Wystarczy mieszkać w Krakowie, wtedy nie ma żadnego problemu, żeby się wybrać albo na jeden dzień albo na cały weekend.Agaar pisze:A co ze szkołą, jeśli można wiedzieć?
w jakim miesiącu w Tatry
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W Zachodnich raczej pusto. W zeszłym roku, koniec września o miejsce w Moku, piątce czy Murowańcu ludzie się zabijali a na Ornaku spały 3 osoby.horolezec pisze:Chyba już dawno nie byłaś we wrześniu i październiku, bo kolorowo to owszem ale pusto???
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Zdrowe podejście to można mieć, ale w tym wieku, to ważne, aby rodzice mieli też zdrowemefistofeles pisze:Agaar - widać Demdi ma zdrowe podejście do obowiązku szkolnego i wie co to są priorytety
Studenci znaczy sięmefistofeles pisze: zeszłym roku, koniec września o miejsce w Moku, piątce czy Murowańcu ludzie się zabijali
Wiem, wiem....Rafał pisze:Wystarczy mieszkać w Krakowie, wtedy nie ma żadnego problemu, żeby się wybrać albo na jeden dzień albo na cały weekend.
Im bardziej chcę iść na studia, tym mi się bardziej dłuży...horolezec pisze:Aga, już niedługo zaczniesz studia
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
mefistofeles pisze:W Zachodnich raczej pusto.
Tu się faktycznie z Tobą zgadzam. Na jesieni widać najbardziej ta różnicę we frekwencji w Zachodnich i Wysokich.mefistofeles pisze:na Ornaku spały 3 osoby.
A tak swoją drogą to jak myślicie - nadejdzie kiedyś taki czas, że zimą będzie ciężko o ciszę na szlaku? Narazie całą zimę czy to w Wysokich czy w Zachodnich w górach wysoko sa pustki i spotyka się pojedyńczych ludzi.
No pewnie tak, ale na szczęście nie za mojego życiaandy67 pisze:horolezec napisał(a):
A tak swoją drogą to jak myślicie - nadejdzie kiedyś taki czas, że zimą będzie ciężko o ciszę na szlaku? Narazie całą zimę czy to w Wysokich czy w Zachodnich w górach wysoko sa pustki i spotyka się pojedyńczych ludzi.
Ocieplenie klimatu to załatwi
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ano żadnych, po prostu to moje przypuszczenie. No i odrobina sentymentu do tamtych stron - taka Bochnia np. to miasto mojego wojennego dzieciństwa, urocze miasteczko, nawet dość spore, ładne i zadbane - nieżyjący już mąż mojej starszej kuzynki był tam adwokatem i bardzo sobie to chwalił. Niestety nie mam tam już żadnych kontaktów. Pogadaj z Oskarem, mieszka jeszcze bliżej Tatr.horolezec pisze:Jakieś podstawy Janku?
Jestem gorszego sortu...
Zima to najpiękniejsza pora roku w Tatrach i tyle...zarówno ze względu na piękno estetyczne jak i pustki na szlakach i sposób poruszania się(nie ma to jak dzwonienie całego tego żelastwa szpejowego i dzwięk łamanego rakami i czekanem loduRafał pisze:horolezec napisał(a):
No pewnie tak, ale na szczęście nie za mojego życia
Na szczęście? A po co komu to białe dziadostwo?
Pustki to plus, ale reszta mnie nie przekona - dla mnie białe Tatry są po prostu zbyt monotonne - wszędzie biało, "znikają" wtedy : kosodrzewina, stawy, wszelkie "mniejsze" nierówności terenu (np. pola złomów)...
Do tego dochodzi oczywiście zbyt niska temperatura (dla mnie komfort to ok. +5 do +10 stopni), krótki dzień...
I tak dziwnie chodzi się po śniegu - nie czuje się twardości skał.
Do tego dochodzi oczywiście zbyt niska temperatura (dla mnie komfort to ok. +5 do +10 stopni), krótki dzień...
I tak dziwnie chodzi się po śniegu - nie czuje się twardości skał.



