Prawo jazdy

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:kilka (nie kilkanaście) lat temu też przesiewali jak trzeba.
Tak? Kurcze, a z mego kręgu rodzinnego praktycznie każdy zdał za pierwszym razem :think: Aha... i o tych linijkach nie było mowy. Pewnie dużo zależy też od rejonu. W Poznaniu zdaje się zwykle za 1 razem, w Bydgoszczy za 3.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Nie chodziło mi o to, że kiedyś każdy fajtłapa zdawał (wiadomo, że trzeba umieć jeździć), ale o to, że teraz oblewają za byle co. Dosłownie.
Agaar pisze:Kurcze, a z mego kręgu rodzinnego praktycznie każdy zdał za pierwszym razem
też zdałam za pierwszym,jako jedna z 2 osób w całej grupie. Podobno na tych,którzy mieli zero błędów na testach patrzyli łaskawszym okiem :P
Uważam,że zdanie prawka zależy od umiejętności ale też w bardzo dużej mierze od szczęścia.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:Uważam,że zdanie prawka zależy od umiejętności ale też w bardzo dużej mierze od szczęścia.
Dokładnie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Ale w takim stanie w jakim byłem po tych 5 godzinach czekaia, że nawet się wysrać nie można było, bo a nuz zawołają to bym na rower bałsię wsiąść a co dopiero prowadzić samochód.
To się nazywa upodlenie obywatela przez władzę. Bo paru głupkom, którzy dostali uprawnienie do egzaminowania wydaje się, że są bogami i wszystko im wolno.

dagomar pisze:a potem w zatłoczonym mieście palant jeden z drugim nie potrafi zaparkować ,albo raczej parkuje tak ,że wszystkim przeszkadza.
Dagomar! Ile razy? Jak go taka przygoda spotka to potem idzie trenować do skutku na jakimś podwórku. Ale bez stresu, głupich docinków i bazyliszkowyvh uśmieszków panów z władzy. Tak jak słyszę to mało kto oblewa za istotne błedy w ruchu a tylko za te głupoty z parkowaniem i inne bzdety.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Janek pisze:Jak go taka przygoda spotka to potem idzie trenować do skutku
nie idzie ,jest zbyt przekonany o swoim mistrzostwie w prowadzeniu samochodu. I taki potem najgłośniej gardłuje o tym ,że po co te place ,manewry ,że jeździ się przecież do przodu. Tylko ,że do przodu też nie potrafi. Janku ,ja dużo jeźdżę ,naprawdę ,szczególnie w małych miejscowościach zdumienie bierze ,już nie chodzi o prowadzenie auta jako takie ,ale o poziom bezmyślności ogólnej ,braku refleksu i bezmózgowia kompletnego ,nei dającego sobie rady z kilkoma zmiennymi na drodze
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

żeby jeździć dobrze i radzić sobie w róznych sytuacjach trzeba to robić często i na spokojnie. A żeby jeździć często trzeba mieć prawo jazdy, bo jazda na godziny z instruktorem (gdzie trzeba się umawiac czasem na 2 tygodnie naprzód) tego nie daje, zresztą nie do wszystkiego potrzebny jest instruktor. Ale żeby mieć prawo jazdy trzeba jeździć dobrze (albo miec szczęscie). Kółko się zamyka.
Janek pisze:To się nazywa upodlenie obywatela przez władzę. Bo paru głupkom, którzy dostali uprawnienie do egzaminowania wydaje się, że są bogami i wszystko im wolno.
Dokładnie. I tu nawet nie egzaminatorzy sa winni a ich szefostwo, które dopuściło do takiej sytuacji.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

bo kiedyś ,wbrew temu ,co się myśli ,delikwent jechał na miasto ,musiał zaparkować między samochodami ,musiał pokazać ,że sobie daje radę i chyba było to zdrowsze ,niż teraz (oblewało się za przekonanie egzaminatora o niepotrafieniu ,a nie za konkretne gaapiostwo) I było to sprawiedliwe,bo nie sztuką jest dotrzęść się do mety bez błędu ,ale i bez sensu. Sztuką jest mieć do tego dryg ,i w tym ptrzypadku powinno się wybaczyć błędy ,o ile jest ich niewiele. Jak ktoś zdobędzie doświadczenie ,to i błędy będą zanikać ,zresztą ,kto ich nie popełnia??
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

mefistofeles pisze:żeby jeździć dobrze i radzić sobie w róznych sytuacjach trzeba to robić często i na spokojnie. A żeby jeździć często trzeba mieć prawo jazdy, bo jazda na godziny z instruktorem (gdzie trzeba się umawiac czasem na 2 tygodnie naprzód) tego nie daje, zresztą nie do wszystkiego potrzebny jest instruktor. Ale żeby mieć prawo jazdy trzeba jeździć dobrze (albo miec szczęscie). Kółko się zamyka.
Jest szansa, że kiedyś dojdziemy do systemów obowiązujących w innych krajach, że za instruktora będzie nam służyć osoba posiadająca prawo jazdy od powiedzmy 5 lat - niestety będzie pewnie trzeba ze 2 lata pojezdzić z taką osobą - ale coś za coś. IHMO obecny system egzaminowania jest chyba i tak lepszy niż ten co dawniej - to co się działo na placach manewrowych to był cyrk na kółkach - przywołana linijka to oczywiście urban legend - ale w ośrodku w Tarnowie (blisko mojego miejsca zamieszkania ) chłopaki doprowadzali zdających do łez.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

troche drogo :think:
Awatar użytkownika
Chris

-#3
Posty: 214
Rejestracja: ndz 17 cze, 2007

Post autor: Chris »

A potem firmy przewozowe zatrudniają takich "kierowców", a ci woża ludzi do Grenoble...
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Mefisto nie przejmuj się!!!!!!!Ja zdawałem na prawko 3 razy i za każdym razem odlewali mnie za jakąś pierdołę.To są inni ludzie(egzaminatorzy) oni myślą że mają władzę a tak na prawdę robią z ludzi idiotów.Ja trafiłem na takiego kutasa co podczas jazdy pytał mnie o to co znaczy czerwone światło. :) i na każdą odpowiedź która nie była żywcem cytowana z kodeksu coś tam krzyczał :) W końcu powiedziałem mu, że jak chce mnie oblać to niech to zrobi teraz bo szkoda czasu i mnie puścił :) ....Zdasz na bank, ale swoje musisz odcierpieć.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:kurwa, kurwa, kurwa, kurwa

5 godzin czekania (wpisany byłem na 13, wywołali mnie o 18, przez ten czas nerwówka, bo nigdy nie wiadomo kiedy wywołają). Cud, ze z placu wyjechałem po czymś takim. Stówa poszła się jebać.

No i kto wymyślił, żeby w szczycie sezonu w ośrodku było trzech egzaminatorów???


Może za trzecim razem się uda.
Mefi - po pierwsze luz, po drugie luz i po trzecie takoż.
Weż sobie na następny egzamin jakąś naprawdę wciągającą lekturę to Ci czekanie szybciej i przyjemniej zleci. :)

Ja poszedłem na kurs w zasadzie dla towarzystwa - moja przyszła (wtedy) bratowa nie chciała iść sama,a brat miał już prawo jazdy.
Może dlatego właśnie zdałem bez problemu że mi kompletnie na tym nie zależało :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Weż sobie na następny egzamin jakąś naprawdę wciągającą lekturę to Ci czekanie szybciej i przyjemniej zleci.
hehe, miałem (Sapkowski, "Lux Perpetua"). Choć przeczytałem prawie 300 stron to nie pomogło, bo po 3 godzinach juz byłem kłębkiem nerwów.

Nastepne podejście chyba robię w Toruniu, ponoć mniej kretynów w WORDzie, a i miasto łatwiejsze.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:bo po 3 godzinach juz byłem kłębkiem nerwów.
i to Cię Meffi chyba faktycznie gubi. Może meliska do termosu? ;) Poważnie,spróbuj opanować nerwy,to bardzo ważne na takich egzaminach.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:Poważnie,spróbuj opanować nerwy,to bardzo ważne na takich egzaminach.
Kurcze... Nie da się tak. To już chyba bardziej zależy od danej osoby.
Ja próbuję myśleć zawsze pozytywnie. Nie wiem jak będzie na dzień przed egzaminem (pewnie nie będę mogła spać), nie wiem jak będzie w dzień egzaminu. Głupie, ale nie da się opanować.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:Kurcze... Nie da się tak. To już chyba bardziej zależy od danej osoby.
Ja próbuję myśleć zawsze pozytywnie. Nie wiem jak będzie na dzień przed egzaminem (pewnie nie będę mogła spać), nie wiem jak będzie w dzień egzaminu. Głupie, ale nie da się opanować.
da się Agaar - uwierz. Ja zrobiłem to tak - wyznaczyłem sobie cel minimum - zdać testy :D - to oczywiście się udało - wtedy po spełnieniu minimum byłem już spokojny i na plac wyjechałem na luzaku - a jak i to poszło to całkiem wyluzowany pojechałem na miasto mając w głowie, że i tak sporo zrobiłem - nic na siłę, niewolno myśleć muszę zdać itp.
Z wszystkimi środkami na uspokojenie radzę uważać - spowalniają reakcje.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

20 godzin wyjeżdżonych. Teraz to już z górki :)
Pozostały 3 jazdy do miasta, plac i ogromna góra-egzamin :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A ja już jutro będę wiedział, kiedy mnie czeka egzamin. Miejsce - Ciechanów 8)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

no to powodzenia zdającym :)
Ja nie mam szczęścia do kupienia samochodu. Wczoraj podczas zawierania transakcji auto odmówiło posłuszeństwa (rzecz działa się na parkingu, na który facet przyjechał ponad 100km :) ) i nie kupiłem. A takie fajne było...
ODPOWIEDZ