jak to się mówi: bywa...Smolik pisze:No i 50 Euro poszło w pi.....
Tatry w 1 dzień
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Kiedyś (chyba dwa tata temu) poszliśmy Doliną Chochołowską na Grzesia, Rakoń, Wołowiec, przez Dziurawą Przełęcz, Łopatę, Niską Przełęcz, Jarząbczy, Kończysty, Trzydniowiański, zejście przez Kulawiec i na Siwą Polanę do samochodu.Szarotka pisze: fajnie byłoby tak wyruszyć przed siebie w/w trasą i zobaczyć dokąd wystarczy sił i ochoty
Chochołowską w obie strony pieszo.
Wróciliśmy na kwaterę o 22.30, ale ile się napatrzyłam na cudne widoki, narobiłam zdjęć - to moje
To był czerwiec, długi dzień, można było leżć bez pośpiechu...
Wspaniała wycieczka, trzeba się trochę sterać, ale w górach wszędzie trzeba
Zakochani w Tatrach
miałem z Wami w tym roku na jakiś zlot pojechać , myslałem , gdzieś sobie wejdziemy , coś się pofoci , a tu widzę , wszyscy tylko piją i to za cudze 
luknij na moje panoramy i galerie
Iiii, tak to było ostatnio w Niżnych Tatrach. We wrześniu w Tatrach wszystkie rozliczenia były "na oko"mefistofeles pisze:O przepraszam. To MiG jest ekonomistą i on trzęsie kasą zawsze. Wszystkie wydatki ma zanotowane w kajeciku.ruda pisze:Meff był zarządzającym finansami
Zostało dobrze wydane u vodców w SmokovcuSmolik pisze: No i 50 Euro poszło w pi.....
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
17-18 godz. licząc w miarę normalne tempo. Ale nie podoba mi się trasa, szczególnie to latanie wte i wewte na Wołowiec.Nebukadnezar pisze: schr. chochołowska-wołowiec doliną wyżnią chochołowską-spowrotem do schr. tą samą trasą-przełęcz iwaniacka-ornak schr.-czerwone-świnica-zawrat-dolina 5 stawów-świstówka-moko-rysy-chata pod wagą.
Od dawna twierdzę, że Tatry to słabe miejsce żeby tak iść "przed siebie", bo za szybko dochodzi się "gdzieś". Do tego potrzeba jakichś bardziej pustych gór i może trochę bardziej jednostajnych.Szarotka pisze: Proponowanych zakładów za żadne skarby bym nie przyjęła ale tak z czystej ciekawości fajnie byłoby tak wyruszyć przed siebie w/w trasą i zobaczyć dokąd wystarczy sił i ochoty
W Tatrach jest ten komfort, że może iść na lekko i po prostu w pewnym momencie zejść sobie z trasy na noc do schroniska. Góry "jednostajne" chyba by mnie szybko znudziłyMiG pisze:Od dawna twierdzę, że Tatry to słabe miejsce żeby tak iść "przed siebie", bo za szybko dochodzi się "gdzieś". Do tego potrzeba jakichś bardziej pustych gór i może trochę bardziej jednostajnych.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
A gdzie indziej to nie? Oczywiście nie wszędzie, ale da się. Jedną z moich najdłuższych tras, w Beskidzie Żywieckim, szedłem np. bez śpiwora, co raczej wymuszało scenariusz jw.Szarotka pisze: W Tatrach jest ten komfort, że może iść na lekko i po prostu w pewnym momencie zejść sobie z trasy na noc do schroniska.
Oczywiście należy dobrze rozumieć słowo "jednostajne" w tym kontekście. W porównaniu do Tatr (gdzie masz rozległe widoki, dużą ilość stawów, rozmaitą rzeźbę terenu itp.) większość polskich gór można by spróbować tak określić. Co bynajmniej nie oznacza, że one się szybko nudzą.Szarotka pisze: Góry "jednostajne" chyba by mnie szybko znudziły
-
Nebukadnezar
-

- Posty: 7
- Rejestracja: pn 25 sty, 2010
Od mojego ostatniego razu aż trzy strony przybyły! Tylko coś dużo z ich zawartości zostało poświęcone jakimś wątkom finansowym... A o ciekawych przejściach w naszych najpiękniejszych górach dużo się nie dowiedziałem
Trzymajcie kciuki, dzisiaj pisałem warunek, wynik we wtorek za tydzień.
A Tatry – Smyk oprócz wielu uwag z którymi się zgadzam napisał, żeby robić od Rys na Wołowiec. Niby łatwiej w tą stronę, ale ja wole w drugą. I tak nie wydaje mi się aby przejście opisanej przeze mnie trasy dla biegających jakieś górskie maratony typu Rzeźnik było problemem. I trasa ma być szlakowana – legalna.
Ciekawy pomysł z jedzeniem zamiast szarlotki schabowego z pyrami. To jest dopiero zadanie dla jakiegoś chłopa na schwał
Świster- dzięx za obliczenia na Geoportalu (nie wpadłem na to)
I padają pytania po co? W moim indywidualnym przypadku myśl o przejściu Tatr polskich w 1 dzień wywołuje stan hmm… podniecenia. Jak przed każdym wyjazdem w góry.
góry + wysiłek * wyzwanie = dobra zabawa (jak dla mnie)
Trzymajcie kciuki, dzisiaj pisałem warunek, wynik we wtorek za tydzień.
A Tatry – Smyk oprócz wielu uwag z którymi się zgadzam napisał, żeby robić od Rys na Wołowiec. Niby łatwiej w tą stronę, ale ja wole w drugą. I tak nie wydaje mi się aby przejście opisanej przeze mnie trasy dla biegających jakieś górskie maratony typu Rzeźnik było problemem. I trasa ma być szlakowana – legalna.
Ciekawy pomysł z jedzeniem zamiast szarlotki schabowego z pyrami. To jest dopiero zadanie dla jakiegoś chłopa na schwał
Świster- dzięx za obliczenia na Geoportalu (nie wpadłem na to)
I padają pytania po co? W moim indywidualnym przypadku myśl o przejściu Tatr polskich w 1 dzień wywołuje stan hmm… podniecenia. Jak przed każdym wyjazdem w góry.
góry + wysiłek * wyzwanie = dobra zabawa (jak dla mnie)
"szarpie"cie? roznosi cie energia? głupkowato sie uśmiechasz,a czasami nawet śmiejesz się sam do siebie?... mam to samo na samą myśl o tegorocznych planach! !Nebukadnezar pisze:myśl o przejściu Tatr polskich w 1 dzień wywołuje stan hmm… podniecenia
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
mefistofeles pisze:Chocholowska przez Grzesia ,Rakon,Wolowiec,Jarzabczy Wierch,Konczysty Wierch,Starorobocianski Wierch,Ornak,Schronisko Ornak ,Tomanowa Dolina,Ciemniak,Krzesanica,Malolaczniak,Kondracka Kopa,Kasprowy Wierch
Jest jakas relacja z tej wycieczki?mefistofeles pisze:Na tym forum pisuje jeden taki co zrobił odcinek pogrubiony w jeden dzień
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Spokojnie dasz rade to przejsc, wedlug znakow wynosi 24 gdz 20 min,Nebukadnezar pisze:Chce tego spróbować.
schr. chochołowska-wołowiec doliną wyżnią chochołowską-spowrotem do schr. tą samą trasą-przełęcz iwaniacka-ornak schr.-czerwone-świnica-zawrat-dolina 5 stawów-świstówka-moko-rysy-chata pod wagą.
Tylko nie jestem pewny czy juz ktos ta trase przeszedl
Ja bym na Twoim miejscu juz trenowal kondycje i nie zagladal do kieliszka
Daj znac na forum jak Ci poszlo nawet jak tego nie zrobisz w jeden dzien.
Suchych kamieni zycze .Powodzenia
"Zdobadz wszystko nie robiac nic"
Czyli jesteśmy świadkami nowej konkurencji sportowej - "Dwudziestoczterogodzinne rajdy górskie"caatoosee pisze:Spokojnie dasz rade to przejsc, wedlug znakow wynosi 24 gdz 20 min,
Nebukadnezar - przygotuj odpowiedni zapas baterii na zapas!!!
A teraz, Panie i Panowie - rzucam hasło - nowe wyzwanie dla ambitnych - trasa Wołowiec - Rysy - Wołowiec - oczywiście jednym cięgiem, bez żadnego spania po drodze. Jak szaleć to szaleć!!!
Jestem gorszego sortu...
Janku,daj na spocznij. Chłopak nie chce robić niczego złego.Nie chce iść żadnymi lewiznami,tylko znaczonymi szlakami. Chce iść latem,a nie o zgrozo,zimą. Co w tym złego?Chce sprawdzić się. Nadal mam mieszane uczucia do tego typu imprez ale nie potępiam go za to że chce spróbować. Będę mu kibicować i czekać na relację z przejścia.
Gdyby skonsultował z Tobą na PW to przejście wtedy byś wydał pozytywne świadectwo?
Gdyby skonsultował z Tobą na PW to przejście wtedy byś wydał pozytywne świadectwo?
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz
Nie, poradziłbym aby rozłożył mapę na stole, wziął kartkę papieru, spisał czasy poszczególnych odcinków, podsumował, stwierdził że to 24:20 godz. (wierze Caatosee na słowo, nie chce mi się to robić) i potem trochę pomyślał nim napisze post. Gdyby go zaczął tak: "wiem, że to przeszło 24 godz. wg mapy, ale jestem silny, mam znakomitą kondycję i chcę tego spróbować..." to wyglądałoby to trochę inaczej, choć nadal niezbyt mądrze - mało to razy pan Marasek w swoich komunikatach za akcji TOPR pisał o akcjach z helikopterem po turystów, którym nic się nie stało tylko nie mieli siły już iść dalej.Asik pisze:Gdyby skonsultował z Tobą na PW to przejście wtedy byś wydał pozytywne świadectwo?
Uważam, że mam prawo to napisać - polazłem tylko z Murowańca na Rysy i z powrotem, byłem wtedy młody, w pełni siły, wtrenowany, bo po conajmniej 2 tygodniach ostrego chodzenia i wiem w jakim stanie szedłem ostatnie odcinki i... jakiie cholerne zakwasy miałem przez kolejne dwa dni.
Nie, takie przedsięwzięcia nie mają żadnego loogicznego uzasadnienia, moim zdaniem to tylko "bicie piany" na forum, całkowicie bezpieczne, bo przecież tego nikt nie sprawdzi.
Jestem gorszego sortu...
Dlaczego zawsze,każdego przyrównujesz do siebie? Ty miałeś zakwasy,wiec on na bank też będzie miał.Co wiesz o tym chłopaku oprócz tego że źle zadał pytanie?
Dlaczego od razu zakładasz że koleś bije pianę i że tego nie zrobi?Nebukadnezar pisze:Witam forumowiczów. Ciekawi mnie od jakiegoś czasu pewna kwestia. Mianowice czy ktoś przeszedł tatry w jeden dzień? Mam na myśli przejście od Wołowca po Rysy, od świtu do zmierzchu. Słyszeliście o kims takim?
a kto sprawdził twoje przejście którym się tak szczycisz?Janek pisze:moim zdaniem to tylko "bicie piany" na forum, całkowicie bezpieczne, bo przecież tego nikt nie sprawdzi.
dla mojej mamy nie ma logicznego uzasadnienia dla chodzenia po górach więc….przestańmy chodzić po górach!Janek pisze:takie przedsięwzięcia nie mają żadnego loogicznego uzasadnienia
skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz

