ryb-ka pisze:Vibram letni nie nadaje się do chodzenia po śniegu i lodzie - ślizga się ponoć w nim człowiek jak na skórce banana...
Bez przesady. Miałem typowo letne buty (z takimż vibramem jak sądzę) i bez problemu dało się w nich chodzić po śniegu. Ne jest to najistotniejsza cecha buta. Z drugiej strony buty zimowe są solidniejsze, zatem lepiej się nadają na wyprawy w Tatry.
To moje pierwsze obuwie z vibramem, więc mogę tylko powiedzieć co słyszałam od innych.
Ale chyba jak się planuje wypady zimą to chyba lepiej zapobiegawczo kupić z vibramem zimowym
ryb-ka
nowy watek sylwestrowy ?? jak najbardziej - wlasnie sie zastasnawiam gdzie na sylwka - i mam niesamowita ochote spedzic sylwestra wlasnie na szlaku ... takie drobne marzenie ale sam to raczej nie pojade ... zakladaj nowy topic i bedziemy lobbowac
na wstepie napisz jeszcze gdzie chodzisz w tym czasie .. jakie szlaki ?
Kupiłan sobie nowe buty i miałam okazję je przetestować (niestety nie w górach, ale w bieganiu po mieście).Wszystko byłoby super, gdyby....no właśnie....pięt mi co prawda nie obcierają(jak moje stare) ale za to na lewej stopie czuję nieprzyjemne podrażnienie w miejscu zginania się buta.Podejrzewam, że jak się but na dobre odkształci (a wszystlko na to wskazuje,że tak będzie) to dopiero się zacznie Czy można coś z tym fantem zrobić teraz, kiedy but się do nogi dopiero dopasowywuje
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
właśnie planowałem zakupić butki,
i O!! Dzięki Wam się porządnie dokształciłem
3 lata (dosłownie) biegałem w półbutach Landrover zakupionych w Deichmannie (220pln), przemakały z reguły po ok 2 godzinach na deszczu i to raczej górą, wysychały zazwyczaj do rana kolejnego dnia,
za to podeszwa - super, na mokrym, gładkim kamieniu nachylonym 45 stopni można było "nawet fikać kozły" ,
jednak pora na coś nowego
Iwona pisze: na lewej stopie czuję nieprzyjemne podrażnienie w miejscu zginania się buta.
Ciężko powiedzieć coś tak na odległość. Z wierzchu czy z boku stopy? Może jest tam jakiś szew albo co? Może trzeba założyć grubsze skarpety albo ciaśniej zawiązać buta?
Iwona pisze: Podejrzewam, że jak się but na dobre odkształci (a wszystlko na to wskazuje,że tak będzie)
buty(Invikta) są z nubuku i w miejscu przeginania się i tym samym podrażnienia mojej nogi,nie ma szwów To jest to miejsce,gdzie but zgina się podczas normalnego chodzenia,czyli mniej więcej jak się kończą palce(duży palec ) a zaczyna stopa-tak to chyba w dużym skrócie by wyglądało
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Iwona pisze:w miejscu przeginania się i tym samym podrażnienia mojej nogi,nie ma szwów To jest to miejsce,gdzie but zgina się podczas normalnego chodzenia,czyli mniej więcej jak się kończą palce(duży palec ) a zaczyna stopa-tak to chyba w dużym skrócie by wyglądało
Wyłączając wadę obuwia to: za duży but / za cienka skarpeta.
Nubuk to też skóra. Wszystkie impregnaty służą generalnie do nadania skórze elastyczności (a więc w pewnym sensie "zmiękczają").
Sam chodzę w Alpinusach typu ciężkiego - wodoszczelność rewelacyjna ,wygoda też ,jedynie podeszwa wykonana z Planiki ,choć chyba bardziej przyczepna od Vibramu ,trochę ,jak na mój gust ,za szybko się ściera. (to moje 4 buty tatrzańskie),żona chodzi w Hanwagach ,buty trochę lżejsze ,bardzo wygodne ,ale nie tak wodoszczelne.Kurtki Gore z Alpinusa jeszcze nie zawiodły ,a były juz w różnych opałach
dagomar pisze:podeszwa wykonana z Planiki ,choć chyba bardziej przyczepna od Vibramu
Zgadzam się z tobą w 100% też mam podeszwe z Planiki i jest bardziej przyczepna od Vibramu nawet na zmrożonym śniegu trzyma sie bardzo dobrze.Faktycznie szybciej sie ściera ale coś za coś nie ma idealnej podeszwy.
ja również miałam kiedyś Landrovery kupione w Deichmanie.. bardzo je sobie chwaliłam jak na taką niską cenę (170 zł).. niestety zużyły się po 3 latach użytkowania ich..
następnie miałam BECKi ale niespecjalnie byłam zadowolona.. jakieś opinie na temat tej marki i tych butów? bo nie wiem czy po prostu ja miałam pecha że trafiłam jakiś marny egzemplarz czy to tak zawsze.. 2 lata i pora kupić nowe buty bo w tamtych nie daje rady chodzic..
teraz czeka mnie łażenie po sklepach ale póki co poprzestane na starych wysłużonych glanach..