Katastrofa

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

janek754 pisze:Wiesz, ja mam jednak pewne obawy co do rzetelności wyników komisji ...
W sumie możesz mieć rację bo faktycznie dziwnym trafem już następnego dnia Nowak, Komorowski, Szafrański (prezes PLK) mówią jak jeden mąż, że "urządzenia sprawne"; "zawinił człowiek" itp. :think: Euro za pasem więc przynajmniej na papierze i z ust premiera nasze koleje muszą być bezpieczne i punktualne jak DB...
To może tak: będziemy mieli lepiej zobrazowaną sytuację co do przebiegu wydarzeń jeśli zostaną oficjalnie przedstawiojne zapisy rozmów dyżurnych i maszynistów oraz po wyjaśnieniach dyżurnego ze Starzyn.
janek754 pisze:Przede wszystkim powinno się ograniczyć do niezbędnego minimum wysyłanie składów na zastępczym.
Zgadza się. U nas "podobno" to codzienność ("podobno", bo "dziwnie" się składa, że zależy to od tego kto się wypowiada: oficjel czy anonimowy pracownik :think: ). Ale jeśli póki co jest jak jest i pewnie szybko lepiej nie będzie, to należy uszczelnić procedury związane z Sz pod kątem bezpieczeństwa poprzez np. upewnienie się dyżurnego z załogą pociągu odnośnie zajęcia odpowiedniego toru; podawanie przyczyn dla których wydany został Sz; ograniczenie prędkości na całym tym odcinku do 40 km/h; wprowadzenie zawsze obowiązkowego Pc2 podczas jazdy po niewłaściwym torze.
Bo 3.03.2012 zobaczyliśmy, że prawdopodobnie zgodnie z procedurami, TLK została wysłała na czołówkę bez świadomości ani dyżurnych ani maszynistów :-(
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Basia Z. pisze:W instytucjach typu banki są zabezpieczenia takie że kopie danych robi się online.
U nas też się robi. A jak przychodzi do czego to się okazuje że nie ma, i zawsze znajduje się powód taki że mucha nie siada ...
Dlatego też, system którym się zajmuję, ma dwa backupy. Oficjalny, za potężną kasę wraz z wydzieloną serwerownią, podsiecią i całym wydziałem w liczbie kilkunastu ludzi którzy zajmują się tylko i wyłącznie backupami, a na którego liczyć nie zupełnie można, i taki nieoficjalny nasz, żeby w razie czego nie stracić wszystkiego :)
A jak bym Ci napisał jaka to firma (ale nie będę pisał, bo nie gryzie się ręki która nas karmi), to byś powiedziała - to nie możliwe :)
Nesek pisze:Bo 3.03.2012 zobaczyliśmy, że prawdopodobnie zgodnie z procedurami, TLK została wysłała na czołówkę bez świadomości ani dyżurnych ani maszynistów
Jak by nie patrzeć z punktu widzenia posterunku w Sporowej, szesnastu ludzi zginęło w katastrofie, zgodnie z przepisami ...

(Dla niezorientowanych. System srk posiada tzw licznik osi. Gdy skład wjeżdża na odcinek izolowany, zliczane są osie składu, gdy wyjeżdża - odejmowane, jeśli bilans jest równy zero - odcinek jest wolny. Dowcip w tym, ze wskazania licznika osi, nie są formalną informacją, która by do czegokolwiek obligowała dyżurnego.
IR zajął odcinek, wygasił semafor, a dyżurna ze Sporowej otrzymała informację o liczbie osi na zajętym odcinku, jednak nie zareagowała, bo zgodnie z przepisami nie tylko nie musiała, ale wręcz nie powinna się tym wskazaniem sugerować. Niezłe jaja, no nie ?)

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

janek754 pisze:Dowcip w tym, ze wskazania licznika osi, nie są formalną informacją, która by do czegokolwiek obligowała dyżurnego.
W miarę jak to wszystko czytam to "siła" mojego przyrzeczenia danego sobie "nigdy z PKP" rośnie w sposób geometryczny... No chyba, że mi życie kompletnie zbrzydnie...

Tak nawiasem, nic mi się k***** ostatnio nie podoba, czuję się kaprawo, mam nadzieję, że to tylko przesilenie zimowo - wiosenne. Bo inaczej...

http://www.youtube.com/watch?v=zslI3XAo6eo

Mein Gott... jaka to piękna piosenka! Pod koniec lat siedemdziesiątych była taka wersja:

"Trzymając w ręku bonik na cukier,
patrzyć jak Gierek ma wszystko w dupie"

Może teraz ktoś coś wymyśli?
Jestem gorszego sortu...
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

Janek pisze:W miarę jak to wszystko czytam to "siła" mojego przyrzeczenia danego sobie "nigdy z PKP" rośnie w sposób geometryczny
Nie no mimo wszystko kolej jest jednak bezpieczna, zwłaszcza teraz, świeżo po katastrofie która z pewnością wszystkim dała do myślenia.
Choć z drugiej strony, przyznam się że sam się zastanawiałem, czy w chwili obecnej nie odczuwał bym niepokoju, jadąc w wagonie "0".

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

janek754 pisze:świeżo po katastrofie która z pewnością wszystkim dała do myślenia.
Hmm, oglądałeś może film Tarkowskiego "Solaris: wg powieści Lema? Co było tam istotnego? Wg mnie absolutna bezradność bohaterów wobec tego co ich otacza. Co jest tym "tym" - pozornie kosmos, niby prosta sprawa. Ale to "coś" działa w sposób absolutnie niezrozumiały i trudny do przewidzenia. I mi się zdaje, że przy najlepszym nawet staraniu komisji i prokuratury my tego "coś" co spowodowało tą katastrofę nie będziemy w stanie zrozumieć. Bo niby procedury są jasne, proste i oczywiste. Ale coś jednak powoduje, że stale się korzysta z tego "Sz", który sam w sobie jest czymś iracjonalnym. I dlatego w pociągu jestem jak paczka nadana na bagaż - może mnie dowiozą, może nie dowiązą a jeśli nawet dowiozą to nie wiadomo w jakim stanie. I tak naprawdę to niewiadomą będzie dlaczego mnie dowieźli lub nie dowieźli.

Trochę "filozofuję" ale ponieważ nic nie rozumiem, więc nie mogę inaczej... Wyznawcy islamu mieliby odpowiedź - widak Alach tak chciał... I jak Alach teraz zechce to mnie ulokuje w raju z pięknymi hurysami. Ale ja, do cholery, wykupiłem bilet! I raczej nie do pięknych hurys!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Od zawsze staram się w pociągu zajmować miejsce na jego końcu.
Ale w InterCity często nie mam wyboru, tam biorę taki bilet jak się uda kupić.

Na szczęście CMK jeżdżę średnio raz w roku.

Janek754 - możesz napisać na pw co to za firma.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Naprawdę nie chciałem tego mówic, ale muszę - o ile zazwyczaj obciążanie włądzy zza wypadki losowe jest demagogią to tutaj trzeba powiedziec jasno - odpoiwiedzialność za tę katastrofę w znacznej mierze spoczywa na rządzie.

Tym bardziej,że jeśli prawdą okaże się, że ów odcinek remontowała firma "kolesi".
Basia Z. pisze:Od zawsze staram się w pociągu zajmować miejsce na jego końcu.
A to akurat niezbyt bezpieczne - dużo wypadkó kolejowych to najechanie na tył stojącego pociągu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Winnych zaniedbań na PKP jest wiele kolejnych rządów, nie ten jeden rząd.

Moim zdaniem najwięcej "zawinił" podział na kilkadziesiąt spółek, co w założeniu miało "urynkowić" kolej, a przyniosło to co przyniosło.
Już nie pamiętam za jakiego rządu było to zrobione.

Co do siadania w pociągu, staram się siadać w 4-5 wagonie ale tam zawsze jest największy tłok., bo pewnie wszyscy tak myślą.

W sumie to ostatnio rzadko jeżdżę pociągami, bo wszystkie wygodne dla mnie linie (np. wypominana linia Żywiec-Sucha Beskidzka) mają bardzo ograniczony ruch lub też pociągi wloką się na nich niemiłosiernie (np. Katowice-Kraków).

A jak w październiku jechałam w Bieszczady to mnie w pociągu okradli.
Nesek

-#4
Posty: 363
Rejestracja: pt 15 lip, 2011

Post autor: Nesek »

Janek pisze:Jak napisałem, spróbuję się obyć bez PKP - jak jadę samochodem to mam przynajmnie jakiś wpływ, nawet wtedy jak popełniam błąd, w pociągu jadę jak paczka.
Janek pisze:W miarę jak to wszystko czytam to "siła" mojego przyrzeczenia danego sobie "nigdy z PKP" rośnie w sposób geometryczny... No chyba, że mi życie kompletnie zbrzydnie...
Janek, chyba jednak, bądź co bądź, nie jest tak źle z bezpieczeństwem na kolei, tym bardziej zważywszy na jej niedoinwestowanie oraz stan techniczny i panujący aktualnie bałagan:
http://bi.gazeta.pl/im/3/11287/m1128796 ... ERVIEW.pdf

A tu dla kontrastu liczba ofiar wypadków drogowych (dwa wykresy po środku strony):
http://www.eurorap.pl/index.php?option= ... &Itemid=81

Kolej w latach 2006:2010 - od 9 do 13 osób
Drogi w latach 2006:2010 - od 4 do 6 tysięcy osób
Basia Z. pisze:A jak w październiku jechałam w Bieszczady to mnie w pociągu okradli.
Podsumowując, koleją dojedziesz w 99,9(9) % bezpiecznie do miejsca docelowego (co najwyżej bez portfela, ale cały i zdrów)!!!
Ostatnio zmieniony pt 09 mar, 2012 przez Nesek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Basia Z. pisze:Winnych zaniedbań na PKP jest wiele kolejnych rządów, nie ten jeden rząd.
Ale za tego jednego rządu ilośc katastrof drastycznie wzrosła. I nie wyciągnięto żadnych wniosków. Poza tym - przykład idzie z góry do dołu. Jeśli góra wszystko olewa i picuje rzeczywistość to ten schemat przesuwa się w dół - picuje minister, picuje przese spółki skarbu aństwa, picuje dyrektor w tej spółce i picuje kierownik zmiany. Byle na papierze było cacy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Nesek pisze: Podsumowując, koleją dojedziesz w 99,9(9) % bezpiecznie do miejsca docelowego (co najwyżej bez portfela, ale cały i zdrów)!!!
Niestety brudny, wymordowany i w czasie 3 razy dłuższym niż samochodem (nie na wszystkich liniach, bo akurat na trasie Katowice-Warszawa jedzie się krócej).

A ponadto likwidowane są pociągi, którymi "od zawsze" ludzie na niezbyt długich trasach dojeżdżali do pracy czy do szkoły, więc ci przesiedli się na samochody lub do busów (znacznie bardziej niebezpiecznych)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze: Na skomputeryzowanej nastawni w Mińsku Mazowieckim (pokazywano w TVN24) najlepiej zarabiająca osoba ma 2000 zł brutto. To jest skandal, że tak mało.
Wiesz za tym "2000 brutto" tzw. zasadniczej pensji kryje się nieraz 3 tys. netto faktycznych dochodów miesięcznych, bo nikt nie wlicza tu tych różnych 13, 14 pensji, wczasów pod gruszą, dopłat do tego i owego, darmowych biletów itp.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Basia Z. pisze:Winnych zaniedbań na PKP jest wiele kolejnych rządów, nie ten jeden rząd.
Ale za tego jednego rządu ilośc katastrof drastycznie wzrosła. I nie wyciągnięto żadnych wniosków. Poza tym - przykład idzie z góry do dołu. Jeśli góra wszystko olewa i picuje rzeczywistość to ten schemat przesuwa się w dół - picuje minister, picuje przese spółki skarbu aństwa, picuje dyrektor w tej spółce i picuje kierownik zmiany. Byle na papierze było cacy.
Co ci mefi "dramatycznie wzrosło" ? Ilość katastrof ? A "dramatycznie" to znaczy jak ? 10 razy więcej ich jest ?
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Basia Z. pisze:
Nesek pisze: Podsumowując, koleją dojedziesz w 99,9(9) % bezpiecznie do miejsca docelowego (co najwyżej bez portfela, ale cały i zdrów)!!!
Niestety brudny, wymordowany i
Z felietonu Tyma w Polityce:

"(...) jechałem z Suwałk do Zielonej Góry pociągami Regio i TLK. Oblepił mnie obrzydliwy brud. Konduktor powiedział, że wagony są stare, 40-letnie i to stąd. Jestem dwa razy starszy i myję się codziennie – odparłem (...) Opowieści o pociągach, mających gnać w niedalekiej przyszłości 200 na godzinę, są mi obojętne. Jak można zrobić nowoczesną kolej, skoro nie umiemy nawet umyć wagonu?"

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/fe ... i-kot.read

Ten kolejowy smrodek kojarzy mi się od zawsze z podróżami PKP. Wychodzi na to że od zawsze wagony miały po 40 lat ;-) I od zawsze nie dawały się umyć.

Jadąc do Zakopanego za kierownicą swojego klimatyzowanego Ferrari ;-) wysiadam po 8 czy 10 godzinach praktycznie nie zmęczony, a już na pewno nie przesiąknięty zapaszkiem PKP, do tego jeszcze jadę kiedy chcę i którędy mi się spodoba. I nie wiem czy nawet pociąg jadący 200 km/h skusiłby mnie do zmiany, tym bardziej że niezadługo będę mógł dojechać do Krakowa nie zjeżdżając z autostrady.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze: Ilość katastrof ? A "dramatycznie" to znaczy jak ? 10 razy więcej ich jest ?
Prawie połowa katastrof po 1989 przypada na rządy obecnej koalicji:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofy ... e_w_Polsce

Oczywiście, nie samo PO jest winne zaniedbań. Ale PO jest winne, że nic z tymi zaniedbaniami nie zrobiono, wręcz jest jeszcze gorzej. Tym bardziej, że za takie rzeczy jak stan techniczny infrastruktury torowej, za procedury odpowiada jednak rząd - i to się nie zmieni, bo nawet jeśli przewoźnicy będą prywantni to infrastruktura kolejowa a co za tymidzie procedury bezpieczęństwa będą zawsze pod kontrolą państwa.

Powiesz - co ma państwo do tego, że popsuł sie rozjazd. Ano dużo. Po pierwsze - rozjazd remontowała firma należąca do kolesia obecnej ekipy, co każe sobie zadac pytanie dlaczego akurat ta firma wygrałą przetarg i czy kto inny nie zrobiłby tego lepiej. Po drugie - o awarii rozjazdu wiedziano od dawna,ale jednak zamiatano to pod dywan. Ma być super a jak ktoś zgłasza usterki to jest defetystą - jak pisałem - takie nastawienie idzie do dołu z góry, gdyby góra chciała zrobić porzadek to doły by go robiły. Skoro doły zamiatają pod dywan to tylko dlatego,że góra na to pozwala albo wręcz tego wymaga. Nowak za krótko jest ministrem by go to obciążło,ale z pewnościa te ofiary ciążą na sumieniu Grabarczyka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
janek754

-#6
Posty: 1216
Rejestracja: sob 21 lis, 2009
Lokalizacja: Lublin

Post autor: janek754 »

mefistofeles pisze:Prawie połowa katastrof po 1989 przypada na rządy obecnej koalicji:
Po za tymi opisanymi w wikipedii było jeszcze wiele mniej spektakularnych, głównie wykolejenia pociągów towarowych ...
Tak czy inaczej faktem jest, że w ostatnim czasie liczba tego typu zdarzeń mocno się nasiliła. Oczywiście trudno za to winić konkretny rząd, ponieważ jest to raczej skutek marazmu i kumulacji zaniedbań kolejnych rządów ...

W chwili obecnej pytanie "co można było zrobić", w zasadzie nie ma sensu, za to istotnym jest czy wyciągnięte zostaną należyte wnioski, które pociągną za sobą konkretne działania, czy tez sprawa zostanie zamieciona pod dywan.
Może jestem sceptykiem, ale mam wrażenie że raczej to drugie, zwłaszcza że kozioł ofiarny już jest, do tego zamknięty w psychiatryku, a jak by tak jeszcze "zwariował" na dłużej i nie mógł się bronić, to już pełen luz ...

Pozdrawiam
Jan
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Oczywiście, nie samo PO jest winne zaniedbań. Ale PO jest winne, że nic z tymi zaniedbaniami nie zrobiono, wręcz jest jeszcze gorzej. Tym bardziej, że za takie rzeczy jak stan techniczny infrastruktury torowej, za procedury odpowiada jednak rząd - i to się nie zmieni, bo nawet jeśli przewoźnicy będą prywantni to infrastruktura kolejowa a co za tymidzie procedury bezpieczęństwa będą zawsze pod kontrolą państwa.
Przyczyną wypadku może być banalne zaniedbanie, jednostkowy błąd. Stan psychiczny dyżurnego przebywającego w szpitalu psychiatrycznym na to wskazuje - nie wierzę, że facet symuluje stupor, musiałby być genialnym aktorem aby mu się to przez tyle dni udało - psychiatrzy mają swoje metody, fakt, że dyżurny jest położony na sali ogólnej na to wskazuje. ALE TO JEST BEZ ZNACZENIA!!!

Spróbujmy odejść od realiów - taki przykład - do tego samego szpitala trafia dwóch 10-letnich chłopców z ciężkim i trwałym uszkodzeniem ciała, spowodowanym pobiciem przez ojca, co będzie skutkować postępowaniem karnym. Jednakowoż wywiad środowiskowy daje taki wynik:
- Adaś Kowalski - rodzina patologiczna, chłopiec jest bity prawie codziennie, tym razem jednak ojciec, jak stwierdzają sąsiedzi "za mocno uderzył",
- Stasiu Malinowski - spokojna rodzina, żadnych awantur, żaden z sąsiadów niczego nie rozumie jak to się mogło zdarzyć.

Zgodzimy się chyba, że wyrok mimo tożsamości czynu będzie inny.

Wróćmy do katastrofy - nawet ewidentny błąd dyżurnego nie zmienia, MOIM ZDANIEM, faktu że mamy analogię z Adasiem Kowalskim - wiele wskazuje na to, że sytuacja na PKP jest od lat patologiczna. Moim zdaniem koronnym dowodem na to nie jest fakt, że poziom techniczny systemów sterowań jest mocno zacofany - przy takim samym jeśli nawet nie gorszym systemie koleje w II RP funkcjonowały prawie wręcz wzorowo. Moim zdaniem jednym z głównych czynników tej patologii jest nędzny poziom płac na PKP i deprecjacja pozycji społecznej takich pracowników kolei jak maszyniści czy dyżurni ruchu.

Czy aktualny rząd jest temu szczególnie winny? Moim zdaniem i tak nie. Nie - bo ta patologia sięga wielu lat do tyłu. Tak - bo startował do wyborów z hasłami i przyrzeczeniami radykalnych zmian na lepsze, przy jednocześnie dość brutalnej ocenie sprawowania władzy swoich poprzedników.
mefistofeles pisze:Nowak za krótko jest ministrem by go to obciążło
Co mnie zniesmacza w ocenie tego wszystkiego co się zdarzyło w ciągu ostatnich dni? Ano to, że prezes PLK nie złożył dymisji, lub chciażby nie złożył oświadczenia, że dalsze pełnienie swej funkcji stawia do dyspozycji Ministra. Nie znam statutu PLK i nie wiem jakie są możliwości Ministra. Wiem natomiast, że zawsze są "metody", nawet niezbyt "ładne" aby pana prezesa do tego "przymusić" (najlepszy przykład - sprawa Rafała Kaplera, choć nie wykluczam, że to była samodzielna decyzja Kaplera, co by zresztą o nim dobrze świadczyło). Jeśli Nowak "nie umie" tego załatwić, to raczej kiepsko rokuje co do dalszego pełnienia funkcji.
mefistofeles pisze: Po pierwsze - rozjazd remontowała firma należąca do kolesia obecnej ekipy, co każe sobie zadac pytanie dlaczego akurat ta firma wygrałą przetarg i czy kto inny nie zrobiłby tego lepiej.
Będę szczery - nawet jeśli masz w 100% rację, to takie definiowanie sprawy sprowadza ją do poziomu "pyskówki" lub przysłowiowego "magla", a to w sposób znaczący obniża rangę zarzutu. Jest tutaj wyraźna analogia do reakcji posła Błaszczaka na Raport NIK w sprawie katastrofy smoleńskiej - raport wyraźnie stwierdza, że wszystkie kolejne Kancelarie Prezesa Rady Ministrów rażąco zaniedbywały swoje obowiązki przy organizacji przelotów VIP-ów, zarówno te z czasów SLD, PiS i PO, a poseł Błaszczak, szef Kancelarii z okresu kadencji PiS tłumaczy się nie na temat, "że oni nie prowadzili wojny z Prezydentem Kwaśniewskim". No i co z tego - 36 pułk nie woził tylko prezydentów, woził wiele osób i to prawie na codzień - czym się różni narażanie życia prezydenta lub premiera od narażania życia ministra, wiceministra czy nawet "tylko" dyrektora departamentu? Oj, mizerną mamy klasę polityczną, mizerną! Na miejscu posła Błaszczaka siedziałbym cicho i unikał dziennikarzy a gdybym nie mógł tego uniknąć to powiedziałbym - "tak, ja też jestem winny". Tak mi się przynajmniej wydaje, że tak bym zrobił.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze: Przyczyną wypadku może być banalne zaniedbanie, jednostkowy błąd.
Nie. To nie był jednostkowy przypadek. W tym miejscu nibezpiecznie było od pewnego czasu. Podano już przykład z cofajacym pociagiem. Mimo to nikt nic nie zrobił. Teraz gdy rozwiązały sie języki wychodzi patologia. Puszczanie pociągów na Sz, fałszowanie dokumentacji, ukrywanie usterek etc. Po to by ładnie wyglądało, bo tego wymaga góra. Minister wymaga by pociąg sie nie spóźniał, jak go nie obchodzi.

Minister wymaga by autostraa była w terminie, że rozpadnie się tydzień później - nie nasz interes. Tak jest ze wszystkim. Pic i malowanie trawy na zielono, jak za Gierka - dopóki nie zdarzy się tragedia, ale wówczas mozna znaleźć kozła ofiarnego, ew. zrobić wielką akcję kontroli, by zjaąć media na kilka tygodni zanim im się temat nie znudzi. I dalej robić to samo.

Można Janku picować przez rok lub dwa. Ale więcej się nie da. I to picowanie zaczyna przynosić ofiary w ludziach.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Wydaje mi się, że nic nie zrozumiałeć z mojego wywodu. Czy ja usprawiedliwiam rząd? Absolutnie nie. Co nie zmienia faktu, że mógł zawinić banalny błąd. Jednakowoż wypływający z całokształtu "aury" w której istnieje kolej. Stwierdziłem również, że ta "aura" jest od lat a także i to, że ostatnio się zagęściła - o czym świadczy fakt niedostatecznej kontroli rządu nad działaniem państwowych spółek. Bo te 60 spółek jest tak samo "państwowych" jak państwowe byłp Przedsiębiorstwo Państwowe PKP.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Bo te 60 spółek jest tak samo "państwowych" jak państwowe byłp Przedsiębiorstwo Państwowe PKP.
Państwowość tych spółek polega na tym, że rzadzące ekipy umieszcają w nich kolesiów by zapenwić im źródełko państwowych pieniedzy. Zresztą taki chyba był cel podziału na kilkadziesiąt spółek - zapenwenie odpowiedniej ilosci stanowisk w zarządach i radach nadzorczych dla krewnych i znajomych królika. Różnica może taka, że wcześniej funkcjonowało to na zasadzie - "kradnijcie, ale niech to jako tako działa". Teraz zaś jest "kradnijcie, byle w papierach wyglądało dobrze"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ