Tak? Kurcze, a z mego kręgu rodzinnego praktycznie każdy zdał za pierwszym razemIwona pisze:kilka (nie kilkanaście) lat temu też przesiewali jak trzeba.
Prawo jazdy
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Agaar pisze:Nie chodziło mi o to, że kiedyś każdy fajtłapa zdawał (wiadomo, że trzeba umieć jeździć), ale o to, że teraz oblewają za byle co. Dosłownie.
też zdałam za pierwszym,jako jedna z 2 osób w całej grupie. Podobno na tych,którzy mieli zero błędów na testach patrzyli łaskawszym okiemAgaar pisze:Kurcze, a z mego kręgu rodzinnego praktycznie każdy zdał za pierwszym razem
Uważam,że zdanie prawka zależy od umiejętności ale też w bardzo dużej mierze od szczęścia.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Dokładnie.Iwona pisze:Uważam,że zdanie prawka zależy od umiejętności ale też w bardzo dużej mierze od szczęścia.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
To się nazywa upodlenie obywatela przez władzę. Bo paru głupkom, którzy dostali uprawnienie do egzaminowania wydaje się, że są bogami i wszystko im wolno.mefistofeles pisze:Ale w takim stanie w jakim byłem po tych 5 godzinach czekaia, że nawet się wysrać nie można było, bo a nuz zawołają to bym na rower bałsię wsiąść a co dopiero prowadzić samochód.
Dagomar! Ile razy? Jak go taka przygoda spotka to potem idzie trenować do skutku na jakimś podwórku. Ale bez stresu, głupich docinków i bazyliszkowyvh uśmieszków panów z władzy. Tak jak słyszę to mało kto oblewa za istotne błedy w ruchu a tylko za te głupoty z parkowaniem i inne bzdety.dagomar pisze:a potem w zatłoczonym mieście palant jeden z drugim nie potrafi zaparkować ,albo raczej parkuje tak ,że wszystkim przeszkadza.
Jestem gorszego sortu...
nie idzie ,jest zbyt przekonany o swoim mistrzostwie w prowadzeniu samochodu. I taki potem najgłośniej gardłuje o tym ,że po co te place ,manewry ,że jeździ się przecież do przodu. Tylko ,że do przodu też nie potrafi. Janku ,ja dużo jeźdżę ,naprawdę ,szczególnie w małych miejscowościach zdumienie bierze ,już nie chodzi o prowadzenie auta jako takie ,ale o poziom bezmyślności ogólnej ,braku refleksu i bezmózgowia kompletnego ,nei dającego sobie rady z kilkoma zmiennymi na drodzeJanek pisze:Jak go taka przygoda spotka to potem idzie trenować do skutku
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
żeby jeździć dobrze i radzić sobie w róznych sytuacjach trzeba to robić często i na spokojnie. A żeby jeździć często trzeba mieć prawo jazdy, bo jazda na godziny z instruktorem (gdzie trzeba się umawiac czasem na 2 tygodnie naprzód) tego nie daje, zresztą nie do wszystkiego potrzebny jest instruktor. Ale żeby mieć prawo jazdy trzeba jeździć dobrze (albo miec szczęscie). Kółko się zamyka.
Dokładnie. I tu nawet nie egzaminatorzy sa winni a ich szefostwo, które dopuściło do takiej sytuacji.Janek pisze:To się nazywa upodlenie obywatela przez władzę. Bo paru głupkom, którzy dostali uprawnienie do egzaminowania wydaje się, że są bogami i wszystko im wolno.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
bo kiedyś ,wbrew temu ,co się myśli ,delikwent jechał na miasto ,musiał zaparkować między samochodami ,musiał pokazać ,że sobie daje radę i chyba było to zdrowsze ,niż teraz (oblewało się za przekonanie egzaminatora o niepotrafieniu ,a nie za konkretne gaapiostwo) I było to sprawiedliwe,bo nie sztuką jest dotrzęść się do mety bez błędu ,ale i bez sensu. Sztuką jest mieć do tego dryg ,i w tym ptrzypadku powinno się wybaczyć błędy ,o ile jest ich niewiele. Jak ktoś zdobędzie doświadczenie ,to i błędy będą zanikać ,zresztą ,kto ich nie popełnia??
luknij na moje panoramy i galerie
Jest szansa, że kiedyś dojdziemy do systemów obowiązujących w innych krajach, że za instruktora będzie nam służyć osoba posiadająca prawo jazdy od powiedzmy 5 lat - niestety będzie pewnie trzeba ze 2 lata pojezdzić z taką osobą - ale coś za coś. IHMO obecny system egzaminowania jest chyba i tak lepszy niż ten co dawniej - to co się działo na placach manewrowych to był cyrk na kółkach - przywołana linijka to oczywiście urban legend - ale w ośrodku w Tarnowie (blisko mojego miejsca zamieszkania ) chłopaki doprowadzali zdających do łez.mefistofeles pisze:żeby jeździć dobrze i radzić sobie w róznych sytuacjach trzeba to robić często i na spokojnie. A żeby jeździć często trzeba mieć prawo jazdy, bo jazda na godziny z instruktorem (gdzie trzeba się umawiac czasem na 2 tygodnie naprzód) tego nie daje, zresztą nie do wszystkiego potrzebny jest instruktor. Ale żeby mieć prawo jazdy trzeba jeździć dobrze (albo miec szczęscie). Kółko się zamyka.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Mefisto nie przejmuj się!!!!!!!Ja zdawałem na prawko 3 razy i za każdym razem odlewali mnie za jakąś pierdołę.To są inni ludzie(egzaminatorzy) oni myślą że mają władzę a tak na prawdę robią z ludzi idiotów.Ja trafiłem na takiego kutasa co podczas jazdy pytał mnie o to co znaczy czerwone światło.
i na każdą odpowiedź która nie była żywcem cytowana z kodeksu coś tam krzyczał
W końcu powiedziałem mu, że jak chce mnie oblać to niech to zrobi teraz bo szkoda czasu i mnie puścił
....Zdasz na bank, ale swoje musisz odcierpieć.
Mefi - po pierwsze luz, po drugie luz i po trzecie takoż.mefistofeles pisze:kurwa, kurwa, kurwa, kurwa
5 godzin czekania (wpisany byłem na 13, wywołali mnie o 18, przez ten czas nerwówka, bo nigdy nie wiadomo kiedy wywołają). Cud, ze z placu wyjechałem po czymś takim. Stówa poszła się jebać.
No i kto wymyślił, żeby w szczycie sezonu w ośrodku było trzech egzaminatorów???
Może za trzecim razem się uda.
Weż sobie na następny egzamin jakąś naprawdę wciągającą lekturę to Ci czekanie szybciej i przyjemniej zleci.
Ja poszedłem na kurs w zasadzie dla towarzystwa - moja przyszła (wtedy) bratowa nie chciała iść sama,a brat miał już prawo jazdy.
Może dlatego właśnie zdałem bez problemu że mi kompletnie na tym nie zależało
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
hehe, miałem (Sapkowski, "Lux Perpetua"). Choć przeczytałem prawie 300 stron to nie pomogło, bo po 3 godzinach juz byłem kłębkiem nerwów.andy67 pisze:Weż sobie na następny egzamin jakąś naprawdę wciągającą lekturę to Ci czekanie szybciej i przyjemniej zleci.
Nastepne podejście chyba robię w Toruniu, ponoć mniej kretynów w WORDzie, a i miasto łatwiejsze.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Kurcze... Nie da się tak. To już chyba bardziej zależy od danej osoby.Iwona pisze:Poważnie,spróbuj opanować nerwy,to bardzo ważne na takich egzaminach.
Ja próbuję myśleć zawsze pozytywnie. Nie wiem jak będzie na dzień przed egzaminem (pewnie nie będę mogła spać), nie wiem jak będzie w dzień egzaminu. Głupie, ale nie da się opanować.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
da się Agaar - uwierz. Ja zrobiłem to tak - wyznaczyłem sobie cel minimum - zdać testyAgaar pisze:Kurcze... Nie da się tak. To już chyba bardziej zależy od danej osoby.
Ja próbuję myśleć zawsze pozytywnie. Nie wiem jak będzie na dzień przed egzaminem (pewnie nie będę mogła spać), nie wiem jak będzie w dzień egzaminu. Głupie, ale nie da się opanować.
Z wszystkimi środkami na uspokojenie radzę uważać - spowalniają reakcje.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
20 godzin wyjeżdżonych. Teraz to już z górki
Pozostały 3 jazdy do miasta, plac i ogromna góra-egzamin
Pozostały 3 jazdy do miasta, plac i ogromna góra-egzamin
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151







