Tatry pod koniec roku

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:ale doswiadczenie narciarskie nie jest niezbedne do zimowej turystyki.
Zimowa turystyka bez nart jest jak zupa bez soli. Niby zjeść można ale jakie to jedzenie (określiłbym to dosadniej ale tu młode dziewczęta bywają).

PS.
KubaR - przybywaj na odsiecz. I koniecznie z święconą wodą - bo bluźnią.
;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Janek pisze: demonstracyjną niechęć, szczególnie, że poprzednio wręcz do tego "przedszkola" nawoływano - prawdopodobnie w dobrej wierze ale sprzecznie z zdrowym rozsądkiem.
Pomysł z poradnikiem dla przedszkolaka być może nie do końca jest trafiony. Do takiego wniosku doszedłem analizując Twoje wypowiedzi. Z kilkoma jednak zastrzeżeniami. Z góry zakładałem, że osoba czytająca coś takiego ma zdrowe podejście do tematu, jest odpowiedzialna i zna ryzyko. Kierwoałem się własnym przykładem. Prawdą jest, że wiele osób czytając coś takiego może po prostu kupić szpej i poleźć na Kazalnicę i skutki tego będa wiadome.
Druga sprawa. Upór. Jak ktoś jest młody, i uparł się że chce czegoś spróbować, to nawet całe bataliony doradców mówiących że to nie dla takiego gówniarza jak on nie przekonja go. Wiadoma zasada. Jak się na czymś nie sparzy własnej dupy to nie uwierzysz. Jak go na jakimś forum zwymyślają, to napisze na innym i prędzej czy później znajdzie się ktoś kto mu napisze co i jak. Ja myślałem o minimalizacji ryzyka. Jak ktoś się uparł że pójdzie to go wołami nie odciągniesz. W takim razie lepiej napisać co należy robić czego nie gdzie może iść a gdzie absolutnie nie, niż zostawić go bez żadnej wiedzy. w taki sposób rzeczowy i konkretny łatwiej jest do człowieka trafić niż sformułowaniami " to nie dla Ciebie gówniarzu".
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Piękne:

"Te wasze teksty są żałosne. Świadczą tylko o waszym wypaczonym postrzeganiu świata. Myslicie że tylko Wy jestescie najlepsi i wszystko wiecie a jak ktoś pyta i prosi o pomoc to trzeba go zjebać, przygadać mu żeby się zamknął. A to swiadczy o tym że powinniście się leczyć bo to jest chore. Powinno sie was izolować."


:D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Huczaj pisze:Z góry zakładałem, że osoba czytająca coś takiego ma zdrowe podejście do tematu, jest odpowiedzialna i zna ryzyko
Na jakiej podstawie? Z gruntu złe założenie. Popatrz na przykładzie Montano - facet 30 czerwca 2008 r. na Brytanie pisze, że nie ma żadnego doświadczenia zimowego w Tatrach ale chce spróbować i prosi o rady co do zakupów sprzętu bo w lecie są promocje. Oczywiście został "olany" i bardzo słusznie - nikt nie chce mieć faceta na sumieniu. 24 października Montano próbuje tutaj,o dziwo, już ma zimowe doświadczenia z Tatr Zachodnich - niby kiedy je zdobył. Czyli łże jak z nut i to tylko dlatego bo na Brytanie dostał nauczkę. Może odbył zimą spacer do schroniska na Ornaku lub na Polanie Chochołowskiej.

Tu się zapytuje jak w miarę bezpiecznie przejść z Morskiego Oka na Pięć Stawów. To pytanie byłoby zasadne, gdyby było kilka możliwych wariantów. Jak wiadomo jest jeden (Szpiglasowa) i do tego aby się tego dowiedzieć konieczna jest mapa - pewnie biedak nie ma albo nie umie się posługiwać. O tym, że szlak przez Świstówkę jest w zimie zamykany jest napisane w każdym przewodniku. Jest też na stronie TPN. Facet jest albo leniwy albo mało bystry, pewnie jedno i drugie.
Huczaj pisze:Prawdą jest, że wiele osób czytając coś takiego może po prostu kupić szpej i poleźć na Kazalnicę i skutki tego będa wiadome.
Na Kazalnicę pewnie akurat nie pójdzie, choć to byłoby w miarę bezpieczne rozwiązanie bo już na samym dojściu by narobił w portki ze strachu i musiałby się cofnąć do schroniska zmienić majtki. Tak więc znacznie niebezpieczniejsze jest to co z pozoru wygląda na łatwe. Przejrzyj kroniki TOPR - aż się roi od takich przykładów

Huczaj pisze:Druga sprawa. Upór. Jak ktoś jest młody, i uparł się że chce czegoś spróbować, to nawet całe bataliony doradców mówiących że to nie dla takiego gówniarza jak on nie przekonja go. Wiadoma zasada. Jak się na czymś nie sparzy własnej dupy to nie uwierzysz.
Czy pisząc to się też kierowałeś własnym przykładem? Jeśli tak to skąd nadajesz? Z nieba? Macie tam net? Pocieszające.
Pół biedy jak to sparzenie własnej dupy kończy się wiadomo czym w majtkach albo niewielkimi obrażeniami. Gorzej jak amputacją paluchów. Jeszcze gorzej jak mama lub dziewczyna czy obie razem płaczą nad Twym grobem - jednakowoż w tym przypadku to już jest Ci to kompletnie obojętne
Huczaj pisze:W takim razie lepiej napisać co należy robić czego nie gdzie może iść a gdzie absolutnie nie, niż zostawić go bez żadnej wiedzy. w taki sposób rzeczowy i konkretny łatwiej jest do człowieka trafić niż sformułowaniami " to nie dla Ciebie gówniarzu".
Jesteś niekonsekwentny - przed chwilą pisałeś, że nawet wołami nie odciągniesz a teraz twierdzisz, że łagodna perswazja zdziała cuda. Oj, Huczaj, Huczaj - pomyśl trochę nim napiszesz.

Ostatnia sprawa - forum jako Uniwersytet Zimowej Turystyki. Może inny przykład. Nie wiem czy prowadzisz samochód, pewnie tak. No to się zapytam czy masz opanowaną jazdę poślizgiem kontrolowanym - bardzo na czasie, bo przydatne w zimie. Załóżmy, że nie potrafisz. Ja Ci to mogę w kilku zdaniach na forum opisać. Tylko, że to na nic Ci się nie przyda. Bo to trzeba wpierw w podręczniku doskonalenia jazdy przeczytać, tam będą odpowiednie szkice, na których poznasz teoretyczne zasady. Potem musisz pojechać z kimś co to potrafi na jakiś ustronny plac, najlepiej w zimie, polany wodą przed przymrozkiem. Być może po iluś tam próbach uda Ci się to zrobić prawidłowo, aby mieć to "w podświadomości" to trzeba wielu godzin ćwiczeń, cierpliwości i ... kupy litrów benzyny. Ale warto - bo to może być kwestia tego czy przeżyjesz czy nie.

Tatry w zimie to naprawdę "wyższa szkoła jazdy". Po pierwsze musisz mieć bezbłędnie rozpoznaną w lecie topografię - w zimie znaków nie widać, a pójście czyimś śladem może prowadzić na manowce bo skąd wiesz, że on szedł tak jak trzeba.
O śniegu, jego "zwyczajach", o tym gdzie, jak i kiedy schodzą lawiny, jak poruszać się w warunkach zagrożenia lawinowego, jak przechodzić miejsca niebezpieczne itd itd napisano grube tomiska. Tylko, że te tomiska trzeba kupić lub pożyczyć a potem jeszcze przeczytać i zrozumieć a i to i owo skonsultować z kimś doświadczonym, najlepiej w plenerze. A Ty proponujesz forumowe "przedszkole" lub "szkółkę niedzielną"! Bądź chłopie poważny.

Ja wiem, że Was młodych szlag trafia jak czytacie relacje Smolika czy Manfreda. Weźcie jednak pod uwagę, że oni na tym zęby zjedli (nie dosłownie) a w dodatku gdzie mieszkają. Nie ma sprawiedliwości Huczaj, w lecie jakoś tam możesz miejscowym dorównać. W zimie z facetami z Podhala nie masz szans. To tak jak z skoczkami narciarskimi czy zjazdowcami lub biegaczami - chłopaki i dziewczyny z nizin są bez szans, posłuchaj jak przedstawiają skoczków - same chłopaki z gór.

Jeszcze jedno. Może zwróciłeś uwagę, że BasiaZ napisała, że pod tym wszystkim co napisałem może się podpisać. Bardzo mi to pochlebiło bo BasiaZ nie tylko jest wieloletnim przewodnikiem ale ma męża znanego alpinistę a także przewodnika, dorosłego syna, też już chyba przewodnika i młodszego syna, który podąża śladami brata. No i gdzie te Twoje woły?

Przepraszam za ostry język - czasami trzeba.
A Montano to zwyczajny kłamczuch. W dodatku bezczelny - tak mi ślicznie te posty wyliczył i coś dodał o zerze godzin w górach. Nie obraził mnie tym, raczej rozśmieszył, ja swoje godziny wychodziłem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

andy67 pisze:"Te wasze teksty są żałosne. Świadczą tylko o waszym wypaczonym postrzeganiu świata. Myslicie że tylko Wy jestescie najlepsi i wszystko wiecie a jak ktoś pyta i prosi o pomoc to trzeba go zjebać, przygadać mu żeby się zamknął. A to swiadczy o tym że powinniście się leczyć bo to jest chore. Powinno sie was izolować."
No tak, Montano to ostry zawodnik (bo to jest jego tekst), rzucił ten tekst co bardziej ostrym facetom z Brytana. Musiał ich chyba strasznie rozśmieszyć, skoro nie potraktowali go po tym językiem "brytyjskim" - uznali widać za przypadek beznadziejny.
8)

Nie rezygnuje:
http://www.wspinanie.pl/forum/read.php?6,384467,385721

Bardzo pouczająca jest lektura jego postów na brytanie. Facet ma chyba wryty na pamięć cały katalog Petzla.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze: Jeszcze jedno. Może zwróciłeś uwagę, że BasiaZ napisała, że pod tym wszystkim co napisałem może się podpisać. Bardzo mi to pochlebiło bo BasiaZ nie tylko jest wieloletnim przewodnikiem ale ma męża znanego alpinistę a także przewodnika, dorosłego syna, też już chyba przewodnika i młodszego syna, który podąża śladami brata. No i gdzie te Twoje woły?
Janku Ty mi przestań tak słodzić.

Czasem się z Tobą zgadzam, czasem nie zgadzam. Tym razem się zgadzam.


Pozdrowienia

Basia
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Montano pisze:Witam
Razem z dziewczyną planujemy wyprawe w Tatry między świętami a Nowym rokiem. Dotąd chodziliśmy zimą po Tatrach Zachodnich. I tu moje pytanie którędy można w miarę bezpiecznie przejść z moka do 5 stawów a dalej przez Zawrat do Murowańca. Prosimy o rady.
Pytanie postawione : 106 odpowiedzi


andy67 pisze:Piękne:

"Te wasze teksty są żałosne. Świadczą tylko o waszym wypaczonym postrzeganiu świata. Myslicie że tylko Wy jestescie najlepsi i wszystko wiecie a jak ktoś pyta i prosi o pomoc to trzeba go zjebać, przygadać mu żeby się zamknął. A to swiadczy o tym że powinniście się leczyć bo to jest chore. Powinno sie was izolować."
W podsumowaniu

Janek pisze:Tatry w zimie to naprawdę "wyższa szkoła jazdy". Po pierwsze musisz mieć bezbłędnie rozpoznaną w lecie topografię - w zimie znaków nie widać, a pójście czyimś śladem może prowadzić na manowce bo skąd wiesz, że on szedł tak jak trzeba.
O śniegu, jego "zwyczajach", o tym gdzie, jak i kiedy schodzą lawiny, jak poruszać się w warunkach zagrożenia lawinowego, jak przechodzić miejsca niebezpieczne itd itd napisano grube tomiska. Tylko, że te tomiska trzeba kupić lub pożyczyć a potem jeszcze przeczytać i zrozumieć a i to i owo skonsultować z kimś doświadczonym, najlepiej w plenerze. A Ty proponujesz forumowe "przedszkole" lub "szkółkę niedzielną"!
I meritum tematu

Wniosek : Nie pytaj na forum !
Nikt Ci nie zaproponował by pójść reglami ...
:think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

staszek pisze:Nikt Ci nie zaproponował by pójść reglami ...
ja zaproponowałem:
mefistofeles pisze:Można tez pójśc do Murowańca dołem przez Rówień Waksmundzką
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

staszek pisze: Wniosek : Nie pytaj na forum !
Nikt Ci nie zaproponował by pójść reglami ...
:think:
To nie jest prawda, ktoś w jednym poscie tak napisał.

A w sumie - to czego się spodziewać po forach dyskusyjnych.

Przyznam ze kiedy ja ma jakieś wątpliwości to nigdy już na forach nie pytam.
Robię kwerendę wśród znajomych i znajomych znajomych. Zawsze się znajdzie ktoś kto był w jakimś miejscu o którym chce się coś konkretnego dowiedzieć.

B.
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

mefistofeles pisze:ja zaproponowałem:
mefistofeles napisał(a):
Można tez pójśc do Murowańca dołem przez Rówień Waksmundzką
Basia Z. pisze:To nie jest prawda, ktoś w jednym poscie tak napisał.
PRZEPRASZAM Staszek zmeczony po wyjściu z fabryki : NIE DOCZYTAŁ :(
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

staszek pisze: Nikt Ci nie zaproponował by pójść reglami ...
:think:
A kto tam wie co to te regle są...
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

najczesciej wystepujacy przebieg dyskusji w przypadku, gdy ktos nowy na forum zadaje niefortunnie pytanie:
1. pada pytanie
2. padaja pierwsze odpowiedzi, majace na celu glownie osmieszenie pytajacego
3. Janek wietrzy propowkacje, wymieniane sa nicki, budzace emocje wielu uzytkownikow: "mado", "twardy jak skala", "marti"
4. zadajacy pytanie sie wk....wia i wyzywa forumowiczow od ... i ...
5. pojawiaja sie konkretne odpowiedzi, a takze uwidaczniaja roznice zdan w temacie, forumowicze wyzywaja sie od ... i ...
6. chwila refleksji i zadumy nad przyszloscia forum - dyskusja na temat "jak odpowiadac na tego typu pytania"
7. ogolne rozluznienie i seria offtopow
;)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Alan pisze:najczesciej wystepujacy przebieg dyskusji w przypadku, gdy ktos nowy na forum zadaje niefortunnie pytanie:
1. pada pytanie
2. padaja pierwsze odpowiedzi, majace na celu glownie osmieszenie pytajacego
3. Janek wietrzy propowkacje, wymieniane sa nicki, budzace emocje wielu uzytkownikow: "mado", "twardy jak skala", "marti"
4. zadajacy pytanie sie wk....wia i wyzywa forumowiczow od ... i ...
5. pojawiaja sie konkretne odpowiedzi, a takze uwidaczniaja roznice zdan w temacie, forumowicze wyzywaja sie od ... i ...
6. chwila refleksji i zadumy nad przyszloscia forum - dyskusja na temat "jak odpowiadac na tego typu pytania"
7. ogolne rozluznienie i seria offtopow
Brawo, brawo, brawo!!! :)) Wyjąłeś mi z ust to czego nie potrafiłem ująć słowami :D
Ostatnio zmieniony śr 29 paź, 2008 przez horolezec, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

staszek pisze:Nikt Ci nie zaproponował by pójść reglami ...
Reglami przez Zawrat do Murowańca :O :P

.
Ostatnio zmieniony śr 29 paź, 2008 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Wyjąłeś mi z ust to czego nie potrafiłem ująć słowami
I to prawnik pisze? Mecenasie, cóż za zawód!
;)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Alan pisze:najczesciej wystepujacy przebieg dyskusji w przypadku, gdy ktos nowy na forum zadaje niefortunnie pytanie:
1. pada pytanie
2. padaja pierwsze odpowiedzi, majace na celu glownie osmieszenie pytajacego
3. Janek wietrzy propowkacje, wymieniane sa nicki, budzace emocje wielu uzytkownikow: "mado", "twardy jak skala", "marti"
4. zadajacy pytanie sie wk....wia i wyzywa forumowiczow od ... i ...
5. pojawiaja sie konkretne odpowiedzi, a takze uwidaczniaja roznice zdan w temacie, forumowicze wyzywaja sie od ... i ...
6. chwila refleksji i zadumy nad przyszloscia forum - dyskusja na temat "jak odpowiadac na tego typu pytania"
7. ogolne rozluznienie i seria offtopow
Dodałbym kolejny punkt:

8. Alan w zaciszu domowym boleje, że tego nie idzie sfotografować.
;) ;) ;) :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:I to prawnik pisze? Mecenasie, cóż za zawód!
To ja Cię biorę w obronę, raz na tysiąc postów staje po Twojej stronie, a Ty mi znowu nóż w moje zawodowe plecy :think: :P

PS. Jestem tylko aplikantem radcowskim (prawie, bo w tym roku zdawałem) I roku, porozmawiamy za 3,5 roku ;) :D
Awatar użytkownika
bartek84

-#3
Posty: 216
Rejestracja: pn 24 gru, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: bartek84 »

Janek pisze:Wojskowi mają takie powiedzonko - im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi w boju.
A piłkarze że im więcej potu na treningu tym mniej na meczu :)
HAR..........NAŚ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Jestem tylko skromniutkim aplikantem radcowskim I roku, porozmawiamy za 3,5 roku
Mój profesor fizyki na Politechnice, opowiadał taką anegdotkę, że student prawa to takie stworzenie co już na I roku goląc się do lustra przemawia - panie mecenasie. Potem dodawał, że student I roku medycyny - panie doktorze.
Profesor wiedział co mówi - nim skończył fizykę był wpierw na prawie a potem na medycynie. Był uroczym kawalarzem, opowiadał je na wykładach. Potem na egzaminie się pytał - chodził pan na moje wykłady - student potwierdzał - no to niech pan opowie jakiś mój kawał. Kawały "Zająca" (nazywał się Zajączkowski) chodziły na uczelni, więc student opowiada któryś. O nie mój panie - odpowiada Zając - zdaje pan z I semestru a ten kawał opowiadam dopiero na III semestrze.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

viewtopic.php?t=1990 cokolwiek to w tym miejscu znaczy...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ