z przewodnikiem lub bez...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

z przewodnikiem lub bez...

Post autor: zgaga100 »

Przy okazji watku "zdobycie wszystkich szlakow" pojawily sie zdania, ze niektorzy z Was byli na szczytach dostepnych jedynie z przewodnikiem - np. na Gerlachu. Moze po skompletowaniu szczytow dostepnych znakowanymi szlakami (lub rownolegle) warto wybrac sie na te dostepne jedynie "za oplata". Macie moze jakis ranking, dokad chcielibycie pojsc w pierwszej kolejnosci z przewodnikiem i dlaczego? Oprocz oczywiscie Gerlacha, bo najwyzszy. Pozdrawiam
Giaur

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 13 lis, 2004
Lokalizacja: Rzgów
Kontakt:

Post autor: Giaur »

W tym roku planuje - na pewno Gerlach, dlaczego chyba wiadomo - łaże kilka lat po tych biednych Tatrach, a jakby nie było, Gerlach najwyższy jest, więc chyba można to nazwać pewnym ukoronowaniem tych wycieczek ;).

Poza tym bardzo bym chciał na Łomnice. Czemu? Byłem kiedyś na Łomnickim Plesie, spojrzałem na szczyt, na którym co minutę zmieniała się pogoda i powiedziałem sobie, że tam wejdę. A że uparty bardzo jestem to wejde ;) Wyjścia nie ma.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Zdecydowanie Mięguszowiecki Wielki na pierwszym miejscu...takie mam marzenie :)
Jancar

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 02 lis, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jancar »

W przewodniku Nyki po Tatrach polskich odnaleźć można taki oto wykaz dróg, dostępnych pod warunkiem wynajęcia przewodnika (przepraszam za kiepską jakość skanu).

Obrazek

Większość z tych dróg to raczej niezły hardcore ale chyba dla turysty (nie-wspinacza) też by się coś znalazło. Jak byście określili skalę trudności tych przejść? ...chociaż w przybliżeniu.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Wydaje mi się, że drogi te pokonuje się bez specjalistycznego sprzętu. Tak więc są to de facto wejścia turystyczne, a nie taternickie.

MiG
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Wspomniane Swinica, Kozi, Zamarla, Mnich i Zadni Mnich to raczej latwe ale jednak drogi taternickie. Stopnien trudnosci bodaj II - III. Z racji sporej ekspozycji nie zas trudnosci wymagana jest pelna asekuracja (lina, uprzaz, kask) ktora klientowi ma zapewnic przewodnik. Z powyzszej listy chyba najbardziej podoba mi sie przejscie Mieguszy oraz Zadni Mnich. Pozdrawiam.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Sorry, nie wczytałem sie dokładnie :) Np. "Świnica-filar" ma swoją wymowę :) Bardziej mi chodziło o trudności techniczne niż ekspozycję. Sądziłem zresztą, że te trasy, z którymi się ogłaszają to są w stylu wejścia na Gerlach. A przewodnik zapewnia cały sprzęt?

MiG
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Przydatna jest skala trudności szlaków turystycznych stosowana w przewodnikach Zwolińskiego i Szczerby. Trudność szlaku jest podana przy optymalnych warunkach atmosferycznych, w razie opadów deszczu, czy śniegu może ulec zwiększeniu. Przedstawia się ona następująco:
I - bez trudności (odpowiada w przewodniku Paryskiego 0-). Nie wymaga zasadniczo użycia rąk, np. Zawrat z Dol. Pięciu St. Pol.
II- łatwo (Paryski 0). Ręce potrzebne są do utrzymania równowagi, np. Świnica.
III - nieco trudno (Paryski dolna granica 0+). Ręce potrzebne są do wspinaczki. Umiarkowana ekspozycja. Np. Orla Perć (wg Zwolińskiego III i miejscami IV, moim zdaniem w całych Tatrach nie ma na szlakach znakowanych miejsc o IV stopniu trudności. III a IV to jest ogromna różnica).
IV - trudno (Paryski górna granica 0+). Zwiększona ekspozycja. Potrzeba wyszukiwania chwytów i stopni w terenie eksponowanym. Np. Lodowy, Ganek, Mięguszowiecki Wielki Drogą po Głazach. Moim zdaniem jedno najtrudniejsze miejsce na Gerlachu (głaz na trawersie poniżej grani) jest w stopniu IV. Przewodnicy stosują linę, wg mnie w normalnych warunkach nie jest ona konieczna.
V- bardzo trudno (Paryski I). Wymagana najwyższa umiejętność turystycznego wspinania się. Duża ekspozycja. Na ogół niezbędne użycie liny i innego sprzętu do asekuracji. Np. Staroleśny, Durny, Mieguszowiecki z Kotła. Na V kończy się skala Zwolińskiego-Szczerby.

Powyżej I u Paryskiego zaczynają sie trudnosci dróg typowo taternickich, z użyciem liny, zasadniczo niedostępnych dla turystów. I tak:
WHP II - np. Mnich przez płytę, jedno najtrudniejsze miejsce turystycznej drogi Jordana na Łomnicę (przejście przez eksponowany węgieł), Gerlach drogą Martina (granią od Polskiego Grzebienia), najłatwiejsze wejście na Batyżowiecki (I albo II). Być może mogą sobie pozwolić na to niektórzy turyści pod opieką doświadczonego przewodnika.
WHP III - np. Ostry Szczyt najłatwiejszą drogą (kominem Englischa).
Ale dalej jest już hardcore:
WHP IV - np. najłatwiejsze wejście na Wschodni Szczyt Wideł (najtrudniej dostępny szczyt w Tatrach).
WHP V - np. Zamarła Turnia pd. ścianą drogą klasyczną.
WHP VI - np. przewieszka w żlebie Drege'a między Skrajnym a Pośrednim Granatem.
...
WHP IX- - np. wariant R na wsch. ścianie Mnicha w sposób klasyczny, jedna z najtrudniejszych ekstremalnych dróg w Tatrach (życzę powodzenia :-) )

Niektóre podane przez Nykę drogi są typowo taternickie, np. Zamarła drogą klasyczną, to WHP V, sto lat temu uważana za najtrudniejszą drogę w Tatrach. Podobnie uskok Niebieskiej Turni jest w stopniu WHP V. Filar Świnicy to WHP II-III. Grań Kościelców to WHP II.
Nyka podaje też drogi turystyczne: Cubryna i Niżne Rysy to WHP 0-0+,a u Szczerby II-III. Zadni Mnich to WHP I, a Szczerby V. Inne podane trogi w rejonie Gąsienicowej są typowo taternickie.
Sądzę, że Szczerba niekiedy zawyża trudność szlaków znakowanych, a czasem zaniża trudność dróg nieznakowanych.

Jestem przekonany, że jest spora różnica w trudności najtrudniejszych szlaków znakowanych (np. Orla Perć), a szlakami nieznakowanymi (np. Ganek). W szczególności istnieje duże ryzyko pobłądzenia w razie pogorszenia się widoczności. Opieka przewodnika może się okazać niezbędna nie tylko ze względu na trudności techniczne, ale przede wszystkim orientacyjne.

Pozdrawiam
Paweł
Ostatnio zmieniony pn 15 lis, 2004 przez pawelpp, łącznie zmieniany 1 raz.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

pawelpp - dzieki za przedstawienie klasyfikacji drog.

Zastanawialem sie nad Zamarla - Nyka nie precyzuje, ktoredy prowadzi klasyczna droga - czy wlasnie przez poludniowa sciane. Wowczas faktycznie z podanych drog ta bylaby najtrudniejsza. Dla taternika nic szczegolnego, zas dla turysty calkowity hardcore.

Na Zamarla mozna rowniez wejsc od Orlej Perci i jest to najlatwiejszy sposob.

Czy chcac isc na inna droge (spoza wykazu) z przewodnikiem w Tatrach Polskich jest to zabronione? Czy na Slowacji istnieje podobne zestawienie drog, na ktorej moga prowadzic ichni przewodnicy? Zawsze wydawalo mi sie, ze mozna wybrac sie na dowolny szczyt, byle tylko przystal na to przewodnik. Co innego kondycja i umiejetnosci turysty - te moga na jakies wejscie byc niedostateczne.
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Klasyczna droga na Zamarłą prowadzi pd. ścianą. Można wejść też turystycznie od Zmarzłej Przełęczy, ale ponoć wcale nie jest to takie łatwe. W Polsce istnieje pokazany powyżej oficjalny spis dróg dostępnych dla nie-taterników z przewodnikami, w Słowacji chyba takiego spisu nie ma. Podaję typowe drogi w Tatrach Słowackich, na których oferują swoje usługi przewodnicy:
- Gerlach przez Próby. Jeszcze dwa lata temu prowadzano turystów na Gerlach drogą Martina (granią od Polskiego Grzebienia), ale nie wiem jak, bo to droga z wieloma miejscami II wg skali WHP, może są obejścia.
- Lodowy Szczyt i Lodowa Kopa przez Konia z Dol. Pięciu St. Sp.
- Łomnica z Przeł. Łomnickiej (najtańsza i piękna wycieczka).
- Łomnica z Dol. Pięciu St. Spiskich drogą Jordana (bardzo trudne, jest też miejsce WHP II, ale tylko jedno).
- Baranie Rogi.
- Kieżmarskie Szczyty od Łomnickiego Stawu.
- Pośrednia Grań, chyba z Dol. Pięciu St. Sp. Ławką Dubkego.
- Wysoka z Wagi.
- Ganek, często wraz z Rumanowym i Żłobistym.
- Jaworowy Szczyt z Dol. Staroleśnej.
- Staroleśny Szczyt (ponoć najtrudniejsza wycieczka)
- Wielkie Solisko z Dol. Furkotnej.
- Hruby Wierch i Furkot z Dol. Młynickiej lub Furkotnej.
- Szatan z Dol. Młynickiej.
- Kołowy Szczyt.
- Durny Szczyt (bardzo trudny dla turysty pod kazdym względem).
Przewodnik zabiera maksymalnie od 3 do 5 osób, w zależności od trudności szlaku. Kosztuje mniej więcej 150-200 zł na osobę, w zależności od wybranej drogi.
Są rejony Tatr Polskich i Słowackich nieudostępniane w ogóle turystom i taternikom, np. Wołoszyn, Koszysta, Miedziane, Tatry Bielskie, Tatry Zachodnie poza szlakami.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Polecam strone http://www.tatraguide.sk/cennik_leto.php a tam jest info, ze na Starolesny moga isc z przewodnikiem 3 osoby zas np. Durny 2 zatem chyba Starolesna az takim hardcorem nie jest? Powiedz Pawle, na ktore szczyty z powyzszej listy wchodziles i ktora trasa najbardziej Ci sie spodobala?
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Trudno oceniać trudność drogi po liczbie uczestników zabieranych przez przewodnika. Na Staroleśnym nie byłem i sugeruję się opisem szlaku, a poza tym mam do tego szczytu stosunek emocjonalny, bo go lubię
Polecam wycieczkę na Gerlach (opis zamieściłem w oddzielnym wątku). Byłem jeszcze na [...] (Ustawa o kontroli publikacji i widowisk...) ;-)
Jancar

-#1
Posty: 33
Rejestracja: wt 02 lis, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jancar »

Pawle! Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Dobrze, że podawałeś przykłady dróg przy kolejnych stopniach skali trudności.
Jak rozumiem, szczegółów dotyczących poszczególnych dróg najlepiej szukać u pana Paryskiego? :think:
pawelpp pisze:Są rejony Tatr Polskich i Słowackich nieudostępniane w ogóle turystom i taternikom, np. Wołoszyn, Koszysta, Miedziane, Tatry Bielskie, Tatry Zachodnie poza szlakami.
No właśnie... a moim marzeniem jest przejście całej grani głównej Tatr Zachodnich, z noclegami na grani lub w jej pobliżu. Nie ukrywam, że o Wołoszynie i Miedzianym też myślałem. Zakazy zakazami, a człowieka i tak ciągnie Obrazek
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Veni, vidi, vinci. Przeszedłem, etapami oczywiście, prawie całą główną grań Tatr Zachodnich, miejscami nawet zimą. Nie wchodziłem tylko na Ciemniak przez Rzędy z Przeł. Tomanowej. Tyle że nieznakowany odcinek przebyłem w towarzystwie sympatycznego kompana, który z racji pracy dla telewizji, miał pozwolenie z TPN. Wopiści ówcześni nie omieszkali tego sprawdzić. :-)
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

Wejscie na Gerlach faktycznie wspominam jako ciekawe, choc jednak daje sie zauwazyc ruch na tej trasie. Oprocz nas szlo jeszcze pare innych grup z przewodnikami, pomimo nie najlepszej pogody. Na paru innych szczytach bylem "po drodze" a akurat nie bylo przewodnika ;) Zatem tez widze roznice i czasem warto wydac kase. A pamieta sie to gdzie byly trudnosci, zatem podejrzewam Pawle, ze wchodziles jednmak na Lomnice Jordanka...
pawelpp

-#3
Posty: 120
Rejestracja: wt 26 paź, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pawelpp »

Jordanka jest sławna, bo uchodzi za najtrudniejszą drogę turystyczną w Tatrach i są dokładne opisy, zwłaszcza tego węgła.
Nie chciałbym stwarzać wielce niekorzystnego wrażenia, że byłem tam, gdzie nie byłem.
Na Łomnicę jednakowoż wszedłem, bynajmniej nie przez Jordankę, ani przez Miedziane Ławki tylko przez Płaczkę Emericzy'ego. Obiecałem butelkę znakomitego wina pewnemu przewodnikowi, który zaprowadziłby mnie którąś z tych dróg. Ale dotąd nie mieliśmy okazji. Wino leży i dojrzewa.
zgaga100

-#3
Posty: 242
Rejestracja: czw 29 sty, 2004

Post autor: zgaga100 »

A juz myslalem... :) Zatem zycze co rychlejszego skosztowania tegoz trynku, nie bez powodu oczywiscie!
ODPOWIEDZ