Remont drogi do Moka

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Mądrze gadasz Tomtom. Uważam, że po to są fora dyskusyjne aby ukazywać swoją stronę, która nie musi się każdemu podobać. Ale na pewno ożywia ospałych. I tak ma być bo bym umarł z nudów. Kłóćmy się nawet, byle nadal w garnicach dobrego smaku
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Amen :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Muszę też przyznać, że jedynym argumentem za asfaltem o którym przeczytałem jest obawa o zamknięcie dostępu do gór niepełnosprawnym i emerytom. Tylko nadal się nie dowiedziałem skąd ta pewność, że takowe zamknięcie nastąpi. Z jednym się muszę zgodzić, że trudniej pchać wózek po szutrze niż asfalcie ale nie oznacza to przecież całkowotego braku dostępu ludzi z wózkami do Moka. Dostaną się tam choćby tymi wozami konnymi które nigdy nie znikną bo wybuchłoby wtedy pewnie jakieś zbrojne powstanie w Zakopanym. ;)
A o tym, że asfalt nie pasuje do gór nie muszę chyba przekonywac?
Czy jednak muszę?
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

tomek.l pisze:Czy jednak muszę?
no stary, musisz koniecznie, ze nie pasuje, bo niektorym tylko troche przeszkadza, ale w ogolnosci jest ok, bo emeryci, chorowici i niepelnosprawni moga sobie wjechac po nim nad Moko i sie usmiechnac, a taki usmiech jest wiecej wart niz cisza i spokoj w parku narodowym. Bo kogo obchodza wyploszone zwierzeta, zerwane rosliny, obsrana gleba i erozja na ceprostradzie, kiedy mozna popatrzec na usmiech faceta na wózku.

P.S. ty sobie przekonuj, ja mykam w górki ;)
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

łej, no asfalt może i nie pasuje, nie byłem w wielu górach nie wiem jak jest gdzie indziej. :D Aczkolwiek jakoś blado widze pchanie wózka przez 8 km po szutrze. W szczere chęci podworzenia wózków przez koniarzy jakos nie wierze. Asfalt jest i co ? nalezy go zedrzeć ? czym ? ręcznie ? mysle że sie nie da rady wiec zostaje ciężki sprzęt . O jego radosny wpływ na przyrode wole jakoś nie dociekać. wiec jest drugi argument za zachowaniem - oddziaływanie na przyrode - ożywioną i nieożywioną przez maszyny. Każdy ma swój everest - dla jednych jest to miesiąc taplania sie w śniegu, biegun, k2, dorzecze amazonki dla innych ów nieszczęsny asfalt. co likwidacji asfaltu na terenie całego kraju - taka drobna ironia , po tym jak jakis kolo na mojego posta w którym w sumie całkiem spokojny sposób mówie co o tym mysle zarzuca mi bycie prostakiem to staram sie dostosować do poziomu prelegenta. :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

tomtom pisze:P.S. ty sobie przekonuj, ja mykam w górki wink
Ty to masz dobrze :) Też myśle jeszcze o jakimś wyjeździe w tym roku.
oskar pisze:W szczere chęci podworzenia wózków przez koniarzy jakos nie wierze
To nie szczere chęci. To usługa.

oskar pisze:O jego radosny wpływ na przyrode wole jakoś nie dociekać. wiec jest drugi argument za zachowaniem - oddziaływanie na przyrode - ożywioną i nieożywioną przez maszyny.
A myślałeś że jak go będa remontować to nie będzie ciężkiego sprzętu tylko robotnicy z malutkimi łopatkami? ;)
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

tomek.l pisze:A myślałeś że jak go będa remontować to nie będzie ciężkiego sprzętu tylko robotnicy z malutkimi łopatkami?
Absolutnie nie, ale jak go bedą remontować to pewnie jakimis partiami a nie całość. Natomiast zrywać trzeba by było całość
tomek.l pisze:oskar napisał(a):
W szczere chęci podworzenia wózków przez koniarzy jakos nie wierze
To nie szczere chęci. To usługa.
No powiedzmy, nie zastanawiałem sie nad możliwością składania wózka na wozie ale opiekuna i tak czeka niezła gimnastyka w razie czego. :think:
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Oskar ->

Najpierw ironizowales, potem wyskoczylem z prostactwem w mysleniu co niektorych, wiec to zdanie:
oskar pisze:co likwidacji asfaltu na terenie całego kraju - taka drobna ironia , po tym jak jakis kolo na mojego posta w którym w sumie całkiem spokojny sposób mówie co o tym mysle zarzuca mi bycie prostakiem to staram sie dostosować do poziomu prelegenta.
...zamienia miejscami skutek z przyczyna, co kazdy moze sobie sprawdzic. jesli jestes nieswiadomym tego faktu sklerotykiem - pozostaje mi tylko współczucie. jesli zrobiles to swiadomie - brak mi slow.
oskar pisze:Natomiast zrywać trzeba by było całość
a to czemu? nie mozna po sto metrow na sezon? to zabronione jest? dyrektywa unijna zabrania? Czekaj, wiem: jak sie latem nie zerwie calego, to on zima odrosnie, prawda?
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

tomtom pisze:oskar napisał(a):
Natomiast zrywać trzeba by było całość
a to czemu? nie mozna po sto metrow na sezon? to zabronione jest? dyrektywa unijna zabrania? Czekaj, wiem: jak sie latem nie zerwie calego, to on zima odrosnie, prawda?
no nie, chociaż asfalt jak wiadomo to sprytna bestia :D ale remontować mogą tylko te kawałki które tego wymagają a zrywać trzeba by było wszystko czyż nie ?
tomtom pisze:Najpierw ironizowales, potem wyskoczylem z prostactwem w mysleniu co niektorych...
Jak sie przyglądniesz WSZYSTKIM moim postom to może zauważyaz że 90 % z nich jest nasycona ironią, nawet te kóre są odpowiedziami na twoje są to twoje zdania tylko ciut zmienione, zazwyczaj wyolbrzymiony problem zeby zwrócić uwage na jego czasami delikatny bezsens - taki mój życiowy drive ale tak naprawde upierdliwy stałem sie po zarzucie prostactwa w końcu trzeba zasłużyć na taki tytuł :D
aaaaaaa.... i mam jeszcze jeden argument :D moja żona patrząc mi przez ramie na całą dyskusje stwierdziła " to niby którędy ja pójde w góry ?" :P dla mnie to przeważa :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:Domagam sie tez stanowczo powieszenia wedki na Zamarłej, bo jestem uposledzony wspinaczkowo i bez niej nie wleze.
Jeżeli nie widzisz różnicy między dyskusją nad czymś co jest FAKTEM DOKONANYM (istniejący już asfalt) a FANTAZYJNYMI pomysłami typu: "założenie wędki na Zamarłej" , zrobienie ferraty na Orlej,czy kolejki zębatej na Świnicę,to faktycznie nie mamy o czym dyskutować....i to nie moje argumenty są w tej dyskusji żenujące.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

tomtom pisze:nie mozna po sto metrow na sezon?
no tempo prawie jak budowniczowie naszych autostrad by mieli, wychodzi że trwało by to jakies 80 - lat , :think: czyli spoko jednak dadzą rade ręcznie, wiec ciężki sprzet odpada, no prawie że mnie już przekonałeś :P
tomtom pisze:jesli jestes nieswiadomym tego faktu sklerotykiem - pozostaje mi tylko współczucie
a czego tu współczuć ? Nawet nie wiesz jak to frajda za każdym razem odkrywać szlak na nowo, to wrażenie z każdego pierwszego razu w górach :P
tomtom pisze:pozwole sobie zauwazyc, iz podniesienie wskaznika emocji u mnie nie nastapilo absolutnie
tomtom pisze:Wkurza mnie uogolnianie kwestii niepelnosprawnych. Wkurza mnie totalny brak zrozumienia dla faktu, ze w gorach tego pieprzonego asfaltu byc nie powinno. A jeszcze bardziej mnie wkurza, ze skadinad podobno sympatyczni ludzie mnie wkurzaja w tej materii
no kompletny brak emocji, aż kłuje w oczy wyprany z nich post :D

a teraz wybaczcie bo najblizsze widzene z komputerem nastapi za 3 dni, wiec na wszelkie ewentualne posty odpowiem dopiero w tym terminie. a teraz jak mówi mój kumpel - plecak na plery i hadżżż w góry lub przed siebie :D
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

Keczup pisze:
Iwona pisze:.czyżby tylko Szpiglas i ewentualnie Świstówka z naszej strony została confused
Nieporównywalnie ciekawiej, a i nad Mokiem może będzie można spokojnie poleżeć. Tylko Roztoka nie będzie miała przepustowości. Mam tylko nadzieję, że wspomniane przez Ciebie remonty będą etapowe i fragmentaryczne, przez co cały odcinek nie będzie zblokowany na całe dwa lata.
P.S.
Osobiście nigdy nie miałem okazji nad Mokiem napotkać święty spokój, dlatego najrzadziej staram się w tym kierunku zapuszczać
Tatarata a co pojedziesz w taterki to zasuwasz do moka ciekawe dlaczego :P
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Anika pisze:Tatarata a co pojedziesz w taterki to zasuwasz do moka ciekawe dlaczego razz
Ktoś mnie tu dyskredytuje, jeśli zasuwam to tylko dlatego, że moja połowica nigdzie indziej nie może. Gdy sam, nigdy...
A za to naśle na Ciebie Aniko gajowego Borutę :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dla tych którzy myślą, że niepełnosprawni nie poradzą sobie bez asfaltu
Na wózku inwalidzkim w góry

Zdobywanie górskich szczytów było sensem życia dla Mariana Wirskiego, przewodnika górskiego z Chorzowa. Ale pięć lat temu stracił obie nogi. Nie poddał się jednak, z grupą życzliwych ludzi wędruje po szlakach i pokazuje innym niepełnosprawnym, jak piękne są góry. W pokoju 54-letniego Wirskiego leżą stosy map i przewodników, na ścianach wiszą odznaki PTTK i czerwona kurtka przewodnika górskiego. Z grupami młodzieży zdobył wszystkie szczyty w Polsce, Czechach i na Słowacji. Los się do niego uśmiechnął; na początku roku przez Internet nawiązał kontakt z Tomaszem Pieczarką z Mikołowa, który organizuje wycieczki dla niepełnosprawnych. Od razu zaczęli współpracować. Pan Marian obmyśla trasę wędrówki tak, aby była osiągalna dla ludzi na wózkach. W górach znam każdy kamień - zapewnia Wirski. - Oni są na wózkach od urodzenia i byłoby wielką stratą, gdyby nie zobaczyli naszych gór. Wędrówki nie doszłyby do skutku, gdyby nie Pieczarka i wolontariusze. Panu Marianowi musi np. pomagać trójka silnych mężczyzn. W ubiegły weekend wyruszyli 20-osobową grupą (w tym ośmioro na wózkach) na Klimczok. Nie było łatwo, ale wszystkim udało się dotrzeć na szczyt. Turyści byli dla nich bardzo mili, niektórzy pomagali wnosić wózki. Pan Marian planuje wyprawę na Jurę Krakowsko-Częstochowską we wrześniu. Wielu niepełnosprawnych chce tam pojechać - zapewnia. Niestety, jak na razie brakuje wolontariuszy, którzy pomogą pchać wózki.

(na podst.G.Wyborcza z 08.08.05 - BP)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Nie,żebym była złośliwa...
Panu Marianowi musi np. pomagać trójka silnych mężczyzn
Wędrówki nie doszłyby do skutku, gdyby nie Pieczarka i wolontariusze
Niestety, jak na razie brakuje wolontariuszy, którzy pomogą pchać wózki.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona nie żebym był złośliwy ale nie wymyślaj kolejnych trudności. Rozmawiamy o asfalcie, który jak widać nie jest niezbędny do życia a nie o innych czynnikach pomagających niepełnosprawnemu.
Widze, że za wszelką cenę pragniesz udowodnić, że bez tego asfaltu niepełnosprawny nie zobaczy Morskieo Oka.
A kwestia wolontariuszy do pomcy to osobna sprawa i nie ma chyba nic wspólnego z asfaltem.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:A kwestia wolontariuszy do pomcy to osobna sprawa i nie ma chyba nic wspólnego z asfaltem.
no właśnie wydaje mi się,że ma ale to chyba tylko moje odczucie. Bez urazy Tomek,ale wyskakuję z tematu.
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

Keczup pisze:
Anika pisze:Tatarata a co pojedziesz w taterki to zasuwasz do moka ciekawe dlaczego razz
Ktoś mnie tu dyskredytuje, jeśli zasuwam to tylko dlatego, że moja połowica nigdzie indziej nie może. Gdy sam, nigdy...
A za to naśle na Ciebie Aniko gajowego Borutę :D
Chyba boruche
i nie zganiaj na diabąga
:))
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

dyskusja raczej na temat sensu istnienia asfaltu do moka niz jego remontu ale to i dobrze
na temat dostepu dla ludzi niepelnosprawnych...
ciekaw jestem co by powiedzieli sami niepelnosprawni kiedy mieliby podjac decyzje o budowie asfaltu (gdyby go jeszcze nie bylo) majac swiadomosc jakie zmiany w srodowisku naturalnym ten asfalt przyniesie
mysle, ze nie chcieliby go, bo z reguly to wrazliwi ludzie wiec nie odpowiadajmy za nich
mysle, ze jest wiele pieknych miejsc w polskich parkach narodowych, gdzie dostep dla ludzi o ograniczonym zakresie ruchowym jest bardzo niewygodny lub niemozliwy
Tatry mozna podziwiac z Gubalowki, na ktora juz kazdy moze wjechac, stamtad tez sa piekne
nie popadajmy w takie skrajnosci, mysle, ze sami niepelnosprawni mogliby sie zle przez to poczuc
przeciez na Ziemi jest wiele pieknych i niedostepnych miejsc
a czyniac je wygodniejscymi dla nas, robimy im szkode
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:- czy nie idzie o Hugh Herr, który jako nastolatek prowadził drogi o trudnościach 5.11 - 12.?
zgadza się, o niego chodzi.
Alien pisze:ciekaw jestem co by powiedzieli sami niepelnosprawni kiedy mieliby podjac decyzje o budowie asfaltu (gdyby go jeszcze nie bylo) majac swiadomosc jakie zmiany w srodowisku naturalnym ten asfalt przyniesie
mysle, ze nie chcieliby go, bo z reguly to wrazliwi ludzie wiec nie odpowiadajmy za nich
Wszystko,co powiedziałeś to prawda.GDYBY asfaltu jeszcze nie było (jak go nie ma w Chochołowskiej,Kościeliśkiej, Białego) to ja pierwsza bym się buntowała przeciwko laniu go w górach,ale wytłumaczcie mi jaki pożytek dla przyrody byłby dziś z kucia młatami pneumatycznymi 9km asfaltu? Jeśli zaś chodzi o naprawę tej drogi to tak naprawdę remontowane nie będą jakieś dziury w asfalcie tylko te części,które są uszkodzone przez obrywy spowodowane lawinami (w przypadku drogi bitej też by były! ) i zabezpieczane mają być właśnie same zbocza przed ewentualnymi osuwami.
ODPOWIEDZ