W Murowańcu nie ma "gleby"!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
mamut

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 24 mar, 2006
Lokalizacja: 17°05'E 52°15'N

Post autor: mamut »

na szczescie kilka tyg.temu robilem rezerwacje we wszystkich polskich schroniskach na wrzesien i nie mialem z tym problemu.najbardziej sie zdziwilem jak udalo mi sie zarezerwowac miejsce w 5stawach przez net-bardzo dobry i szybki kontakt z P.Krzeptowska :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Przede wszystkim trzeba się na coś zdecydować - albo kwatera albo rezerwowane schronisko. Przy znanej braku pewności co do pogody i dłuższym pobycie warto zdecydować się na kwaterę i ew. próbować rezerwacji na jeden czy dwa dni w trakcie pobytu na np. wyjście na Rysy czy Chłopka.
Jestem gorszego sortu...
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Kajooo pisze:
Jagiellonia w Tatrach pisze: Co takiego trudnego jest w zejściu do Zakopanego jeżeli jest się zdrowym, w sile wieku człowiekiem uprawiającym turystykę górską ?
Tylko proszę bez demagogii.
Nie chodzi o problem z siłami na zejście, ale o to ze np docieram do Murowanca o 19:00, nie ma gdzie spać - lece do Zakopanego (schodze szybko wiec zajmie mi to około godziny). O 20:00 jestem w Kuźnicach, bus do centrum i ... co teraz.
Jest prawie 21:00 i szukaj teraz noclegu, w każdej kwaterze mówią na jedną noc to nie, bo sie nie opłaca itd. Pozostaje hotel - baaaardzo drogi o ile wogole są miejsca.
Po 2 godzinach w końcu znajduję nocleg - głowa boli od szumu miasta (turystów, samochodów, spalin...) a przeciez jadę w góry żeby od tego właśnie odpocząć.
Hm.. dziwna ta głowa, w schronie turystów też moc, spalin nie ma, zapachów nieprzyjaznych jednak nie brak, cisza nocna zapada dopiero po ostatnim oddaniu moczu przed snem a i siła tej ciszy wątpliwa.
Prosiłem bez demagogii... :(
Na marginesie, co roku podróżując do Chorwacji śpimy we trójkę (mąż, żona, dziecko) w swoim wspaniałym samochodzie nie dlatego, że o 21 trudno znaleźć hotel z wolnymi miejscami na jedną noc, kantor na wymianę walut, co po kilkunastogodzinnej jeździe może spowodować ból głowy, a dlatego że szkoda nam kasy.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

diablak napisała
utulnie/szalasy slowackie fajne sa, ale nie widze ich w rejonie murowanca czy 5tki - tam za duzo ludziskow sie przewija i za blisko do zakopca jest. pomijam kwestie ewentualnego wandalizmu.
- przemawia to to do mnie. Ponosi mnie po tym powrocie z Niżnych Tatr. Wiem tylko, bo miałam porównanie,że tam gdzie jest full wypas - np. Chopok tam i tłok i napływ różnej maści turystów. Do, można powiedzieć pobliskiego Stefanika nikt się aż tak nie garnie. Ta różnica klimatów tych miejsc wstrząsnęła mną ;)
Janek napisał
Przede wszystkim trzeba się na coś zdecydować - albo kwatera albo rezerwowane schronisko.
- słuszna propozycja.
Każdy punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia. Nie tak jeszcze dawno korzystałam wyłącznie z kwater. Obecnie wolę lokować się w schronisku. Rezerwuje je sobie więc o czasie, nie martwiąc sie zbytnio pogodą - no juz tak mam. W podbramkowych sytuacjach mam w Zakopanem miejsca, które udzielają mi gościny bez wcześniejszych zapowiedzi pobytu bo "miejsce dla mnie zawsze się znajdzie" ....i zdarzyło sie też tak ,że szłam do pewnego schroniska bez uprzedzenia, ale z referencją niejako, że jestem od Tadka u którego Józek mieszka - szwagier szefowej schroniska...staram się jakoś sobie radzić. Z takich akcji korzystam jednak jak najmniej tylko w sytuacjach podbramkowych. No żeby upierdliwą zbytnio nie być dla dobrodzei. Ale daje mi to pewne poczucie komfortu i możliwośc manewru gdy zajdzie potrzeba :)
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
mamut

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 24 mar, 2006
Lokalizacja: 17°05'E 52°15'N

Post autor: mamut »

Janek pisze o kwaterze i pogodzie-owszem jest w tym ziarenko prawdy.Od pobytow na kwaterze zaczalem moje wyjazdy w Tatry 2 lata temu(wstyd normalnie :( , ale nadrabiam :D ).Kwaterka fajna,gazdzina mila, tylko ze zanim wyszedlem na szlak to najpierw byl bus na pkp,potem do np.kir i dopiero po przejsciu kilku km. znajdowalem sie w miejscu gdzie sie zaczynal szlak.na szlaku wszystko na szybko,zadnego delektowania sie cudami natury bo trzeba doliczyc kilka godz na powrot.Koszt busow na tydz.to ok.100zl.Na kwaterze niby ok. tv,ciepla woda,lozko ale to wszystko w miescie.W marcu przez przypadek mialem przyjemnosc nocowac w murowancu,kiedy kopny snieg mnie wykonczyl i nie bylem wstanie wrocic do zakopca.Z noclegiem problemu nie bylo, w pokoju spoko goscie(min.facet krecacy reklamowke obiektywow do kamer z kumplem-mieli kilkanascie kg.tego sprzetu i targali to w plecakach, na dodatek koles wchodzil na everest kilka lat wczesniej i zabraklo mu 800m).W kwietniu przed dlugim weekendem majowym bylem kilka dniu w moku i tez bylo ok.to co mi sie najbardziej podobalo to cisza,swieze powietrze,ludzie,szarlotka no i widoki-lezac na lozku patrzylem sie na mnicha i nie trzeba sie spieszyc).teraz jade we wrzesniu i nie mam zamiaru wystawiac nosa z Tatr-2 tyg.poza cywilazacja :D
a jak nie bedzie pogody,hm jakas ksiazka ,krotki spacerek w deszczu no i rozmowa z reszta takich jak ja
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Janek pisze:
Izabela pisze:- i bardzo dobrze smile Czekam jeszcze na wiadomość o wyburzaniu schronisk
Zaraz Cię spalą na stosie (a mnie obok obwieszą) - bo te glebanty to strasznie zaciekłe są i za nic nie podarują...
:P
To jest nas troje 8)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

późno już. nie mam czasu czytać całej tej dyskusji. przejrzałem tylko pobieżnie, bo sam byłem zszokowany tym faktem.

z jednej strony, racje ma pan, który wspomniał o przepisach przeciwpożarowych;

z drugiej jednak uważam i wiele osób się zgodzi, że idea schroniska w tym momencie padła.
szczególnie, że dopiero co byłem świadkiem jak ludzie spali na zewnątrz, a noc wcale nie była ciepła.

sam przemyciłem jedną osobę do pokoju, w którym łóżko się zwolniło, bo jedna parka spała razem.

słyszałem też tłumaczenia pracowników murowańca, którzy twierdzili, że turysta tak powinien zaplanować sobie podróż, żeby byli w stanie wrócić na noc do kuźnic bądź zakopanego. karteczka pojawiła się jakiś tydzień później.

niech zmienią branże, na hotelarską. mam nawet nazwę "kto pierwszy ten lepszy", bo o rezerwacjach nie ma tam mowy (ale z tym akurat częściowo się zgadzam).
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
ODPOWIEDZ