Mój pierwszy raz;)

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Iwona pisze: hehe-wiedziałam!
e tam wydedukowałas - w Łodzi wszyscy się .... nudzą to bawią się w kursy ;)

Witaj Barty na forum - miło że kolejna osoba z Ł.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:mam bzika na punkcie łańcuchów,klamer i wysokości...
Dokładnie tak jak ja :))
Barty pisze:W zasadzie to w tym roku skończyłem kurs skałkowy
Nooo to już inaczej się słyszy... :P
Kert pisze:w Łodzi wszyscy się .... nudzą to bawią się w kursy
To macie tam dużo takich ścianek wspinaczkowych?
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

Agaar pisze:To macie tam dużo takich ścianek wspinaczkowych?
Jest kilka, ale na żadnej nie byłem, wolę góry, żadną ścianka mi ich nie zastąpi
Dzięki za miłe powitanie mimo mojego niezbyt "mądrego" początku
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Barty pisze:mimo mojego .............. początku
Spoko Barty 8) - jest O.K. - baw się z nami dobrze. :)
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

P.S.
Później już tak nie szalałem. Po OP poszedłem z Piątki na lekko na Rysy, i z powrotem do piątki przez Szpiglasowy i w dół do Roztoki. Następnego dnia zmiana planów i już na ciężko znowu w górę do piątki :) potem zawrat, w dół do murowańca, w górę na świnicką przełęcz (wiem że przez Świnice blizej ale chciałem spróbować szarlotki w Murowańcu :D ) no i na Kondratową polanę na noc. A następnego dnia musiałem schodzic z powodu ogromnych odcisków (tak to jest jak sie komuś nie chce porządnie buta zawiazać żeby czasu nie tracić :) ), a poza tym w sobotę miałem przebiec 40 km na orientację więc musiałem się zregenerować
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Barty pisze:Jest kilka, ale na żadnej nie byłem, wolę góry, żadną ścianka mi ich nie zastąpi
To fakt, ale poćwiczyć zawsze mozna no nie? Ja tam bym chciała... Już ostatnio wchodziłam po takiej ściance, bo widziałam ją pierwszy raz i mnie skusiła :O Ale nie było już tam żadnego instruktora (bo to na dworze było i ok. 18.00) :( Więc mogłam wejść tylko kawałek, wrazie czego jak bym spadła...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Agaar pisze:jak bym spadła...
To byś się potłukła :p
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Olav pisze:To byś się potłukła :p
Ojjj i to bardzo, bo ona wysoka była, a na dole beton :O
PODHALE

-#1
Posty: 7
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Kontakt:

Re: Mój pierwszy raz;)

Post autor: PODHALE »

ana pisze:Ciekawa jestem, jaka tatrzańska góra była Waszą pierwszą?
Ja,jako szanujący się ceper,zaczęłam od Gubałówki.Było to w piątej klasie szkoły podstawowej :D
a.



Moja tez byla pierwsza GORA pokonanna Gubalowka autobusowa wycieczka z KOMUNY PARYSKIEJ az z kopalni i JAWORZNIANAMI:))*
;) ;) ;) ;) ;) eh bylam sobie bylam mala czy tez to byla 5 klasa podstawowa o jejku:))*bylo fajnie bylo jak sie jechalo kolejka ehhhhhh pierwsze moje wrazenia to myslallam ze ta kolejka juz sie zaraz oderwie od torow i spadnie prosto na KRUPOWKI:))))
widze jak wyjechalismy na GORe i az czuc bylo ze to naprawde jestem na gorze:))))))))))))))i na GUBALOWCE bo pierwsze moje oko patrzylo na misia w tym futrze bialym i fotka tez jakas mi sie udala zrobic ale gdzie sie podzialaa tego to juz nie wiem bo wiatr halny przyszedl i zabral fotke w powietrze i hejjj:)))******ale pamieci mi nie rozwialo ino wszystko zostalo zostalo :))*eh ale sie cieszylam WTEDY ze jade na WYCIECZKE W GORY Z TURYSTAMI Z JAWORZNA:))))*
A JA PRZECIEZ GORALKA BYLAM SPOD SAMUCKIK TATER :)* :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

PODHALE pisze:ale sie cieszylam WTEDY ze jade na WYCIECZKE W GORY Z TURYSTAMI Z JAWORZNA:))))*
:)) noooo...ci turyści z Jaworzna...oni coś w sobie mają :D ;)
Witaj PODHALE :)
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

:O :O Cholera,mysłałem że tu piszą na ciut inny temat :D ale ten też mi sie podoba. No turyści z Jaworzna zawsze byli dobrzy, zwłaszcza jak dorwią sie do monopolowego 8)
Jackuzii

-#1
Posty: 32
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Jackuzii »

Moja pierwsza gora moze to wydac sie dziwne, bedac w 7 klasie podstawowki zdobylem Koscielca i tak juz dalej sie to wszystko zaczelo...
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Moja pierwsza górka to Gubałówka w II czy III klasie liceum, w dodatku nie pieszo lecz kolejką ;) . Właściwie bardzo niewiele mam szczytów za sobą, ale cieszy mnie fakt iż tyle jeszcze przede mną.
Medeah

-#1
Posty: 29
Rejestracja: ndz 18 wrz, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: Medeah »

Ja poraz pierwszy weszłam na Kasprowego 27 września tego roku :D
Te góry tak mnie zafascynowały, że na drugi dzień się rozchorowałam :))
Po prostu coś niesamowitego, zresztą chyba wszyscy doskonale znacie to uczucie ;)
Może posłuże się słowami M. Juchnik, które doskonale odzwierciedlają to co wtedy czułam " Góry w letnim zachodzącym słońcu nie przemawiają do nas ludzkim głosem, ale ciszą i pięknem natury roztaczającej się dookoła. Nie marnujmy takich chwil, ale napełniajmy się nimi i wracajmy wyciszeni."
Ostatnio zmieniony śr 05 paź, 2005 przez Medeah, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

To ja troszkę z innej strony:
- mój pierwszy strach- przejście Honoratki po starym śniegu i dosłownie za kilka chwil...zejście po płacie śniegowym z Koziej Przełeczy.. :O
- moja pierwsze spełnione górskie marzenie - wejście na Rysy (miałam z nimi osobiste porachunki ;) )
- pierwsza poważna adrenalina - luty-śnieg i... 8)
- pierwsza dzika radość,w której miałam wielką ochotę na...erm... :P - zdobycie szczytu Marmolady 8)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Za pierwszym razem na górkę mnie wniesiono, w roku 1979. Sprawcą był mój stary. Na jaką? Niepamiętam, bo miałem jakieś 3 lata, ale wiem, że było to w Beskidach. Mam także zaćmę, czy to była również moja pierwsza adrenalina :)
Jako małolat zdarzyło mi się pobiegać po szlakach dla matek karmiących i babć o balkonich, a mam tu na myśli Góry Świętokrzyskie.
Później miałem małą przerwę ;) , do roku 1996 gdy wybrałem się na pierwszą górę (mówią, że niemałą), tj. Giewont. A od 2000 roku biegam już na poważnie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Keczup pisze:Za pierwszym razem na górkę mnie wniesiono, w roku 1979
a wiesz...przypomniałeś mi mój kolejny pierwszy raz :D ..Pierwszy raz byłam noszona po górach-Karkonosze-Karpacz w 73r...nosiła mnie moja mama..pod swym sercem... :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:To ja troszkę z innej strony:
- mój pierwszy strach
Mój wjazd kolejką na Kasprowy :O :))
Iwona pisze:- moja pierwsze spełnione górskie marzenie - wejście na Rysy
Moje także :P
Iwona pisze:- pierwsza poważna adrenalina
Nie wiem, za każdym razem jest bardzo wysoka ;)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Moja - Św. Krzyż na wycieczce w 1 klasie ,potem Wysoka w Pieninach ,wychowawca został sobie w autobusie ,a młodzież (miałem wtedy 14 lat) w góry ,mało nóg nie połamałem ,bo ścigaliśmy się z górki i w pewnym momencie nie mogłem już zachamować ,ale na szczęście trafiła się jakaś krowa :( ,potem rok póżniej były Karkonosze ,też z jakimś szkolnym zimowiskiem ,załamanie pogody i grupa błąkająca się we mgle i śnieżycy po czeskiej stronie (wychodziliśmy w coś 5-10 stopni ,na górze szalała zamieć ,wichura i mróz) ,wychowawca ,inny już ,oczywiście i w ty przypadku nie zadbał o to ,by wszyscy wzięli kurtki (większość była w swetrach ,bo taka piękna pogoda).
Dokładając do tego wypadek z Niemiec ,gdy zgubił się na 3 dni nasz przewodnik - nauczyciel niemieckiego ,który podobno miał umieć ten język oraz historię z obozu wędrownego ,gdy wychowawca został ,bo nogi go bolały ,a potem nie mógł nas znaleźć oraz historie ,które przytrafiały często się moim dzieciom ,nie dziwcie się ,że nie znoszę w Tatrach grup zorganizowanych i prowadzonych przez polskich nauczycieli.
Na drugim biegunie jest ,widziana przeze mnie na Banówce w tym roku grupa 8-10 letnich dzieci w uprzężach ,prowadzona przez czterech taterników na linie ,świadoma tego ,co robią ,gdzie są ,ciche ,dumne i szczęśliwe z wyprawy. Przeciwstawcie to stadom niechętnej ,zmęczonej i wulgarnej młodzieży gnanej gdzieś do piątki przez równie zmęczoną panią "realizującą program kolonii"
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

WItojcie
Ja niestety nie będę orginalna pierwszy był Pan Giewont a potem Pani Świnica

ps. Nie jestem feministką ale PANI zdecydowanie wygrała :D
ODPOWIEDZ