to wrzuć do plecaka kilka browarów i po sprawiewicek pisze:bo jakże to - mam wylewać te litry potu dla samych widoczkow? I zamiast 5-procentowej piwnej kropki nad 'i' mam sie zadowolić kanapka na trawie?
Tatrzańskie szczyty głupoty
Wszystkiemu winien niejaki Chałubiński.
Panowie, otrzeźwijcie trochę - fakty są takie:
- Jest skraweczek gór wysokich z tego tych o charakterze alpejskim jeszcze mniejszy;
- Jest spory kraj - właściciel tego skraweczka
- Jest rozdęta do absurdu baza noclegowa pod tym skraweczkiem - podejrzewam, że gdyby ustalić wskaźnik ilości miejsc noclegowych na jedn. powierzchni gór to byłby to absolutny rekord świata.
- Jest bzdurą twierdzenie, że schronisko jest czynnikiem zwiększającym ilość turystów - niby dlaczego? Aby coś tam zjeść? Jedzenie schroniskowe jest kiepskie, podawane byle jak i dość drogie jak na jakość posiłku i standard lokalu.
- Plusem schroniska jest to, w większości przypadków ustala kres wycieczki - "doszliśmy do schroniska i możemy zawrócić - cel został osiągnięty" - gdyby go nie było poprzeczka mogłaby zostać ustawiona wyżej
- Bzdurą jest stwierdzenie, że większość ludzi korzystających z bazy noclegowej w Zakopanym zadowoli się Krupówkami i ew. Gubałówką. Gubałówka zapełnia się tylko przy słonecznej pogodzie a Krupówki? Nikt mi nie wmówi, że ktoś wyda sporo pieniędzy aby się ograniczyć do spacerów po kiepskiej uliczce, przy której poza w większości dość podławymi knajpami nic nie ma
Najbardziej bawi mnie to, że większość kolegów upatruje jakiejkolwiek szansy w realizacji swoich kompletnie nierealistycznych marzeń.
Tatry Polskie nie wrócą do jako takiej normy dopóki ilość miejsc noclegowych nie spadnie przynajmniej o połowę. Co to oznacza? Likwidację tańszej bazy.
Panowie, otrzeźwijcie trochę - fakty są takie:
- Jest skraweczek gór wysokich z tego tych o charakterze alpejskim jeszcze mniejszy;
- Jest spory kraj - właściciel tego skraweczka
- Jest rozdęta do absurdu baza noclegowa pod tym skraweczkiem - podejrzewam, że gdyby ustalić wskaźnik ilości miejsc noclegowych na jedn. powierzchni gór to byłby to absolutny rekord świata.
- Jest bzdurą twierdzenie, że schronisko jest czynnikiem zwiększającym ilość turystów - niby dlaczego? Aby coś tam zjeść? Jedzenie schroniskowe jest kiepskie, podawane byle jak i dość drogie jak na jakość posiłku i standard lokalu.
- Plusem schroniska jest to, w większości przypadków ustala kres wycieczki - "doszliśmy do schroniska i możemy zawrócić - cel został osiągnięty" - gdyby go nie było poprzeczka mogłaby zostać ustawiona wyżej
- Bzdurą jest stwierdzenie, że większość ludzi korzystających z bazy noclegowej w Zakopanym zadowoli się Krupówkami i ew. Gubałówką. Gubałówka zapełnia się tylko przy słonecznej pogodzie a Krupówki? Nikt mi nie wmówi, że ktoś wyda sporo pieniędzy aby się ograniczyć do spacerów po kiepskiej uliczce, przy której poza w większości dość podławymi knajpami nic nie ma
Najbardziej bawi mnie to, że większość kolegów upatruje jakiejkolwiek szansy w realizacji swoich kompletnie nierealistycznych marzeń.
Tatry Polskie nie wrócą do jako takiej normy dopóki ilość miejsc noclegowych nie spadnie przynajmniej o połowę. Co to oznacza? Likwidację tańszej bazy.
Jestem gorszego sortu...
A jeśli bzdurą jest powyższe twierdzenie?Janek pisze: Jest bzdurą twierdzenie, że schronisko jest czynnikiem zwiększającym ilość turystów - niby dlaczego? Aby coś tam zjeść? Jedzenie schroniskowe jest kiepskie, podawane byle jak i dość drogie jak na jakość posiłku i standard lokalu.
To jest właśnie jedno z takich "kompletnie nierealistycznych marzeń".Janek pisze: Najbardziej bawi mnie to, że większość kolegów upatruje jakiejkolwiek szansy w realizacji swoich kompletnie nierealistycznych marzeń.
Tatry Polskie nie wrócą do jako takiej normy dopóki ilość miejsc noclegowych nie spadnie przynajmniej o połowę. Co to oznacza? Likwidację tańszej bazy.
http://www.nowiny.z-ne.pl/s,doc,pol,now ... trach.html Czego to ludzie nie wymyślą 
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
"Okazuje się, że niektórym turystom przeszkadzają nawet... muchy" Widocznie u siebie ich nie mają
Ja mam, więc mi nie przeszkadzają 
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska
-
Michał
Nad morzem przeszkadza im temperatura wody ,fale,wiatr,zbyt duzo piachu ,mieszkanie małe,drogie i daleko od plaży ,obce dzieci sypiące piasek na twarz i obce wietrołapy utrudniające przejście ,zbyt słaby dostęp do zimnych napojów na plaży i zbyt drogi dostęp do ryb w smazalni ,a przecież ryby nad morzem są własciwie za darmo ,a pogoda miała być gwarantowana
luknij na moje panoramy i galerie
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
madziula24 pisze:Ja mam, więc mi nie przeszkadzają
wniosek: muchy w domu mogą mieć tylko prawdziwi turyści , z Madziują na czelemadziula24 pisze: zostać w domu.. Tam much ..... nie mają..
luknij na moje panoramy i galerie
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
@Dagomar - chyba dawno nie byłeś nad morzem. Ryby tu w sezonie tak drogie jak nigdzie indziej.
A tak ogólnie to naprawdę nie macie się czym przejmować ? Kilkadziesiąt skarg przy tej ilości odwiedzających to tyle co nic. Na dodatek część tych skarg to zwykłe jaja a reszta jest pewnie dziełem ludzi którzy uwielbiają narzekać i "uprzejmie donosić".
Zaś co do much - niech pierwszy rzuci kamieniem ten (ta) którego(ą) te małe sk.... nigdy w Tatrach nie wk...
A tak ogólnie to naprawdę nie macie się czym przejmować ? Kilkadziesiąt skarg przy tej ilości odwiedzających to tyle co nic. Na dodatek część tych skarg to zwykłe jaja a reszta jest pewnie dziełem ludzi którzy uwielbiają narzekać i "uprzejmie donosić".
Zaś co do much - niech pierwszy rzuci kamieniem ten (ta) którego(ą) te małe sk.... nigdy w Tatrach nie wk...
Każdemu jego Everest...
-
madziula24
-

- Posty: 1073
- Rejestracja: śr 16 lip, 2008
- Lokalizacja: Kraków
Ojej muchy jak muchy.. Wszędzie denerwują.. Ale cóż, równiez wszędzie są.. Nie da się ich zwalczyć, jedynie przyzwyczaić 
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.
Anna Kamieńska
Anna Kamieńska





