Tia, do SB byli przyjmowani ludzie z ulicy. Każdy kto chciał mógł tam pracować.Greg pisze:Człowieku, ty porównujesz SB i IPN?! Czy Ty się dobrze czujesz?!lukas_12 pisze:Greg całkiem Cię po...ało, chłopie pomyśl - jeśli ktoś miał rodzinę i chciał ją wyżywić był wykształcony w tym kierunku to gdzie miał pracować, nie każdy miał farta jak Kaczyńscy, że ich ojciec służył PZPR szkoląc dygnitarzy, więc sami mogli sobie studiować prawo i mieć niby czyste ręce - a tak apropo myślisz, że ludzie z ulicy dostawali się na prawo. Dzisiaj pójdziesz pracować do IPN bo np jesteś historykiem a ja Cie opluje za 10 lat, że służyłeś w instytucji, która dla posła Mularczyka odkopała akta w 3 minuty a inni czekają 5 lat i jak się wtedy będziesz czuł ??Greg pisze:Wzruszająca historyjka dla niepełnosprawnych intelektualnie czytelników "GW". Żaden przyzwoity człowiek nie poszedłby do SB nawet zamiatać korytarzy. Jeśli ktoś to uczynił, jest zwykłą, pożałowania godną kanalią.
I nie kłam, że Ziobro chciał ubekom odbierać emerytury. Chciał tylko, żeby te szumowiny nie brały po 7000 złotych na rękę.
A propos Twojego tekstu: nie chcesz chyba powiedzieć, że w PRL, gdzie bezrobocie wynosiło 0%, jedyną możliwością pracy było wysługiwanie się ubeckim bandytom? Jeśli ktoś tam szedł pracować, nawet jako portier, był moralnym zerem. Tak samo jak ci, którzy szli pracować jako elektrycy czy szprzątaczki w Gestapo.
Przestańcie opowiadać bzdury. Każdy z ubeków czy esbeków szedł do służby świadomy tego co robi. Motywy były zapewne różne. Nigdy, nie zagłosuję na PiS ale też nie wolno nam zapomnieć kim byli ludzie tworzący PRL.




