- nie poznaje pana moderatora... zmienił się czy co??? ee to chyba nie możliwe... choć z drugiej strony: nigdy nie mów/pisz nigdy"Mariusz pisze:Nie, k.... przez Krzyżne
Tatrzańskie Dowcipy
Hogarth - ogórki rozpoczęły w Polsce karierę na początku lat 60 - tych, a pierwsza próbna seria tych wózków to rok 1959, przy czym był to poprzednik wersji znanej Ci zapewne raczej ze zdjęć lub z lat dziecinnych. Ostatni ogórek w PKS Zakopane to był rok ok. 1991, o ile dobrze pamiętam.Hogarth pisze:czekaj czekaj,,,,1958... to pewnie ogórki jeszcze jeździły
W tej chwili warszawski KMKM ma 2 odremontowane wózki - jeden w wersji miejskiej drugi podmiejski - możesz rzucić okiem na www.przegubowiec.com tam znajdziesz zdjęcia.
A w 1958 roku? Może jakiś Chausson albo Mavag czy inny ZIS
pozdrawiam
Marcys
Hogarth pisze:rebelia się szykuje.......
„Telefon dla Morskiego
Wspomnienia Czesława Łapińskiego: Był chyba maj 1945 roku, zaczynał się pierwszy po wojnie sezon letni. Schronisko było wygrabione przez Rosjan, nie mieliśmy nawet telefonu. Któregoś dnia zjechały kolejne ciężarówki, tym razem po metalowe wyrka. Dowodzący konwojem pułkownik okazał się równym chłopem, na dodatek zagustował w słynnej morskoocznej litworówce.Przy kolejnym kieliszku Dziunia powiedziała mimochodem: „Widzicie, pułkowniku, jaką biedę mamy bez telefonu...A może dałoby się pociągnąć krzakami kabelek i uruchomić linię polową? Obiecuję skrzynkę gorzałki dla waszych chłopaków...”Oficerowi zabłysły oczy, poszeptał z towarzyszami i powiedział: „Nu da,jak się znajdą dwie skrzynki, to my wam zrobimy coś więcej niż kabelek”. Umowa stanęła i następnego dnia o świcie zajechały wielkie kamiony wyładowane słupami i kłębami byle jak zwiniętych drutów. Bojcy ruszyli do pracy i wieczorem triumfalnie zadzwonił telefon: „Rabotajet?-charaszo, teraz jedziemy po wódkę”, zachrobotał w słuchawce głos pułkownika.
W trzy dni później do schroniska przyjechało kilku panów, a wśród nich dyrektor oddziału Poczt i Telegrafów z Nowego Targu czy Nowego Sącza. Po dłuższych zagajeniach wyłuszczyli przyczynę wizyty. „Doszły nas słuchy, że państwo od ręki załatwili dla schroniska telefon. Pani Wando, pani umie z tymi ludźmi rozmawiać, czy nie mogłaby nam pani pomóc? Proszę sobie wyobrazić, trzy dni temu zniknęła nam w nocy cała linia telefoniczna Nowy Targ-Czarny Dunajec - słupy, przewody, izolatory-wszystko. Może zechciałaby pani użyć swych wpływów i przekonać pułkownika, że i nasze potrzeby są pilne? Miasteczko Czarny Dunajec chętnie postawi kilka skrzynek wódki.”
„Głodówka. Pytano gazdę Kubę Wojtana pasącego bydełko na polanie, dlaczego jego krówki są takie chude.”A to bez te panorame-odpowiedział.-Nie zreją bezkurcyje ino stoją i pozierają na Tatry.”
> > Niedźwiedzie
> > Zima. Legowisko niedźwiedzi. Mały niedźwiadek budzi starego siwego
misia:
> > - Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
> > - Śpij. - mruczy dziadek - Nie czas na bajki.
> > - Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
> > - No dooobrze... - sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając
> > stamtąd dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyciągając je przed
> > siebie mówi:
> > - Docencie Nowak, co tak hałasuje w zaroślach?
> > - To na pewno świstaki, panie profesorze...
> >
> > Zima. Legowisko niedźwiedzi. Mały niedźwiadek budzi starego siwego
misia:
> > - Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
> > - Śpij. - mruczy dziadek - Nie czas na bajki.
> > - Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
> > - No dooobrze... - sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając
> > stamtąd dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyciągając je przed
> > siebie mówi:
> > - Docencie Nowak, co tak hałasuje w zaroślach?
> > - To na pewno świstaki, panie profesorze...
> >
Hehehe, ależ się uśmiałam jak zobaczyłam tego typu ogłoszenia:
""MOCNA" KOBIETA Z AMBICJAMI WSPINACZKOWO-GÓRSKIMI - poszukiwana
poznam ambitną kobietę,której pasją są mocne przeżycia wspinaczkowe,górskie,podróżnicze. kobietę,dla której wyzwania to styl życia.wreszcie kobietę,która konsekwentnie dąży do realizacji swoich extremalnych marzeń.nie musi mieć doświadczenia,ale musi mieć zapał i silną wolę w dążeniu do celu.nie interesują mnie niezdecydowane osoby.nie interesują mnie także "sierotki Marysie".jednocześnie oczekuję,że będzie to osoba sympatyczna,wykształcona,z poczuciem humoru,a także o proporcjonalnych gabarytach.pozdrawiam i czekam "
""MOCNE" kobiety gór są zbyt zajęte
realizowaniem swoich pasji by odpowiadać facetom, których trzeba za rączkę prowadzić przez życie- nie tylko w góry ps.trzeba byc supermanem by miec cos do zaoferowania takiej kobiecie i by jej sprostać. "
""MOCNA" KOBIETA Z AMBICJAMI WSPINACZKOWO-GÓRSKIMI - poszukiwana
poznam ambitną kobietę,której pasją są mocne przeżycia wspinaczkowe,górskie,podróżnicze. kobietę,dla której wyzwania to styl życia.wreszcie kobietę,która konsekwentnie dąży do realizacji swoich extremalnych marzeń.nie musi mieć doświadczenia,ale musi mieć zapał i silną wolę w dążeniu do celu.nie interesują mnie niezdecydowane osoby.nie interesują mnie także "sierotki Marysie".jednocześnie oczekuję,że będzie to osoba sympatyczna,wykształcona,z poczuciem humoru,a także o proporcjonalnych gabarytach.pozdrawiam i czekam "
""MOCNE" kobiety gór są zbyt zajęte
realizowaniem swoich pasji by odpowiadać facetom, których trzeba za rączkę prowadzić przez życie- nie tylko w góry ps.trzeba byc supermanem by miec cos do zaoferowania takiej kobiecie i by jej sprostać. "
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
a mi wcale nie do smiechu...
ale za to mam jakieśśmieszne cytaty z gatunku
Ostatnie słowa przed śmiercią:
To tylko draśniecie.
Jedz, prawa wolna.
Do wesela się zagoi.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
Ta bomba to robota amatora.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Ten gatunek nie jest jadowity.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedna ręka.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Nie wiedziałem, ze to pańska żona.
Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Wchodź do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
Raz kozie śmierć.
Przecież ci mowie, głupia babo, ze to nie jest pod prądem.
Popatrz zaraz dziadek zrobi fikołka.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
Na pewno nie jest nabity.
Raz kozie śmierć.- heh to pewnie z gatunku tatrzańskich;)
ale za to mam jakieśśmieszne cytaty z gatunku
Ostatnie słowa przed śmiercią:
To tylko draśniecie.
Jedz, prawa wolna.
Do wesela się zagoi.
To tylko kot hałasuje w ogródku.
Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
Ta bomba to robota amatora.
Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Ten gatunek nie jest jadowity.
Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedna ręka.
Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
Nie wiedziałem, ze to pańska żona.
Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
Wchodź do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
Raz kozie śmierć.
Przecież ci mowie, głupia babo, ze to nie jest pod prądem.
Popatrz zaraz dziadek zrobi fikołka.
A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
Na pewno nie jest nabity.
Raz kozie śmierć.- heh to pewnie z gatunku tatrzańskich;)







