Dlaczego nie lubię Zakopanego?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Dlaczego nie lubię Zakopanego?

Post autor: Janek »

Między innymi za to:
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=4736

Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego podobnego procederu nie uświadczy się po słowackiej stronie.

PS.
Oczywiście problem ten nie jest znany osobom bladym świtem wychodzącym z kwatery by busikiem pojechać w Tatry i wracającym późnym wieczorem i stroniącym od Krupówek. Co nie znaczy, że nie istnieje. :P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

I to jest właśnie przykład jak Polacy potrafią "zarabiać" pieniądze - naszej mentalności szybko nie uda się zmienić.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Faktycznie przykra sprawa, ale nie jest to spotykane tylko w Zakopanem. Wczoraj na Długiej w Gdańsku widziałem psa w stylu "zbieram na kiełbase", który był w strasznym stanie, brudny, miał rany na łapach etc.

Jeśli chodzi o Zakopane to omijam je szerokim łukiem z jednego powodu -dzikie tłmuy niemal przez cały rok :(
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

A mnie najbardziej dziwi fakt,że takie "atrakcje" znajdują nabywców. Do owcy i psa można byłoby dodać jeszcze małą udręczona małpke w dziwacznym stroju baletnicy. Przechodząc zaciekawił mnie duzy tłum gapiów i dlatego zobaczyłam to, co zobaczyłam. I niestety Janku musze Cię zmartwić,bo składał się on z mnóstwa dzieci, których rodzice tam przyprowadzili. Czyli rośnie nowe pokolenie wypaczeńców. Zastanawia mnie jedna rzecz. Skąd tylu amatorów takich widowisk? I czy to nie napędza właśnie koniunktury?
A Słowacja, znam ją tyle co kot napłakał, albo mniej. A jednak przez ten tygodniowy pobyt zauważyłam,że to ludzie jakby nieco o innej mentalności.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

dzisiaj ten temat byl poruszany takze w jednej z ogolnopolskich rozglosni radiowych (nie bedzie kryptoreklamy ;) ). Problem faktycznie powazny, a niepowazne jest podejscie do niego... Niestety.
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

Izabela pisze:A mnie najbardziej dziwi fakt,że takie "atrakcje" znajdują nabywców.
dla niektórych( nie tych którzy skoro świt wyjeżdzają busikiem by wcześnie być na szlaku) to właśnie jest wizja TATR- pseudofolklor, itp...

Pytanie co sami możemy zrobic...?Z pewnością naszym potomnym i bliskim zwracać uwage na błędność pojęcia atrakcyjności takich zjawisk...
Oprócz niedokładania psu do kiełbasy....itd...
_Piotrek_

-#1
Posty: 31
Rejestracja: czw 22 cze, 2006

Post autor: _Piotrek_ »

jak można nie lubić Zakopanego :? Ja można powiedzieć Zakopane i całe Tatry kocham :cwaniak:
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

no cóż ludzie zarabiaja kosztem zwierząt, kosztem innych ludzi, kosztem własnego zdrowia czasami życia...dla kasy ludzie zrobią wszystko...bo niestety w dobie konsumpcji tak własnie jest...nie myśleć o konsekwencjach byleby tylko zarobić...

zwierzaki "pracując" na ludzi i dla ludzi od dawna budzą sprzeciwy różnych organizacji..tak było w przypadku zwierzaków występujących w cyrkach (trzymana w złych warunkach), zwierzaków mieszkających w zoo...a teraz zaczęto się interesować zwierzakami zarabiającymi jako atrakcja turystyczna na deptakach wielu miast...to nie jest jedynie problem Zakopanego...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Takie rzeczy dzieją się w większości atrakcyjnych turystycznie miejsc w Polsce a nie tylko w Zakopanem.

A Zakopane lubię i już :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Ja lubie bardzo zakopane ale rzeczywiście irytuje mnie ten "slalom gigant" kiedy jestem zmuszona przejśc przez Krupówki. W pozostałą część Zakopanego moge znieśc bo tam tak się to nie kumuluje. Ale co do baranków, owieczek, pieskow i tego typu innych nie bede sie wypowiadać bo szkoda mi słów.
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

to już chyba znacie, ale jakby ktoś nie widział, to spora dawka śmiechu przed nim :-)

zakopanego nie lubię i nigdy nie polubię. już mniejsza z tymi turystami, których trzeba omijać jak tyczki na stoku; daruje im nawet płatne ubikacje, kiedy w barze zostawiam np. 40zł.
ale nie daruje im tego, że wiele osób, spośród rodziny, znajomych, twierdzi, że byli w górach, spacerując po krupówkach :-)

ps. górali tez nie trawie :-) (pół żartem , pół serio)

pozdrawiam wszystkich.

pps. w ogóle miałbym ładniejszy widok ze szczytów gdyby zrównać z ziemią tą mieścinę.

sorry, że tyle osób się oburzy, ale sotałem jakiegoś uczulenia na to miasto. i dobrze mi z tym...
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

kieszonkowiec napisał
nawet płatne ubikacje, kiedy w barze zostawiam np. 40zł
- nie wiem po jakich Ty barach chodzisz, mnie się to jeszcze nie zdarzyło. A wręcz odwrotnie , pozwolono mi skorzystać z toalety bezpłatnie, nawet gdy nie byłam gościem.
pps. w ogóle miałbym ładniejszy widok ze szczytów gdyby zrównać z ziemią tą mieścinę.
- chyba nie wiesz, co mówisz. Właściwie to piszesz o tym wszystkim, co psuje i rujnuje to miasto. Ale to wszystko o czym piszesz nie dotyczy samego miasta. Bo to ma historie , która może się poszczycić. I gdyby np. Austriacy mieli takie Zakopane, to założę się,że nie utonęłoby w bylejakości. Janek sprowokował temat, bo pamieta inny jego klimat. Co tak na prawde wiesz o tym mieście, oprócz tego co napisałeś? :think:
Pozdrawiam
Izabela
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

kieszonkowiec pisze:

pps. w ogóle miałbym ładniejszy widok ze szczytów gdyby zrównać z ziemią tą mieścinę.

sorry, że tyle osób się oburzy, ale sotałem jakiegoś uczulenia na to miasto. i dobrze mi z tym...
W ogóle to szybciej dotarłbym do Zakopanego gdyby po drodze zrównać z ziemią tę mieścinę Kraków.
sorry, że tyle osób się oburzy, ale dostałem jakiegoś uczulenia na to miasto co nie ma normalnej obwodnicy i dobrze mi z tym ;)
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

heh.jestem z kujaw, a w krk. mieszkam od 23 lat i przynajmniej 22za długo i jestem podobnego zdania.

no i kurde piszmy na temat do cholery.
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Jagiellonia w Tatrach pisze:W ogóle to szybciej dotarłbym do Zakopanego gdyby po drodze zrównać z ziemią tę mieścinę Kraków.
sorry, że tyle osób się oburzy, ale dostałem jakiegoś uczulenia na to miasto co nie ma normalnej obwodnicy i dobrze mi z tym
Kraków ma rewelacyjną obwodnicę jak na warunki polskie.
Są tylko 2 problemy:
1. nie jest to obwodnica kompletna
2. aktualnie jest w trakcie makabrycznego remontu, który z niewiadomych powodów zaplanowany jest na niemal 2 lata.

Ale przed remontem (i, da Bóg, po), obwodnica Krakowa w jej istniejącej części to w skali polskiej zjawisko. Jest to prawie autostrada (nazywa się co prawda oficjalnie autostradą, no ale...). Jest bezpłatna, ma bezkolizyjne węzły, jest dobrze oznakowana, obejmuje całą zachodnią i większość południowej części miasta. W planie jest przedłużenie obwodnicy jako drogi ekspresowej, do pełnego kółka. Przed remontem, często korzystałem z niej chcąc pokonać dystans między dwoma punktami w mieście, nadrabiając 20 czy 30 km ale przemieszczając się komfortowo.

Oczywiście to wszystko nie dotyczy remontu. Teraz jest horror, przyznaję. Ale remont był konieczny. Jedyny problem, to jego tempo.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Jagiellonia w Tatrach pisze: uczulenia na to miasto co nie ma normalnej obwodnicy i dobrze mi z tym ;)
A i jeszcze jedno. Przykład miasta w Polsce poza Kielcami, które ma "normalną" obwodnicę?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

kieszonkowiec pisze: no i kurde piszmy na temat do cholery.
piszemy na temat.
"nielubienie" Zakopanego może wynikać z kłopotów z dojazdem.
Nie istnieje temat Zakopanego bez tematu dojazdu.
Nie istnieje temat dojazdu do Zakopanego bez tematu przejazdu przez Kraków.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

komorfil pisze:Nie istnieje temat dojazdu do Zakopanego bez tematu przejazdu przez Kraków.
pozwolę się niezgodzić.Jam z północy ;)

Lubię Zakopane ale w tych miesiącach,gdy jest mało ludzi.Mam swoje stałe miejsca które odwiedzam: kościół Świetej Rodziny,Stary Kościółek,cmentarz na Pęksowym Brzysku i praktycznie wszystkie księgarnie, a już na 100% tę w Domu Turysty. Lubię to jednak robić na spokojnie,bez konieczności pchania się przez tłum wśród bąbelków z płynu do naczyń,gigantycznych maskotek przebierańców itp
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

kolacja mi się przez was przypala.

powiem tak. znam bogatą i piękną historię zakopanego.

to co pisałem, to subiektywne odczucia. a co do barów, to niech pani wierzy, że następnym razem spiszę sobie ich nazwy i podam. bo do tej pory nie przywiązywałem do tego wagi. a byłem już naprawdę w wielu lokalach tego "uroczego" miasta. (stąd też niechęć do miejscowych,którzy szukają zaczepki z turystami.wyzwiska, przepychanki - z ich strony).

pozdrówka z krk :D
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
ODPOWIEDZ