Bingo. Ale nie ten obraz miałem na myśli. Tam jest cała sala Botticellego, kilkadziesiąt obrazów. Mogłoby być więcej ale pod koniec życia Botticellego w Florencji szalała ówczesna PiS i LPR i biedak spalił kilkadziesiąt obrazów.
Tak nawiasem - modelką do Narodzin Wenus (i kilku innych) była Simonetta Vespucci, która wtedy już nie żyła.
ruda pisze:nie wiem...ja jakoś siebie nie widzę na tych obrazach
Gdybyś się przeleciała tak jak ja po całym Uffizi (około 6 godzin chodzenia) to byś z zdziwieniem stwierdziła, że jest kilku malarzy przedziwnie współczesnych, oczywiście nie w technice malarskiej ale w przedstawieniu osób. One są takie takie same jak teraz. Wystarczy je ubrać w wspólczesne ciuchy (nawet glany) i będą wyglądać tak jak Twoje koleżanki i koledzy. To nieliczni malarze, inni ulegali widać presji epoki. Botticelli jest chyba najlepszym przykładem. Dziewczyny z jego obrazów "chodzą" po warszawskich ulicach. A teraz wklep Botticelli do google i poszukaj - jest mnóstwo reprodukcji.
PS.
Zmień avatar, to piwo na pierwszym planie, a fe!
ruda pisze:a tam uważam, że ten avatar jest fajny...zresztą na pierwszym planie jest bardzo dobre, grzane piwo z korzeniami z "Zapiecka" przy Krupówkach smile
Janek pisze: Po piętnastym (kieliszku) na ogół nie wygląda się najlepiej. To oczywiście nie oznacza, że Olka jest po piętnastym piwie. Ale trzecim chyba tak.
na pewno tak...
ja mówię o paru kieliszkach, drogi Janku
P.S. Chyba takowy avatar w najbliższym czasie umieszczę
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Janek pisze:No i chyba trochę tego piwa było za dużo, co nie?
raczej nie było go za dużo...
zdjęcie robione było w środe 2 maja przed odjzadem pociągu. Na początku było pyszne, ale z kuzynką zamiast go wypić jak było gorące to gadałyśmy...koniec końców piwo zrobiło się zimne a my je zostawiłyśmy niedopite (straszne marnotrastwo ale cóż...)