Tatry 03-08 Lipca

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Tatry 03-08 Lipca

Post autor: wieczor22 »

02-03.07.2007
Po zakupach o godzinie 20.04 w Poznaniu wsiadam do pociągu relacji Szczecin – Zakopane o dziwo dużo ludzi nie było. Planowany przyjazd do Zakopanego to 6.50 czyli cały dzież do połażenia po górach (przynajmniej był taki plan). A nasze kochane PKP zadbało o podróżujących dodając im (na koszt PKP) dodatkowo 5 godzin darmowego przebywania w ich pięknych pociągach Także do Zakopanego zawitałem nie tak jak prędzej pisałem o 6.50 a o 11.50. Przez to małe opóźnienie musiałem zmienić plany. Pogoda super słoneczko lekki wiaterek aż miło. Po kupieniu prowiantu udałem się do Kuźnic a stamtąd niebieskim szlakiem udałem się do Murowańca. W schronisku byłem ok. godz. 14 zameldowałem się. Po zjedzeni obiadku ruszyłem dalej. Moim celem był Kościelec i go osiągnąłem. Widoki prze piękne na szczycie zastałem tylko 2 wspinaczy (oni sami się zdziwili że prawie nikogo tam nie ma). Po zrobieniu kilku fotek wróciłem do schroniska.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

04.07.
Pobudka rano a za oknem niespodzianka czyli……….. leje jak cho…a, chmura taka nadeszła że prawie nic nie było widać:/ Także przeczekaliśmy w schronisku do ok. 10 godz. Trochę się przejaśniło ubrałem przeciw deszczówkę i wyszedłem na szlak. W planach z poprzedniego dnia była Świnica ale trochę pogoda pokrzyżowała mi plany. Wiec udałem się na Kasprowy Wierch. W czasie podejścia zaczęło dość mocno padać trochę popadało i przestało. Doszedłem na szczyt a tam nic nie widać:/ i co dalej?? Czerwone Wierchy czy Świnicka Przełęcz?? Po chwili zastanowienia padło na Świnicką Przełęcz. Po drodze trochę popadywało ale czarną robotę robił przenikliwy wiatr brr. Na Przełęczy Liliowe spotkałem kilka osób które wybierały się na Świnice (właśnie się ubierali w ciepłe rzeczy), stwierdzili że są twardzi i idą mimo pogody. Ja tylko stwierdziłem że iść tylko żeby wejść przyślepnąć kamień na szczycie to bezsensu wole wejść jak będzie pogoda i po podziwiać sobie widoki. Także doszedłem do Świnickiej Przełęczy i stamtąd do Schroniska. I tak siedzieliśmy sobie pod wieczór (z wiarą z pokoju 6-osobowego) przy łaciatym ok. godz. 20 stwierdziliśmy że już nie pada i poszliśmy nad Czarny Staw tam chwilkę pogadaliśmy i wróciliśmy do schroniska.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

05.07
Rano za oknem pogoda w kratkę troszkę deszczu troszkę słońca. Plan na ten dzień był zejście do Zakopanego uzupełnienie jedzonka i trasa do Morskiego Oka gdzie przebywał Keczup. Ale niestety po dojściu do Zakopca zaczęło lać (nareszcie Krupówkami się szło swobodnie wszyscy pochowali się). Na przeczekanie deszczu poszedłem cos zjeść, no i dostałem smska że w MOKU pada śnieg i wiara wraca do domku. To nic innego nie pozostało nocleg w Zakopcu a rano zobaczymy co dalej?.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

06.07.
Rano strach było spojrzeć za okno ( bo było postanowienie jak będzie padać wracam do domu jak nie zostaje), ale spoglądam a tam słoneczko trochę chmur na niebie. To szybko małe śniadanko plecak na przechowalnie na PKP (bo nie wiedziałem czy zostanę czy wrócę). Po zostawieniu plecaka pojechałem do Kuźnic i udałem się na Hale Kondratową. Słonko ładnie przygrzewało ale wiatr dość mocno zawiewał. W schronisku ciepła herbatka i ruszyłem na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Podejście fajne, kilkoro ludzi na szlaku ogólnie spokój. Po wejściu na przełęcz trochę zawiało no może trochę mocniej. Na przełęczy kilka osób którzy schodzili z Kopy chwilka rozmowy o warunkach na górze i decyzja idę dalej. Faktycznie tak jak mówili wieje okropnie. W niektórych momentach walka z wiatrem trzeba było przykucnąć bo prawie przewracało mnie. Widok „wspaniały” z Kopy w prawo biało w lewo biało, z tyłu i z przodu biało, także na chwilkę usiadłem zjadłem jakiegoś batonika i dalej w drogę do Przełęczy Kondrackiej i jak mnie prędzej ostrzegano że na przełęczy wieje najmocniej i tak też było ale zszedłem bezpiecznie. Chmury trochę rozwiało także było można się nasycić widokami. W drodze powrotnej zdecydowałem że zostaje i plan na drugi dzień ŚWINICA.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

07.07
Tak jak zaplanowałem dzisiaj Świnica Dość szybko udało mi się przebrnąć przez tłumy ludzi na niebieskim szlaku do Murowańca. W schronie herbatka cos zjeść i w drogę. Szlak trochę oblegany. Pogoda dobra, na niebie trochę chmur przysłaniających niebo i znowu ten wiatr trochę słabiej dmucha niż dzień wcześniej. Podejście do Świnickiej Przełęczy dość wolne przede mną szła jakaś wycieczka ale opiekun w końcu ich zatrzymał i udało mi się ich wyprzedzić i wrócić do swojego tempa. Na przełęczy chwilka przerwy trochę pogadałem z uczestnikami tej wycieczki i ruszyliśmy (3 chłopaków z tej wycieczki i ja) na Świnice. Ruch na trasie mały także dość fajnie się szło. Wiatr trochę szalał ale słoneczko przygrzewało. Na szczycie kilkoro ludzi, dużego tłoku nie było. Chwile posiedziałem oczywiście jakiś batonik znalazł się w plecaku W tym czasie zeszła się tam cała wycieczka. Nic innego nie zostało tylko się ewakuować z stamtąd. Żeby nie robić tej samej trasy poszedłem w stronę Przełęczy Zawrat. Po tej stronie wiatr był mniej odczuwalny szło się dość przyjemnie sporadycznie ktoś się pojawił na szlaku. Na przełęczy trochę ludzi nie wiedzących w którą stronę maja iść. I kto ponownie dochodzi na przełęcz już wcześniej wspomniana wycieczkowa ekipa. To nic czas ruszyć w drogę nie miałem problemu gdzie iść ruszyłem w stronę Koziej Przełęczy. Początek trasy fajny dość szybko minął, wiaterek dawał trochę do wiwatu ale był znośny. Na Mały Kozi Dos szybko i bez większych przeszkód doszedłem. I tu o dziwo trochę zaczęło się robić mokro skały śliskie trzeba było zachować (zresztą jak zawsze) większą roztropność. Szlak prawie pusty za mną podążała jakaś dziewczyna. Dotarłem do Zamarłej Turni i pierwszy raz stanąłem nad słynna drabinką zejście nią to czysta przyjemność jeszcze jak wydawała jakieś dziwne metaliczne odgłosy do tego dość porywiste podmuchy wiatru i tak zszedłem do Koziej Przełęczy. I stamtąd na dół do schroniska. Zejście dość nie ciekawe po skale lała się woda trochę ślisko było ale bezpiecznie udało się zejść. Po drodze mijałem faceta z dużym plecakiem na plecach i puszką piwa w reku a na nogach jakieś szybko biegi miał. Przy Czarnym stawie dość dużo ludzi. Schronisko zawalone. Po wypiciu herbaty wróciłem do Zakopca.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

08.07
I nastał ten dzień w którym trzeba wrócić do domu:/ to na pożegnanie poszedłem sobie na mały spacerek Dolina Kościeliską do schroniska Ornak tak coś się zjadło. I powrót do Zakopca. Tam obiadek jakiś deser i do pociągu i do domku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Stwierdziłem jedno po tym wyjeździe: niech leje ale wole siedzieć w którymś ze schronisk niż być na kwaterze w Zakopanem.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

No to pogoda troche zagrała Ci na nosie. Ale jak zauważyłam potrafiłeś wyciągnąć maksimum z tego co się dało :) Zdjęcia Kościelca, mojej ulubionej góry, takie ładne. Miło mi na nie patrzeć bo juz niedługo sama tam będę.
Stwierdziłem jedno po tym wyjeździe: niech leje ale wole siedzieć w którymś ze schronisk niż być na kwaterze w Zakopanem.
- czemu? nudziło Ci się?
I nastał ten dzień w którym trzeba wrócić do domu:/ to na pożegnanie poszedłem sobie
- znam to uczucie, zżera duszę jakaś nostalgia, i robi się wszystko żeby choc trochę czas wydłużyć. Zawsze patrzę z niechęcia na tych co dopiero przyjedżają do Zakopanego.
Tak na marginesie zastanawiaja mnie Twoje pytajniki przy niektórych zdaniach np.
Zakopane o dziwo dużo ludzi nie było.
:think:
W każdym razie fajnie organizowałeś sobie czas i odpowiedzialnie , jak na szanującego się górołaza przystało w taka pogodę. I jak z Twojej relacji wynika - nie był to czas zmarnowany.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Izabela pisze:czemu? nudziło Ci się?
Nie to że się nudziło ale jakos mi nie pasowało to że rano słysze samochody itp. brakowało tego klimatu schroniska.
Izabela pisze:Tak na marginesie zastanawiaja mnie Twoje pytajniki przy niektórych zdaniach np.Cytat:
Zakopane o dziwo dużo ludzi nie było.
tak się dziwiłem bo to miał byc podobno dzień w którym zaczynaja się turnusy kolonijne.
Izabela pisze:nie był to czas zmarnowany.
nielubie czasu marnowac jak jestem w górach bo rzadko tam bywam
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

wieczór napisał
nielubie czasu marnowac jak jestem w górach bo rzadko tam bywam
- ja bywam można rzec stosunkowo często, i tez w moim pojęciu nie lubie czasu marnować. Ale któregoś dnia dopadła mnie taka aura,że zniechęcona w Antrakcie pół dnia przesiedziałam i wszystkie po promocji coctaile były moje. Parafrazując zwrot uszby - a co nastąpiło pózniej to już Ci nie powiem ;)
Pozdrawiam
izabela
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Zdjęcia widziałam, opowieść "na żywo" słyszałam. Czego chcieć więcej? :)

Podziwiam za samotną wędrówkę. Zapewne fajnie jest się wyciszyć, ale trochę niebezpiecznie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Bardzo fajne ujęcie drabinki Wieczor ;)
Agaar pisze:Podziwiam za samotną wędrówkę. Zapewne fajnie jest się wyciszyć, ale trochę niebezpiecznie.
Uważaj Agaar z takimi tekstami bo zaraz przyjdzie Iwona i zobaczy w tym paranoję :P
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Agaar pisze: ale trochę niebezpiecznie.
Nie da się ukryć że niebezpiecznie ale zawsze starałem się miec kogoś w polu widzenia.
jak spojzysz na zdjecie z drabinka to na dole jest dośc płaska skała to zdjecie jest zroboine pod nią.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

wieczor22 pisze:Stwierdziłem jedno po tym wyjeździe: niech leje ale wole siedzieć w którymś ze schronisk niż być na kwaterze w Zakopanem
Co racja to racja :)
Podziwiam wytrwałość przy tak gastronomicznej aurze
Agaar pisze:Podziwiam za samotną wędrówkę
nie podziwiaj...spróbuj :)
horolezec pisze:Uważaj Agaar z takimi tekstami bo zaraz przyjdzie Iwona i zobaczy w tym paranoję
spoko horolezec, ten tekst mam zarezerwowoany wyłacznie dla Ciebie ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:nie podziwiaj...spróbuj :)
Nie wykluczam ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zapomniała dodać,że intryguje mnie ta fota: http://img409.imageshack.us/my.php?image=img0114fm2.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

Umiałes wykorzystać czas....
bardzo przyjemna relacja....
IWONA!!!!! A MOŻE CZAS NA KONKURS NA RELACJĘ Z WYPADU? :D :D :D
tak dobrze idzie.... :think:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jadzia pisze:A MOŻE CZAS NA KONKURS NA RELACJĘ Z WYPADU?
Niby pomysł OK ale obawiam się, że sporo osób wkłada autentycznie duszę w to co pisze a tym już nie śmiałabym kupczyć :) :think:
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Jadzia

-#4
Posty: 306
Rejestracja: ndz 01 kwie, 2007
Lokalizacja: spod Poznania(Puszczykowo)

Post autor: Jadzia »

:)
JASNE...
po prostu te relacje sa jak kroniki...mistrzowskie, takich ciepłych opowieści nigdzie jeszcze nie spotkałam.....
pomysł z konkursem był tak półżartem ofkors :) nic, tylko się cieszyć i czytać...czytać....
Awatar użytkownika
tatromaniaczka

-#3
Posty: 132
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: okolice Łodzi

Post autor: tatromaniaczka »

Ciekawy wypad.Pogoda nie zawsze Ci dopisywała ale ja też tak czasami mam.Ale widzę że mimo tych przeszkód wypad się udał :)

ps tez nie lubię powrotów :(
Awatar użytkownika
Chris

-#3
Posty: 214
Rejestracja: ndz 17 cze, 2007

Post autor: Chris »

Izabela pisze: wszystkie po promocji coctaile były moje a co nastąpiło pózniej to już nie powiem (...)
No pooowiedz... :P
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Chris napisał
No pooowiedz...
- nieeee....pamietam :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Izabela pisze:nieeee....pamietam
:O Ulala...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Agaar ,Tobie powiem, na kawiarnianych serwetkach popełniłam grafomański tekst "Krupówki w deszczu" ;)
Awatar użytkownika
Chris

-#3
Posty: 214
Rejestracja: ndz 17 cze, 2007

Post autor: Chris »

Izabela pisze:Agaar ,Tobie powiem, na kawiarnianych serwetkach popełniłam grafomański tekst "Krupówki w deszczu" ;)
Myślę, żę będe wyrazicielem wielu (a co, kurde, tylko Agaar tu jest?! :x :)) , jeśli poproszę o ów tekst, co na serwetkach... tego... ;)
Zróbmy se wieczór "Kawiarnianych serwetek" :P
Ciebie prosimy, wysłuchaj nas...! :))
ODPOWIEDZ