dawid91 pisze:znajdą sie tacy co pojdą na orla perc bez sprzętu i bedą sie trzymać lin tak jak kiedyś łańcuchów
dawid91 pisze:I znowu będą wypadki
I tu jest wielkie zadanie edukacyjne dla TPN i TOPR i uwaga - DLA MEDIÓW. Teraz im ratownicy ładnie pokazali o co w tym wszystkim biega na tych warsztatach i już nie są tacy ciemni to niech nagłaśniają co trzeba, a ludzie będą się powoli przekonywać do tego rozwiązania.
Sam przyznaję, że osobiście nie potrafię sobie wobrazić jak ta cała masa potencjalnych turystów na tym szlaku w nowym kształcie ma s\zostać wyedukowana w zakresie asekuracji na via ferratach, ale wierzę, że sa w tym kraju ludzie o znacznie większej niz moja wyobraźni i zdolnościach edukacyjno-organizacyjnych i sobie z tym poradzą.
Ten ruch jednokierunkowy to jakiś taki półśrodek bezpieczeństwa, bo oczywiście w jakimś tam stopniu większa bezpieczeństwo, bo nie będzie mijanek...Ale prawda jest taka - przechodziłem ten szlak wielokrotnie na wiele mozliwych sposobó i nigdy nie mijałem się z nikim w eksponowanym miejscu, a już absolutnie nigdy na łańcuchach, bo na szczęście w narodzie nie zanikł jeszcze zwyczaj przepuszczania ludzi na łańcuchach i ustępowania sobie pierwszeństwa (rodzi to oczywiście kolejki, no ale nie ma anarchii na szczescie). Naprawde nie chce się wymądrzać, bo nie znam dokładnie okoliczności ostatnich wypadków śmiertelnych na OP, ale z tego co mi się o uszy obiło żaden z ostatnich wypadków śmiertelnych nie był spowodowany mijaniem się turystów eksponowanym miejscu tak,że nie było miejsca i ktoś spadł. Dziewczyna ze złamaną miednicą (chyba jednak nie przezyła) z listopada zeszłego roku spadła ze względu na obodzenie (które z resztą jest normalne o tej porze roku), a ten chłopak z kwietnia tego roku szedł w rakach i wyjechał ze śniegiem tak samo jak ja wtedy na granatach ( z resztą nasze wypadki były dzień po dniu). Tyle,że on nie miał tyle szczęścia co ja, gdyż mój lot miał 6-7m, a jego chyba z 200! ale znowu nie miało to nic wspólnego z mijaniem się na tym szlaku, ale z warunkami atmosferycznymi, które są bardzo trudne tam zarówno w listopadzie jak i w kwietniu-maju.