Zamkniętne stadiony

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

janek754 pisze:ale czasem się bardzo mocno angażujesz i wygląda to tak, jak byś dla zasady bronił świętości PiS ogniem i mieczem
Taka juz moja natura, że gdy dzieisęciu wali w jednego to biorę go w obronę. Mam do PiSu swoje zarzuty, ale sposób w jaki ta partia, jej zwolennicy, czy nawet ludzie o poglądach w pewien sposób zbliżonych do niej jest atakowana w mediach budzi moją odrazę.
janek754 pisze:A prawda, jak to prawda i tak zawsze leży gdzieś pośrodku ...
Nie. Prawda lezy tam gdzie leży. Czasem bywa, że i pośrodku.

Dobranoc.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:ale sposób w jaki ta partia, jej zwolennicy, czy nawet ludzie o poglądach w pewien sposób zbliżonych do niej jest atakowana w mediach budzi moją odrazę.
Chwileczkę -
Czy premier Tusk lub jego ministrowie w czasie gdy żył jeszcze prezydent Kaczyński, negowali jego pełnienie funkcji i głośno obwieszczali, że jest prezydentem przez nieporozumienie.
Czy Tusk, jeszcze w czasach rządów PiS sabotował zaproszenia do działań wspólnych dla koalicji i opozycji i próbował stworzyć coś w rodzaju państwa podziemnego.
Owszem, krytykowano prezydenta i rząd ale to ponoć święte prawo opozycji.
Czy PO wtedy organizowała nocne pochody z pochodniami i transparenty z napisami "Kaczyński morderca i zdrajca"

itd itd

http://www.pis.org.pl/article.php?id=18740
Oficjalna strona PiS, artykuł Piotra Lisiewicza, skądinąd znanego z oblania jakimś świnstwem prezydenta RP i to na terenie innego państwa.

Z artykułu tego wynika, że stowarzyszenia kibiców prowadzą działalność patriotyczną i antykomunistyczną.
Patriotyzm mogę jeszcze przełknąć, bo rozumiem, że redaktor zapomniał napisać, że tu chodzi o patriotyzm lokalny, Legii, Widzewa, Lecha itd, natomiast zapytuję gdzie są ci komuniści, których stowarzyszenia kibiców tak zwalczają i jakiś choć jeden konkretny przykład jak to w realich wygląda.

Uważam, że panu redaktorowi kompletnie odjebało, co oczywiście jestem skłonny odszczekać jak mi ktoś powie ale z podaniem konkretów jak to wygląda.

A tak zupełnie prywatnie - propagandziści PiS wreszcie zauważyli, że "Smoleńsk" już prawie nikogo nie "rusza" a jeśli tak to w odwrotnym kierunku i teraz chcą "tragedię smoleńską" zastąpić "prowokacją bydgoską". Oj Tusk, Tusk, tak konkurencji słoik z konfiturami na tacy podsyłać!!!! Lepiej pogadaj z Sikorskim i przekaż mu berło. Choć dołożenie Lechowi i Legii było słuszne jak cholera.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

janek754 pisze:a wszystkie Janki jak zauważyłem są z natury złośliwe i lubią to wykorzystywać ...
Niedobrze, niedobrze.... :)) , a w obronę swoich poglądów ja tu widzę, że każdy się angażuje.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

To muszę przyznać, że ten dzieciak/kibic Lecha i tak był delikatny. U nas to się śpiewa Legia chuj...e, Motor pany.

PS. Nawet nie wiem, czy ten Motor jeszcze istnieje. :D
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Janek pisze:Co do karania kiboli - gdyby w dzień ligowy zrobić nalot na stadiony to zabraknie aresztów, potem to wszystko trzeba papierkowo obrobić, bo procedury mamy takie, że żaden sędzia bez porządnej dokumentacji nie wyda wyroku Potem sąd - powiedzmy, że złapano 5000 kiboli - ile będzie trwało ich osądzanie?
Polska generalnie jest spokojnym krajem - jedyne masowe chuligaństwo to właśnie cholerne kibole. Tu muszą zostać wdrożone specjalne przepisy - np. robienia procesów "hurtem" - inna sprawa, że to trochę byłoby bezprawie - tak jak z ubiciem Bin Ladena, ale cel uświęca środki.
Czy kolega słyszał może o takiej ustawie?
http://www.nettax.pl/dzienniki/du/2009/62/poz.504.htm
Totalniactwa, którym się nasiąknie nie tak łatwo się pozbyć.
Dzisiejsze zadymy w porównaniu z tymi z lat 70,80 to przedszkole, jeśli nie żłobek. Jak JwT napisał wówczas akcje antymilicyjne były odbierane delikatnie antyustrojowo, a np. zdemolowanie "nyski" nie należało do rzadkości.
Jagiellonia w Tatrach pisze:Kibice piłkarscy to jednak świat niejednolity. Poza bandytyzmem są też jednak pożyteczne akcje ale ULTRASÓW (prowadzą doping, oprawy, zainteresowani grą i wynikiem) typu udział w świętach narodowych, zbierania np. zabawek dla dzieci z domów dziecka, oddawania krwi. Rozróżnienie działań pozytywnych od bandytyzmu niestety dla wielu dziennikarzy wymaga zbyt dużego wysiłku intelektualnego, poza tym news o zadymie łatwiej się sprzeda niż o wieńcach 11listopada pod pomnikiem Marszałka na Rynku w B-stoku czy akcji nakrętki dla niepełnosprawnych. Stąd też w ULTRASACH negatywny stosunek do świata mediów.
O to to. 1945% poparcia.

Ciekawym, kto z szanownych dyskutantów był ostatnio na meczu piłki nożnej i kiedy? Wiele mi mówi, że RZEczywistość znacie panowie jedynie z prasy i telewizji.
Moim zdaniem większym problemem od tzw. chuliganki na stadionie jest nadmiar alkoholu przed meczem, ale to chyba problem łatwy do ogarnięcia przez średnio sprawną firmę ochroniarską.
A ja? Dziś dziś akurat wybieram się na mecz, w towarzystwie jednego z forumowiczów :D . I będzie to na pewno mecz przyjaźni.
Pozdrawiam kibiców.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Czy premier Tusk lub jego ministrowie w czasie gdy żył jeszcze prezydent Kaczyński, negowali jego pełnienie funkcji i głośno obwieszczali, że jest prezydentem przez nieporozumienie.
Owszem, wielokrotnie.
Janek pisze:Czy Tusk, jeszcze w czasach rządów PiS sabotował zaproszenia do działań wspólnych dla koalicji i opozycji
Oczywiście, widać krótką masz pamięć.
Janek pisze:Patriotyzm mogę jeszcze przełknąć, bo rozumiem, że redaktor zapomniał napisać, że tu chodzi o patriotyzm lokalny, Legii, Widzewa, Lecha itd, natomiast zapytuję gdzie są ci komuniści, których stowarzyszenia kibiców tak zwalczają i jakiś choć jeden konkretny przykład jak to w realich wygląda.
Janku - widać, że gówno wiesz na ten temat, ale mógłbyś przynajmniej czytać co tu pisze npJagiellonia w Tatrach i wyciągać z tego wnioski, a nie powtarzać te same brednie non-stop.



Widac Janku, że uczysz się sztuki insynuacji od swoich idoliz GW, ale cóż - to też jest sztuka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

krzysgd pisze: A ja? Dziś dziś akurat wybieram się na mecz, w towarzystwie jednego z forumowiczów :D . I będzie to na pewno mecz przyjaźni.
Pozdrawiam kibiców.
Po wczorajszej klęsce dzisiaj każdy wynik będzie zły. Rozsądek nakazywałby puścić Wisłę na mistrza i udawać, że walczymy teraz o podium.

Jeden z aktywnych forumowiczów ze ściany wschodniej z dumą podkreśla, że nie miałby nic przeciwko zamknięciu stadionów, niby (a może faktycznie) duma nad istnieniem klubu z jego miasta i ogólnie sprawia niesympatyczne wrażenie, że stara się odciąć od wszystkiego co związane jest z piłkarskim ligowym podwórkiem.

W zasadzie po to jest forum, aby wyrażać własne zdanie, ale wydaje mi się, że przyzwoitość nakazuje aby udzielać się w tematach które są w jakiś sposób nam nieobce.

A może i ja powinienem poszukać forum żużlowego i naigrywać się, że nie umieją kopać piłki w Tarnowie i Lesznie (śmieszne Unie) to wybrali sport, w którym są 2-3 ligi na świecie i udają, że w Polsce jest LM, albo, że mogliby chociaż te 4 kółka robić raz w prawo a raz w lewo, a na siatkarskim kpić z elitarnych siatkarzy, bo ich elitarność to wyłącznie wzrost i takiego Messiego za wygląd wyrzuciliby z hali z zakazem wstępu aż urośnie 31 cm. Tylko po co ???????????
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
Janek pisze:Czy premier Tusk lub jego ministrowie w czasie gdy żył jeszcze prezydent Kaczyński, negowali jego pełnienie funkcji i głośno obwieszczali, że jest prezydentem przez nieporozumienie.
Owszem, wielokrotnie.
No to podaj może konkretne przykłady czegoś porównywalnego z tym co wyczynia teraz Jarosław Kaczyński.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Janek napisał(a):
Czy premier Tusk lub jego ministrowie w czasie gdy żył jeszcze prezydent Kaczyński, negowali jego pełnienie funkcji i głośno obwieszczali, że jest prezydentem przez nieporozumienie.

Owszem, wielokrotnie.

Janek napisał(a):
Czy Tusk, jeszcze w czasach rządów PiS sabotował zaproszenia do działań wspólnych dla koalicji i opozycji

Oczywiście, widać krótką masz pamięć.

No to poproszę o konkretne przykłady - ale KONKRETNE - bez lipy i innych "zdradzonych o świcie"
krzysgd pisze:Czy kolega słyszał może o takiej ustawie?
http://www.nettax.pl/dzienniki/du/2009/62/poz.504.htm
Totalniactwa, którym się nasiąknie nie tak łatwo się pozbyć.
O co tu chodzi z tym moim "totalniactwem"?
A co do samej ustawy - być może rygory z niej wynikającej są uzasadnione, ale gdyby można się zabawić w Wellsa ("Wehikuł czasu") i z tą ustawą wylądować w dwudziestoleciu międzywojennym a także w latach czterdziestych, pięćdziesiątych i pewnie jeszcze sześćdziesiątych i pokazać ją organizatorom meczy piłkarskich to orzekliby, że napisali ją ludzie niespełna rozumu.. Jeśli na mizerny meczyk jakiejś D-klasy w Pipidówce Dolnej, trzeba zabezpieczyć całą armię porządkowych to jest to chore i świadczy wymownie o rodzaju amatorów tego rodzaju imprez - nazywając rzecz po imieniu ustawodawca przyjął, że na te mecze, szczególnie zakwalifikowane jako imprezy podwyższonego ryzyka przychodzi hołota i żulia, która zamiast zabawiać się na meczu powinna gnić w kryminale, bo każdy ma tyle na sumieniu, że wystarczyłoby na wyroczek conajmniej pięć lat bezwarunkowej odsiadki.

Drogi Krzysgd - znajomi mają 15-letniego syna, fana piłki nożnej. Ile razy idzie on na mecz tutejszej mizernutkiej piłki nożnej to oni drżą ze strachu. Ja w wieku 15 lat (to było w roku 1950) chodziłem w Poznaniu na mecze I ligi (Warta, Kolejarz) i moja Mama bardzo często nawet nie wiedziała, że na taki mecz idę. Jedyna "przykrość", która mnie tam czasami spotykała, wynika z racji mojego wzrostu (192 cm) - co rusz komuś zasłaniałem widok - bo to były miejsca stojące (wówczas conajmniej koło 80% ogólnej ilości miejsc na stadionie - luksusu wygodnych fotelików wtedy nie było. Pierwszym stadionem z kompletem miejsc siedzących, ale zwykłe drewniane ławy zakotwione w betonie, był odbudowany po zniszczeniach wojennych stadion Warty, nie wiedzieć czemu potocznie zwany "stadionem olimpijskim" bo się Poznań przed wojną przymierzał do olimpiady - po odbudowie nazwany "im. 22 lipca"; na stadionie Kolejarza na Dębcu i Warty na ul. Rolnej, większość miejsc to były miejsca stojące).
Owszem, co drugi widz zabierał na mecz ćwiartkę wódki i wychodząc trzeba było uważać aby się nie potknąć o pustą butelkę, ale burd nie było a milicji tyle ile kot napłakał. Bilet na mecz to był taki świstek składający się z dwóch połówek, z których jedną oddzierano przy wejściu, żadnej ewidencji osóbb nie było.


Teraz jest inaczej i jest to moim zdaniem symptom poważnej choroby społecznej.
mefistofeles pisze:Janku - widać, że gówno wiesz na ten temat, ale mógłbyś przynajmniej czytać co tu pisze npJagiellonia w Tatrach i wyciągać z tego wnioski, a nie powtarzać te same brednie non-stop.
No kurde - gdzie są teraz ci komuniści z nożem w zębach, które organizacje kibicowskie tak mężnie zwalczają (wedle tego co pisze pan Lisiewicz na stronnie PiS). No chyba, że tymi komunistami są Tusk, Komorowski, Sikorski i Michnik - jeśli tak to zwracam honor.

PS.
Mefisto - zgorszyłeś się, że postawiłem tezę, że niektórzy z tzw. "obrońców krzyża" byli wynajęci do tej roli. No to weź do ręki niedzielny numer GW - jest w nim wywiad z ultraprawicowym profesorem Andrzejem Nowakiem z Krakowa, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Arcana", często publikującym w "Naszym Dzienniku", "Rzezypospolitej" i "Gazecie Polskiej" - w onże wywiadzie profesor Nowak stawia tezę, że uczestnicy kontrmanifestacji na Krakowskim Przedmieściu też byli wynajęci.
Jestem gorszego sortu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

mefistofeles pisze:
Janek pisze:Czy premier Tusk lub jego ministrowie w czasie gdy żył jeszcze prezydent Kaczyński, negowali jego pełnienie funkcji i głośno obwieszczali, że jest prezydentem przez nieporozumienie.
Owszem, wielokrotnie.
Też podobnie jak Janek poproszę o jakiś konkret.

A od siebie dodam, że LK nie został wybrany na prezydenta przez nieporozumienie ale przez drobne oszustwo - pokazywanie się na billboardach z całą rodziną podczas gdy małżeństwo Marty Kaczyńskiej było już fikcją:
"Romans z Marcinem Dubanieckim trwał już w czasie kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiej choć na billboardach pokazywał się on z całą rodziną, łącznie ze szwagrem, gdy w istocie małżeństwo jego córki było już fikcją."

""Były mąż chciał się widywać ze swoim dzieckiem. Marta K. odmówiła. Jako powód odmowy podała, że to nie jest dziecko jej byłego męża. Czyli po rozwodzie zaprzeczyła dotychczas uznawanemu ojcostwu.""
http://forum.poranny.pl/zyciorys-marty- ... ej-t44114/

Stety lub nie Tusk i jego współpracownicy nie zachowali się jak świnie i nie wykorzystali tego jak PiS "Dziadka z Werhmachtu".
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Janek pisze:O co tu chodzi z tym moim "totalniactwem"?
Za totalniactwo uważam zamiłowanie do totalitaryzmu, stosowanie metod totalitarystów. Za przyklad podam chęć aresztowania 5 tysięcy osób z powodu przybycia na stadion celem obejrzenia meczu piki nożnej oraz chęć ukarani tychże 5 tysięcy. Jak rozumiem winni już są, a paragraf się wykombinuje.


Janek pisze:znajomi mają 15-letniego syna, fana piłki nożnej. Ile razy idzie on na mecz tutejszej mizernutkiej piłki nożnej to oni drżą ze strachu.
Obecnie jest dużo bezpieczniej niż 20-40 lat temu. Kibice zwaśnionych (prawdopodobnie dośmiertnie) drużyn są oddzieleni solidnym kordonem od wjazdu do wyjazdu z (nie)gościnnego miasta gospodarzy. Prawdopodobieństwo burd ograniczono do minimum, choć wiadomo, że prawa Murphy'ego nikt nie odwołał.

PS Gwardii Koszalin ani Amiki POZnan* nie lubię, a bić się nie zamierzam. Co najwyżej uprawiam szermierkę słowną z Arkowiczami (co wynika z miejsca pracy i mieszkania), którym życzę nieodmiennie zatonięcia ich dziurawej łajby :D.

Janek pisze:Owszem, co drugi widz zabierał na mecz ćwiartkę wódki
Dziś zabieram małe piwko dla Krakowianina (z właściwej strony Błoń) :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzysgd pisze:Za totalniactwo uważam zamiłowanie do totalitaryzmu, stosowanie metod totalitarystów. Za przyklad podam chęć aresztowania 5 tysięcy osób z powodu przybycia na stadion celem obejrzenia meczu piki nożnej oraz chęć ukarani tychże 5 tysięcy. Jak rozumiem winni już są, a paragraf się wykombinuje.
Masz zadziwiający talent do zakłamywania cudzych wypowiedzi. Szacowałem, że w każdy "dzień piłkarski" conajmniej 5 tys. osób powinno być zatrzymanych w całej Polsce z tytułu burd i awantur.

Drogi Krzysgd - jeśli na imprezę sportową typu mecz piłkarski kibiców drużyny gości trzeba dowozić secjalnym pociągiem a następnie na stadion autokarami strzeżonymi przez policję to jest dla mnie ZJAWISKIEMM NIENORMALNYM, nad którym powinni się pochylić socjolodzy, psycholodzy i psychiatrzy a także i prawnicy, szczególnie kryminolodzy.
Czy coś podobnego ma miejsce podczas zawodów lekkoatletycznych czy narciarskich?

Piłkarstwo w Polsce organizuje Polskii Związek Piłki Nożnej. To PZPN prowadzi nabór do zawodu sędziego piłkarskiego, organizuje ich szkolenia i nadaje tytuły Czy to jest normalne, że jak dotychczas przeciw sędziom piłkarskim wdrożono już ponad 100 postępowań sądowych o korupcję związaną z ich funkcją sędziego a przebieg śledztw wyraźnie wskazuje, że w tą korupcję wmieszane są zarządy klubów.

Ten cały piłkarski światek z PZPN-em na czele normalnie śmierdzi!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

No skoro sekretarz generalny (cokolwiek to znaczy) PZPN nazywa się ...
Kręcina ;) to czego Janku oczekujesz ? :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:No skoro sekretarz generalny (cokolwiek to znaczy) PZPN nazywa się ...
Kręcina ;) to czego Janku oczekujesz ? :D
Ty, Andy, lepiej uważaj, bo jeśli PiS wsparty o dzielne, patrityczne i antykomunistyczne bojówki kibolskie wygra wybory, to ten Kręcina może objąć poważne stanowisko w nowym rządzie - np. ministra spraw zagranicznych bo po doświadczeniu z Fotygą nic nie jest w stanie mnie zdziwić. ;)
Widziałem faaceta w TVN24 - mętniactwo do szóstej potęgi, bredził tak samo jak posłowie PiS o Smoleńsku i innych sztucznych mgłach tudzież zdradzonych o świcie, czyli nadaje si do uczestniczenia w tej jaczejce. ;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

przykłady z linkami będą wieczorem/jutro, teraz czytam z komórki. Mozesz sam pogooglać. Przykładów arogancji premiera i jego otoczenia wobec nie tylko osoby prezydenta ale i jego urzędu długo szukać długo nie trzeba - ile razy nie tylko olewano zaproszenia od prezydenta na rozmowy, ale wrecz publicznie to wysmiewano? O Palikocie nie wspominając.

Żeby nie było - uwazam za rownie skandaliczne tego typu zachowania takze wobec obecnego prezydenta, ktorego choc prywatnie uwazam za durnia to szanuje urząd jaki pełni.

Ale gazwybowi totalniacy nie widza wlasnej smiesznosci gdy raz robia meczennika z menela Huberta K. by po jakims czasie wzywac do silowego zrobienia porzadku z ludzmi protestujacymi przeciw obecnej wladzy.

PS tajemnica poliszynela jest, ze PZPN i inne zwiazki sa przechowalnia starych esbekow. Wiec nie dziwota, ze to organizacje paramafijne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jak czytam wywody naszych ultraprawicowców do doświadczam de ja vu - cały czas mi się wydaje, że ja to wszystko już widziałem, czytałem, słyszałem. Grzebię tedy w pokładach pamięci i nagle doznaję iluminacji - toż to lata czerdzieste i pierwsze połowa lat pięćdziesiątych, organizacja o miłej nazwie Związek Młodzieży Polskiej (ZMP), białe koszule, kiepsko zresztą wyprasowane, czerwone krawaty pośledniej jakości a nad krawatem buziulka wygolona żyletką Rawa-Lux więc niedokładnie i pokancerowana. Na buzi kupa pryszczy, uszy niedomyte a o dacie ostatniego mycia włosów i wizycie u porządnego fryzjera lepiej nie wspominać.
Nazywano ich, proszę Państwa, "pryszczatymi" i z ręką na sercu muszę przyznać, że byli to prawdziwi i autentyczni ideowcy. Towarzysza Stalina i towarzysza Bieruta kochali miłością pierwszą zupełnie tak samo jak te dziewczyny na których cześć rysowali na murach serce przebite strzałą a obok napis "Zosia". Ochoczo i z pieśnią na ustach jeździli na akcje "wieś" namawiać ciemne chłopstwo do zakładania spółdzieli produkcyjnych (polska nazwa kołchozu). Były to czyny bohaterskie, bo bywało i tak, że taki ciemniak się wkurzał i chwytał za cep lub widły a miejscowy miicjant zamiast pośpieszyć z obroną nagle stawał się głuchy i ślepy, bo to, panie, pryszczaci odjadą a znajomki i krewni ze wsi zostaną.

Z perrspektywy lat i gdy emocje opadły to muszę przyznać, że ci pryszczaci specjalnie szkodliwi w klasie czy szkole nie byli, do dyrektora nie latali, do SB również. Oni byli tylko opanowani ewangeliczną wręcz pasją nawracania takich niedowiarków jak np. ja, byśmy zdjęli z oczu imperialistyczne bielmo i zaczęli kochać Związek Radziecki i działać na rzecz powszechnego szczęścia ludu pracującego miast i wsi, czyli robotników, chłopów i księży patriotów. Jak już jednak się zdenerwowali nadmierną emanacją niedowiarstwa to wzywali na zebranie ZMP i przystępowali do prania mózgów i też wtedy padały takie krótkie odzywki typu "kłamiesz" lub "poddajesz się manipulacji Wolnej Europy i BBC", albo "i pewnie masz wujka w Londynie".
Ale tak w sumie to niezłe były chłopaki i znali umiar, choćby dlatego, że te niedowiarki to naogół byli perfekcyjni z matmy i trzeba było ich prosić aby dali odwalić zadania domowe, bo w przypadku ich braku Zośka (nasza matematyczka) miała takie metody, że przed nimi nawet sam towarzysz Stalin razem z całym politbiurem nie był w stanie "pryszczatego" obronić.
Ale najbardziej "pryszczatych" bolało to, że za cholerę nie chciały na nich dziewczyny lecieć, na niedowiarków jakby odwrotnie, a przecież i "pryszczaty" chłopakiem był i czuł "wolę bożą". No to się "przylepiał" do niedowiarka, bo przynim zawsze kręciło się więcej panienek. Jak trafił na taką do rzeczy, to mu wtedy kazała uszy umyć, szampon na włosy też, czerwony krawat do gemeli wyrzucić i o dziwo, zaraz z pryszczatego robił się niedowiarek. Oczywiście były też damskie odmiany "pryszczatych" ale to już były z reguły takie wredne megiery, że nawet "pryszczaty" nie miał na nie ochoty bo jakoś trudno z taką wieczorem w parku studiować skrócony kurs historii WKP(b) i nucić "podmoskowskije wieczera", lub "my zetempe, my zetempe, my pracy nie boimy się" lub zgoła "sziroka strana ma radnaja"
Lata minęły, pył historii opadł i jak trafi się zjazd szkolny to siadamy wszyscy, niedowiarki i pryszczaci, przy jednym stole i jednej butelce i nikt o starych animozjach nie pamięta, jakoś nie mamy ipeonowskich upodobań i obyczajów, sama michnikowszczyzna. Wasze zdrowie koledzy!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jagiellonia w Tatrach pisze:Jeden z aktywnych forumowiczów ze ściany wschodniej
Który ?
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krzymul pisze:Który ?
W ostatnich czasach lekarze zuważyli niepokojący wzrost ilości przypadków amnezji... ;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Janek pisze:W ostatnich czasach lekarze zuważyli niepokojący wzrost ilości przypadków amnezji...
Współczuję Janku.
Pytam który, bo znam dwóch.....aktywistów forumowych z rubieży wschodniej, a i znalazło by się jeszcze paru co psioczyli na poziom polskiej piłki i przyklaskiwali zamknięciu stadionów.
Jeżeli Jagielloni o mnie chodziło, to szlag mnie trafia na nieudolność policji i ochrony stadionowej. Jak patrzę ile sił porządkowych zostaje ściągniętych na stadion w czasie meczu, zamiast wykonywać codzienne czynności czyli łapać przestępców i zapewniać bezpieczeństwo na ulicy. Pomimo tego "siły" te są bezsilne...bezsilne wobec prawa.
No i nasuwa się pytanie kto za to płaci, jeżeli tak ma być to w pierwszej chwili nasuwa się myśl - zlikwidować źródło zła. Ale nie, ONI przeniosą się gdzie indziej, generalnie nie jestem za zamykaniem stadionów ( jak już wcześniej napisałem ), ale coś z tym trzeba zrobić, bo koszty ponosimy wszyscy.

Były kibic piłkarski Avii Świdnik w latach 60, bokserskiej Avii w latach 70, siatkarskiej Avii w latach 70-80, piłkarskiego Motoru Lublin z początku lat 80 oraz koszykarskiego Startu Lublin z lat 70/80.
Dodam tylko, że w tamtych czasach na stadionach, a halach było zupełnie bezpiecznie, nie było burd stadionowych i chodziło się na mecze całymi rodzinami.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
ODPOWIEDZ