół.Każdy ma swoje wady ;)Nie mam też nic do imprez z alkoholem, choć sama piję jedynie "dla towarzystwa" ;) Więcej używek nie pamietam... :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Kert pisze:ja poproszę o kawie :)
Uwiebiam zapach świeżo zmielonej kawy...:)
Kawę piję w zasadzie codziennie, ale nie więcej niż dwie porcje, bo wtedy to już nie byłaby dla mnie przyjemność. Jaką kawę lubię? Hmm, na ogół piję ją z mlekiem albo ze śmietanką. Ale kiedy potrzebuję wybudzić się szybko - to parzona, bez mlecznych dodatków. Słodzę. Znam ludzi, którzy ulepszenia typu cukier czy mleko uważają za profanację kawy. Może i mają rację. Cóż, rzecz gustu.
Pijam też cappuccino, expresso - bardzo lubię, ale miewam po niej drgawki ;) i latte - koniecznie karmelowe (nie wyobrażam sobie życia bez karmelu). A jak do tego dodamy miłe towarzystwo i...ten, tego (znów posypią się gromy ;)) odrobinę nikotyny...mrrrrrrrrrr ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

A ja kawy po prostu nie lubie :P Dla mnie jest niedobra, wole herbatke z prądem ;)
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

ana pisze:Uwiebiam zapach świeżo zmielonej kawy...Kawę piję w zasadzie codziennie..... Znam ludzi, którzy ulepszenia typu cukier czy mleko uważają za profanację kawy...expresso - bardzo lubię, ale miewam po niej drgawki.... latte - koniecznie karmelowe...... i...ten, tego
po kolei :
zapach kawy jest oki;) własciwie po nim możn a poznać jakość kawy - ale to już dla profesjonalistów
Kawe należy pić codziennie :) pójdę dalej tym tropem - można pić kilka kaw codziennie jeśli to sprawia przyjemność
profanacja kawy przez cukier? hm.... niektóre rodzaje wręcz tego wymagają... ale wiadomo będa na świecie tradycjonaliści i fundamentaliści w tej dziedzinie, a kązdy i tak powinien pić to co mu smakuje
drgawki po esspreso hehe... nie pytam w takim razie o ristretto bo tam dawka kofeiny i naparu jest bardziej skondensowana :)
latte to też ciekawy pomysł na napój kawopodobny, w końcu to jakaś forma rozcieńczonego esspreso. Niedługo będę miał relacje z mistrzostw świata w latte art... oj czego ci ludzie nie wymyślą - a latte art jak nazwa wskazuje to sposoby upiększania artystycznego poczciwej latty hehehe , sa przy tym rózne standardy których uczestnicy muszą się trzymać itd...
ten , tego0 do kawy jest wręcz niezbędny - wystarczy popatrzeć na Jarmuscha - tam żadna kawa nie zostaje pozbawiona dawki nikotyny

Dodane po 3 minutach:
Olav pisze:A ja kawy po prostu nie lubie Dla mnie jest niedobra
może po prostu nie miałeś okazji pić dobrze przyrządzonej kawy....
wszystko przed tobą ;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja już etapy delektowania się kawą, potem picia kawy, potem picia 10 kaw, rozpuszczalnych, parzonych, espresso... mam za sobą. Obecnie piję 1-dniowy soczek marchwiowy i połykam tabletkę pure-coffeine*.
:)


* - Coffeinum natrium benzoicum
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Mariusz pisze:Obecnie piję 1-dniowy soczek marchwiowy i połykam tabletkę pure-coffeine*.

Mariusz nie wspomnioałeś o piffie..zamierzone,czy skleroza?? :D ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Luki pisze:Mariusz nie wspomnioałeś o piffie..zamierzone,czy skleroza??
Ja nie piję piwa... :x










... przed 18-stą! 8)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Obecnie piję 1-dniowy soczek marchwiowy
eeeeee, to ktoś tu ładnej opalenizny nabierze ...no no :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Mariusz pisze:Ja już etapy delektowania się kawą...mam za sobą
no cóż, starość nie radość ;)
a soczek marchwiowy i tabletki pure-coffeine jak najbardziej na listę używek

Dodane po 1 minutach:
Iwona pisze:eeeeee, to ktoś tu ładnej opalenizny nabierze ...no no
opalenizne nabiera się po świeżym soczku a nie jednodniowym !
(nie)codziennie fota z Tatr - www
ODPOWIEDZ