Samochód zimą
Ja zakłądam zimowki na mojego klasyka sam, bo mam na osobnych felgach jak temperatura na dłuższy czas spadnie w okolice 7 stopni celsjusza. NA zimowkach jezdze juz 3 sezon i jest ogroma różnica. Z racji tego, ze moje klasyczne auto ma napęd na tył - zdecywoanie zalecane są zimowki zarówna na oś napedzająca (tył) jak i na oś sterującą (przód). Obecnie nie wyobrażakm sobie jazdy bez opon zimowych.
Z co do konserwacji to nawet nowe auto zarto zakonserwować - będzie służyło dłużej.
Z co do konserwacji to nawet nowe auto zarto zakonserwować - będzie służyło dłużej.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Mariuszu, znajomy, który zajmuje się renowacją zabytkowych samochodów, miał w zeszłym roku w renowacji Jaguara z Belgii. Cudo Biała skóra w środku, orzech i drzewo różane i do tego 12 cylindrów z 12 gaźnikami. Cena katalogowa to prawie 300 tyś euro , to była jakiś unikat z 49 roku. Po niego przyla\eciał z Brukseli samolot a znajomy z niejakim drżeniem serca dostarczył go na Okęcie. Nie bardzo jednak nadaje się na polskie drogi, jest niższy od mojej Lancii . Nie wiem jak jeździ, ale brzmiał baaaaardzo przyjemnie.Może jest do sprzedania.... AKA
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
!4 lat to jeszcze nie zabytek , moja ma 13 i jeszcze jeździ. Syn miał 26 letnią beczkę, to był zabytek i jeździł całkiem , całkiem. Terz zamienił toto na Nissana Cerry - wisienką ma 20 lat i na wiosnę sami będziemy ją renimować. W zasazdie to jeżdzi i nic się nie dzieje ale wygląda na strasznie zapuszczoną.A propos remontu- w Pułtusku znalazło by się kilku niedrogich blaczarzy , a i silnikowców pewnie też, nie ma tu tylko elektyków, naprawdę, znajopmy z Nasielska wszedł na drogę spożycia i ostatnio sam musiałem się zajmować naprawą stacyjki (cena nowej powaliłaby bizona) a elektryki samochodowej to ja się zasadniczo boję. Robiłem już w życiy kapitalny Fiata125p. kilka blacharek, łącznie z malowaniem całego )jeden raz) ale elektryki wolę nie tykać. ]. Ale jak trzeba ...... Tak więc rzecz jest do zrobienia, trzeba się tylko zastanowić nad opłacalnościąAKA
Ja gadałem o remoncie blachy z kumplem Lukiego, który zajmuje się lakiernictwem w Zakopanem. Ale krzyknął mi 200 zł od każdego skorodowanego fragmentu (tzn. wycina chyba ten fragment, wspawuje nowy, gładzi, lakieruje całość itd). A mam takich elementów ze 4, więc łączny koszt wyszedłby zbyt wiele.
Kuzyn za to jest elektrykiem samochodowym, korzystam więc czasem z jego wiedzy (choć zajmuje się głównie komputerami samochodowymi w różnych markach GM i innych).
Kuzyn za to jest elektrykiem samochodowym, korzystam więc czasem z jego wiedzy (choć zajmuje się głównie komputerami samochodowymi w różnych markach GM i innych).
Zmieniłem kapcie na zimowe dzisiaj, stałem przed zakładem oponiarskim 2,5 godziny ale jestem już szczęśliwy. Miałem jechać po południu do Łodzi, jednak warunki pogodowe były niesamowicie ciężkie. Piotrkowskie było jednym wielkim śnieżnym kotłem, autostrada i liczne drogi były nieprzejezdne a tysiące pojazdów tkwiło w makabrycznych korkach.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Tutaj sposób rozliczania jest trochę inny. Umawiamy sie co do ceny i po kłopocie, Albo dochodzimy do porozumienia albo nie. I wtedy szukamy następnego. Czasami zależy to od wielkości samochodu. Malowanie samochodu wielkości Citoena AX łącznie z prostowaniem i szpachlowaniem kilku miejsc wyniosło chyba ok 600 złotych plus farba . Polski akryl to ok 50 - 60 zł za puszkę. Mam kilku znajomych blacharzy i ceny sa podobne. AKA
takie poważne tematy w Hyde Parku...
a mrozik dzisiaj trzymał i znajoma blondi poprosiła czy nie mógłbym jej wymienić płynu w spryskiwaczu.... bo ma letni i jej zamarza, a nie wie jak się wymienia...
ehh troche pracki było haha, po godzince dostarczyłem kluczyki z info , ze powietrze w oponach tez wymieniłem z letniego na zimowe
ps . furka całkiem całkiem;)
a mrozik dzisiaj trzymał i znajoma blondi poprosiła czy nie mógłbym jej wymienić płynu w spryskiwaczu.... bo ma letni i jej zamarza, a nie wie jak się wymienia...
ehh troche pracki było haha, po godzince dostarczyłem kluczyki z info , ze powietrze w oponach tez wymieniłem z letniego na zimowe
ps . furka całkiem całkiem;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Wy mi lepiej powiedzcie dlaczego cieniaski nie lubią wilgoci,zimna i pluchy? Całe lato jeździ toto mało wiele,a jak już poczuje trochę jesiennej aury to zaczyna fochy stroić i nie chce palić na dwie świece tylko na jendą.Ileż ja się nastresowałam w tamtym roku
Normalnie śmiało mogę nazwać się mistrzynią czyszczenia i wymiany świeć 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno
ooooooo...kiedys miałem ciniasa 900.Był wyprodukowany we Włoszech.Kupiłem go od pierwszego właściciela a on z salonu.Był w stani eidealnym.Jeżdziłem nim dwa lata min wjechałem nim zimą na Krowiarki gdyz normalne duze samochody nie razdziły sobie z podjazdem.Zrobiłem nim zimą petle do okoła Tatr.Nigdy nie miałem z nim problemu.Byał niewiarygodnie ekonomiczny i niezawdony bez względu na pogode.Nie robiłem przy nim nic oprócz standardowego serwisu .To był świetny pojazdIwona pisze:Wy mi lepiej powiedzcie dlaczego cieniaski nie lubią wilgoci,zimna i pluchy? Całe lato jeździ toto mało wiele,a jak już poczuje trochę jesiennej aury to zaczyna fochy stroić i nie chce palić na dwie świece tylko na jendą.Ileż ja się nastresowałam w tamtym rokuNormalnie śmiało mogę nazwać się mistrzynią czyszczenia i wymiany świeć
no ja generalnie na mojego też się nie skarżę.Ma kilka...naście minusów ale da się z tym żyć.Natomiast palenie tego rodzaju auta na jedną świecę podczas jesienno zimowej niepogody jest już słynne u mnie w okolicy.Podejrzewam jakąś ukrytą wadę ale jak to ominąć lub przeskoczyć (oprócz sprzedaży auta) nie wiemJacek Venom pisze:To był świetny pojazd
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
-
Jacek Venom
-

- Posty: 1113
- Rejestracja: śr 05 sty, 2005
- Lokalizacja: Kutno




