W Murowańcu nie ma "gleby"!
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
Jak miałem niewiele lat to też nocowałem z Zakopcu.
Obecnie taki przepis uderza w turystów kochających góry a nie mogących zaplanowac urlopu.
Co do cen kwater w Zako... to polemizowałbym że są tańsze, szczególnie w sezonie.
Zgadzam się z Toba że wydłuża sie czas dojscia do schroniska idac z kwatery (srednio 2 godziny dojscie i 2 zejscie) czyli jesteśmy 4 godziny w plecy.
Obecnie taki przepis uderza w turystów kochających góry a nie mogących zaplanowac urlopu.
Co do cen kwater w Zako... to polemizowałbym że są tańsze, szczególnie w sezonie.
Zgadzam się z Toba że wydłuża sie czas dojscia do schroniska idac z kwatery (srednio 2 godziny dojscie i 2 zejscie) czyli jesteśmy 4 godziny w plecy.
No i za Rysia Drągowskiego (jego poprzedników też) taki nocleg dostałeś (w 99% przypadków w łóżku, bo Ryszard nie był chytry i zawsze te jedno lub dwa miejsca trzymał w rezerwie).tomek.l pisze:Interesuje mnie tylko to, że jak będę potrzebował noclegu a nie będę mógł zejść na dół z różnych względów to zgodnie z tym 6 punktem regulaminu taki nocleg dostanę.
Mógłbyś uściślić te "różne względy" powodujące niemożność zejścia (jeśli śmiertelnie zmęczonego Cię dwóch facetów pod ręcę sprowadzi z Zawratu to oczywiście jesteś usprawiedliwiony - ale jaki jest promil szans aby normalny górołaz w takim stanie się znalazł).
Jestem gorszego sortu...
Pojechałam któregoś roku z kumpela w ciemno do Zakopca-był początek sierpnia czyli pełnia sezonu i naprawde nie było problemu ze znalezieniem za spontana fajnej i niedrogiej kwatery praktycznie w centrumhairy pisze:Obecnie taki przepis uderza w turystów kochających góry a nie mogących zaplanowac urlopu.
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Są! Nie wierzę w dobrą realizację tego przepisu o ograniczeniu gleby do wypadków nadzwyczajnych - jeśli założyć, że to właśnie o to chodzi.Janek pisze:Są pytania?
Poza tym twoje zachwalanie noclegów w Zakopanem nijak się ma do rzeczywistych różnic i to zarówno cenowych jak i użytkowych.
Powiadam, ja i tak rezerwuję noclegi w styczniu i mnie to nie dotyka, ale trochę mi żal i zaraz wytłumaczę czego i dlaczego.
Wśród glebowiczów poznałem wielu wartościowych ludzi. Nie ich wina, że nijak nie mogą zaplanować urlopu. Teraz są na "bocznym torze", bo twórca przepisu po prostu ich olał. I ich właśnie mi żal. Pewnie już ich nie spotkam na wieczornym posiadzie w schronisku.
Chrzanić to! Zawsze pozostaje Słowacja.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Grzegorz - tu akurat Hairy ma rację - do/z Murowańca z Zakopanego to te cztery godziny jest. Ale tak jest praktycznie w całej Słowacji - przy sieci i wielkości tamtych schronisk. AndrzejZ, którego o brak znajomości tematu nie można podejrzewać zrobił kiedyś (jeszcze na starym i dobrym www.topr.com.pl) analizę tematu, ż której wynikło, że w polskiej części schroniska są zbędne (co nie znaczy, że nieprzydatne).gb pisze:Nie wiem z czym się zgadzasz - bo ja dalej nie rozumiem tych "4 godzin w plecy".
Jestem gorszego sortu...
Dzwoniłem przed chwilą do Murowańca.
Na recepcji udzielili mi informacji, że jest to wszystko spowodowane stanem technicznym budynku.
Planowany jest remont mniej wiecej w listopadzie i po odnowieniu (wymiana drzwi oraz kilku innych rzeczy) będzie tak jak było.
Straż pożarna wprowadziła taki zakaz - regulamin PPOŻ jest ponad regulaminem PTTK.
Na recepcji udzielili mi informacji, że jest to wszystko spowodowane stanem technicznym budynku.
Planowany jest remont mniej wiecej w listopadzie i po odnowieniu (wymiana drzwi oraz kilku innych rzeczy) będzie tak jak było.
Straż pożarna wprowadziła taki zakaz - regulamin PPOŻ jest ponad regulaminem PTTK.
Wszystkie, które mogą spowodować, że takie zejście będzie niebezpieczne.Janek pisze: Mógłbyś uściślić te "różne względy" powodujące niemożność zejścia
Przede wszystkim pogodowe. Burza, oblodzenie, wichura itp.
Problemy zdrowotne.
Późna pora. Która może kogoś spotkać nie tylko dla tego, że wyjdzie na szlak o 12. Przyczyn niezależnych może być wiele np. śnieg nie był betonem tylko był kopny i zamiast 1h szliśmy 4, przejście oblodzonego szlaku zajeło 4h a nie 1 itd.
I oczywisty fakt, że jest parkowy zakaz chodzenia po zmroku.
Dalej nie chce mi sie tego tłumaczyć bo to jest oczywiste.
chyba na czworakach.Janek pisze:do/z Murowańca z Zakopanego to te cztery godziny jest.
nie wnikajac w motywacje turystow kochajacych gory i innej podejrzanej moralnie gawiedzi - pewnie przyszedl strazak, skontrolowal drogi ewakuacyjne, gasnice i inne pierdoly, stalo sie i bardzo dobrze.
juz nie wspomne o fakcie, ze droga do Brzezin mozna zejsc w kazdych warunkach.
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
Oj to przepraszam gb chyba jestem po podróży niewyspana
Długich tras jest sporo tylko trzeba mieć też na uwadze cięzki plecak.Mozna sporo znaleźć jeśli oczywiście nie przeszkadza komuś cały dobytek
Sama tak na razie nie zrobiłam ale może kiedyś...
Ja w tym roku też miałam spać w Murowańcu ale brak miejsc uniemożliwił mi to.Znalazłam kwaterę w Zakopcu blisko dworca.Wlaściciel mowi że jesli np ktoś wyjdzie przed 8 w pokoju to zdarzy obrócić nawet Orla podobno-tak mi ten wlasciciel opowiadał
Długich tras jest sporo tylko trzeba mieć też na uwadze cięzki plecak.Mozna sporo znaleźć jeśli oczywiście nie przeszkadza komuś cały dobytek
Ja w tym roku też miałam spać w Murowańcu ale brak miejsc uniemożliwił mi to.Znalazłam kwaterę w Zakopcu blisko dworca.Wlaściciel mowi że jesli np ktoś wyjdzie przed 8 w pokoju to zdarzy obrócić nawet Orla podobno-tak mi ten wlasciciel opowiadał
Oczywiście, że sprawny turysta zdąży wychodząc z Zakopanego przejść całą OP... a jak ktoś nie lubi pośpiechu to wystarczy wyjść nie o 8, tylko o 5. Cała ta "afera" jest o nic - z Murowańca do Kuźnic jest naprawdę blisko i chyba każdy "spóźniony" turysta jest w stanie przejść ten kawałek. W przypadku prawdziwych wypadków, schronisko na pewno nie odmówi awaryjnego noclegu, a właściciele na pewno odróżnią takich pechowców od ludzi, o których wspominał Janek.
To jest suma niekorzystnych okoliczności - np. mieszkasz na Ustupie, uciekł ci autobus lub busik, szukasz po kioskach mało chodliwej marki papierosów, które ty akurat ty palisz, poznałeś po drodze świetną ale niezbyt szybką dziewczynę itd itd.tomtom pisze:Janek napisał(a):
do/z Murowańca z Zakopanego to te cztery godziny jest.
chyba na czworakach.
Wzruszające...tatromaniaczka pisze:Znalazłam kwaterę w Zakopcu blisko dworca.Wlaściciel mowi że jesli np ktoś wyjdzie przed 8 w pokoju to zdarzy obrócić nawet Orla podobno-tak mi ten wlasciciel opowiadał
Jestem gorszego sortu...
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
Brednie! Przed moim ostatnim wyjazdem w Tatry, napisałem maila do Przemysława M. z Murowańca z zapytaniem właśnie o miejsca w pokojach oraz podłogę (dotyczyło to ewentualnej rezerwacji) i oto jaką otrzymałem odpowiedź:hairy pisze:Obecnie taki przepis uderza w turystów kochających góry a nie mogących zaplanowac urlopu.
I dokładnie tak jest! Będziesz w schronisku wcześniej - jak ja ostatnio - masz miejsce w pokoju (w świetle obecnych przepisów, czytaj: w schronisku). Oznacza to, że ktoś kto nie potrafi wcześniej zaplanować wypadu, nie jest od razu spisany na nocowanie w Zakopcu czy w popularnych krzokach...Na kązdy dzień mamy pozostawioną pulę miejsc nie podlegających rezerwacji - czyli miejsca każdego dnia posiadamy i tu liczy się godzina przybycia do schroniska.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 31609.html
pozornie odległe ale to ta sama "branża".
Nie wyobrażam sobie ewakuacji schroniska w wypadku pożaru z takim przepełnieniem jak bywa obecnie przy "podłodze" i zupełnie nie wiem co tu może dać remont - drugą klatkę schodową dobudują w Murowańcu?
pozornie odległe ale to ta sama "branża".
Nie wyobrażam sobie ewakuacji schroniska w wypadku pożaru z takim przepełnieniem jak bywa obecnie przy "podłodze" i zupełnie nie wiem co tu może dać remont - drugą klatkę schodową dobudują w Murowańcu?
Jestem gorszego sortu...
Zgadza sie ale w sezonie bez rezerwacji możesz przekimać jedną noc.
Jeżeli chcesz zostać na drugą musisz kiblowac do 10 (o tej godzinie kończy sie doba w Murowańcu) zameldować sie i około 10.30 wyjśc na szlak.
I tak codziennie.
Jak rozmawiałem w dniu dzisiejszym z recepcją, maja codziennie minium 40 łóżek wolnych o godzinie 10 rano.
Więc kto pierwszy ten lepszy.
Jeżeli chcesz zostać na drugą musisz kiblowac do 10 (o tej godzinie kończy sie doba w Murowańcu) zameldować sie i około 10.30 wyjśc na szlak.
I tak codziennie.
Jak rozmawiałem w dniu dzisiejszym z recepcją, maja codziennie minium 40 łóżek wolnych o godzinie 10 rano.
Więc kto pierwszy ten lepszy.
Każdy przyzwoity hotelarz by umarł ze śmiechu. Ten system natychmiast sprzyja znakomicie wypełnieniu podłogi co do ostatniego centymetra. No i o to chyba chodziło.hairy pisze:Zgadza sie ale w sezonie bez rezerwacji możesz przekimać jedną noc.
Jeżeli chcesz zostać na drugą musisz kiblowac do 10 (o tej godzinie kończy sie doba w Murowańcu) zameldować sie i około 10.30 wyjśc na szlak.
I tak codziennie.
Jak rozmawiałem w dniu dzisiejszym z recepcją, maja codziennie minium 40 łóżek wolnych o godzinie 10 rano.
Więc kto pierwszy ten lepszy.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Zaczynam przypuszczać, że chodzi póki co o zupełnie inną kwestię...Janek pisze:Każdy przyzwoity hotelarz by umarł ze śmiechu. Ten system natychmiast sprzyja znakomicie wypełnieniu podłogi co do ostatniego centymetra. No i o to chyba chodziło.
Pogoda ostatnio nie sprzyjała przyjazdom na zarezerwowane miejsca. Pewnie sporo wolnych łóżek było. Jak zwykle jest spora grupa "czekaczy" na stan zapełnienia łóżek i wtedy zaczyna się sprzedawanie podłogi.
Przy utrzymującej się dłużej kiepskiej pogodzie dochodzi do tego, że wolne łóżka są do samej ciszy nocnej i... podłogi się nie kupi. Jasne, że dzierżawca chce najpierw sprzedać wszystkie łóżka, a dopiero później kupczy podłogą.
Coś mi się widzi, że to wszystko "pic na wodę fotomontaż" - zwykłe zagrywki dla sprzedaży droższego produktu. To wszystko już było i pewnie jeszcze nie raz się powtórzy.
Mamy środek lipca - sezon w pełni, a Hairy pisze, że dziś o 10-tej rano w Murowańcu było 40 łóżek wolnych i tak jest codziennie. Toż to sen jakiś! Raj dla turystów, ale i koszmar dla czyhających na tańsze o kilka złotych nocowanie. Mam nadzieję, że to o to chodzi...
Inna sprawa, że ewentualna konieczność nocnej ewakuacji schroniska przy zaglebionych korytarzach a bywało i schodach, to chyba tylko przez okna...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
I to powinno przesądzić. Ile złamanych nóg i rąk? Ilu zadeptanych w popłochu. Czy przykład tego koncertu w hali Stoczni Gdańskiej nie powinien przerażać.Zygmunt Skibicki pisze:Inna sprawa, że ewentualna konieczność nocnej ewakuacji schroniska przy zaglebionych korytarzach a bywało i schodach, to chyba tylko przez okna...
Pan Ryszard Drągowski żyje i podobno jest w dobrej formie. Może by go tak zapytać jak przyzwoicie prowadzić schronisko?Zygmunt Skibicki pisze:Jasne, że dzierżawca chce najpierw sprzedać wszystkie łóżka, a dopiero później kupczy podłogą.
Spędziłem w Murowańcu wiele tygodni i wiem dobrze jakie stosowano metody sprzedaży miejsc. To nic trudnego - zna je dobrze każdy hotelarz na zachodzie, któremu zależy na dobrej opinii o swoim interesie.
Jestem gorszego sortu...



