I widzisz? Jak tylko przycisnąć konkretami, to robisz uniki.lukas_12 pisze:stary, przenośnia, nie zaprzeczysz, że "występujesz" często w sieci.
Znaczy ta moja niby "demagogia" to jest twoja przenośnia?
Mam prośbę, jeśli mogę, stosuj mniej napastliwe przenośnie, ok? Nie to, żebym czuł sie "pomnikiem", ale tak jakoś przykro mi się w pierwszej chwili zrobiło.
Tak konkretnie, to można moje posty znaleźć na pięciu forach, z czego na trzech dawno już nie pisałem. Do stu jeden... daleko dość, nie sądzisz?
A jednak, nie do końca to była przenośnia, tak?Po pojęciem demagogii rozumiem, że lubisz swoimi odpowiednio z manipulowanymi przykładami udawadniać swoje tezy, jedno ze zdań w definicji demagogii brzmi "stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów." - i to było moją myślą przewodnią.
A gdzie widzisz "nielogiczność" tej mojej wyliczanki, bo to ją obrzuciłeś epitetami? Że argumenty były przekonywujące, tego nie neguję. Żeby jednak na podstawie połowy definicji przyklejać etykietkę, to chyba przesada, nie uważasz?
Rozumiem, rozumiem. Czego i tobie życzę...sam stosujesz kwieciste formy wypowiedzi a udajesz, że nierozumiesz o co mi chodzi, kotkiem się nie czuję, młotkiem tym bardziej.





